La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1219 Culés

1

Nie wiem, jak to możliwe i czy inne kluby mają podobne problemy, ale Barcelona ma niesamowitą zdolność do wyłączania wszelkich piłkarskich umiejętności i atutów. Drużyna, która na papierze ma potencjał na półfinał LM, z zawodnikami o jakości top8 w Europie, potrafi zagrać tak żenująco słabo.

Możemy wyróżnić tu dwa problemy:

1. Trener
Flick, nawet jeśli miał jakiś pomysł, kompletnie nie potrafił go przekazać zawodnikom. W tym meczu nic nie działało. Pressing? Połowa drużyny pressuje, druga się wycofuje — idealne tworzenie luk dla rywala. Wyprowadzenie piłki? Zero ruchu, brak schematów, kompletny chaos. Barcelona nie umiała wyjść spod własnej szesnastki.
Nie rozumiem też upierania się przy wysokiej linii obrony, skoro defensorzy nie są w stanie jej utrzymać. Flick musi w końcu przyjąć do wiadomości, że mamy przeciętną i nieskoordynowaną obronę, z którą nie da się grać tak jak rok temu.
Pomoc – dramat. Eric na ŚPD nie dowiózł, totalnie chybiony pomysł, zwłaszcza mając w składzie nominalnego Casado.
Atak – dlaczego zamiast zmienić formację albo dać Rashforda, Flick trzymał na skrzydle Ferrana Torresa, który zwyczajnie nie ma umiejętności do gry na tej pozycji? Brak dryblingu, przyspieszenia, pracy z piłką.

2. Forma zawodników
To, co prezentują obecnie Araujo, Kounde, De Jong, Ferran czy Lewy, to nieporozumienie. Jak to możliwe, że pół składu ma tak gigantyczny zjazd formy? Do każdego (poza Joanem Garcíą) można mieć minimum trzy poważne zarzuty.

Kounde – dno i wodorosty. Wygląda, jakby pierwszy raz grał w obronie, totalny brak orientacji.

Araujo – szkoda słów, lepiej przemilczeć.

Cubarsí – zjazd o dwie klasy względem zeszłego sezonu. Brak szybkości, utracone atuty.

Baldé – nigdy dobrze nie bronił, a tym razem nawet ofensywnie prawie nic nie dał.

De Jong – obok Kounde i Araujo najgorszy na boisku. Fatalny w defensywie, niewidoczny w budowaniu akcji.

Eric García – na nienominalnej pozycji zagrał bardzo słabo w rozegraniu, a to było kluczowe przy tak wysokim pressingu Chelsea.

Fermín – starał się, ale gdy Barça nie gra, on też nie potrafi pociągnąć drużyny.

Ferran – zmarnował świetną szansę, na lewe skrzydło ewidentnie się nie nadaje.

Yamal – słabo, choć próbował i miał bardzo trudne warunki. Ale od rzekomo drugiego najlepszego piłkarza świata oczekuje się więcej.

Lewy – nie istniał. Jak pomoc nie funkcjonuje, Robert znika i sam nic nie wykreuje.

Podsumowując: dno.
Oby to był moment przełomowy i od teraz forma będzie już tylko rosła.

0

@KichuBlaugrana Barcelona w pierwszej połowie nie miała problemów wyjść spod własnej 16. Nawet powiedziałbym, że robiliśmy to stosunkowo gładko. Wysoka obrona tez nie była w tym meczu problemem.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?