- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1330 Culés
Gorące dyskusje
clyde
80
Teraz zwolennicy Tuska udają, że nic się nie stało i nawet się nie wychylają. Zaraz coś... » Czytaj dalej
84 odpowiedzi
marcin62
5
Odnośnie ceny GTA to przypomnę tylko, że 250 złotych na premierę kosztowały Baldursy 3,... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
NeroTFP1
61
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
38 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1330 Culés
70
Kevin Prince Boateng:
"We Włoszech życie piłkarza jest fantastyczne. Jesteśmy traktowani jak bogowie i nigdzie indziej nie doświadczamy takiego uwielbienia. Wiem, co mowię. Grałem także w Anglii, Niemczech i Hiszpanii. Jeśli idzie ci dobrze, zapomnij, że zapłacisz za obiad w restauracji. Zapomnij, że zapłacisz za wodę na stacji benzynowej. Jeśli będziesz protestował, ludzie śmiertelnie się na ciebie obrażą. Jesteś w dosłownym tego słowa znaczeniu uwielbiany.
Dochodzi do wielu absurdalnych sytuacji. W Milanie mieliśmy mnóstwo propozycji od ojców, których córki były w naszym wieku i oddałyby wiele, aby nas poznać. Po jednym z najpiękniejszych goli w mojej karierze (porażka 2:3 z Barceloną) poszedłem następnego dnia na obiad. Założyłem ciemne okulary i bluzę z kapturem. Ktoś mnie rozpoznał i krzyknął:
- Prince! To ty!
Wszyscy wstali i zaczęli bić brawo. Absolutnie wszyscy.
Ma to swoje minusy. Zlatan wszędzie chodził z dwoma ochroniarzami. Mój syn, Jerome został zapisany do międzynarodowej szkoły, którą strzegło kilkunastu strażników.
Fani oferują ci wodę, obiad czy córkę, ale to nie jedyna strona kibicowania. Jeśli przegrywasz, masz przeje***e. Szarpią cię, obrażają, popychają. We mnie rzucali kiedyś butelkami.
W klubie mówili: wszędzie chodźcie z ochroniarzami. Także do klubów nocnych. Pewnego wieczora zostałem zaatakowany przez jakiegoś psychopatę. Dobrze się bawiłem, a on chciał to wszystko zepsuć. Mój ochroniarz nie patyczkował się. Wyciągnął pistolet, przyłożył mu go do skroni i kazał wypie***ć." [2angrymen]
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty