La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 990 Culés

6

Jeżeli się zastanawiacie skąd tak mało u Nas przypadków odnotowanych zachorowań to przytoczę mój przykład. W sobotę razem z żoną odczuwam lekkie zmęczenie plus lekki kaszel. W poniedziałek dochodzi lekka gorączka plus lekki ból gardła. Pracujemy razem zdalnie, więc jakieś biedy nie ma. Siedzimy na dupach, pracujemy, zapasy jakieś są, nie wychodzimy. Żonie objawy ciut ustępują, mnie natomiast w środę dopada mega kaszel, taki dławiący, czasem ciężko mi oddech złapać. Dzisiaj jest już 5 dzień od wystąpienia objawów, więc może wypada gdzieś zadzwonić, poradzić się, tak dla spokoju ducha. Po kilku telefonach ( dokładnie 4 bo ciągle mnie gdzieś przekierowywali ) dostałem zapewnienie, że ktoś do mnie zadzwoni. Faktycznie, dzwoni lekarz i robi background. Wychodzi na to, że może objawy mam niepokojące to jeżeli nigdzie nie podróżowałem to mogę być spokojny, żebym siedział w domu i pił syropek (cudowna telefoniczna diagnoza) Troszkę zdezorientowany myślę, że no dobra może nie mam tego gówna, ale może mam zapalenie oskrzeli albo inne badziewie bo kaszlę już jak gruźlik. Do przychodni się nie umówię ze względu na innych ludzi bo może jednak to mam i nie chcę rozsiewać tego wszem i wobec, a jeszcze do trumny się nie kładę. Jest jeszcze ranek, więc może uda mi się wyrobić przed robotą (najwyżej żona pomacha myszką ) i jadę autem do zakaźnego, żeby mi ten test chociaż zrobili. Na izbie przyjęć rozmawiam z miłą Pani doktor i opowiadam moją historię. I tutaj całe sedno mojego wywodu, jeżeli ktoś dotrwał. Testy są robione tylko osobom, które są przyjmowane do szpitala, a mnie nie przyjmie, bo przecież mój stan nie jest zły. Kumam - nie umieram, chodzę i pracuję z domu, ale chce pójść do lekarza w mojej przychodni bo zaraz płuca wypluje, a syropki, herbatki, czosnek, pastylki i witaminki nie działają, a nie chcę bez potrzeby zarażać ludzi, którzy tam będą. Nie wiem nawet czy mogę się umówić nie mając kwitka, że nie jestem nosicielem. Informuje mnie, że to od niej nie zależy i takie są procedury, że chciałaby móc robić testy i wypuszczać ludzi do domu na kwarantannę, gdzie mogliby oczekiwać na wynik, ale nie ona o tym decyduje. Widzę, że Pani jest głupio, więc też już nie chciałem jej męczyć buły i wracam do domu. Ostatni pomysł to apteka chociaż też tam kręcić się nie chciałem skoro mam objawy praktycznie wszystkie tego wirusa. Znów babce opowiedziałem całą moja przygodę i mówię, żeby chociaż mi przepisała coś mocniejszego na ten kaszel i duszności. Dostałem jakiś niby syrop mocarz i kupiłem jakiś nebulizator do inhalacji. Pewnie nie umrę, pewnie się też trochę nakręcam, ale rzadko choruje, a jak już to po domowych sposobach jestem zdrów po 3-4 dniach. Na razie dalej siedzę na dupie, inhaluje się i czekam co będzie dalej. Jak do poniedziałku mi się pogorszy to pojadę tam znów i padnę przed drzwiami, może mnie ktoś wtedy przebada, a tak na poważnie i kończąc, to pewnie chorych jest w tym momencie pewnie ponad tysiąc, tylko za bardzo nie ma jak tego sprawdzić, co widać po moim przykładzie.

0

@usztafik
Bo to sie robi inaczej. Jak ja dzwonilem z objawami, to tez mnie zlali, jak zadzwonilem za drugim razem i powiedzialem ze mialem kontakt z ludzmi zarazonymi to odrazu mnie przyjeli na liste. Mow,że miales kontakt i pracujesz z ludzmi,ktorzy czesto podróżowali. Działa.

konto usunięte

4

@usztafik Mówili żebyś siedział w domu a jedziesz, i chcesz na żądanie test, świetne :) Nie ma testów żeby robić dla każdego, a zakażonych może być kilka tysięcy, tylko nie mają objawów. Radzisz sobie w domu to tam zostań, jak będzie gorzej i gorzej to wtedy się staraj o pomoc. Każdy wie jak jest, wykonane jest na chwilę obecną około 11 tysięcy testów, a mamy tylko 50 tysięcy, i czytam jak piszesz że jedziesz do szpitala żeby Ci go zrobili, i narzekasz że go nie zrobili, pomyśl teraz ile osób tak zrobiło jak Ty, żadnych testów by już nie było.

1

@MichalZZZ a później w TV - "osoby miały bezpośredni kontakt z zarażonymi" :D :D

0

@micchu no to tylko świetnie świadczy o stanie naszego Państwa...Państwowa Służba Zdrowia taka dobra :D rzecz jasna u nas, bo w Niemczech jako tako to funkcjonuje...
Powinni przebadać każdego i cześć...

6

@micchu Wiesz przyjacielu od 8 lat płacę grzecznie podatki i ubezpieczenia, nie byłem nigdy hospitalizowany, a kiedy pierwszy raz czegoś potrzebuję od służby zdrowia to mi się tego odmawia. Gdzie to sens i logika? Mam teraz się wstydzić bo chciałem się przebadać jak normalny obywatel, a mam tylko średnie objawy i powinienem nie zawracać im dupy? Przecież to jest niesmaczny żart.

konto usunięte

0

@usztafik No właśnie na chwilę obecną nie potrzebujesz, jak będzie potrzeba to dostaniesz ten test. Ludzie nie rozumieją powagi, nie można przebadać każdego, nie można, nie ma tylu testów, nie mamy tylu ludzi do pracy, jesteśmy nieprzygotowani, jak inne państwa, mimo wszystko, właśnie takie osoby jak Ty robią problemy, bo mi się należy, bo płacę podatki, nie rozumiesz sytuacji, nie masz ostrej potrzeby to nie ma testu, koniec kropka. Jeżeli Państwo ma tylko 50 tysięcy testów to trzeba je robić rozważnie, zwłaszcza że fale zachorowań nadejdą dopiero największe. Ale przyjedzie taka osoba jak Ty i mówi że chce sobie zrobić test, świetne podejście :)

0

@micchu Kiedy mają Mu zrobić test? Jak będzie się nadawał już tylko pod respirator? Chłop ma wszystkie objawy, a został olany...

konto usunięte

0

@micchu Sorry, ale mylisz się i to bardzo! Nawet nieodpowiedzialne WHO zaleca robienie testów KAŻDEMU z podejrzeniem. Opisany przypadek jest podejrzany. Ten wirus jest w Polsce od stycznia (lub wcześniej).
Nikt nie może teraz powiedzieć, że nie miał kontaktu z zakażonym, bo tego nie wie.
Do tego ludzie zwyczajnie KŁAMIĄ! żeby uniknąć kwarantanny.
Kłamią kiedy przychodzą do lekarza. Nie mówią o tym, że byli za granicą, że synek lub córeczka byli we Włoszech albo Niemczech i potem taki lekarz trafia do kwarantanny! A u nas lekarz jest na wagę złota.
Wirus nie daje objawów od razu. To jest największy problem. Według mnie to jednak może być broń biologiczna. Wyjątkowo skutecznie zakaża i pozostaje w uśpieniu. To powoduje, że jedna osoba zakazić może nawet kilkadziesiąt.
Przy dużej liczbie zakażonych (przez brak testów) śmiertelność będzie z 10%!

konto usunięte

0

@mkord Dokładnie! Test i do tego od razu leczenie tymi lekami, które dają osobom w ciężkim stanie. Po to żeby się zapalenie płuc nie rozwinęło. Tylko u nas jak zwykle mądrzy po szkodzie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: