La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1608 Culés

9

Witam, chciałbym na chłodno podzielić się wami moją analizą dotyczącą podejscia druzyn z Hiszpanii i Anglii do Europejskich rozgrywek. Chciałbym zacząć od zespołów z Primera Division. Otóż w tym sezonie do Ligi Mistrzów i Ligi Europy dostąpiło zaszczytu 7 drużyn hiszpańskich - FC Barcelona, Atletico Madryt, Real Madryt, Sevilla, Celta Vigo, Athletic Bilbao oraz Villareal, z czego pierwsze cztery zagrały w Lidze Mistrzów,a pozostałe trzy zagrały w Lidze Europejskiej. Wynik awansu do kolejne fazy tuenieju? 7:0! Naprawdę godne podziwu. Oczywiście mógłbym się przyczepić do kilku niuansów i chętnie to zrobię. Po pierwsze, byłem rozczarowany, że nie zobaczę po raz kolejny 5 drużyn hiszpańskich w Lidze Mistrzów. Jak dobrze wiemy AS Monaco wyeliminowało w ostatniej fazie kwalifikacji Villareal. Po zakończeniu fazy grupowej LM, mogą (można) sobie pluć w brodę, bo zobaczmy co zrobiło Monaco w swojej grupie. Zajęli pewne pierwsze miejsce, mimo bycia losowanym z czwartego koszyka. Podziwiam, a zarazem żałuję, że jednak Villareal nie zajął ich miejsca, a co wtedy? W sumie nie wiemy, ale załóżmy, że zajęliby identyczne miejsce jak Monaco. Efekt? 5 (!) drużyn w fazie pucharowej LM. Niestety tak się nie stało. Mimo to godne podziwu jest obecność 4 ekip w fazie pucharowej z czego dwie wygrały grupy, a dwie wyszły z drugiego miejsca. Odnośnie Ligi Europy, do ostatniej kolejki LE każda hiszpańska ekipa mogła zarówno odpaść z LE jak i wyjść (niekoniecznie z 1. miejsca). Cieszę się, że Celta, Villareal i Athletic potraktowały wyzwanie poważnie i rozegrały dobre zawody. Celta i Villareal zajęły drugie miejsca, zaś Athletic jeszcze czeka na wynik meczu Sassuolo z Genkiem, który zadecyduje czy wyjdą z pierwszego czy drugiego miejsca. Niemniej jednak, efekt jest taki, że 4 hiszpańskie grają dalej w LM, a 3 grają w LE. ŻADNA hiszpańska ekipa nie odpadła jak narazie z europejskich rozgrywek. Żałuję również, że ani Villareal, ani Celta ani Athletic nie zatroszczyły się bardziej oto by wyjść z pierwszego miejsca. No cóż, narzekam. Nie ma idealnych scenariuszy. Można tylko podziwiać Hiszpanów, nie tylko za to, że wyszli. Ja ich podziwiam za zaangażowanie nie tylko w krajowe rozgrywki. Nie odpuścili sobie LE pomimo że jest tam mniej pieniedzy.
Przejdźmy teraz do feralnej Premier League. Anglicy również mogli wystawić 7 drużyn do LM i LE (wstępnie). Są nimi: Leicester, Manchester City, Arsenal, Tottenham, Manchester United, Southampton oraz West Ham. U Anglików sytuacja wygląda następująco - przeanalizuję każdą drużynę z osobna, a co tam. Leicester trafiło ku uciesze większości do grupy, z której aż prosiło się, żeby wyjść, tj. Porto, Kopenhaga i Brugge. Mistrzowie Anglii wykonali swoje zadanie jak stali bywalcy LM, mimo kolącej w oczy ostatniej porażki z Porto. Mimo to - pewnie wyszli z 1. miejsca, z czego osobiscie jestem zadowolony. Ich sen trwa dalej. Kolejną drużyną jest Manchester City Pepa Guardioli. Wg mnie ta drużyna jeszcze się dociera z obecnym szkoleniowcem. Nie uważam, że w tym sezonie dużo zawojują. Natomiast, sądzę, że drugi sezon będzie w ich wykonaniu dużo lepszy. Wiemy jak ich udział w LM wygląda - wyszli za nami z grupy C, wykolegowując Celtic i Borussie. Kolejną ekipą jest Arsenal. Wg mnie trafili do przepolowionej grupy - wiadomym było, że bedą się bić z PSG o pierwsze miejsce, a Basel i Ludogoretz o trzecie. Rezultat? Arsenal wygrywa grupę, PSG jest drugie. Czy Arsenal oszukał przeznaczenie? No nie wiem, okaże się w poniedziałek. Osobiście po cichu liczę, że przełamią klątwę 1/8 i nie trafią po pierwsze na Bayern ani Real, chociaż uważam, że jeżeli Arsenal trafi z formą to może wyeliminować obie ekipy, chociaż wiemy jak drużyna Wengera potrafi zawieść. Dlatego liczę, że przejdą w końcu do 1/4 trafiając w 1/8 na Porto, Benfice czy Bayer Leverkusen. Kolejną ekipą jest Tottenham. Nie przejawiam do nich żadnej sympatii, ale wrogi do nich też nie jestem. ALE! Chciałem, żeby zarówno wszystkie hiszpańskie jak i angielskie kluby awansowały dalej, co PRAWIE się udało. Tottenham trafił do grupy z Monaco, Bayerem Leverkusen i CSKA Moskwą. Osobiście uważam, że ta grupa była najsłabsza ze wszystkich. Mimo to - twierdzę, że Koguty trafiły do najlepszej dla siebie możliwej grupy, że walczyć dalej w LM. Bardzo się na nich zawiodłem. Zobaczcie jak się ułożyła tabela - 1. Monaco (losowane z czwartego koszyka) 2. Bayer (losowany z drugiego koszyka) 3. Tottenham (losowany z trzeciego koszyka) 4. CSKA (losowane z pierwszego koszyka. Wg mnie Tottenham powinien celować w PIERWSZE miejsce w tej grupie, a wyjście to miał być pewniak. Jednak to Francuzi pokazali kto rządzi w tej grupie, Niemcy zrobili swoje dzięki swojej niezawodnosci a Anglicy to po prostu Melepety. Jeżeli oni się szczycą awansem do LE to pozdrawiam Pochettino :) Jeżeli Monaco rzeczywiście było nieosiągalne, to dlaczego nie spiąć się na szwabów i rusków? 