- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1381 Culés
Gorące dyskusje
QQL5
0
No i część SAFE pójdzie na rzecz Ukrainy.Powie mi ktoś dlaczego mamy spłacać kredyt za... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
TR3YWAY
1
Kumpel lat 30, ogarnięty, dobrze wyglądający, a jego największym marzeniem jest związek z... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
gumaz
4
https://x.com/DudekPL4/status/2065364735575351595no zapraszam do rozmowy.
20 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1381 Culés
3
Co oznacza wczorajsza KATASTROFA?
Mija doba od haniebnej porażki i cały czas nie można dojść do siebie. Może potrzeba więcej czasu, rzeczowych i konkretnych wyjaśnień od zarządu, ale także , a może przede wszystkim słów przeprosin ze strony naszych piłkarzy. Ale do rzeczy.
1. Kompletna utrata wizerunkowa.
Bardzo ważna i istotna z kilku powodów. Po pierwsze, która znana firma wyłoży poważną kwotę, za reklamę swoich produktów, drużynie która od kilku lat ociera się o kompromitację i staje się twarzą porażki ? Czy można dzisiaj utrzymać drużynę bez ogromnych wpływów z reklam? Śmiem wątpić, zwłaszcza przy obecnej sytuacji związanej z korona wirusem i brakiem wpływów z biletów ,turystów odwiedzających klubowe muzeum itp. Może i można ale na poziomie środka tabeli raczej.
Czy po takiej historii są jeszcze na transferowym rynku piłkarze chętni do gry w tak skompromitowanej drużynie? Mam na myśli piłkarzy młodych, utalentowanych.
Oni będą chcieli grać w ekipach walczących o najwyższe cele. Czy obecna Barcelona zapewni im ten komfort? Odpowiedź jest niestety negatywna. Być może z angażem nowego trener będzie podobnie.
2. Upadek sportowy.
Nie tylko ja pisałem od dłuższego czasu o spadającej jakości gry naszego zespołu. Niestety. Jak mówił Lenin "pożyteczni idioci " co prawda w innym kontekście, potrafili zafałszować rzeczywistość i każdy ciut lepszy moment uznawali za światełko w tunelu i że teraz to już wszystko cacy i wspaniale. Każdy piszący inaczej uznawany był za wariata i" sezonowca." To my kibice. Ale mam nieodparte wrażenie że tak samo działo się w zarządzie, sztabie szkoleniowo trenerskim. Najgorsze, to uwierzyć własnej propagandzie i mieliśmy chyba z tym faktem do czynienia.
Jest wiele czynników mających wpływ na jakość gry. Powiem, że dla mnie bardzo istotne jest przygotowanie fizyczne. I tu leżymy na łopatkach. Niezliczona ilość kontuzji, widoczna słabość fizyczna, świadczy że sztab medyczny to tylko chyba tabliczka na drzwiach do pani pielęgniarki. Normalne jaja. Wystarczyło popatrzeć na naszych rywali. Być może wczorajsza dominacja Bayernu jest niewiarygodna, ale po prawdzie, nawet w lidze były mecze gdzie nasz team miał siłę na 35 min. Kwestia wieku? Nie sądzę. Przecież są piłkarze po trzydziestym roku życia i zasuwają jak
młode byczki. Cud natury? Bzdura. Pełen profesjonalizm, na sali siłowni, w domu. Tak się buduje wytrzymałość, siłę szeroko rozumianą formę. Piłkarze Bayernu wyglądali jakby założyli za małe koszulki. Nie dziwmy się potem że wybiegali 9 km. więcej. Po prostu mieli siłę. W każdej drużynie potrzebny jest jeden wirtuoz fortepianu, ale musi być dziewięciu do targania tego fortepianu. My mieliśmy i może mamy takiego wirtuoza, brak nam niestety tragarzy. Znaczy mamy. Kupujemy wydajemy mnóstwo pieniędzy, na zawodników którzy są nieprzydatni, ale mają cwanych menadżerów, podpisują takie kontrakty które są dobre tylko dla zawodników. Potem śmieją się w twarz zarządowi . Nie poddaję się leczeniu, robią co chcą, normalny kabaret.
Rozpisałem się, bo szlag mnie trafia. I to nie od wczoraj. Mam nadzieję , że naprawdę sięgnęliśmy dna. I oby za rok ktoś boleśnie nie zapukał od spodu.