- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1159 Culés
Gorące dyskusje
Arkon
7
Kogo typujecie do ostatecznego zwycięstwa?Mistrz Świata?Czarny Koń? Największe rozczarowanie?... » Czytaj dalej
51 odpowiedzi
martusiaaaa
1
nie ma to jak czytać wpisów z la rambli z przed 5/6 lat hahahah
23 odpowiedzi
Zbyszard
0
Mam bardzo ładną Panią dentystkę. Jak ją poderwać?
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1159 Culés
5
Wczoraj zagraliśmy bardzo dobry mecz, mieliśmy pełną kontrolę, naprawdę świetnie wyglądaliśmy w pressingu i ogólnie fajnie się to oglądało. Ale czy to mi daje więcej optymizmu co do kadencji Valverde? Absolutnie nie. Ernesto jest solidnym trenerem, a każdy solidny trener mając do dyspozycji taką kadrę, musi tego typu mecze mieć pod kontrolą. Nie zdziwię się wcale jeśli rozniesiemy teraz Real, ale nawet gdybyśmy im wbili manitę, nadal będę twierdził że to nie jest trener na Barcę i według mnie z nim Ligi Mistrzów nie wygramy.
Nie dlatego że jest nieudacznikiem (jak wielu z przesadą go przedstawia), a dlatego że to wciąż jedynie(!) solidny trener, który jest przy tym dodatkowo w pewien sposób ograniczony przez własną wizję.
Teraz mamy jesień, więc gramy bez presji. Rok temu w pierwszej części sezonu wygrywaliśmy po 3:0 z Juve i Realem, do tego sporo spotkań w lidze kończyło się wysokimi zwycięstwami. Na wiosnę było już coraz więcej męczarni na krajowym podwórku, w LM dominowała nas Chelsea, a Roma zgniotła i skompromitowała. Teraz wcale nie jest aż tak kolorowo jak rok temu na tym etapie, a nie ma też żadnych przesłanek że w drugiej rundzie coś się poprawi względem zeszłego sezonu. Pierwszy skład wciąż nie jest oszczędzany na najważniejszy okres, a Valverde wciąż nie wygląda na gościa, który potrafi mentalnie zbudować zespół na wielkie mecze.
To tak w odpowiedzi do osób, które wczoraj szydziły gdzie podziali się przeciwnicy Ernesto. Jestem tutaj i nic się w moim stosunku do niego nie zmieniło ;)
9
@Kapitan_SW Co musi mieć pod kontrolą ? na Camp Nou przyjechał Inter Mediolan i wyglądał jak klub z Segunda Division , Valverde zmiażdżył Inter wystawiając 6 środkowych pomocników na boisku i to przyniosło bardzo dobry efekt . A mogliśmy przecież wygrać dużo wyżej , nie wspominając że sam Lenglet mógł ustrzelić hattricka .
Równie Ernesto mógł wystawić Dembele i Malcoma i nie wiadomo czy byłaby taka kontrola i kompletne zdominowanie przeciwnika , śmieszy mnie zdanie że ,, MUSI "mieć tego typu mecze pod kontrolą z takimi przeciwnikami .
5
@Kapitan_SW A nie uważasz, że trener i zespół po "nauczce" z zeszłego sezonu po prostu teraz na jesieni oszczędzają siły na najważniejszą część sezonu? W lidze grając na pół gwizdka radzimy sobie całkiem nieźle i jesteśmy liderami, w LM dociskamy bardziej gaz i spokojnie wygrywamy z Interem czy Tottenhamem. Nie chodzi o to, żeby co mecz oszczędzać kluczowych zawodników przez pół sezonu. Jak ktoś jest zmęczony w danym spotkaniu, to schodzi, tak jak wczoraj Arthur. Spora część z naszych kluczowych graczy zrezygnowała lub zrobiła sobie przerwę od reprezentacji. Rakitić przez ostatnie tygodnie wyglądał średnio, a wczoraj rządził i dzielił w środku pola. Busquets od kilku meczy wszedł na swój normalny poziom, Pique też złapał formę, Suarez również - może to o to chodzi, żeby najpierw pierwszy skład spokojnie złapał formę, a potem niech pograją rezerwowi? Może po prostu choćby Malcolm nie pasuje do wizji trenera? Jak Valverde wygra LM, to dalej będziesz mówił, że to nie trener na Barcę? :P
A fakt, że jeszcze ktoś po wczorajszym spotkaniu krytykuje trenera, to dla mnie niewyjaśniona zagadka. Trzy najlepsze komentarze z ostatnich 24 godzin nabijają się z wyboru składu, w tym z Rafinhi, który jak się okazało znakomicie zastąpił Messiego i oprócz gola dał w grze kombinacyjnej więcej niż Dembele kiedykolwiek.
