La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1774 Culés

2

Dokładnie 86 lat temu reprezentacja Polski rozegrała swój ostatni mecz przed wybuchem II wojny światowej. Nasza kadra pokonała ówczesnego wicemistrza świata, czyli reprezentację Węgier 4:2.

Niekwestionowanym bohaterem spotkania został Ernest Wilimowski, który zdobył trzy gole. Szczególnie jeden z jego goli miał szczególną urodę. Popularny "Ezi" otrzymał piłkę na środku boiska, rozpoczął dynamiczny rajd i z powodzeniem minął kilku węgierskich zawodników. Najlepsze zostawił jednak na koniec. Po uporaniu się z obrońcami, dosłownie położył na ziemi bramkarza Węgier - Ferenca Sziklaia, a następnie delikatnym uderzeniem wtoczył piłkę do bramki.

A tak owy mecz relacjonował Bohdan Tomaszewski, który miał przyjemność oglądać ten spektakl:

- Ernest Wilimowski to był najbardziej utalentowany polski piłkarz. Zagrał fenomenalnie. On przejeżdżał, dryblował tych znakomitych techników węgierskich, jak dzieci. Mijał trzech, czterech w drodze do bramki, a potem cudowne strzały tuż koło słupka.

- Czwarta bramka albo trzecia. Wilimowski przejechał przez boisko, drybling, taki samotny rajd. Wybiega bramkarz, a Wilimowski nawet nie strzela tylko wymija bramkarza i wjeżdża z piłką jak jak jakiś król futbolu do bramki węgierskiej i lekko kopie piłeczkę do pustej bramki.

Polska - Węgry 4:2.
Gole: Wilimowski (33', 64', 76'), Dytko (75') - Zsengeller (14'), Adam (30').

0

@NeroTFP1 Adolf H. stwierdził że położy kres polskiej piłce.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?