La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 860 Culés

33

Jeśli kogoś jeszcze dziwi fakt, że Barcelona zapłaciła 105 (i zmienne) oraz 120 (i także zmienne) milionów euro za Dembele i Coutinho, to chciałbym zauważyć, ze Liverpool dopłaca właśnie jakieś 20 milionów euro do tego, żeby Keita przyszedł do nich już teraz, a nie latem. Cały koszt operacji wyniesie więc 95 milionów euro. No a 2 tygodnie temu dali 80 milionów euro za van Dijka. Łącznie 175 milionów euro za dwóch zawodników, którzy na najwyższym poziomie jeszcze tak naprawdę nie grali.

Aż się boję lata, kiedy na łowy ruszy chociażby wygłodniały i oszczędzający ostatnio Real Madryt.

18

@hen0x Czas się przyzwyczaić do takiego stanu rzeczy. Mnie tylko interesuje jak daleko to zajdzie zanim zostaną nałożone jakieś ograniczenia na te kwoty transferowe i czy w ogóle to nastąpi.

6

@Striker Myślę, że nie ma jak tego ograniczyć. 30 lat temu szokował milion euro. Dziś szokuje 100 milionów. Dziwny rynek z abstrakcyjną inflacją.

7

@hen0x Na fioletowej mówią o Hazardzie, Neymarze, Icardim i Dybali, ale cienko to widzę. Za samego Neymara musiałby Papa wyłożyć ze 300 milionów, żeby szejk chociaż po dupie się podrapał.

7

@czółkovsky Myślę, że wyjęcie Neymara jest niemożliwe. Icardi czy Hazard to transfery dla nich osiągalne. Ponoć myślą też o Salahu. Musieliby na to wyłożyć jakieś 400 milionów, ale jest to realne.

7

@hen0x Właściwie tak. Czytałem jakiś czas temu porównania, że ~15 lat temu sytuacja wcale nie była taka super jak to sie wszystkim wydaje. Kwoty transferowe owszem może były 10x mniejsze niż teraz, ale za to dochody klubów były mniejsze załóżmy 15-20x. Co w przełożeniu daje że teraz wcale kluby nie wydają więcej ze swojego budżetu na transfery, a wręcz mniej niż kiedyś. Problem tylko jest taki jak bardzo ten cały futbolowy światek ucieka od świata zwykłego zjadacza chleba.

4

@hen0x Barça w przeszlosci chociazby rozbila bank kupujac swego czaasu Cruyffa, Maradone czy Ronaldo.

0

@Striker Banka spekulacyjna w futbolu istnieje.

5

@Culé a muerte Dokładnie. Czasy inne, kwoty inne, ale zasada ta sama. Cztery lata temu 80 milionów za Suareza też mogło przerażać.

5

@hen0x Czy piłkarze będą chcieli przychodzić do Realu to się okaże. Jeśli Zidane zostanie na stanowisku to wielu piłkarzy będzie mijać Realu szerokim łukiem. Już Hazard powiedział że zostaje w Chelsea. Młodzi będą widzieć przykład Llorente, Asensio czy przede wszystkim Ceballosem.

1

@hen0x Dlatego najrozsądniejszym zachowaniem wydaje się być sprzedaż takich graczy jak Aleix Vidal, Andre Gomes, Denis Suarez, Gerard Deulofeu oraz Arda Turan (Javier Mascherano sam chce odejść) i sprowadzenie latem Antoine'a Griezmanna.
Kolejnym etapie powinno być skupienie na tym, aby jak najwięcej zawodników z poniższego grona trafiło do pierwszej drużyny w najbliższych latach:
Marlon, Jorge Cuenca, Santiago Bueno, Sergi Palencia, Marc Cucurella, Oriol Busquets, Vitinho, Jose Arnaiz oraz Abel Ruiz.

0

@Culé a muerte Nie tylko w futbolu, ale tutaj jest widoczna gołym okiem. Bańka spekulacyjna kończy się w momencie, gdy brakuje ostatniego kupca. Myślę, że niebawem znajdziemy się w takiej sytuacji, kiedy kluby już nie będą w stanie płacić tak niebotycznych kwot za zawodników.

1

@Eto'o9 R10 Jeśli będzie rewolucja kadrowa, to ktoś pewnie przyjść będzie chciał. Na ten moment dużo wskazuje na wymianę trenera oraz tercetu BBC. Mówi się, że Perez chciałby Loewa.

2

@Sawik_10 W mojej opinii Marlon, Palencia, Bueno i w szczególności Vitinho nie mają szans na karierę w Barcelonie. Przyszłość reszty zweryfikuje czas.

2

@hen0x Nie przesadzałbym w przypadku Bueno, który ma 19 lat i w najbliższym czasie powinien trafić na wypożyczenie, aby regularnie pojawiać się na placu gry. Co więcej, uważam, że większość z tych graczy powinna trafić do pierwszoligowych klubów, w których miałaby szansę na regularne występy.

2

@Sawik_10 Marlon kopie się po czole w Nicei, a Vitinho w Barcelonie B. Bueno jeszcze nie zagrał w rezerwach odkąd przyszedł do Barcelony rok temu. Palencia ma już 22 lata i nigdy nie dostał nawet powołania do pierwszej drużyny.

Arnaiz, Alena. Z tą dwójką można wiązać jakiekolwiek plany na najbliższy czas. Potem może Oriol i Cucurella. Dalej się zobaczy. Proponuje się nie nastawiać na wychowanków, bo na tym ostatnio Barcelona wychodziła jak Zabłocki na mydle. Jedynym wartym uwagi graczem, który awansował na przestrzeni ostatnich 5-6 lat jest Sergi Roberto. Reszta to średniaki.

1

@hen0x Myślę, że problem z wychowankami wynika z tego, że po prostu mamy zbyt silną kadrę i nie ma dla nich miejsca.
Gdy Carles Puyol wchodził do pierwszej drużyny to na środku obrony grali: Frank de Boer, Winston Bogarde, Abelardo oraz Frederic Dehu.
Gdy Xavi wchodził do pierwszej drużyny to w środku pomocy grali: Phillip Cocu, Pep Guardiola, Albert Celades czy Rivaldo.
Gdy Iniesta wchodził do pierwszej drużyny to środku pomocy grali: Xavi Hernandez, Fabio Rochemback, Gerard Lopez czy Juan Riquelme.
Gdy Messi wchodził do pierwszej drużyny to w linii ataku grali: Ronaldinho, Ludovic Giuly, Samuel Eto'o, Henrik Larsson czy Maxi Lopez.

Tak więc wówczas konkurencja nie była tak duża. Na dodatek Ci zawodnicy wykazali się cierpliwością i pokorą. Ale wówczas miało to sens. Teraz jest dużo trudniej.

0

@hen0x A propos twojego komentarza z początku tej dyskusji, 30 lat temu nie było Euro :-)

9

@Sawik_10 Konkurencja byla porównywalna, Xavi tak naprawdę był wielokrotnie wypychany z klubu a kibice pastwili się nad nim bo dublowal pozycję uwielbianego Guardioli.

Zapominasz że jak do skladu wchodził Iniesta to kapitanem był chociażby Luis enrique, był jeszcze motta, quaresma, overmars, davids, gdy xavi zaczynał był jeszcze ivan de la Pena, Petit, Sabrosa, Zenden itd..., a Xavi zaczynał jako defensywny pomocnik. Miejsca w pomocy nie były im dane ot tak, sprowadzano w między czasie zawodników którzy ich z pierwszego składu na pewne okresy wygryzali, chociażby Deco.

Dzisiaj trzeba sobie powiedzieć, że nie mamy takich talentów a nie że konkurencja jest zbyt duża. Pomoc przez ostatnie sezony kulała i nikt nie wskoczył do pierwszej 11. Iniesta przez prawie 3 lata był bez formy, Ivan grał ogólnie rzecz biorąc średnio, o Busim za Guardioli mówiono że jest to najlepszy DP na świecie, a teraz... Było trio MSN, ale z rezerw nikt nie zbliżył się nawet do poziomu Pedro. Nasze najlepsze perełki z ostatnich 5 lat miały swoje szanse - Delu, Munir, Sandro ale byli za słabi. Ucieczka Neymara i kontuzja Dembele to była szansa dla młodych, i chociażby Delu jej nie wykorzystał, zagrał dobry mecz w CdR z 2 ligowcem i to tyle.

Barcelona przez ostatnie lata miała braki kadrowe: brakowało stoperów - liczyłem że Bartra się ogra i osiągnie odpowiedni poziom, brakowało pomocy i zmienników na ataku. La Masia już nie produkuje takich graczy jak Iniesta czy Xavi.

Gdyby to Barcelona miała zbyt wysoki poziom dla młodzików to oni byliby zmuszeni odejść do słabszych zespołów i tam być liderami. Jednak w ostatnich 5 latach nikt z młodych barcelonismo nie zawojował świata w innym zespole.

Dodam, że w młodzikach grały takie osoby jak Fabregas, Pique czy Alba ale widząc konkurencję zawojowali świat w innych zespołach po czym powrócili i stanowili (stanowią) podstawę składu. Więc kiedyś wcale konkurencja nie była slabsza.

konto usunięte

1

@czółkovsky Jeżeli chodzi o Neymara, to raczej nie możemy mówić o kwocie nawet zbliżonej do 500mln euro. Zakładając iż szejk jest biznesmenem (pomijam już wartości wizerunkowo-reklamowe Neymara), to w życiu nie zgodzi się na jego sprzedaż za mniej niż samo PSG musiało zapłacić za jego transfer, premie + pensję dla samego zawodnika. Licząc na szybko: 222mln zapłacone za klauzule Barcelonie, do tego podatek ok 50% od tej kwoty czyli 111mln, premia dla Ojca Neymara +/- 50mln za podpis syna pod kontraktem + 10mln jakie rzekomo sam Neymar miał dostać za w/w podpis. + pensja ok 37mln euro/ sezon + podatek dochodowy (Francja w tym wypadku ma ok 49%) czyli 18,13mln euro. Czyli sam koszt (oczywiście pomniejszony o to co Neymar "dał" PSG - koszulki, prawa do wizerunku itd) to 448,13 mln tylko w pierwszym jego sezonie ! Oczywiście tutaj mowa o kwocie jaką zapłaciło PSG. Jeżeli weźmiemy do tego jego 5 letnią umowę to kwota wzrośnie do nawet 668,65 mln (nie możemy założyć jak skonstruowana jest umowa między obiema stronami tzn. czy w przypadku ewentualnego transferu nie dojdzie do rekompensaty w postaci wypłacenia części wynagrodzenia za pozostałe w umowie lata).
Wszystkie moja obliczenia są oczywiście bardzo uproszczone i bazują tylko i wyłącznie na artykułach które znalazłem. Ze względu na porę nie chce mi się jeszcze bardziej tego komplikować. Ale mam nadzieję że ogarniesz o co mi chodziło.
Więc podsumowując z pełną świadomością (chyba że o czymś my zwykli kowalscy nie wiemy) Realu, ani chyba żadnego innego klubu na ziemi nie będzie przez najbliższe klika dobrych lat stać na taki transfer.

1

@pax Kibice mogli się pastwić, co nie zmienia faktu, że konkurencja była mniejsza a liczba spotkań do rozegrania wciąż spora. Kolejna sprawa, że Ivan de la Pena w 1998 roku odszedł do Lazio Rzym. Dokładnie w tym samym roku, kiedy Xavi wchodził do pierwszej drużyny. Emanuel Petit trafił na jeden sezon i nic szczególnego nie pokazał. Simao Sabrosa trafił do Barcelony jako skrzydłowy, więc nie stanowił konkurencji dla Xaviego. Z kolei Deco trafił do klubu w 2004 roku. 6 lat od debiutu Xaviego.

Luis Enrique głównie występował jako prawy pomocnik czy ofensywny pomocnik. Nie wspominając o występach w ataku. Thiago Motta występował jako defensywny pomocnik. Quaresma występował jako skrzydłowy. Nic szczególnego nie pokazywał, podobnie jak Motta, o którym rozmawialiśmy już. Marc Overmars występował na skrzydle. Edgard Davids był defensywnym pomocnikiem.

Wydaje mi się, że temat tych zawodników został już klarownie wyjaśniony.

Młodziki takie jak Fabregas i Alba zwojowali świat. Pique do nas przychodził jako talent, który nie przebił się w United za 5 mln euro. Dopiero regularne występy sprawiły, że wszedł na swój poziom.

Czy tacy zawodnicy jak Delu, Munir czy Sandro mieli okazję rozegrać z 10 spotkań z rzędu w pierwszym składzie? Niestety nie.

Inna sprawa, że na przestrzeni ostatnich powiedzmy 10 lat muszą/musieli realizować o miejsce w składzie z następującymi graczami:

Bramka: Victor Valdes, Claudio Bravo, MATS
Prawa obrona: Dani Alves, Sergi Roberto (przebił się)
Środek obrony: Carles Puyol, Gerard Pique (przebił się), Rafa Marquez, Javier Mascherano, Samuel Umtiti.
Lewa obrona: Eric Abidal, Jordi Alba
Defensywny pomocnik: Sergio Busquets (przebił się), Yaya Toure
Środkowi pomocnicy: Xavi Hernandez, Andres Iniesta, Cesc Fabregas, Ivan Rakitić czy obecnie Paulinho oraz Phillipe Coutinho
Skrzydła: Lionel Messi, Neymar, Thierry Henry, Pedro (przebił się), David Villa,
Atak: Luis Suarez, Samuel Eto'o czy Zlatan Ibrahimović.

Realia są takie, że w latach 1998-2004, Barca nie była jednym z najsilniejszych klubów na świecie a zawodnicy z tamtego okresu w większości przypadków nie mają nawet startu do obecnych cracków. Wówczas przebicie się do zespołu było dużo, dużo łatwiejsze a tym samym możliwość regularnych występów. Dzisiaj Barca ma mocno obsadzoną każdą pozycję zawodnikami klasy światowej.

1

@Sawik_10 Prawa obrona: Alves - wyśmietwany i niechciany przez zarząd - próbowano go zastąpić Montoyą ale nie ten poziom, Roberto radził sobie średnio ale musiał sie przekwalifikować na prawego obrońcę bo nie było nikogo kto by mógł Alvesa zastapić (Montoya nie ten poziom - Vidal, Douglas również (mimo ze nie wychowankowie). Były miejsca gdzie mogli wychowankowie się pokazać. Był czas aby ktos z wychowanków wskoczył do składu ale nie było jakości. Abidal nie był jakims mega obrońcą, solidny ale nic więcej, nie był to top światowy. Alba poczatkowe dwa sezony w Barcelonie też nie były udane lub miał kontuzję. Gdyby ktoś był warty uwagi to z pewnością byłby zmiennikiem a tak zmuszony był w późniejszym czasie czasami Mathieu grywać na prawej obronie z braku-laku. Stoperów był deficyt bo róznie raz spadek formy, czasem kontuzje. Masche przemianowany na stopera a i często Toure grywał jako stoper. Barcelona za czasów Guardioli to był wzór a zawodnikcy to byla klasa światowa - szczególnie na kilku pozycjach. Teraz jest róznie, sa kontuzje, sa spadki formy, ale nie ma młodzika który by cos pokazał. Dembele nie było prawie 4 miesiące i Delu , Vidal czy Paco nie grali tak jakby chcieli być w pierwszym składzie. Munir i Sandro grali dość regularnie i nic nie pokazali.
W latach 1998-2004 tylko Xavi był zawodnikiem podstawowej 11, Iniesta był rezerwowym, dopiero od sezonu 2004/2005 był podstawowym graczem, Messi jeszcze później. Messi zajął pozycję Ronaldinho, złożyło sie na to wiele czynników, ale nie można powiedzieć że Ronnie nie był konkurencyjny, czy Guardiola nie był konkurencją dla Xaviego albo Toure dla Busquetsa czy Enrique a później Deco dla Iniesty. Za jakiś czas dokończę komentarz

0

@Eto'o9 R10 Mysle ze Real wciaz bedzie kusil bardzo wielu pilkarzy bez wzgledu na trenera. Zreszta to ze jacys pilkarze nie graja ma zapewne swoje powody. Z drugiej strony mysle ze wciaz wielu bedzie chwalic Zizou za to co zrobil w poprzednim sezonie.

0

@pax Zwlaszcza argument z Messim i wspomnienie linii ataku: Ronaldinho, Etoo, Giuly i Larsson. Byl jeszcze wypozyczany do innych klubow Saviola.

Ogolnie ta linia ataku byla mocna - i jak na tamte czasy wcale latwo nie byloby znalezc mocniejszych. Jasne na prawym skrzydle Giuly to nie byl Ronnie ale wciaz solidny zawodnik.

0

@LysioPysio PSG nie zaplacilo podatku 50% od klauzuli

1

@Sawik_10 Pique nie przebil sie w United ale trzeba miec na uwadze ze wowczas United to byl top a duet stoperow Ferdinand-Vidic zbieral swietne recenzje. Jednak kiedy Pique dostawal szanse np w meczu LM w grupie to jej nie marnowal. Wystarczylo ze ktos go obserwowal i wiedzial ze to jest niesamowity zawodnik.

0

@Sawik_10 Mathieu nie do końca się sprawdził, Verma przez trzy sezony szklanka, Turan nie sprawdził się. Było prze ostatnie lata miejsce w Barcelonie dla młodych. Nawet nie chodzi o pierwszą 11, ale jako pewnie zmiennicy, tak jak zaczynał Pedro który wygryzł Henry'ego. Messi przez dwa pierwsze sezony grał ogony bo kontuzje i konkurencja. Trudno było się przebic do składu za Guardioli bo on postawil na nowych w pierwszych dwóch sezonach i potem nimi grał, jednak on dał szanse Roberto 8 lat temu. jest bardziej złozona sprawa, Lucho mimo że wcześniej trenował młodzików ich nie powoływał. NIeosiagalny równy poziom trzymał tylko Messi przez te wszystkie lata, inni mieli wzloty i upadki, były kontuzje, ale nikt z młodych nie zbliżył się do poziomu zmienników.
Jest konkurencja w Barcelonie i zawsze była, ale nie ona wyznacza to, że nikt z młodych się nie przebija. Widzę niepotrzebne zakupy bo.... nikt z szkółki nie ma poziomu niepotrzebnie kupowanych graczy. Douglas, Vidal, Turan, Delu, Mathieu. Czy zmiennika dla Alby nie mozna było poszukać w szkółce? Może nikt ze szkółki nie prezentuje poziomu Digne. Czy w szkółce nie było nikogo z poziomem Gomesa, Alcacera, widocznie nie było. Dzisiaj chociażby pozycja pivota jest newralgiczna bo nie ma nominalnego DP oprócz Busiego i będzie trzeba łatać Roberto, Rakiticiem lub Paulinho.
Messi przebijał się do składu przez dwa sezony 2004/2005, 2005/2006, największy prawdopodobnie piłkarz w historii, walczył o pozycję z Ronladinho , z Giulym który miał torpedę w nogach i sezon 2004/2005 był jego jednym z najlepszych w karierze, Larsson który raczej byl zmiennikiem ale i tak Messi był go przebić, Etoo, Maxi Lopeza, musiał być lepszy od będącego na wypozyczeniu Savioli itd...
Dlaczego zastępców Fabregasa, Henry'ego, Pedro, Abidala, Villi, Puyola, Sancheza, Xavie'go, Alvesa, Valdesa itd... szukano poza klubem? Z prostej przyczyny, w systemie La masia nastąpiło tąpnięcie. Nie ma juz takich talentów, czy to wina szkolenia czy skautingu juz nie mi oceniać.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?