- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 845 Culés
Gorące dyskusje
tomek8756
0
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
47 odpowiedzi
TR3YWAY
10
Pomyśleć, że te psiary piszą te komenty na poważnie, do Choroszczyhttps://twitter.com/sknerus_/... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
jacobFCB
1
Podzielcie się śmiesznymi zdjęciami, memami, czy czymkolwiek co ostatnio Was rozbawiło. :)
18 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 845 Culés
5
Didier Deschamps w 1999 roku miał we Francji status gwiazdy. Mistrz Świata, kapitan Reprezentacji. Naród wyczekiwał kolejnych sukcesów, lecz przed ostatnim meczem eliminacyjnym na Euro sytuacja Francji nie była łatwa. Nie tylko musieli odnieść zwycięstwo z Islandią, ale musieli również liczyć na remis Ukrainy z Rosją, aby uniknąć baraży. Deschamps doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że to będzie jego ostatni turniej i był bardzo zmotywowany i zdeterminowany, by wygrać ten mecz.
Gdy przybył do Paryża, udał się prosto do hotelu, w którym Reprezentacja zwykła nocować podczas zgrupowań. Mieścił się on naprzeciwko lokalnej szkoły podstawowej i dzieciaki zawsze wyczekiwały na swoich idoli licząc na zdobycie paru autografów. Didier zaparkował na hotelowym parkingu i udał się do lobby. Nim jednak dotarł do drzwi zauważył, że jedno dziecko nie było zainteresowane autografami i uściskami dłoni. Dziecko to postanowiło wysmarować jego samochód gównem. Rozsierdzony piłkarz natychmiast zawrócił.
- Eeee gówniarzu, zlizuj to! – krzyknął i rzucił go butelką wody, którą akurat miał w dłoni.
Pewny siebie dzieciak przyjął jednak butelkę nogą, podbił ją kilka razy i kopiąc ją z powrotem w kierunku Deschampsa odpowiedział
- A weź spi**dalaj.
Reprezentanta Francji zatkało. Z jednej strony wściekły, z drugiej jednak był pod wrażeniem umiejętności co najwyżej 10 letniego chłopca. Zrozumiał, że złością nic nie zdziała, bo prowokatorowi o to właśnie chodziło. Postanowił wziąć go podstępem.
- Założę się, że z piłką tak nie potrafisz – powiedział uśmiechając się szyderczo.
- Podbiję piłkę więcej razy niż ty i Boniek razem wzięci, a sito założę z zamkniętymi oczami, farfoclu– zadrwił z niego chłopak.
- Przekonajmy się – odparł Deschamps – jutro mam trochę wolnego czasu przed meczem, zagrajmy jeden na jeden, ty i ja, w hotelowym parkingu podziemnym.
- Wygram i chcę bilety na ten mecz. Zawsze chciałem zobaczyć mecz na żywo – zgodził się chłopak – a jak przegram…
- To coś wymyślę – uśmiechnął się piłkarz i dodał – ale masz zmyć to gówno z karoserii.
Reszta dnia minęła pod znakiem treningów, ale Didier nie mógł się doczekać konfrontacji z aroganckim chłopakiem. Następnego dnia, na cztery godziny przed meczem Deschamps zjawił się w podziemnym parkingu. Chłopiec już tam był.
- Przygotuj się na porażkę, smarkaczu – krzyknął piłkarz kopiąc piłkę w jego stronę.
- Goń się, frajerze – odkrzyknął i zaczął żonglować piłką.
Ustalili, że bramki będą między filarami. Deschamps nie miał problemu ze spuszczeniem wpi**dolu gówniarzowi. Po 15 minutach wynik brzmiał 17:0. W tamtym momencie przerwał grę.
- To koniec – powiedział nawet nie będąc zmęczonym – mam tu bilety na dzisiejszy mecz, które mógłbym dać tobie i całej twojej klasie, ale wolę się nimi podetrzeć niż ci je dać.
- Ku*wa nie! – odparł zszokowany chłopak – błagam, to moje marzenie!
- Świetnie grasz w piłkę – odparł Deschamps – ale z twoim charakterem daleko nie zajdziesz. Ciężko trenuj, a wyrośnie z ciebie piłkarz, naucz się skromności, a wyrośnie z ciebie mistrz świata. Oto twoja kara. Nigdy więcej arogancji i pyskowania, a obiecuję ci, że nie zapomnę o tobie i zaproszę cię na nie jeden, a kilkadziesiąt meczy naszej Reprezentacji.
- D-dobrze, proszę Pana – odparł zdruzgotany chłopak i odwrócił się na pięcie ze spuszczoną głową. Udał się w kierunku wyjścia.
Tego dnia po ciężkim meczu Francuzi wygrali z Islandią 3:2, mimo że jeszcze w 70 minucie był remis. Deschamps pojechał na swój ostatni turniej jako piłkarz i zdobył laur Mistrza Europy.
Chłopiec nazywał się N’Golo Kante.
via Piłkawka :D
11
@damianex10 Kante by tak nie postąpił :P
16
@damianex10 Ten mały Kante powiedział : Boniek?
Niezła ściema
0
@Kajtek77 Może za młodu był niezłym gagatkiem i ktoś go w porę zresocjalizował? xD
10
@damianex10 N'Golo Kante na każdym kroku udowadnia, że mimo wielkiej sławy i pieniędzy nadal jest bardzo skromnym człowiekiem. Oto, co Paul Pogba powiedział w wywiadzie dla "L'Equipe":
"Jeszcze przed mistrzostwami obiecaliśmy sobie, że każdy z nas, oczywiście jeśli wygramy mistrzostwo, kupi wszystkim kolegom jakiś upominek, który będzie się kojarzył z dającym prezent. Wielu było bardzo pomysłowych: Kylian Mbappe dał nam maski żółwi ninja, w których było ukryte trochę nandronolu, a Samuel Umtiti - piłkę do siatkówki. Najbrdziej urzekł mnie jednak N'Golo, który wręczał nam nową płytę Taco Hemingwaya pt. "Cafe Belga". Zaskoczony spytałem się: "dlaczego dajesz nam płytę tego jebanego grafomana bez żadnego flow?". Kantemu zaszkliły się oczy i z rozbrajającą szczerością odpowiedział: "wiem, że Taco to gówno, dlatego uznałem, że będzie się ze mną kojarzył. Chciałbym wam dać płytę Bezczela, ale jako tak przeciętny piłkarz nie jestem godzien, by moje nazwisko było kojarzone z tak wielkim artystą jak on."
2
@damianex10 Łeee... Zawiodłem się... Myślałem, ze gówniak rozwali Deschampsa na tym parkingu :(
0
@badej60 To ma potencjał na dobrą pastę :p
0
@Eric_Abidal_22 Przecież to już jest pastą :D
0
@badej60 To ci dopiero, myslałem że sam to wymyśliłeś :P