La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1328 Culés

konto usunięte

5

Oglądam stand up, który uczy i bawi :D (nie polski, choć też się takie zdarzają)
Pewien hindus porusza temat religii.
"wyluzujmy i zastanówmy czym jest religia?
To stary komiks. Historia o superbohaterze..."
""... Allah to taki Batman, chrześcijanie maja Supermana, ale Indie? My mamy avengersów" xD (tu akurat śmiesznie)"
" ... Jakby wyrzucić 80% pierdół to by powstała naprawdę fajna historia"
Nie chcę zbytnio spoilerować, więc jak ktoś woli stand up nieco bardziej rozkminiany to ten program jest na netflixie
"Vir Das- Losing it"
Jako osoba niewierząca oglądam to i się śmieje.. Większość wierzących pewnie również będzie się śmiać.
Ale dlaczego są jednostki, które spinają pupę o religie? :D

9

@Pedeudo Myślę, że z tego samego powodu dla którego Ty mógłbyś się spinać gdyby wyzywano kogoś Tobie bliskiego od pań lekkich obyczajów - po prostu dla kogoś jest ona (religia) ważna.

PS: albo po prostu ktoś ma inne poczucie humoru :)

konto usunięte

3

@JimMorrisonFCB I te same jednostki nie mają uprzedzeń by umniejszać, czy obrażać innym religiom, czy osobom innego wyznania?

Osoby naprawdę wierzące, a nie chodzące do kościoła, czy meczetu lub cerkwi (bo tam za wiele religii nie ma) mają gdzieś co sądzisz o ich wyznaniu.

6

@Pedeudo Niestety tak, chociaż to nie zawsze są te same jednostki.

Jeśli z wielu stron taka osoba spotyka się z otwartą krytyką swojej religii to nie koniecznie może mieć to gdzieś.

konto usunięte

2

@JimMorrisonFCB Myślę, że jeśli się nie wywyższa przez swoje wyznanie i nie próbuje nikogo nawracać, to raczej mało kto zacznie wyjeżdżać od tak na jej wyznanie.. Nawet jej o to nie zapyta.

Oczywiście należy brać poprawki na specjalne jednostki, które są w każdym kraju, kulturze, religii.

Większość konfliktów, wojen, podziałów to sprawa zbyt poważnego podejścia do wiary. W chrześcijaństwie już tego mniej, bo całe średniowiecze (i część starożytnyści, np: prześladowania Żydów) i w sumie do XIX wieku było "dojrzewaniem" religii.

Lek na zło świata? - maść na poślizg, która pomoże w wyciągnięciu kija z pupy :D, 92% skuteczności, na pozostałe 8%, czyli prymitywów szukających problemów: maść na ból pupy.

5

@Pedeudo Chodzi mi bardziej o przypadki, w których ktoś otwarcie najeżdża na czyjąś religię i osoba wyznająca tę religię próbuje jej bronić argumentami. Wiesz, niektórzy poważniej podchodzą do niektórych spraw, inni z większym dystansem i obydwie strony trzeba szanować.

4

@Pedeudo Się trochę nie zgodzę, bo nawet w średniowieczu większość wojen, to po prostu interesy. Słynne krucjaty były wynikiem polityki, a nie religii. Była ona co najwyżej płaszczykiem przykrywającym chęć zdobycia nowych ziem, podwyższenia statusu politycznego (rycerzy, Rzymu, Cesarstwa). Przy czym często religia się z tą wojną nie zgadzała - we wschodzie całość światopoglądu, a na zachodzie połowa (Bruno z Kwerfurtu, Gwidon z Andegawenii, powstał przecież boży pokój itp.).

Komentarz usunięty przez użytkownika

konto usunięte

2

@sebasek99 Hmm. Ludzi innej wiary można było wypędzić. Znany przykład Jerozolimy. Wojna 30letnia, itd. Długo by wymieniać.

Jakie tereny? W średniowieczu, gdzie 1/3 ludności umierała na różne choroby przed 30 rokiem życia? Częsciej szybko po urodzeniu? Problem przeludnienia to pic na wodę. Gdyby się wszyscy za to wzięli i ulokowali ludzi w miarę równomiernie na świecie (tam gdzie są warunki), to i 30 mld populacji nie byłoby problemem.
Nawet z technologią XX wieku

konto usunięte

2

@JimMorrisonFCB I voile :)
Dziękuję za o kulturalną dyskusję. Dwóch punktów widzenia.
Można? Pewnie, że tak.

1

@Pedeudo Nie o to chodzi (chociaż można znaleźć w źródłach info o przeludnieniu tamtejszych miast). System gospodarczy w średniowieczu był oparty na wasalstwie. Z czasem ziemi dla tamtejszych rycerzy zaczęło brakować. Dodatkowo już istniejące domeny się rozdrabniały, bowiem głowa rodziny musiała ziemie przekazywać synom. Z czasem z tego zostawały naprawdę skrawki. Duży problem stanowiło to dla Normanów, którzy zmuszeni byli szukać terenów aż we Włoszech, z czasem stali się więc utrapieniem dla Bizancjum, bo ich ekspansja wybiła ich całkowicie z tego terenu.
W wojnie trzydziestoletniej, też bardziej chyba chodziło o władzę w Cesarstwie, niż faktycznie spór religijny. Chociaż, to już bardziej, ale jak pisałem, tylko trochę się nie zgadzam. Wiara była powiązana z wojnami, lecz na pewno nie była głównym czynnikiem wywołującym je. To zawsze jest bardziej wina sytuacji geopolitycznej, ambicji, czy chęć zysku.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?