La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1463 Culés

6

Czy może być coś gorszego od obozu koncentracyjnego? Pewnie nie.
Czy może być coś równie złego? Tu odpowiedź pewnie nie będzie tak oczywista.
29 sierpnia 1984 roku zaczął się arcy koszmar Elisabeth Fritzl, którą ojciec Josef zamknął w specjalnie zbudowanej piwnicy.

Sam Fritzl był dewiantem obrzydliwym, dlatego jeśli to czytasz i coś jesz to zrezygnuj z jednego lub drugiego.
Za młodu Fritzl wychowywał się w nazistowskiej III Rzeszy, miał matkę, która wychowywała go surowo (zgodnie z doktryną nazistowską), ale sam Fritzl o niej fantazjował. Chodził także po okolicy, gdzie podglądał ludzi w ich domach. W 1967 roku zgwałcił kobietę, za którą otrzymał... 18 miesięcy więzienia, z czego odsiedział 12. Nie był to jego jedyny tego typu czyn. Mimo to jego żona mu to wybaczyła, chociaż i ją traktował jak przedmiot. Fritzl był inżynierem budowlanym, był bardzo zamożny, ale żona nie miała z tego majątku żadnego pożytku, bo została sprowadzona do poziomu niewolnicy.

Josef z żoną mieli 7 dzieci, a Elisabeth była 4. Dziewczynę miał zacząć molestować kiedy ta miała 11 lat (czyli w 1977 roku). Niedługo później, bo w 1978 miał zacząć budować w piwnicy pomieszczenia do uwięzienia córki. Sam Fritzl miał wziąć nawet specjalne zlecenie, aby przetestować jak można zabudować pomieszczenie, aby było ono dźwiękoszczelne, i nie dało się z niego wyjść. Piwnicę przygotowywał przez 6 lat. Miała ona około 60m powierzchni i co ważne i warte zapamiętania 174cm wysokości. Josef swojej żonie powiedział, że rozbudowuje tamtą część posiadłości jako swoje własne biuro, do którego nikt nie ma wstępu. Ani rodzina, ani lokatorzy, którzy wynajmowali pokoje w innej części posiadłości. 29 sierpnia 1984 ściągnął córkę do piwnicy i pozbawił ją przytomności, a potem zamknął w piwnicy przykuwając kajdankami do ściany. Rodzinie i służbom opowiedział, że Elizabeth uciekła do sekty. Wszyscy wokół dali temu wiarę, bo sama dziewczyna już od dłuższego czasu czekała tylko na 18 urodziny, kiedy to będzie mogła uciec od takiego tyrana (czego już raz spróbowała uciekając z koleżanką do Wiednia, gdzie była poszukiwana)..Ciekawą kwestią jest to, że policja tak łatwo dała wiarę tym zapewnieniom, mimo tego, że sama zatrudniła specjalistę od sekt, który stwierdził, że w okolicy nie ma takich które porywają lub pozwalają przebywać w nich osobom z dziećmi (a dlaczego jest to ważne, to o tym w dalszej części). Sama piwnica była wręcz labiryntem, a do ostatniego pomieszczenia gdzie więziono dziewczynę prowadziło 8 drzwi, z czego ostatnie były grube na kilka cm. Sam Fritzl zapewniał, że można je otworzyć tylko od zewnątrz, a próba ich otworzenia od środka rozpyli trujący gaz. Jeśli sam by wyjechał lub umarł, drzwi miały się otworzyć po jakimś czasie same (obie bzdury które wmówił dziewczynie były kłamstwem).

I tak zaczął się koszmar tej dziewczyny. Pierwszy dzień, drugi, setny, tysięczny, pięciotysięczny i tak do ponad ośmiu tysięcy dni (24 lata!), a pierwszy raz zgwałcić własne dziecko miał po 8 miesiącach. I tak do ponad 3 tysięcy (!) razy. W piwnicy była toaleta, światło, ale słońce tam nie dochodziło. Z czasem Fritzl dał Elisabeth notatnik (co roku dawał nowy), a w późniejszym etapie także telewizor. Z czasem w wyniku gwałtów Elisabeth zachodziła w ciąże, a ten zwyrol uznał, że to fajnie bo....zawsze marzył o dużej rodzinie (przypomnę tylko, że z własną żoną miał 7 dzieci). Kiedy piwnica była za mała trzecie, czwarte i piąte dziecko Fritzl wyniósł na górę jako "podrzutki z sekty", jednakże nie były one podrzucane od razu po porodzie. Fakty przybycia "dzieci z sekty" były zgłaszane, aby uzyskać na nie pieniądze (tu przypominam o stwierdzeniu przez speca, że takich sekt, które pozwalają przebywać w nich z dziećmi w okolicy nie było). Jedno z dzieci (bliźniąt) urodzone w 1997 zmarło w 3 dniu życia, a Josef uznając "co ma być to będzie" pozwolił mu umrzeć, zamiast je ratować. Do piwnicy z czasem dostarczył aspirynę i książkę o rodzeniu, tak aby Elisabeth miała się dokształcić jak rodzić. Nie podam dalszych szczegółów tego co tam się na dole działo, aczkolwiek kiedy się o nich dowiadywałem miałem odruch wymiotny równy z tym, który miałem czytając opis mordów z KL Auschwitz. Dodam tylko, że prostytutki z których chętnie Josef korzystał odmawiały mu współżycia twierdząc, że to czego oczekuje przekracza ich granicę (co zatem miał robić z córkę którą więził?).

W kwietniu 2008 stary i mocno już osłabiony Fritzl obawiał się, że pierwszy syn z kazirodztwa (mający już ponad 180cm wzrostu, a przypomne, że piwnica miała 174cm) postawi mu się. Dodatkowo pierwsza córka z Elisabeth zaczęła mocno chorować. Wówczas uznał, że weźmie ją do szpitala, gdzie nie wiedziano co jej jest, i chciano ściągnąć tam matkę. Wówczas Fritzl uznał, że to czas na cudowny powrót Elisabeth z sekty, wraz z pozostałymi dziećmi z piwnicy. W szpitalu Elisabeth została... aresztowana za znęcanie się nad dziećmi. Początkowo potwierdzała wersję oprawcy o sekcie, ale tym razem śledczy jej nie uwierzyli. W końcu opowiedziała o swoim dramacie. Jak słowo honoru daję, takich obrzydliwości jak z piwnicy Fritzla nie da się pojąć. Aż mną telepie (dosłownie) na myśl co ta kobieta i co te dzieci tam przechodziły.

Elisabeth z czasem pogodziła się ze swoim losem. Kochała swoje dzieci i cierpiała, kiedy oprawca je wynosił na zewnątrz. Dramat tej kobiety jest potworny - z jednej strony oddawała dziecko do "lepszego" świata gdzie miało odrobinę normalności, z drugiej jednak strony kochała swoje dzieci (nawet z takich okoliczności) i robiła dla nich co mogła. Uczyła je czytać i pisać, chciała dać im cokolwiek z normalnego życia. Poświęcała się dla nich jak mogła. Kiedy wychodziła w wieku 42 lat miała wyglądać na co najmniej drugie tyle (tu z szacunku nie opisze jak wyglądała). Co z nimi się dzieje dziś? Na szczęście nie wiadomo. Dostali nowe miejsce, nową tożsamość, są pod opieką psychologa. Nikt przez te lata na szczęście do nich nie dotarł. Po wybuchu afery banda hien oblegała drzewa jak małpy, aby tylko zrobić im zdjęcie.

A Fritzl? Gnieje w pierdlu, ma dziś demencję, ledwo żyję. Nawet mu trochę współczuje. Zanim mnie najedziecie, warto sobie zadać pytanie: Czy chciałbyś mieć tak zryty łeb, aby uwięzić i gwałcić własne dziecko przez ćwierć wieku? Ja nie.
Myślałem, że większej kreatury niż heinrich himmler czy też inny gerhard palitzsch ziemia nie nosiła, ale jak widać starał się mocno im dorównać.

Dla ciekawych są 2 podcasty na YT warte polecenia - 8516 DNI W CIEMNOŚCI: Historia Elisabeth Fritzl(długi) lub Sprawa Josefa Fritzla. Potwór z Amstetten | #79 KRYMINATORIUM (krótki).

Ps. Austria to ma pecha. Wydać na świat malarza, któremu się zachciało być zbawicielem rasy panów i takiego coś (zwierzęta takich rzeczy nie robią, a człowiekiem mimo mojego współczucia i wyrozumiałości to bym go nie nazwał) to taka średnia reklama.

1

@Szklaner Współczucie? Demencja? Powinien w pełnej świadomości żyć do końca świata i jeden dzień dłużej zamknięty w ciasnym pomieszczeniu.

0

@Szklaner nie wolno zapomnieć o Nataschy Kampusch, też Austria

0

@Szklaner Pojebany ale niestety nie jedyny. Powinni go zamknąć w takiej piwnicy niech tam gnije.

1

@Marusek Dom Fritzlów został wystawiony na sprzedaż, jakoś dziwnym trafem nikt nie chciał kupić (nawet za śmieszne pieniądze). Śledczy po ujawnieniu całej sprawy oględziny miejsca (zdjęcia piwnicy są łatwo dostępne w necie) w pełnym kombinezonie i maskach gazowych (jak za covidu), ale musieli robić je w zmianach max po 3h, bo odoru nie dało się wytrzymać. Podobną piwniczke bym mu zrobił, taką max 160cm wysokości, a karmiłbym zgniłymi ziemniakami.

Ps. Dziś piwnica jest już zalana betonem.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: