- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1062 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1062 Culés
40
Komicznie to wszystko wyglada :) w trakcie presezonu po pierwszym meczu z Napoli: ch** nie drużyna, koniec świata, nic nie wygramy... po meczu drugim z Napoli: ale pięknie gramy, to jest ekipa, idziemy po tryplet. Przed meczem z Athleticiem: ale mamy szeroka kadrę, Dembele wreszcie odpali, Neymar niech kisnie w PSG, trzeba sprzedać pol składu. Po tym meczu i kontuzji Dembele: koniec sezonu, Real wszystko wygra, oprócz Messiego i Matsa wszyscy do sprzedania.... Sam się przyznaje, tez bardzo często się wkurzam, emocjonuje i pisze co mi ślina na język przyniesie, ale przez te kilkanaście lat jako kibic, nauczyłem się jednego: z niektórymi osadami trzeba się wstrzymać do czerwca. A resztą nie denerwować, bo to nic nie daje. A piłkarzyki często w dupie maja kibiców i kluby - idą do roboty, dostają niewyobrazalny hajs i tyle. Mało teraz się przejmują, grają czy nie. Zreszta piłka to rozrywka, nic więcej :)
3
@mercurial2000 Zauważyłem, że dla kibica, jeszcze tak wielkiego klubu jak Barcelona zawodnik momentalnie z gwiazdy i bohatera może stać się śmieciem. Nie ma miejsca na etap pomiędzy szczytem a dnem. W jednym meczu jest wychwalany a następnym słabszym jest już gównem... Brakuje nam często pokory i odrobiny empatii, owszem gramy słabo ja też to widzę, ale trzeba sobie uświadomić, że to są ludzie, którzy też mają swoje problemy i swoje życie... Jak czytam komentarze typy " Valverde jakbyś miał honor to sam byś zrezygnował" A teraz z ręką na sercu, kto z Was zrezygnowałbym z pracy marzeń po zdobywaniu rok w rok mistrzostwa kraju czy pucharów krajowych ?
1
@mercurial2000 Tutaj są wielkie chorągiewy i mentalne dzieci albo po prostu dzieci
1
@mercurial2000 ja mam te same wnioski obecnie,co w czerwcu i co mam niby pisać? Czekać 10 miesięcy,żeby mieć powtórkę z dwóch ostatnich sezonów? Za dużo jest gdyniania, a za mało konkretów. Gra od 3 lat wygląda tak samo,zupełnie nie widzę postępu, pozytywnych przesłanek ku temu,że coś się poprawi. Transfery zrobione zrobione, to są jedyne zmiany. Każdy dookoła szuka wytłumaczenie,że przegraliśmy pierwszy mecz, wypadek przy pracy, wina turnee itd. Cały sezon na siłę wiele osób szuka usprawiedliwień zaistniałej sytuacji. Ja na ten moment nie widzę nic pozytywnego w grze tego zespołu i wątpię,aby mnie coś w tym sezonie zaskoczyło.
1
@ksobi zgadzam się. Wg mnie to wynika z tego, ze piłkę traktuje sie czasami jak jakaś część życia oderwana od rzeczywistości , ze wszyscy związani ze sportem żyją w jakiejś bajce, gdzie dzieją się cuda. A przecież to wszyscy ludzie: jeden lubi gorzałkę, jednego kobieta wkurwia, inny zaś trzepie do zdjec Geslerowej. Wiadomo, do każdego można mieć pretensje, ale to nadal tylko sport i rozrywka dla gawiedzi
0
@Maker0 Jakie urocze drama queen. Nic pozytywnego, nic a nic. Koniec świata, apokalipsa, pożoga...
0
@Maker0 rozumiem rozgoryczenie, uważam tak samo. Ale tak, czy siak, wszystko obraca się tylko wokół hajsu i chcemy, czy nie, to i tak nie mamy wpływu na cokolwiek związanego z klubem, wiec lepiej się wyluzować i po prostu oglądać piłkę dla samej przyjemności :)
0
@mercurial2000 przyjemność z oglądania od trzech lat gdzieś nagle zaginęła. Zdarzy się kilka meczy na cały sezon, gdzie można się trochę pocieszyć grą, mnogością sytuacji i golami. Większość to nudny, toporny futbol bez grama zaskoczenia.
Kibicuję Barcelonie od ponad 20 lat, bywały sezony klapy, ale wtedy były szybkie reakcje i coś się zmieniał. Obecnie mam wrażenie, że całemu zarządowi, poprzez zawodników i trenera odpowiada ta sielanka. Sprowadzanie gwiazd za setki milionów, które kompletnie nic nie wnoszą do gry, a w poprzednich klubach wiedli prym. Klub szczyci się "stylem barcelońskim", którego od 3 lat ze świecą szukać, bo od przyjścia EV nagle liczą się zupełnie inne rzeczy. Można mówić, że czasy się zmieniły, ofensywny futboll, tiki-taka umarły itd. A jednak taki Ajax, City, BVB potrafią grać ładnie dla oka, wygrywać wysoko i cieszyć kibiców na całym świecie i to niezależnie od tego z jakim klubem sympatyzują. Kilka lat temu Barcelona też była w tym gronie. I nie chodzi tu tylko o erę Pepa. My z tego grona wyszliśmy, mamy mega potencjał kadrowy, który jest marnowany.
Każdy z wyżej wymienionych klubów ma wypracowane schematy, wystarczy prześledzić wszystkie mecze fazy pucharowej Ajaxu. Tam były wypracowane akcje, które się powtarzały, każdy gracz wiedział, co ma robić i gdzie ma biec. City i BVB też mają określone schematy, z których nagminnie z pozytywnym skutkiem korzystają. Nawet, jak nie wygrają meczu, to mogą zrzucić to na słabą skuteczność, w weekend oddali 18 strzałów, Totki 2 i był remis. Wejdź na forum City i znajdź choćby jednego niezadowolonego kibica po tym meczu. U nas jest z goła odmiennie, potrafimy wygrać 1-0 oddając 2 celne strzały w meczu. Gra jest powolna i zwalanie winy, że przeciwnik się muruje, a co ma robić? Powolne prowadzenie piłki zmusza go do cofnięcia się w obręb 16m. Udana szybka kontra w naszym wykonaniu? Ostatnio miała miejsce za Lucho.
Mnie już zwyczajnie wkurzają komentarze broniące obecnej sytuacji, dwa razy staliśmy się pośmiewiskiem Europy, bo wielka Barcelona z zaliczkami pojechała na piknik i dostała wciery w Rzymie i Liverpoolu. Przypudrować to można dwoma wygranymi ligami, nawet może trzecią, ale taki styl nie przywróci mi przyjemności z oglądania meczów Barcelony, którą miałem przez niemal dwie dekady. Przyjemność z gry po prostu jest, jej się nie da wymusić, czy oszukać, jest albo jej nie ma. Może są jacyś koneserzy, którzy mają przyjemność z oglądania takiej Barcelony. Ja zakochałem się w innej i nadal liczę, że po tych trzech latach ukochana wróci.