- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1299 Culés
Gorące dyskusje
Natenczas
9
Kuźwa żona Kosiniaka - Kamysza została matką chrzestną polskich F-35. Teraz już na pewno... » Czytaj dalej
28 odpowiedzi
HarveySpecter
6
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
42 odpowiedzi
tomek8756
0
Wesele bez alkoholu -tak czy nie?
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1299 Culés
10
I za to uwielbiam mundiale, możemy odpocząć od lig krajowych, europejskich. Inny klimat, nowe twarze i inne pory gry. Różnorodność, która jest wskazana byśmy nie zgnuśnieli w rytmie ligowo - sezonowym.Nawet kosztem czasem słabszych meczów. Ale to jest zrozumiałe. Ja wole obejrzeć raz na 4 lata Haiti - Szkocja, niż 5 razy Liverpool - City w jednym sezonie.
2
@tribo Dlatego właśnie Liga Mistrzów powinna być nastawiona na więcej drużyn europejskich mistrzów krajowych, a nie tylko i wyłącznie ekipy z krajów najlepszych lig. Poziom może i byłby niższy, ale sama nazwa Liga Mistrzów powinna się kojarzyć z mistrzami, a nie ekipami które z reguły biją się o 3-5 miejsce w swoich ligach - choć najlepszych to do mistrzów im daleko.
Może i to głupi take, który by obniżył poziom footballu, choć długofalowo mam wrażenie że inne ligi by odżyły, a tak dystans między najbogatszymi i resztą się tylko wydłuża. Ot przykład kapitalizmu w piłce nożnej - bogatsi są bogatszymi, biedni biedniejszymi. I mówię to z bólem serca, jako zwolennik kapitalizmu.
2
@heniusss zgadzam się, szkoda że to w tym świecie zainfekowanym kasą - nie przejdzie.
2
@tribo Bez szans, właściwie to przez te zainfekowanie kasą mamy okazję oglądać taki zespół na mistrzostwach świata - ot paradoks. :D Kwestia tylko tego, że FIFA bez zawahania wymienia ten zespół na jakikolwiek inny jeśli tylko się to będzie opłacało.
2
@heniusss LM to akurat rozgrywki dla elity, z dodatkiem przeciętnych. Przy codziennej piłce klubowej nie masz takiej odświętności , promocji dyscypliny jak na turniejach repr i federacja musi nadrabiać poziomem, aby przyciągać widza. Poprzednik LMa w postaci pucharu mistrzów pokazuje, że były to raczej mniej atrakcyjne i mniej dochodowe rozgrywki. Zyskiwały kluby spoza elity, z bloku wschodniego, potrafiły nawet wygrywać tytuł, ale topka była mniej więcej podobna i kumulowała się na zach Europy przez kwestie ekonomiczne i większą kulturę piłkarską . Gdybyśmy cofnęli się w czasie zyskalibyśmy z perspektywy ekstraklasowej i stracili z barcelońskiej.
1
@Adran360 Puchar Mistrzów miał taką wadę, że nie brał pod uwagę zespołów niżej rozstawionych (z pewnymi wyjątkami i na przestrzeni lat się to zmieniało). Oszczędzenie miejsc na rzecz wicemistrza Hiszpanii, czy Anglii wobec mistrza Bułgarii miałoby jak najbardziej sens. Tylko czy branie 5 ekip z topowej ligi ma większy potencjał niż zastąpienie jednej z tych ekip mistrzem danego kraju? Myślę, że taka Legia czy Lech wykręcała by lepsze liczby dla UEFA niż Villareal który obskakiwał mocny wpierdziel. Z perspektywy biznesu i oglądalności większe zainteresowanie przyciągnie wzięcie mistrza jakiejś ligi niż 4/5 zespołu w kolejce z mocniejszej. Patrząc na to w którą stronę idzie piłka nożna to dziwi mnie te rozwiązanie w pchanie zespołow z kilku lig, gdzie jak się trafi klub z danego kraju który gra sezon życia, to oglądalność wylatuje w kosmos. Najprostszy przykład z tego sezonu - Bodo. Po 2 kolejkach obejrzałem ich wszystkie, następne mecze w LM + nawet kilka ligowych dorzuciłem.
