- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1337 Culés
Gorące dyskusje
DariaFCB
77
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
41 odpowiedzi
maroon
5
@Faro Mijają wieki, a ludzkość nie zmienia się nawet odrobinę. Niczym średniowieczne pogromy.... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1337 Culés
6
„Kiedy miałem 14 lat, zostawiłem rodziców, aby dołączyć do ośrodka treningowego Genk. Na pierwszym roku wylądowałem w dużej szkole z internatem, w której musieliśmy sypiać po kilka osób w jednym pokoju.
Na szczęście na drugim roku trafiłem do rodziny zastępczej, ale sprawy nie poszły zgodnie z planem. Myślałem, że wszystko jest w porządku, moi przybrani rodzice nigdy nie musieli chodzić do szkoły z powodu problemów naukowych lub dyscyplinarnych. Z końcem roku szkolnego pożegnałem się z nimi, nie wiedząc, co się wydarzy.
Gdy wróciłem do domu, rodzice byli smutni, płakali, pytałem „co się stało?” i wtedy powiedzieli mi, że moja rodzina zastepcza nie chce mnie już u siebie. Zapytałem ich dlaczego, a oni powiedzieli, że to „z powodu tego, jaki jestem”. Nie zrozumiałem. „Trudno Cię sprecyzować, jesteś bardzo spokojny. Masz problemy z interakcją z innymi dziećmi. Jesteś bardzo wstydliwy, ale oni po prostu uważają Cię za trudne dziecko ”.
Nie jest miło to ułyszeć, gdy masz 15 lat, nie mogłem zrozumieć dlaczego przybrani rodzice nawet się ze mną nie pożegnali. Tego dnia godzinami kopnąłem piłkę o ścianę. Wmawiałem sobie, że wszystko będzie dobrze, że za kilka miesięcy będę w pierwszej drużynie i nie będę już doświadczał porażek.
Kiedy wróciłem po lecie byłem w drugiej drużynie i powiedziałem rodzicom, że za dwa miesiące będę w tej pierwszej. Trenowałem jak szalony, miałem w sobie ogień. To było tak, jakbym zwariował. Pamiętam, że graliśmy w piątek wieczorem i trener posadził mnie na ławce. Wszedłem w drugiej połowie i strzeliłem pięć goli. Ten dzień zmienił moją historię w klubie i dołączyłem do pierwszej drużyny.”
~ Kevin De Bruyne!
0
@pinasmeister piękne, czy prawdziwe?
0
@pinasmeister może źródło byś dał, bo podwaliłeś to z jednej strony na fb, a nawet nie napisałeś źródła
1
@pinasmeister To teraz sobie tamta rodzinka pluje pewnie w brodę, bo myślę, że po latach Kevin bym sypnął groszem w podzięce ;)
1
@pinasmeister Jak prawdziwe, to Kevin jest kozakiem.
0
@bartoszekkk Gazeta wyborcza :)