6 pkt z Rosjanami, 4 pkt z Niemcami i powiedzmy 1 pkt z Francuzami myślę że wystarczyłyby do wyjścia z grupy. No nic. Trudno. Niech grają w LE. Dla mnie osobiście to chyba największy zawód jak narazie tegorocznej LM. Tottenham trafił do prościutkiej grupy i się utopił w niej. Zastanawiam się czy wpływ na to mógł być stadion. Może nie trzeba było się upierać na Wembley tylko grać na White Hart Lane, gdzie radzą sobie bardzo ale to bardzo dobrze. Przejdźmy do występów Angoli w LE. Manchester United awansował, mimo problemów dalej, dzięki czemu Mou uciekł niejako spod topora. Jakby nie patrzeć zrobili swoje, mimo że uważam że powinni wyjść z pierwszego miejsca. Ekipy takie jak Fenerbace, Feyenord i Zorya to jak dla nich powinna być kaszka z mleczkiem. Efekt? Wyszli z drugiego miejsca. Nie widzę tu więcej ciekawego do napisania. Kolejna ekipa to Southampton. To kolejne rozczarowanie tego sezonu. Wydaję mi się, że Święci całkowicie sobie odpuścili. Mieli łatwiutką grupę, wg mnie, a na pewno mogła być dużo gorsza. Bo zarówna Praga, Beer Sheva jak i Inter były do ograni. Praga pokazała kto rządzi w tej grupie a te Melepety angielskie nie potrafily pokazać Izraelitom gdzie ich miejsca. Inter to jakies nieporozumienie w tym roku w LE dlatego w ogole ich zostawmy. Southampton odpadł BARDZO FRAJERSKO wg mnie, przez bilans bramkowy, bo oczywiście nie można było wygrać u siebie na spokojnie z Izraelitami czy to u siebie czy u nich, czy z Interem. No cóż, niech Tadić i spółka walczą dalej w PL. Ja jestem rozczarowany, że nie zobaczę ich dalej w LE. Ostatnią drużyną w europejskich pucharach był West Ham. Tak wiem, nie zagrali oni ani w LE ani LM, ale dopuszczeni byli do kwalifikacji. Jestem zażenowany ich postawą i podejsciem do tych rozgrywek. Odpadli oni w IV. OSTATNIEJ rundzie kwalifikacji z kim?! z jakąs Astrą. Krążyło gdzieś video w Internecie, jak wsciekly fan Młotów mówi jaki to wstyd, że West Ham nie zagrał na poważnie, gdzie awans wg mnie był bardziej niż pewny gdyby potraktowali rozgrywki LE poważnie. Bilans Anglików to (hmm jak to napisac) 3:1 w LM oraz 3:2 w LE, gdzie dalej w LM zagrają 3 drużyny (MC, Arsenal i Leicester) w Le zagrają 2 drużyny (MaNU, Tottenham) a Święci (i West Ham który niejako dawno się pożegnał z LE) wracają na krajowe podwórko. Czyli Anglikom zostało 5 ekip - 3 w LM i 2 w LE.
Przechodząc do podsumowania, żeby już dłużej nie zanudzać. Wiecie co mnie irytuje najbardziej? Podejście Anglików. O ile w LM nie ma problemów z motywacją, o tyle w LE... Ja rozumiem, że w LE nie ma takiej kasy jak w PL, gdzies slyszalem ze w ogole im sie nie oplaca jezdzic na dalekie wyjazdy do Izraelu, grac mecz, męczyć się, w porównaniu z Premier League. Wg mnie to zarówno wstyd dla drużyn z PL jak i dla UEFY. Robią puchar i niektórym ekipom nie opłaca się w nich grać!? Kurcze, coś jest nie halo. Po pierwsze to jest niesportowe - takie "oddawanie" meczów - bo nie gryzą trawy jak w Premier League. Ale co jest bardziej ciekawe - Hiszpańskie drużyny jednak chcą grać w tej LE, a przecież Sevilla wygrywała ostatnio to trofeum, a ekipy takie jak Villareal, Athletic czy Valencia dochodziły w ostatnich latach dosyć wysoko w drabince po trofeum. Hiszpanie jakoś walczą, zależy im na tych meczach, a Anglicy... Zastanawiam się czemu UEFA nie wpakuje więcej kasy do LE - żeby nie było sytuacji, że drużynom nie opłacało się grać. Niech to LE będzie realnym "zapleczem" LM, a nie jakims smiesznym zastepnikiem. Jeżeli nic się nie zmieni, to ja uważam, niech bedzie jakies kryterium, żeby Anglicy w ogole nie grali w LE. Dużo bardziej chętnie zobaczyłbym chociażby polską drużynę, która nie będzie traktować LE jak śmiecia tylko będzie grać poważnie. A jeżeli nie - to zapraszam kolejną drużynę hiszpańską :) Wg coś się musi zmienić, bo niesportowe jest jak ktoś nie gra bo się nie opłaca. Niech odpadną ale w dobrym stylu a nie takim.... Różnica między podejściem Hiszpanów a Anglików jest ogromna. Widać to po wynikach. Jedyne czego oczekuję to zmiany podejscia Anglików i grania na poważnie meczów przez Angoli, bo Hiszpanie od dawna to robią.
Bardzo chętnie zapraszam do dyskusji, do komentarzy itd. WARTO ROZMAWIAĆ :)
Jeszcze mam tylko takie pytanie przy okazji. Czy możliwe jest wystawienie jeszczę większej liczby druzyn w LM i LE z jednego kraju - narazie rekord widzę 7. Czy możliwe jest 8 ekip i w góre? Chodzi mi o jakiekolwiek sytuacje, nawet te najbardziej absurdalne, wręcz niemożliwe, choć teoretycznie realne :) Z góry dziękuję wszystkim komu chciało się przez to przebrnąć i zapraszam do dyskusji :) VeB

