- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1553 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
87 odpowiedzi
MirusAmisz
16
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
Piotrek1993
0
Nie wiem czy dzisiaj wygra, ale za kilka lat będziemy jako Polacy ją nienawidzić
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1553 Culés
5
Serio każdemu polecam fanpage „nieobiektywny kibic” na Facebooku. Macie tutaj ciekawy post o nich o Adriano „imperatorze”:
"Chorowałem na depresję w latach 2005-2009. Śmierć mojego ojca pozostawiła wielką pustkę w mojej duszy. Po jego stracie tylko picie alkoholu sprawiało, że czułem się szczęśliwy: whisky, wino, wódka, piwa... mnóstwo piwa. Przychodziłem pijany na treningi. Często trzeźwiałem w szpitalu, a przedstawiciele klubu wychodzili na konferencje prasowe i tłumaczyli, że mam problemy mięśniowe. Inter traktował mnie bardzo dobrze. Klub robił wszystko, żeby mi pomóc, ja? Nie potrafiłem spać, bałem się, że będzie śnił mi się mój ojciec. Bałem się koszmarów. Uciekłem w alkohol i narkotyki. Pogubiłem się. Myślałem tylko o kobietach, alkoholu i zabawie. Jest mi bardzo przykro za to co robiłem. José Mourinho wspierał mnie i zawsze stawał w mojej obronie. Do dziś czuję się z tym źle. Przepraszam mojego drugiego ojca Morattiego, przepraszam Zaniettiego. Każdy z nich zrobił wszystko, by wydostać mnie z tego chaosu, w którym tkwiłem.
Ludzie uważają mnie za wariata, ponieważ roztrwoniłem miliony, lecz pieniądze nie sprawiły, że czułem się szczęśliwy. Jestem chłopakiem z faweli, wiem jak to jest być biednym. Mogłem być jednym z najlepszych, ale nie zależało mi na tym. Takie było moje przeznaczenie. Widocznie tak miało się potoczyć moje życie. Teraz jestem wyciszony, spokojny i szczęśliwy. To dla mnie jest najważniejsze w życiu"
Adriano Leite Ribeiro wspomina swoją sytuację w życiu po śmierci ojca i pomoc ze strony Interu.
Brazylijczyk o pseudonimie "Imperatore", czyli "Imperator" był w Interze następcą Ronaldo. Niezwykle silny, potężnie zbudowany napastnik był połączeniem "Il Fenomeno" z Roberto Carlosem. Dysponował potężnym uderzeniem lewą nogą, niezłą techniką i szybkością. Znakomicie grał głową i pomimo wysokiego wzrostu (189 cm) był szybki, o czym dobitnie przekonali się m. innymi obrońcy Udinese w meczu na Stadio Giuseppe Meazza (piękna indywidualna akcja zakończona golem). Jego błyskotliwie rozwijającą się karierę zakończyła wspomniana śmierć ojca ("Kiedy odebrał telefon byliśmy z nim wtedy w szatni. Rzucił telefonem z całej siły i zaczął przeraźliwie krzyczeć. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Nadal przechodzą mi ciarki po plecach kiedy pomyślę o tamtej chwili” - Javier Zanetti). Potem było już tylko gorzej. Wypożyczenie z Interu do São Paulo FC, gra we Flamengo, nieudana przygoda z Romą i zakończenie kariery w Athletico Paranaense.
Chłopak, który debiutował w barwach Nerazzurrich w towarzyskim meczu z Realem o trofeum im. Santiago Bernabeu mógł sięgnąć gwiazd. Był talentem czystej wody. Król strzelców Copa America z 2004 roku i czterokrotny mistrz Włoch z Interem. To bardzo przykre, że w wielkim futbolu był tylko przez chwilę. Nie miał tyle siły co jego rodak Maicon, któremu udało się pokonać depresję w trakcie kariery piłkarskiej.
Wielu twierdzi, że człowiek sam decyduje o swoim losie. To prawda, lecz warto także pamiętać o tym, że niektórych ludzi życie naprawdę nie rozpieszcza. Adriano Leite Ribeiro jest na to doskonałym przykładem.
1
@Rysiu niech o jego geniuszu świadczy fakt, że sam Ronaldo (oryginalny, z Brazylii) mówił o nim, że wykreśli wszystkie rekordy Canarinhos i poprowadzi do kolejnych tytułów mistrzów świata
0
@Kidd facet miał wszystko, mógł być najkompletniejsza „9” w dziejach. Naprawdę przykry los człowieka, zwłaszcza ze do takiego upodlenia doprowadziła go w gruncie rzeczy dobra cecha: miłość do ojca.