1
@Kapitan_SW ale co wyjątkowego robi Valverde, że nie zrobił by Wenger, Lucho, Zidane, Julen? to zwykły trener i nic więcej, z taką Barcą każdy średni trener osiągnie dobre a czasami bardzo dobre wyniki, ale nie każdy da radę łączyć piękno z skutecznością, do tego już trzeba mega fachowców, jak Guardiola
1
@Kapitan_SW Leo przed kontuzją zagrał 400 min mniej niż na tym samym etapie rok temu. Rakitic zagrał ok 200 min mniej. Ile razy w tym sezonie zagrała ta sama jedenastka? Zdejmuje wcześniej Cou, ostatnio Suareza.
0
@Ledsbourne Dobrze powiedziane, choć nie zgodzę się z opinią o Rakiticu. Dla mnie to on bardzo słabo grał.
0
@ShawnC Inter Mediolan, który wrócił do Ligi Mistrzów po 7 latach przerwy i na chwilę obecnie jest jedynie europejskim średniakiem. Nie umniejszam tego, że wyglądaliśmy w tym meczu świetnie, no ale sorry... gdybyśmy bili się z nimi jak równy z równym i oddawalibyśmy przewagę w środku pola to byłaby już oznaka słabości.
1
@Ledsbourne Jeśli wygra Ligę Mistrzów, oczywiście posypię głowę popiołem ;) Tak czy siak, na ten moment wciąż nie wierzę w tego trenera i jego zdolność do wyciągania wniosków.
2
@Ledsbourne No to chyba jakiś inny mecz oglądałeś. Rakitic zagrał wczoraj słabo, tylko asysta zamazuje jego przeciętny, moim zdaniem, występ.
" Rafinhi, który jak się okazało znakomicie zastąpił Messiego" a co takiego zrobił Rafinha oprócz tego, że dołożył nogę i strzelił bramkę? Ile miał kluczowych podań, ile akcji napędził, wykreował? Pamiętam dwa jego bardzo słabe strzały, ale czy popisał się czymś szczególnym co utkwi kibicowi w pamięci?
Prawda jest taka, że Barcelona zagrała wczoraj dobrze, szczególnie jeśli chodzi o pressing i doskok do rywala. Tylko, że Inter nie należy już do klubów z TOPu, z taką grą jak wczoraj to dostaliby od połowy drużyn z LL, a i też ich najlepszy ŚP nie grał. Także zachowałbym ten hurraoptymizm i poczekał, bo jak to mówią "jedna jaskółka wiosny nie czyni".
1
@Kapitan_SW wiesz co...jest taka moda ze co by Valverde nie zrobil to i tak bedzie zle. Spojdz na siebie...jako kontrargument do dobrego wyniku wczorajszego podales...lepsze wyniki sprzed roku:)
Real sie meczy z Victoria, Atleti zostaje zgwalcone przez BvB, PSG z pelnym skladem ratuje fuksem remis z Napoli a my wychodzimy na LM bez Messiego (bez ktorego rzekomo nic nie mielismy pokazac) i na 90min dopuszczamy Inter pod swoja bramke moze 2 razy a reszte to Inter z polowy nie moze wyjsc.
