- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1325 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
140 odpowiedzi
LAMC_10
3
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
30 odpowiedzi
MirusAmisz
34
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1325 Culés
15
Po meczu Realu i naszym wczorajszym, postanowilem, ze sie troszke rozpisze.
Dzisiejszy mecz Realu z Girona nie roznil sie za bardzo od tego z Las Palmas, Celta czy Eibarem sezon czy dwa temu ... no moze z malutkim wyjatkiem- sromotnej wtopy. Ot, Real nic nie gral, przeciwnicy nie wykorzystywali okazji i nagle 2 x Bum i Madryt na prowadzeniu. W meczu sprzed kilku godzin, mozna smialo powiedziec, ze fart Zidana sie skonczyl. (Ciiiiii... nie zapeszajmy...)
Jak wazna role odgrywa szczescie w fubolu moglismy sie przekonac kiedy to Man Utd (z Bayernem), Chelsea (za Di Matteo) i Real dwa sezony temu zdobywali LM. Pamietne zwyciestwa Poartugalii czy Grecji tez daja do myslenia.
Nasz wczorajszy mecz z Bilbao tez mogl sie inaczej potoczyc, szczegolnie w drugiej polowie. Pomimo wyniku 2-0 ktory chyba jest jedynym (ale za to wielgachnym) plusem tego meczu, ciezko doszukac sie pozytywow. Pewnie, mozna sie cieszyc z naszego niemieckiego Czlowieka-pajaka czy "przeplaconego" Paulinho (bije sie w piers) ale trzeba uczciwie przyznac, iz Bilbao bylo wyraznie lepsze w drugiej polowie a nasz trener kompletnie nic z tym nie zrobil. Przeciwnicy, w drugiej czesci spotkania, nie mieli żadnych problemow z przedostawaniem sie pod nasze pole karne i do centr dochodzili ( z tego co pamietam) 6 razy ale na szczescie albo pilki byly ciut za mocne albo na posterunku byl Marc (badz poprzeczka). Nasza obrona wygladala bardziej jak ta Man Utd z Tottenhamem niz ta mowiaca o "zasadzie 10 sekund Pepa".
Ogolnie, Valverde wyszedl jak Mourinho albo Simeone z silnymi graczami, ktorzy mieli sila fizyczna zdominowac srodek pola i to obrona byla na pierwszym miejscu a pozniej dopiero atak. Srednio to zdalo egzamin bo Bilbao latwo przedostawalo sie pod nasze pole karne a nasz zespol byl dosc mocno cofniety (co chyba bylo zamiarem Valverde).
Valverde, ma na razie kupe szczescia ale popartego znakomitym warsztatem trenerskim i magicznym Messim. Bez Neymara, bez praktycznie Suareza i ze slabym Pique nie przegralismy jeszcze spotkania w lidze. Nasz styl daleki jest od tego, czego mozna oczekiwac od Barcy a mecze ze slabym Olimpiakosem czy Celta mogly przyprawic o mdlosci. "Zasluga" tak nieciekawej gry jest nie tylko forma, badz poziom poszczegolnych zawodnikow ale i same wybory Valverde. Jeden raz, Ernesto wyszedl z Denisem i Delu na skrzydlach i okazalo sie, ze mozemy grac ciekawy futbol.
Roberto juz nie raz pokazywal, ze jak tylko zejdzie do srodka boiska to od razu wlacza wyzszy bieg. Niestety non-stop jest wpychany na PO (gdzie gra solidnie), kosztem rewelacyjnego Semedo. Srodek natomiast ,ciagle zajmuje majacy problemy z szybkim mysleniem Rakitic, ktory czwarty rok z rzedu przystosowuje sie do naszego sytemu.
Juz kiedys pisalem, iz sklad z Roberto i Iniesta w srodku pomocy, z Semedo na PO oraz Delu i Denisem oskrzydlajacych Messiego, moglby na prawde grac ciekawa, szybka i kombinacyjna pilke. Jednak, nasz traner woli stawiac na "krazowniki" niz na "szybki desant".
Reasumujac, jestem pelen podziwu dla Valverde z jaka konsekwencja prowadzi zespol po kolejne punkty ale juz styl budzi we mnie, swego rodzaju, odraze.
Przeciez to glownie przez styl zaczalem kibicowac Barcy ponad 20 lat temu a era Rijkaarda a pozniej Pepa (i juz troszke mniej Lucho) sprawily, ze zakochalem sie po uszy. Jesli pozbawi sie Barce jej stylu, w czasach kiedy wydajemy kupe kasy na zawodnikow a plujemy na nasza cantere oraz dopuscilismy sie (koniecznego) "zbeszczeszczenia" naszej koszulki, nasz klub nie bedzie roznil sie juz niczym od innych zespolow.
0
@El dominatore Nic dodać, nic ująć.