0

@Piorun Jeśli chodzi o podejście drużyn angielskich do LE, to pełna zgoda. Taka sytuacja jest nie poważna, ale niestety UEFA nie będzie tam pompować kasy, wiec tego się nie wyleczy. Z drugiej strony, kiedy Chelsea odpadła z LM w fazie grupowej, po pamiętnym triumfie w 2012, to w LE zagrali na pełnym zaangażowaniu. W finale bili się z Benficą jak równy z równym i to (oraz szczęście w postaci główki Ivanovica? w ostatnich minutach) dało im puchar z którego na prawdę się cieszyli. Co do LM, to uważam, że Tottenham się zbłaźnił. Nie wiem co z nimi jest... W tamtym sezonie, kiedy uciekło im mistrzostwo też się nie postarali, żeby pierwszy raz od dawien dawna być przed Arsenalem, a teraz to. No szkoda. Hiszpańskie DRUŻYNY są lepsze od angielskich DRUŻYN ogólnie rzecz biorąc. Ludziom się wydaje, że w Hiszpanii jest tylko Barca, Real, Atletico, ale to nie prawda. Po prostu ta trójka (od nie dawna trójka, bo przecież ATM też było "cieniasem") jest najlepsza na świecie i dlatego widoczna jest taka dysproporcja, między nimi, a resztą stawki. Natomiast w Anglii mówi się, że każdy może wygrać z każdym i to jest prawda, ale należy zadać pytanie, dlaczego tak jest. A no dlatego, że tam wszystkie ekipy są na zbliżonym poziomie. Gdyby przerzucić Barce, Real i ATM do Anglii, to myślę, że co sezon było by to TOP 3 w różnej konfiguracji. Natomiast hipotetycznie w Hiszpanii gra Chelsea, ManC i ManU (wybrałem te z największym budżetem). Myślisz, że te trzy ekipy dominowały by w Hiszpanii, jak to robią obecne? No nie sądzę :D Fajnie, że teraz Klopp w Liverpoolu coś kręci i Conte w Chelsea, to ich, aż chce się oglądać, ale reszta?

0

@kLVeB Jedyne co mnie zastanawia to to czy taki Real, Atletico i Barcelona wytrzymały ten maraton meczów w PL - z Arsenalem, City, MaNu, L'pool'em, Chelsea, Tottenhamem, Evertonem. W Anglii gra się inaczej, co wszyscy wiedzą, tam chyba jest bardziej otwarty futbol, druzyny angielskie nie murują bramki jak ostanio Malaga, Granada...

0

@Piorun No to zamiast 1-0 dla Barcelony czy Realu kończyło by sie na 7-0.

5

@Piorun Jeju, używaj więcej akapitów, bo taką ścianę tekstu się nieprzyjemnie czyta :P

0

@dge21 dzięki, na przyszłosc zapamiętam :D Artykuł pisany około 2 w nocy przy nauce z algebry liniowej na porannego kolosa :D ale bede pamietal :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: