- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1252 Culés
Gorące dyskusje
michal26
4
Mówiąc szczerze, to na Egipt oni muszą wyjść lepszym składem...Takie:Dibu Martinez -... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Jakchcesz
79
Ale mnie to denerwuje jak po ciężkim tygodniu chce się napić piwka, odpocząć, obejrzeć... » Czytaj dalej
12 odpowiedzi
gumaz
11
Rząd Rambli eksperci.Tenis @mekston @Encore FcPortoDart @Giwera Kobiety @VegetaPolska Używki... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1252 Culés
2
Jako że zbliża się wielkimi krokami Premiera kolejnej części Star Wars'ów, chciałem was zapytać, jak wam podobają się filmy od czasu przejęcia praw do marki przez Disney?
Mi osobiście najbardziej podobał się Rogue One - dobrze wykonany film niezależny, który splata ze sobą kanonicznie historię tuż przed rozpoczęciem Nowej Nadziei, film jest utrzymany w tonie który przypadnie do gustu najbardziej fanom, którzy cenią sobie fabułę, klimat i ton opowieści i wyważone użycie efektów specjalnych oraz po prostu dobre kino, ponoć niezły był też film o Hanie Solo ale tego jeszcze nie oglądałem
Jako iż swoją historię z SW zacząłem nie mając pojęcia, że zostały nagrane w kolejności 4-6 a Prequele powstały 20 lat później to po prostu oglądając te filmy po raz pierwszy (zresztą nie w kolejności chronologicznej) po prostu zakochałem się w tym Uniwersum, sama fabuła to była ciekawa historia która jest jakby nie było legendą Kina, Prequeli nie oceniałem pod kątem 4-6 vs 1-3 a skupiłem się na tym jako całej sadze, i co jasne pewne części lubi się mniej a inne bardziej, niemniej jednak historia i wątki poboczne sprawiają że jest w tym spójność i Prequele zostały zrealizowane w zadowalający sposób i również bronią się świetnie jako filmy niezależne, tak naprawdę patrząc na to jak czuć zupełnie inny ton w czasach Republiki dużo CGI i wszystkie bajery i porównując to do Imperium "lat 80", to ciężko żeby zrobić to lepiej (poza kilkoma wyjątkami) i nie miałem raczej poczucia, jakbym oglądał inny film, bo historia świetnie pokazuje jak "Ciemna strona mocy, przejmuje władzę nad galaktyką"
Co do Nowej trylogii, a raczej póki co 2/3 części... no cóż, uczucia są bardzo mieszane, nie wiedziałem do końca czego się spodziewać, klasycznie gęsia skórka podczas Intra, napięcie podczas pierwszych kilkunastu minut seansu i... Chaos, tak w skrócie określiłbym pierwsze 2 części nowych GW, tak naprawdę te filmy nie mogą znaleźć swojej własnej tożsamości, Disney wydaje się chciał zjeść ciastko i mieć ciastko, pojawiamy się 30 lat po wydarzeniach z części 6 i mamy wielką lukę fabularną, podczas oglądanie powstaje więcej pytań niż odpowiedzi (za to plus) ale część VII to pod wieloma względami film który jest typowo populistyczny, nie ma w nim ducha Star Warsów, a sytuację starają się ratować aktorzy z Oryginalnej trylogii by zagrać też trochę na Nostalgii, sypiące się co chwilę Gagi czy typowo amerykańska satyra? Żenująco przedstawiony główny Antagonista? Pełno na siłę wciśniętej poprawności politycznej? Gdzie to pasuje do Gwiezdnych Wojen?
Humor w poprzednich częściach był albo subtelny albo wyważony na tyle, że w żadnym momencie sala nie zaczynała się śmiać a najwyżej pojawił się lekki uśmiech na twarzy, po prostu jako osoba która zna od podszewki całe uniwersum, dużo lepiej bawiłem się przy nawet grach z tego uniwesum czy Clone Warsach, niż na części 7 która ostatecznie nie była złym filmem niezależnym i sukces kasowy oczywiście osiągnęła a krytycy... chyba trochę podeszli do tematu jakby poprzednie części nigdy nie istniały, oczywiście z racji że to jedno z moich bardziej sentymentalnych Uniwersum poszedłem też na część 8 i wybieram się na 9, ale 8 to tak naprawdę dość dziwna opowieść, najbardziej kontrowersyjna, nie zrezygnowano z humoru części poprzedniej nad czym ubolewam, jest tu przez dużą część filmu dużo mroczniej niż w części poprzedniej ale... znów ta historia, jest bardzo chaotyczna, nie czuć że coś prócz klasycznie "Mocy" i sentymentalnie Skywalkerów przenika przez tę historię, generalnie nigdy nie było takiego przeskoku w tonie i tożsamości pomiędzy 2 kolejnymi częściami SW, nawet 6 i 1 które dzieli prawie 20 lat, pokazują po prostu historię od początku i jesteśmy otaczani postaciami które znamy (lub o których słyszeliśmy) już 20 lat temu i nie ma problemu z zidentyfikowaniem podstawowych spraw i bohaterów, tutaj IMO kończy się historia a zaczyna czysta komercha, części z nowej trylogii nie obejrzałem jeszcze ani razu poza salą kinową, po prostu nie ciągnęło mnie do tej opowieści, w międzyczasie bawiłem się świetnie przy maratonie z części poprzednich (w kolejności chronologicznej)
Liczę że część 9 będzie czymś w rodzaju Rogue One, że ten film znajdzie w końcu swoją tożsamość i wyjaśni wiele kwestii i wątków z części poprzednich, jednocześnie nie będzie tu na siłę udawania że ten film jest skierowany dla wszystkich, znów na siłę pchając tam rzeczy które nie pasują i określi w którym konkretnie kierunku chce podążać, jeżeli powstaną kolejne części to chciałbym po prostu albo więcej opowieści niezależnych, albo kompletny reboot serii, np. opowieść o czasach Starej Republiki czy dłuższy czas po części 6 (np. 1000 lat)
2
@Phatro
Przepraszam za wyrażenie redakcjo, ale są do dupy.
2
@Phatro Jedyny dobry to Rogue One. FA to przeciętna kopia czwórki, ani tragiczna ani dobra. TLJ to największe gówno związane ze SW jakie ujrzało światło dzienne - gwałt na postaciach, fabule, scenariuszu, a przede wszystkim na inteligencji widza. Solo jest ok, miał nawet potencjał do bycia dobrym filmem, ale zabrakło zbyt wielu rzeczy.
A 9? Stawiam, że będzie kopią 7, czyli bezpiecznym, miałkim rozwiązaniem żerującym na nostalgii, wyłącznie w celu nabicia jak największej ilości kasy. Nie mają jaj żeby zrobić coś ciekawego czy nieprzewidywalnego, więc będą trzymali się sprawdzonej formuły z 7. MaRey Sue uratuje świat i wszyscy będą szczęśliwi.
1
@Phatro Mi się podobają. Zdaje sobie sprawę że nie są one idealne. Powiem więcej wiem że są one dość kiepskie. Natomiast ja się ciesze że one w ogóle powstają. Disney zrobił coś co wydawało mi się niemożliwe tj ożywił markę. Myślałem że SW jest już martwe i nigdy nic więcej nie powstanie. Na część 9 czekam bardzo i liczę na coś dobrego ale nawet jeśli będzie na poziomie choćby Last Jedi będę zadowolony. Kocham Star Wars i wybaczam im dużo. Może za dużo ale cóż mi tam podoba się cały klimat i otoczka związana z nowymi filmami.
1
@Misanthrope Oby zakończyło się to najmniejszym złem, po którym można będzie spokojnie odetchnąć że nie pogrzebali tej marki fabularnie i zaczęli później z czymś nowym, bez domieszek i wykorzystali drzemiący potencjał na dobry film który wie czym i dla kogo jest, George Lucas to nie jest ale można stworzyć świetny film w tym uniwersum i bez niego i R1 to właśnie idealny przykład na to że się da i jeżeli Disney pójdzie w tym kierunku to będę i tak w miarę zadowolony
0
@Szreko No mam podobnie, niby wiem że nie będzie tego czego się spodziewałem ale i tak pójdę, trochę jak z obecną Barceloną, nie jest to ta drużyna i gra w której się zakochałem, no ale meczyk i tak obejrzę ;)
0
@Phatro Ja po prostu tak polubiłem świat pokazany w Gwiezdnych Wojnach że mogę oglądać wszystko co mi dadzą. Disney przywrócił mi możliwość cieszenia się z ukochanego uniwersum i za to dziękuję. Nawet jeśli ta trylogia jest kiepska to i tak jest szansa na inne wspaniałe rzeczy jak R1 czy choćby seriale które mogą być wspaniałe. Oczywiście rozumiem krytykę ale nie rozumiem mówienia że Disney to najgorsze co się przytrafiło. Jest na odwrót oni ożywili SW i trzeba to docenić.