La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1267 Culés

konto usunięte

6

Koronawirus rozpala wyobraźnie zarówno na płaszczyźnie strachu, jak i respektu wobec potęgi natury. Tak w końcu można skrótowo określić wszelkiego rodzaju mutacje, hybrydy chorób, które na przestrzeni wieków uderzały w rodzaj ludzki.

Na ten moment mamy około 87 000 tysięcy zarażonych, natomiast śmierć poniosło mniej niż 3000 ludzi. Statystyka jest ZAWSZE pewnym punktem odniesienia i zawsze stanowi wycinek rzeczywistości. Jeżeli spojrzymy na te dane z perspektywy globalnej, liczby te nie zrobią na nikim wrażenia, ale człowiek ma to do siebie, że ocenia - co naturalne - sytuację mając w tyle głowy swoich bliskich i zagrożenie, które, można powiedzieć, doszło, do - już i tak wielu - innych.

Każdy z nas słyszał z kolei o słynnej Hiszpance. Grypa ta uderzyła kilkukrotnie. Jej najgorszym powikłaniem było krwotoczne zapalenie płuc. Jak to wygląda w liczbach? Bardzo źle i najgorzej od czasu dżumy. Hiszpanka dotknęła niemal 500 milionów istnień, z czego zabiła mniej więcej 1/7. Szacunki są bardzo elastyczne w widełkach, bo też w tamtych czasach prowadzenie rejestrów utrudnione było przez ograniczenia technologiczno-logistyczne. Mówi się jednak najczęściej o 50 milionach zabitych.

Wtedy zlekceważono pierwsze uderzenia wirusa i lekkomyślność ta kosztowała miliony żywotów. Tym bardziej więc doceniam prewencję poszczególnych krajów. Jedno jest pewne: kruche są ściany komfortu i cywilizacji, którą tworzymy.

6

@kerouac Kilka naprostowań.
Chorych obecnie jest około 77.000 osób (zdiagnozowanych), łącznie od początku epidemii zaraziło się ponad 155.000 osób, wyleczonych zostało 72.500 a zmarło 5.800 osób.
A są to liczby najpewniej nieprawidłowe, liczba zarażeń i wyzdrowień najprawdopodobniej jest kilkukrotnie wyższa, ale nie byli zdiagnozowani. Liczba śmierci też nie jest zapewne prawidłowa, ale to może iść w dwie strony, z jednej zarażeni nie musieli umierać na COVID-19 (szczególnie w Chinach, które od początku lutego przestały liczyć szczegóły, więc każdy z objawami uznawany był za nosiciela SARS-2 bez testów).

Co do hiszpanki, to pomijając błędy statystyczne liczby ofiar, jej problemem nie było lekceważenie co stan nauki i dostępnych zasobów. Epidemia wybuchła w ostatnim roku wojny, choroby spowodowane złymi warunkami, zniszczeniami i brakiem zasobów były na porządku dziennym, a że mikroskop elektronowy wynaleziono dopiero 13 lat później, to nikt nie był w stanie stwierdzić przy pierwszej fali stwierdzić, czy to nowa choroba czy któraś z już znanych. Szczególnie, że pierwsza fala nie była mocno śmiertelna i bardziej wyglądała na zwykłą grypę, która miała prawo szaleć w wojennej zawierusze. Potem w grę wchodził brak metod leczenia, słaby stan służby zdrowia i reszta wojennych czynników.
Przypomnieć należy, że raptem 10 lat temu zaatakował nas ten sam wirus A/H1N1 który zainfekował w najgorszym scenariuszu 1,7 miliarda ludzi a zabił 500 tysięcy.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?