- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1537 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1537 Culés
18
Ostatnio aż gęsto tu od wątków o yerba mate. Sporo też osób, które po przeczytaniu o kącie nachylenia suszu czy żmudnym przygotowywaniu tykwy do użycia odbijają się od tematu. A niesłusznie. Sam jestem patentowanym leniem i pijam yerbę, więc poniżej moje 3 grosze.
To taka sama używka, jak kawa i herbata. Wsypujesz, zalewasz, pijesz - 5 minut roboty. Potrzebna jest tylko bombilla i woda o odpowiedniej temperaturze. Reszta jest jak PSG w Lidze Mistrzów - nie ma żadnego znaczenia :*
Naczynie - szklanka, kubek, miska dla psa - wszystko się nada. Może z wyjątkiem patelni do naleśników. Przy tykwach i drewnie (palo santo, algarrobo) trzeba pilnować mycia i pielęgnacji. Za to szklankę/kubek z fusami zostawisz na tydzień i nic się nie stanie. Bombillę płuczesz jak łyżkę i też masz fajrant.
Układanie suszu - to tylko przechylenie matero po to, żeby ta górna część yerby została sucha i smak uwalniał się stopniowo. Robi się to, gdy susz zajmuje większość pojemności i nie chcemy mieć pyska wytrzaskanego goryczą po pierwszym strzale. Zacznij od małej ilości w małym naczyniu (max do połowy w 100-200 ml) i nie zawracaj sobie tym głowy.
Woda jest ważna - zalewasz albo taką ok. 80 stopni, albo lodowatą (w takiej yerba też się - z braku lepszego słowa - zaparza). Woda 80 stopni to taka koleżanka, która sporo schudła - już gorąca, ale palca jeszcze włożysz. To nie apteka, nikt normalny tego nie mierzy.
Czekasz moment aż wsiąknie, zalewasz drugi raz już z obojętnie jaką temperaturą i siorbiesz. Dolewasz wody i masz ciumkania na cały dzień. Nie pij haustami, bo będziesz latał siku jak kot po arbuzach.
Yerbę pijesz z czym lubisz. Na wodzie, soku, mleku, piwie,z cukrem, miodem, solo albo z owocami, przyprawami, dodatkiem herbaty, liści mięty, z ogórkiem i koperkiem, no co tam masz pod ręką. Jak jakiś yerbowy rycerz skrzywi się na słodzoną mate to każesz mu bujać na drzewo, bo tobie taka smakuje (chociaż to prawda, esencją ostrokrzewu jest gorzko-cierpki posmak, jak w piwie).
Niektórzy polecają początkującym smakowe yerby, ale ja w nich zawsze wyczuwam taką chamską chemię płynu do naczyń. Być może źle trafiałem. Tu już musisz podjąć suwerenną decyzję. Według mnie najlepsza jest klasyczna z dodatkiem świeżych owoców, szczególnie na zimno w lecie. W każdym razie - warto spróbować choćby po to, żeby mieć swoje zdanie. Jak Hodor w Grze o Tron.
Zdrówko
https://imgur.com/a/iDjk2Jq
0
@Skurczesyn Pijam Yerbę już jakieś 2 lata, ale nadal nie znalazłem tej idealnej. Klasyczna słabo mi podchodzi bo jest trochę za mocna, wolę jakieś owocowe, cytrusowe smaki. Teraz pijam Z guaraną i jest spoko, ale szukam czegoś jeszcze bardziej owocowego, znasz jakieś dobre?
2
@Skurczesyn i takie poradniki To ja rozumiem. Na chłopaki rozum i z tłumaczeniem dla cymbala jak ja :D
2
@Skurczesyn kurde to jest piękne. Strasznie lubię takie poradniki na luzie i bez zbędnego zadęcia i komplikowania wszystkiego wokół :D
6
@Skurczesyn Cholera, a ja już się nastawiłem na ewentualne picie yerby z patelni do naleśników :/
1
@kuz Nie mam za dużego rozeznania w konkretnych markach, a już szczególnie w smakowych, bo jak napisałem, nie znam yerby bez chemicznych posmaków. Jeśli miałbym coś polecić, to odrzuć paragwajskie, bo one są najbardziej wyraziste w smaku, i szukaj czegoś z Argentyny, Urugwaju i Brazylii. Średnio ogarnięty sprzedawca na pewno coś doradzi. Np. brazylijskie Verde jest chwalone za świeże, nienachalne, trawiaste smaki. Najsmaczniejsze cytrusowe smaki to dla mnie po prostu plasterki pomarańczy, cytryny, limonki wrzucone do suszu. Ziarna kolendry też podkręcają cytrusowość, ale to już eksperymentowanie.
1
@Skurczesyn I ten zdziwiony Neymar w tle. No kocham! XD