Fajnym rozwiązeniem był np Puchar Zdobywców Pucharów, kiedy tylko zdobywcy krajowych pucharów grali i myślę, że taki puchar dla np słabszych lig które się ledwo łapią do LE/LK pomógłby UEFA i rozwojowi lig, a tym samym wzrostowi poziomu.
1
@heniusss Levski Sofia zamiast Realu czy City da ci lepszą oglądalność w Bułgarii, ale nic poza tym. Nie da się nadrobić historii drużyn, lig krajowych daniem większego kawałka" tortu" od uefy w jednych rozgrywkach. Kwestie zdecydowanie potężniejszego magnetyzmu na widza na świecie krajów bogatszych od Bułgarii i będących byłymi imperiami , gdzie roznieśli swoje języki na większość świata są raczej nie do przeskoczenia. Wspomniany przez cb sens jest ,ale nie ekonomiczny tylko egalitarny. Fify , uefa reklamują się , że wyznają takie wartości , a wszyscy dobrze wiemy ,że chodzi przede wszystkim o $.
Puchar Zdobywców raczej nie wróci. Coś ptaszki ćwierkają o jeszcze jednej europejskie lidze niżej od lk. Mieliby wtedy 4 mistrzów i mogliby zrobić se w formie turnieju.
1
@Adran360 Tak jak napisałem, nie mówię o zastępowaniu wicemistrzów najlepszych lig (odnosząc się do obecnego sezonu City/Real) przez mistrzów Bułgarii. Mówię o tym, że mistrz takiej Bułgarii, Polski, Czech - zależnie od rankingu UEFA - powinien mieć możliwość spróbować się w LM. Nie mówię o jednych rozgrywkach, mówię o długotrwałym procesie.
Moim zdaniem dążenie do rozszerzania tzw Ligi Mistrzów, a egalitarność są zgoła innymi rzeczami. To znaczy - nie uważam, że każdy musi dostać taką samą szanse, rozumiem prestiż innych lig, ale odciananie innych od tej elity i dawanie im okruszków do zebrania i zlizania sosu z talerza nie prowadzi do niczego dobrego. Właściwie to prowadzi do tego co chciał Perez - Superliga, gdzie istnieją marki i nic poza tym. Jak na moje to wprowdzenie Legii zamiast Karabachu, Celticu zamiast Bodo, Ajaxu zamiast Pafos ( w założeniu innego teamu zamiast Pafos) da więcej pieniędzy UEFA, a jednak nie dążą w tę stronę.
Nie każda Liga zasługuje na to, żeby być w LM, ale też nie każdy klub który jest w LM zasługuje na to żeby w niej być. Często jest w niej tylko dlatego, że wylosowało mu się to że gra w danej lidze - i często nawet nie musi zagrać kwalifikacji.
0
@heniusss Rozumiem argument o szansie dla mistrzów mniejszych lig, ale LM ma przede wszystkim skupiać najsilniejsze drużyny Europy, a nie tylko mistrzów krajowych. Kluby z topowych lig nie są tam dlatego, że miały szczęście geograficzne, tylko dlatego, że ich ligi przez lata wypracowały wysokie miejsca w rankingu UEFA. Mistrzowie słabszych lig mają swoją ścieżkę kwalifikacyjną, więc nie są odcięci od LM – po prostu muszą udowodnić swoją wartość na boisku.
0
@heniusss przede wszystkim jak sama nazwa wskazuje liga mistrzów powinna być liga, wówczas zwycięzca zostawałaby faktycznie najlepszą drużyną sezonu a nie często ta która miała farta & została przepchnięta przez sędziów