- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1247 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1247 Culés
11
Tak sobie spoglądam na Twittera i naszła mnie myśl. Barca to straszna szuja footballu.
Jak Dembele, Coutinho wywierali presje na swoich klubach, by do nas przyjść, to są żałosnymi patałachami, a wszystko czynili na zlecenie z Camp Nou. Cesk był niewinną dziewicą miłującą Arsenal, dopóki koszulki mu nie założył Pique... wtedy się rozsypał i dopłacił do transferu do Barcy.
Szczyt perfidii osiągnęliśmy jednak dopiero dając rywnkowo lepsze oferty graczom, z którymi negocjowało kilka klubów. Byliśmy przy tym tak przebiegli, że płaciliśmy najwięcej i sprzedającemu opłacała się transakcja z nami.
W druga stronę, Liverpool negocjujący z van Dijkiem za plecami Southampton, Alissonem za plecami Romy, wykupujący z niej Salaha, po przecenie z powodu FFP. Z drugiej biedna Borussia, porzucona przez Dembele, tak etycznie negocjowała z Witselem, mimo takich żali na Barcę, mimo długiego kontraktu tegoż w poprzednim klubie. W końcu Real, który płacąc klauzulę latami wykupował najlepszych z La Liga, negocjował z Courtois'em, mimo roku do końca kontraktu, z radosną zgodą Chelsea na pewno.
Można by się spodziewać, że na krytykę zasługują tak samo.... ale nie, wedle opinii z Twittera, portali fanowskich tych klubów... w ogóle "internetów" to ci akurat gracze mieli krótkie kariery, myśleli o przyszłości, chcieli się rozwijać...
Coś jest w tej Moralnej wyższości kibiców Liverpoolu, Arsenalu, Realu, Borussi, Romy że robiąc takie same deale hurtowo, wypominają płaczą o to, co robili ich gracze (lub jakiegokolwiek innego klubu, w wypadku Realu) by odejść do Barcy. Tak, moralność Kalego, kompleksy... jakkolwiek by tego nie nazwać, to chyba miara naszego sukcesu.
0
@AxelF Nikt nikomu pistoletu do glowy nie przylozyl. Watpe zeby ktos wgl probonowal zbuntowanie sie tym pilkarzom. Coutinho cierpliwie czekal i sie doczekal
Jedynie dembele olal swoj kontrakt.
0
@AxelF Zgadzam się.
Aczkolwiek wygodny sposób patrzenia na wszystko jest w zasadzie wszędzie. Nie tylko w klubach które wymieniłeś. We wszystkich.
I nie tylko w piłce nożnej. "Co złego to nie ja" ;)
0
@Miloszq Nie usprawiedliwiam, nie oceniam Dembele. W idealnym świecie, jego postępowanie byłoby powszechnie skrytykowane, ale z drugiej strony, piłkarz w każdej lidze nie stawałby się dzień po podpisaniu kontraktu niewolnikiem, bez prawa do zmiany pracodawcy. Gdyby wszędzie były klauzule proporcjonalne do zarobków, kwoty transferu do klubu, byłoby uczciwie.
Ale to byłby idealny świat.
Kpię tylko z tego moralizowania kibiców innych klubów przy okazji każdego transferu do Barcy, przy okazji elementarnej odporności na etyczne konotacje działań ich klubów.
0
@AxelF W teorii po podpisaniu kontraktu pilkarz nie moze zmienic pracodawcy
0
@jacobFCB Prawda, tylko gdyby zastosować jakiś filtr, to na 100 oficjalnych, fanowskich uwag, wzmianek, postów itd w internecie o Barcelonie przypada z 10000 wykwitów hejterów.
Nawet tagując wiadomości, się tego nie odfiltruje. Ciężko jest być fanem w dzisiejszych czasach, bo jak się kupowało drukowane pismo, to takiego bagna nie było. Bagna, hipokryzji głównie.
0
@AxelF Kurcze koleś powinieneś prace maturalne, magisterskie itp. pisać hurtowo za kasę. Myśl którą można było zawrzeć w 3 zdaniach opisałeś w 3 akapitach. Szacun
0
@Miloszq No właśnie nie koniecznie. Ale kiedyś nawet dzisiejsze "przyleje" piłkarzy nie były oczywiste. Do przypadków Bosmana, Webstera nie było oczywiste że piłkarz któremu skończył się kontrakt może odejść za darmo, albo że może zerwać kontrakt z pracodawcą, za odpowiednim odszkodowaniem (choć tu droga arbitrażu co do jego wysokości, powoduje że nie jest to oczywiste wyjście).
Może czas porozmawiać o istnieniu klauzul wykupu ogólnie, ich konstrukcji, praw piłkarzy. To chyba robota dla związku zawodowego piłkarzy. Ten, zrzeszający np. koszykarzy NBA jest chyba bardziej "świadomy" i wpływowy.
0
@kamilkrycha Nie wiem czy dziękować Ci za komplement i na ile zdań to napisać, bo drugi raz możesz nie być tak zdeterminowany...
P.S.
Dla mnie pisanie/czytanie to przyjemność i relaks. Przecie przymusu czytania nie ma.
0
@AxelF Generalnie tak dziala kontrakt wszedzie. Jezeli cos podpiszesz to musisz to robic chocby nie wiem co i jest tam mnostwo klauzul. Nikt nie zmusza pilkarza zeby pospisal kontrakt z tak gigantyczna pensja.
0
@Miloszq Nie do końca, dlatego sąd przyznawał racje Websterowi i Bosmanowi. Dość powiedzieć, że przepisy prawa pracy przewidują zerwanie kontraktu z zastosowaniem odpowiednich okresów wypowiedzeń i kwot. Czemu piłkarze mają być poszkodowani?
0
@AxelF Pilkarz tez moze rozwiazac kontrakt. Napewno maja to wpisane w kontrakcie ale sa to olbrzymie kwoty nawet jak na pilkarzy
0
@Miloszq nie, właśnie takie rzeczy reguluje prawo pracy. Tylko do tego trzeba sporu sądowego, a wyobrażasz sobie piłkarza czekającego 2 lata na wyrok? Ze względu na specyfikę, raczej muszą korzystać z usankcjonowanych dróg - tu prawo Bosmana, choć nawet tu jest przepis o odszkodowaniu, który zostawia pole sądowej interpretacji, w przypadku sporu, a na to piłkarze raczej nie mogą sobie pozwolić.
o dziwo Hiszpańska sytuacja nie jest zła, wręcz modelowa, bo prawo pracy obliguje obie strony do zawarcia klauzuli zerwania kontraktu już przy jego podpisywaniu. Tą samą drogą, czyci się też przy kontraktach piłkarzy.
0
@AxelF No i moim zdaniem klauzule wykupunpowinny byc wszedzie.
0
@Miloszq i tu się zgadzamy :) Dyskusja podsumowana.