Valverde stawia kontrowersyjnie na Rafinhe ktory strzela gola i nie tylko bo wiele pozytecznego na boisku robi, zagral np lepiej niz Coutinho. Czyli co by nie bylo to Valverde podjal trudna acz bardzo dobra decyzje. No ale tez zle.
Co mnie obchodzi czy Inter wraca po 7 latach do LM czy po ilu. Sa czolowa druzyna Serie A, gorsi od Pilzna nie sa a my bez Messiego ich zamykamy, Jedynie nieskutecznosc Suareza i pech Lengleta sprawia ze nie ladujemy im manity. Wychodzimy na PSV boom rozwalamy, wychodzimy na wyjezdzie na Totki boom 4 gole.
Wezcie dajcie spokoj z tym marudzeniem i poczekajcie na koniec sezonu bo jak na razie sprawa wyglada tak ze zawsze bedziecie krecic nosem na Valverde co by nie zrobil. Serio jak skopci ten sezon to chetnie ponarzekam sobie z wami, ale to dopiero za 8 miesiecy. Jak na razie brawa za mecz z Interem i czekam na Real bo bedzie ciekawie
1
@goldmetaxa takie gadanie. A co robil Guardiola w swoim ostatnim sezonie? wystawial Cesca na 9 i fantastycznie nam to wyszlo. Ja wiem ze z Pepem jest jak przez rozowe okulary: pamieta sie tylko te fantastyczne chwile. Ale nerwow tez nas kosztowal.
i co to za gadanie co robi Valverde czego inni by nie zorbili. Gadanie typu e tam Zuckenberg, ja tez bym mogl to robic. Roznica jest taka ze to Valverde jest trenerem Barcy a nie jakies Wengery i Zidane'y i to on przekonal zarzad ze warto na niego postawic i to on sie utrzymuje na stanowisku i to on zdobyl dublet a obecnie prowadzi w LL i wygrywa wszystko w LM.
0
@barteq Ale jaki kontrargument? XD Ja nigdzie na wczorajszy mecz nie narzekałem. Ba, wręcz pochwaliłem za dobrą grę.
Nie krytykuję Valverde za te spotkanie, a jedynie argumentuję tylko i wyłącznie, dlaczego nie wierzę w Ernesto MIMO tego, że czasem zagramy dobry mecz. 15 miesięcy to wystarczający czas, żeby wyrobić sobie zdanie na temat trenera, więc nie rozumiem czemu tym zdaniem miałbym się nie dzielić, skoro staram się robić to w sposób merytoryczny i nie wylewam przy tym na nikogo wiadra pomyj.
1
@Kapitan_SW ale ze jak czasami nam sie dobry mecz zdarzyl przez 15 miesiecy. Przeciez my w ostatnim sezonie tylko 3 mecze przegralismy, to bym powiedzial ze zdarzyl nam sie gorszy mecz.
moze wlasnie Valverde nauczyl sie na meczu z Roma ze jesienia trzeba troche odpuscic wiec odpuszcza. A jesli teraz odpuszcza i jestesmy pierwsi w lidze i w LM no to na wiosne bedziemy zamiatac.
Ja wiem ze Tobie i innym chodzi o styl. Oczywiscie chcialbym zeby kazdy mecz byl piekny kazdy mecz grany na zero z tylu i na piec z przodu. Ale tak sie nie da caly sezon. Zawsze sie mowilo ze tytuly sie wygrywa tymi brzydkimi meczami co ledwo sie 1:0 wyciagnie.
Tez czasami nie rozumiem czemu gra przemeczony Rakitic czy Suarez bez formy strzeleckiej ale wg mnie w zeszlym sezonie EV zrobil kapitalna robote i przegrany mecz z Roma nie zmieni mojej opini (choc po prostu mnie wkurza jako kibica - wiadomo) wiec teraz mu ufam na tyle zeby po 2 miesiacach sezonu nie gadac ze jest do dupy i nic nie wygramy:)
0
@barteq Mówiąc o dobrym meczu, faktycznie chodziło mi o styl. Jednak w kontekście tego czy to jest odpowiedni trener dla nas, styl jest jedynie jednym z kilku argumentów (moje pretensje do EV nigdy nie opierały się na tym, że gramy brzydko - nie wiem który już raz to tłumaczę). Do tego dochodzi jego ograniczenie, przyspawanie do swojej wizji, brak lub dziwne reakcje na sytuacje boiskowe, zajeżdżanie niektórych piłkarzy... czasem mam wrażenie jakby on się bał, że jakakolwiek zmiana w jego układance wszystko zepsuje. To wszystko składa się na jego największą moim zdaniem wadę, czyli osobowość. Dla mnie po prostu gość ma za mały autorytet, za mało charyzmy i jest zbyt słaby mentalnie, żeby przygotować ten zespół na mecze z mocnymi drużynami przy presji wyniku (faza pucharowa LM). Ostatnie edycje Ligi Mistrzów dobitnie pokazały, że taktyka to nie wszystko.
Dla Ciebie EV zrobił w zeszłym sezonie kapitalną robotę, dla mnie nie zrobił nic nadzwyczajnego. Ty mu ufasz, ja nie, Ty masz swoje zdanie, ja swoje i tego raczej nie zmienimy ;) Tyle.
0
@Kapitan_SW a Pep nie byl przyspawany do swojej wizji? dokladnie tak bylo w 3 sezonie jego. kolejne wymysly z falszywa 9 to bylo wlasnie przyspawanie do wizji ktora juz przestala dzialac. Kazdy trener ma wizje i wierzy w nia, Ba musi w nia wierzyc bo inaczej sie wszystko sypie. Wiesz kto nie mial wizji? Nawalka na mundialu, dlatego zaczal co mecz kombinowac z innym skladem i przegral. Wizji nie ma Mou w United dlatego tak samo co chwile zmienia sklad i kicha z tego wychodzi bo po prostu nie ma pomyslu.
Mogloby sie wydawac ze EV nie ma wizji na gre bez Messiego albo jest za bardzo przyspawany do wijzji gry z Messim jako jedynym ktory ogarnia. Ale okazalo sie z Sevilla i Interem ze umiemy stwarzac sytuacje bez Messiego i umiemy strzelac bramki. Co z tego ze ter Stegen 4 setki z Sevilla wyciagnal. Z Messim tez by to musial bronic.
Jesli uwazasz ze EV w poprzednim sezonie nie zrobil nic nadzwyczajnego co faktycznie nie zmienimy swoich opinii. Wyciagnac klub z takiego bagna jakim byl SPH po odejsciu Neymara to kosmos, malo ktory trener by dal rade. DO tego ten facet przegral w calym sezonie tylko 3 mecze. A wezmy pod uwage ze przegrana to nie w 100% wina trenera bo pilkarze tez ludzie myslacy i jednak to oni biegaja po boisku i to oni strzelaja na bramke.
0
@barteq Pep był przyspawany do swojej wizji? No nie bardzo, przynajmniej patrząc całościowo. Facet próbował różnych rozwiązań personalnie i taktycznie, a ta fałszywa 9 choćby jest tego dowodem. I ciężko mówić o jakimkolwiek męczeniu. Wariant z fałszywą 9 zaczął się częściej pojawiać w momencie, kiedy Messi grał w środku zamiast Ibry. Później oglądaliśmy ją już coraz częściej (chociaż nie cały czas, bo w trzecim sezonie zdarzało się jeszcze, że w środku grał Villa), ale ta funkcjonowała po prostu świetnie, a w ostatnim sezonie Pepa dzięki temu ustawieniu Messi zapakował 50 bramek. Prawdziwe męczenie i odcinanie kuponów zaczęło się za Tito, który uparcie stawiał tam na Fabregasa.
Oczywiście w ostatnim sezonie Guardioli dało się już odczuć wypalenie, ale po pierwsze był to jego czwarty(!) sezon, po drugie i tak otarliśmy się wtedy o finał Ligi Mistrzów, a po trzecie sam Pep odczuł, że nie wszystko już funkcjonuje tak jak wcześniej, więc odszedł.
