La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1435 Culés

3

Czytałem tu czasem jak ludzie opowiadali o paraliżu sennym, który przeżyli. Otóż mam z nimi chyba problem. Niektórym przez całe życie nie przytrafi się nigdy, inni mają go kilka raz w życiu, jeszcze inni co parę lat. Ja natomiast mam to co kilka tygodni. No, kilka razy w miesiącu na pewno. Ten dzisiejszy jednak był chyba najgorszy jak dotąd. Jak zwykle doszedłem do wniosku, że nie śnię. Chciałem się poruszyć, ale nie dało rady. Nieraz tu czytałem, żeby starać się poruszyć palcem za wszelką cenę. Poruszyłem palcami obu stóp i niestety nie pomogło. Dalej było tylko gorzej. Otworzyłem cholerne oczy - tego nie zrobiłem podczas paraliżu jeszcze nigdy. Nie mogłem poruszyć gałkami, ale byłem w stanie, choć przez mgłę, rozróżnić niektóre kształty, które miałem w polu widzenia. Otworzyłem usta, mogłem poruszać wargami. Starałem się zajęczeć, ale po prostu sapałem - struny widocznie również się "nie obudziły". Wnet dopadły mnie oczywiście omamy. Wydawało mi się, że ktoś mi majstruje przy aucie, ktoś wyważył drzwi w domu, wreszcie ktoś zaczął wchodzić po schodach głośno przy tym tupiąc. A ja leżałem jak ta kukła z rozdziawioną gębą. Po nawet nie wiem jakim czasie udało mi się jęknąć i władza w całym ciele powróciła. Oczywiście nikt się nigdzie nie włamywał, nikt nie dewastował auta i nikt nie wchodził po schodach. Myślę, że powinienem pójść do lekarza, ale do kogo? Do neurologa? To chyba zabrnęło za daleko. No i kwestia czy ktokolwiek mi w to uwierzy, nie odziewając mnie przy tym w biały kaftan...

2

@Messiah10 Z tego co wiem jest tutaj grono osób, które przechodziło paraliż senny, więc spokojnie... Wszyscy jesteście w białym kaftanie :).
A poważnie z tego co słyszałem, to paraliż senny jest jedną z ostatnich rzeczy jaką chcesz przeżyć. Mam nadzieję, że mnie nigdy to nie spotka.

0

@Messiah10 ja miałem 2x w zyciu i wspolczuje. :d teraz pracuje i jestem zbyt zmeczony na paralize hah ;)

0

@Danny Gaucho to mi chyba sam kaftan nie pomoże i przydałby się pokój bez klamek

konto usunięte

1

@Danny Gaucho też tego nigdy nie miałem.

0

@Messiah10 Oczywiście, że Ci uwierzy lekarz, bo to jest jakby nie patrzeć zaburzenie, problem zdrowotny. Są też teorie, że to jakieś demony, ale to już w zależności w co kto wierzy.

0

@Messiah10 doskonale Ciebie rozumiem, też należę do grona tych osób. Mój ostatni napad miałem pół roku temu, jeszcze wcześniej napady zdarzały mi się 2-3 razy w miesiącu i tylko wtedy gdy zasypiałem zawsze na plecach. Zmieniłem pozycje i odziwo przeszło. A co do samego ataku, jedyna metoda, która potrafiła w chwila moment przerwać ten stan to dotyk innej osoby. W moim przypadku mojej żony. Wystarczy, że mnie lekko dotknęła palcem lub poruszyła i w moment się przebudzałem. Żadna próba krzyku czy też poruszania palcami nie pomogała.

0

@Messiah10 w moim przypadku pomogła nauka medytacji. Dopiero co wkęcałem się w ten temat więc w 100% medytacją tego nazwać nie można jednak myślę, że to było kluczowe w "uwolnieniu" od paraliżu.

E: z drugiej strony może to nie być paraliż a OOBE (out of body experience) z tym, że nieświadomie wchodzisz do takiego stanu.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: