- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1793 Culés
Gorące dyskusje
mmaciass
11
Czy tutaj na prorządowej La Rambli w ogóle przewinął się temat aresztowania Leszka... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
Hosh
25
Mnie bardziej niepokoi który normalny dzieciak wchodzi na Interię lub... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Roobo
2
Sondaż CBOS'u daje konfederacji 15% a koronie 11.5%. Wiedziałem że rozdział im raczej da ale... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1793 Culés
25
O matko moja:
Mateusz Święcicki:
*Burdel w Napoli, piłkarze wszczynają bunt i mówią synowi prezydenta, by włożył sobie pieniądze w du*ę. O co chodzi?
Jak zwykle w takich przypadkach, poszło o wyniki. Drużyna gra słabo, ma ledwie 18 punktów na koncie po 11 kolejkach (gorzej było tylko w sezonie 2011/2012), spada na drugie miejsce w grupie w Champions League. Od pewnego czasu rośnie napięcie na linii piłkarze - trener. Carlo Ancelotti zbudował sztab oparty na rodzinie i znajomych. Jego syn Davide jest pierwszym asystentem i nie ma dobrych relacji z piłkarzami, którzy wyśmiewają jego "umiejętności". W klanie jest też Mino Fulco (zięć) i Francesco Mauro (syn wielkiego przyjaciela Carlo). Powtarza się sytuacja z Monachium. Grupa podważa kompetencje sztabu szkoleniowego. Starszyzna się buntuje, wyniki są słabe. Wybory trenera budzą kontrowersje w szatni.
Mecz z Salzburgiem przelewa czarę goryczy. Gorące, neapolitańskie głowy wyzywają piłkarzy na trybunach. Do szatni wkracza Dino de Laurentiis, syn prezydenta i przekazuje informację, że autokar czeka na graczy, którzy nie jadą do domów tylko na "karne" zgrupowanie. Pierwszy wstaje Dries Mertens i protestuje. Wie, że nie jest sam. Popierają go Kalidou Koulibaly, Allan, Lorenzo Insigne i Jose Maria Callejon. Starszyzna, wierchuszka szatni. Młody de Laurentiis ostrzega, że będą kary finansowe, że to działanie przeciwko klubowi. Allan rozpoczyna z nim pyskówkę. Mówi: - Wsadźcie sobie te pieniądze w du*ę.
Wszyscy jadą do swoich domów, nie ma mowy o wycieczce do Castel Volturno i skoszarowaniu piłkarzy do meczu z Genoą.
Carlo Ancelotti nie idzie na konferencję prasową i uspokaja piłkarzy, by nie doszło do rękoczynów. Wie, że jeśli stawi się przed dziennikarzami i będzie unikał odpowiedzi, wyjdzie na kłamcę. Poza tym, co ma im powiedzieć? Że w cała szatnia zbuntowała się przeciwko władzom? Brak trenera na konferencji pomeczowej to złamanie regulaminu UEFA. Kara za to jest solidna. 50 tys. euro.
Piłkarze są wściekli, bo o planowanym karnym zgrupowaniu dowiedzieli się dzień przed meczem z dziennika "Il Mattino" i Radia Kiss Kiss. Przeczytali, że po spotkaniu Salzburgiem nie wrócą do domów. Nikt im tego nie powiedział prosto w oczy. Ani dyrektor sportowy, ani wiceprezydent, ani prezydent. Są wściekli na to, że media wiedzą więcej niż oni sami.
Karne zgrupowanie, które De Laurentiis traktuje jako konstruktywne i mobilizujące, piłkarze uznają za bezsensowne. Za chwilę wyjadą na dwa tygodnie na mecze reprezentacyjne i dodatkowe koszarowanie ich przed starciem ligowym jest głupotą. Carlo Ancelotti staje po ich stronie. Kilka miesięcy temu na jednym z włoskich Uniwersytetów, zapytany o zarządzanie szatnią, odpowiada studentom:
- Piłka to nie wojna. Piłkarze nie są od wypełniania rozkazów. Zawsze stawiam na dialog i współpracę.
De Laurentiis ostrzega piłkarzy w oficjalnym oświadczeniu, że jeśli nie będą zachowywać się odpowiednio, firma podejmie stosowne kroki prawne. Już kiedyś Ezequiela Lavezziego, który chciał odejść do PSG i otwarcie się buntował, straszył wielkimi karami finansowymi. Mówił:
- Mój wuj skonfiskował kiedyś willę i aktywa pewnego nieposłusznego reżysera. Był to Federico Fellini.
Carlo Ancelotti staje po stronie drużyny, co boli prezydenta klubu. Trener nie próżnuje i w środę spotyka się ze swoimi prawnikami. Piłkarze dzwonią do agentów, a ci obmyślają taktykę. Mają świadomość zbiorowej siły. To nie jest bunt jednego czy dwóch graczy. To krzyk protestu wszystkich.
Kto zapłaci za to głową? Trener?
Od momentu przejęcia Napoli, to największy kryzys w erze Aurelio de Laurentiisa. Jednego z ostatnich dyktatorów wśród właścicieli w Serie A.
0
@Chwytliwy Obóz karny dla profesjonalnych piłkarzy, o którym wcześniej nie wiedzieli- mało z łóżka nie spadłem. Co za dziecinada. W głowach się poprzewracało.
3
@SeeleyBooth De Laurentis, największy obecnie dyktator i ostatni według mnie typowy dyktator w Serie A.
0
@Chwytliwy Lotito chyba większy ;)
0
@Rysiu Nie, De Laurentis, Lotito nie robi takich rzeczy jak karne zgrupowania oraz nie zabiera praw do wizerunku dla piłkarzy.
0
@Chwytliwy A tak pięknie było jak się zjednoczyli przeciwko władzom miasta w sprawie remontu szatni i stadionu. Dwa miesiące minęły, przyszła gra w piłkę i jest jeden wielki rozp... typowy dla Neapolu. Kto poleci? Myślę, że Carletto. Ale kto następny? Nikt poważny nie będzie chciał się w tym babrać. Szambo wybiło.
0
@krzychu1526 Tylko Carlo? Ja uważam że także piłkarze odejdą, widać że nie wytrzymują tego co się dzieje w Napoli, na moje Allan,Callejon, Mertens,Zieliński i Milik opuszczą ten klub jeszcze, to jest już wojna, bo na to wkroczono.
0
@Chwytliwy Gwiazdy w końcu odejdą, chętnych nie będzie brakować. Taki Fabian Ruiz w drugiej linii Juventusu mmm. Poza tym pamiętam dwa sezony temu dyskusję, że najlepszymi transferami było to, że utrzymano w klubie Mertensa czy Koulibalyego. Pewnie jeden Insigne zostanie, bo Neapolitano.