La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1354 Culés

6

Lionel Scaloni o atakach paniki, kryzysie zdrowotnym po wygraniu mundialu w 2022 roku i jeździe na rowerze w rozmowie z dziennikarzem Diego Borinskym.

Po mistrzostwach świata w Katarze byłem zdezorientowany i nie wiedziałem, dlaczego. Potrzebowałem pomocy. Moi rodzice doznali udarów. Latałem między Argentyną a Hiszpanią, gdzie mieszkam na co dzień. Gdy byłem za oceanem, dzieci pytały mnie: „Tato, kiedy wrócisz?”. Na Majorce miałem wyrzuty sumienia, że nie ma mnie przy rodzicach. Po mundialu zaczęły dręczyć mnie wątpliwości: Lionel, a co, jeśli zaczniecie przegrywać? A co, jeśli nie podołasz? Di Maria odchodzi, Messi też może zrezygnować. Jak dasz radę bez nich? Dopadały mnie czarne myśli, choć tonąłem w komplementach. Zachorowałem.

Zaczęło mnie potwornie swędzieć ciało. Byłem cały w pęcherzach. Nieznośny stan. Półpasiec. Mój lekarz powiedział, że układ odpornościowy po tygodniach gigantycznego stresu kapituluje. No cóż, nigdy nie umiałem odpuszczać. Pamiętam, że podczas kariery piłkarskiej w Deportivo przegraliśmy mecz z maleńką Meridą. W drodze powrotnej autobusem moi koledzy śmiali się, opowiadali żarty, jakby nic się nie stało. Ja nie mogłem. Siedziałem podminowany i upokorzony.

Poszedłem do psychologa, bo czasem dobrze jest spotkać się z kimś, kto nas nie zna i ma świeże spojrzenie na nasze życie. Usłyszałem, że umysł kontroluje wszystko. Dam przykład. Mam dwa rowery: górski i szosowy. Codziennie przez minimum dwie godziny uprawiam kolarstwo. Majorka to raj dla kogoś, kto kocha ten sport. Zauważyłem, że kiedy wsiadam na rower górski i jeżdżę po wertepach, wracam wypoczęty. Z kolei gdy kończę jazdę na szosówce, jestem wyczerpany i zły. Psycholog zadał mi pytanie: Wiesz, dlaczego tak się dzieje? Bo na górskim jesteś skoncentrowany na jeździe, kamieniach i nierównościach. Wiesz, że możesz upaść w każdej chwili i musisz uważać. Twój mózg nie zajmuje się niczym innym jak tylko trasą. Na rowerze szosowym masz komfort. Asfalt, otwarta droga, nie musisz być tak skupiony. Więc zaczynasz myśleć: o taktyce, selekcji, wynikach. Pedałujesz i pedałujesz, a mózg zajmuje się tym, co tylko pogłębia twoje wątpliwości. To cię wykańcza, Lionel. Wracasz wypalony.

Pomyślałem: Cholera, on ma rację! Dostałem wskazówki, jak radzić sobie z tym problemem. Podczas jazdy na rowerze szosowym miałem od tej pory na głos mówić, co zrobić. Na przykład: nadjeżdża samochód, za pięćset metrów muszę skręcić w prawo, za dziesięć minut robię przerwę na nawodnienie, tamten podjazd pokonam bez napinki. Zacząłem stosować tę technikę i zapomniałem o wszystkim innym. Wróciłem do domu i poczułem gigantyczną różnicę. To niesamowite, jak bardzo byłem wypoczęty.

[Mateusz Święcicki]

2

@Arden Pamiętam jego reakcje podczas finału z Francją, po bramce na 2:0 Di Marii wszyscy byli w ekstazie a on kamienna twarz, jakby przeczuwał że tu sie będzie jeszcze działo. W karnych to samo, dopiero jak Montiel strzelił to sie uśmiechnął, potem usiadł i po chwili pęknął. Cholerenie jestem ciekaw co tam sie dziać musiało w jego głowie...

@mekston @Comentateiro

0

@Arden po prostu medytacja w ruchu, mindfulness

1

@sebo939 Jest ten Scaloni bardzo ciekawą osobowością. Bogaty wewnętrznie człowiek.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?