- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1598 Culés
Gorące dyskusje
Batys
2
Macie już zaplanowane urlopy? Jakiś ciekawy kierunek?
99 odpowiedzi
Kgorecki2500
0
-Świadek każde z pytań skwitował milczeniem - powiedział rzecznik prokuratury Piotr Antoni... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Rastafarnianin
1
Stanowski swoje zrobił, nabił wyświetleń i wpakował go na mine XDA teraz niech sie koleś... » Czytaj dalej
26 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1598 Culés
3
[SPOILEROWE WRAŻENIA PO SEANSIE AVENGERS]
Od razu mówie, że nie jestem fanem serii. Poszedłem do kina jedynie ze względu na dobre recenzje i solidne wcześniejsze Infinity War.
Film jest mieszanką ckliwych bazujących tylko i wyłącznie na nostalgii scen, easter eggów, fan-servicu i na koniec oczekiwanego rozpitolu. Jak już na wstępie zaznaczyłem fanem nie jestem, więc pierwszy aspekt filmu czyli nostalgia kompletnie na mnie nie działała. Esater eggi wyhaczałem, ale bardziej dlatego, ze zostałem obdarzony mega pamięcią i kolegą obok mnie w kinie, który fanem Marvela jest. Nie dawały mi jednak one większej frajdy. Stąd pierwsze 1,5 godziny to była dla mnie męczarnia. Który to już film oni muszę chlac i zadręczać się rozbici po całej Ziemi, a dopiero w połowie filmu zacząć coś działać? Następnym razem ten element niech ustalą sobie przed produkcją czy chcą ratować świat zaoszczędzą produkcji niepotrzebną pierwszą godzinę, albo i lepiej. Fan service działał na mnie tylko w przypadku Guardiansów, którzy w komplecie notabene pojawili się trochę późno. Przejdźmy do oczekiwanego rozpitolu, który miałem nadzieję wynagrodzi mi 2,5 godziny braku feelingu na seansie. Niestety i tu film zawodzi. Sceny walki w Infinity np. Dr Strange'a z tym magusem Thanosa, Thanosa ze Strangem, Iornem i Spidermanem wgniatały mnie w fotel. Przy 'wejściu' Thora w Wakandzie miałem dreszcze. Tutaj takiego momentu nie było. Upodlili jedynego godnego do walki 1 na 1 z Thanosem po to by zastąpić go kap. Marvel, za która frunie jakaś tęcza ala z kucyków pony. I nawet pomijając jej infantylny wygląd, ona po prostu nie zrobiła roboty. Sceny, w których powinienem się wzruszyć spływały po mnie, ale to tak jak mówie może bardziej kwestia podejścia do uniwersum. Film zapewne mogę polecić każdemu fanowi uniwersum Marvela, jednak jeśli masz neutralne podejście jak ja to wyciągniesz z filmu może 20% tego co fan. Wtedy seans sobie odpuśćcie. Tyle ode mnie.
0
@masq Też właśnie wróciłem iii zgadzam sie w sumie mimo iż fanem jestem i lubię Avengersow. Infinity War podobało mi się o wiele bardziej. Kapitan Marvel nie zrobiła w sumie nic (aż tak) więc średnio ta postać wygląda. No ale cóż. Idę spać :D
0
@masq co tu dużo mówić, zgadzam się absolutnie