- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1391 Culés
Gorące dyskusje
Safrani
33
Sejm przegłosował projekt ustawy ws. zakazu patostreamingu. Projekt zakłada kryminalizację... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
DariaFCB
96
A pochwalę się. Miesiąc temu urodziłam synka! Młody jest zdrowy i nawet bardzo nie dokucza.... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Zoker
2
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
44 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1391 Culés
5
Nie potrafię zrozumieć ludzi którzy twierdzą że Martin mógł albo nawet powinien wylecieć z boiska. Wydaje mi się że ludzie chyba za bardzo wzięli do siebie zdanie "nie ważne że trafił w piłkę jeśli jednocześnie wyciął rywala", otóż zasada która mówi o tym że dotknięcie piłki nie jest żadnym wyznacznikiem faulu albo jego braku tyczy się wślizgów albo innych niebezpiecznych lub też nienaturalnych zagrań. Tymczasem tutaj mamy sytuacje gdzie zawodnik był zdecydowanie pierwszy przy piłce i ją zwyczajnie kopie, tam nie ma żadnej nadmiernej agresji, nie ma ryzyka wejścia w rywala ani nie ma nienaturalnego zachowania. Zawodnik zwyczajnie kopie piłkę, pech chciał że po tym zagraniu stawiając stope kładzie ją na przeciwniku który był spóźniony.
Zadajmy sobie pytanie czy Martin mógł zrobić coś inaczej? Nie mógł przecież nie kopnąć tej piłki... Tutaj nie było w ogóle faulu, to był zwyczajny przypadek i pech, to tak jakby bramkarz który wybiega do piłki którą goni napastnik, nie mógł jej złapać jednocześnie przewracając napastnika. No przecież to absurd.
0
@Rhaan
W sumie to zawodnik AM podłożył nogę, bo przegrał walkę o pozycję (był wolniejszy) i stąd ten stempel. W żadnym momencie nie było premedytacji w tym wejściu i to było kluczowe.
1
@norbi77 Moim zdaniem tutaj nawet wejścia nie ma, to jest dosłownie kopnięcie piłka ( prawidłowe ) a potem naturalny ruch postawienia jej na ziemi. Wszystko działo się w ułamku sekundy.
Czy gdyby to było w polu karnym i po uderzeniu Martina piłka wpadła do bramki to na jakiej zasadzie anulowalibyśmy bramkę? Że niby Maldini faulował po oddaniu strzału?