Nigdy nie piszę o Pepie w kontekście Valverde, ale skoro sam ciągle pchasz jego wątek w takie dyskusje, to dla porównania Barca Pepa była dla mnie jak idealnie funkcjonująca maszyna, a Barca Ernesto to pojazd, którym chwieje i ciągle coś stuka, ale póki co dalej jedzie przed siebie, więc dla kierowcy wszystko jest super.
To, że nie zmienimy swoich opinii jest oczywiste. Dla Ciebie zrobił coś nadzwyczajnego, a dla mnie większość solidnych trenerów sięgnęłoby po dublet w sytuacji gdzie dwóch największych rywali odwala w lidze taką kaszanę. Mówimy ciągle o Barcelonie, która nadal miała w kadrze piłkarzy z topu, a w tym jednego, który jest absolutnie najlepszy na świecie.
No i Twoje ostatnie zdanie jest trochę bezsensu, bo równie dobrze można napisać, że wygrane nie są zasługą trenera, bo to piłkarze biegają i zdobywają bramki xD
0
@Kapitan_SW ma sens bo zobacz na mecz Realu z Levante. Jesli tam sa 23 strzaly, bodajze 17 w bramke 10 wykreowanych sytuacji i tylko jeden gol z tego no to jak to jest wina trenera? zadaniem Julena bylo doprowadzenie do powstania tych sytuacji, ale on pilki za Benzeme do bramki nie kopnie.
tak samo jak Valverde nie trafi setki za Grubego.
0
@barteq Sorry, ale pieprzenie straszne xD Taka wina trenera, że to on odpowiada za przygotowanie drużyny, a więc w dużej mierze to on odpowiada za formę piłkarzy i jego obowiązkiem jest zadbanie o to, żeby zawodnicy wyszli odpowiednio skupieni i zaangażowani. Tymczasem w meczu z Levante w Realu nie było ani tego, ani tego, grali wolno, ospale, przewidywalnie, a ich gra w defensywie i pressing to było dno. Więc tak, Lopek jak najbardziej przyczynił się do tego wyniku.
0
@Kapitan_SW aha czyli kazda przegrana jest wina trenera ktory nie wykonal swojej pracy. A co z pilkarzami? moze jednak to oni nie wykonali swojej pracy. Tez sa ludzmi, jesli Suarez czy Benzema trafia prosto w bramkarza z 5 metrow to jaka w tym wina trenera. Nie robmy z pilkarzy jakichs polglowkow ktorymi zawsze i wszedzie trzeba kierowac i mowic co maja robic. To profesjonalny poziom na najwyzszym poziomie i jesli masz sytuacje 100% to strzelasz i tyle. Trener za ciebie nie wejdzie na boisko i pilki nie kopnie
0
@barteq https://i.kym-cdn.com/entries/icons/original/000/000/554/picard-facepalm.jpg
Ale ciężko Ci idzie wyciąganie wniosków z tego co piszę xD Zdanie, w którym napisałem, że Lopek PRZYCZYNIŁ się do tej przegranej, nie jest równoznaczne z tym, że jest jedynym winnym. Uczepiłeś się chyba tych 100% ze swojej wypowiedzi, a dla mnie tamto zdanie było bezsensowne głównie ze względu na jego banalny i śmieszny wydźwięk. Mało kiedy za porażkę winna jest w całości jedna osoba i to chyba dla każdego jest jasne jak słońce. Przeważnie przegrywa cały zespół w wyniku wielu różnych składowych, choć według mnie przy porażkach z wyraźnie słabszymi zespołami jednym (podkreślam, że nie jedynym xD) z bardziej odpowiedzialnych za nią jest właśnie trener. Wytłumaczyłbym Ci dlaczego, ale nie dość że ta dyskusja zrobiła się już nudna i męcząca, to jeszcze nie prowadzi absolutnie donikąd, toteż ja już odpuszczam xD