- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 472 Culés
Gorące dyskusje
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
BorzyKrzys
16
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 472 Culés
7
Zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Często Lewemu zarzucało się bezjajeczność i politycznie poprawne wypowiedzi - jałowe i bez konkretów. Jak najbardziej jest to prawda, bo często Lewy się tak wypowiadał patrząc na to ile ma do stracenia - sponsorów, wizerunku itd. Jak w końcu postawił sprawę jasno, jak to czuje i widzi to wszyscy są zaskoczeni i że to nie wypada tak publicznie takich rzeczy prać. Od 17 lat go krytykuje 30 mln ludzi jakby nieświadomi, że człowiek ma swoje granicę wytrzymałości. Każdemu kiedyś klęknie psychika i trzeba mieć jaja żeby o tym mówić. Niektórzy mówią, że zmęczony i mu się nie chce i jest to po części prawda, ale ten aspekt który też podkreślił MENTALNY jest całkowicie pomijany. Zabawne, że często stałem po stronie krytyków Lewego w wielu kwestiach, a przez to ile gówna się na niego wylewa zaczynam przechodzić na stronę jego obrońców, bo nie oszukujmy się ILE KU***A MOŻNA - co się nie dzieje w kadrze zawsze jest jego winą.
1
@heniusss Lewemu zarzucało się bezjajeczność i polityczną poprawność nie wtedy kiedy broni siebie i swojego PR tak jak teraz.
Tylko wtedy gdy trzeba było wykonać robote kapitana i posprzątać syf w repce.
Na przykład wtedy kiedy wyszła afera premiowa.
Pamiętasz jak się wtedy zachował? Najpierw 3 miechy nie wypowiedział się słowem. Potem odpowiedział tak żeby nie powiedzieć nic.
Ostatecznie jakikolwiek konkret padł dopiero po roku z jego ust i nawet to najprawdopodobniej było częściowo przekłamane.
1
@heniusss ludzie zapominają, że dopiero co kontuzja wykluczyła go z najważniejszego etapu sezonu przez co stracił grę w LM i króla strzelców
a to mógł być też jego jeden z ostatnich sezonów na tak wysokim poziomie
1
@don'T.R.I.P.e Właściwie to o aferze premiowej nikt się nie wypowiedział tak jak należało i szczerze to ja podzielam tutaj zdanie Szczęsnego, jemu czy Lewemu te pieniądze nie robią żadnej różnicy.
"Dla mnie powiedzenie chłopakowi 20-letniemu, który mógł mieć podobną premię do mojej, a zarabia 200 czy 400 tysięcy rocznie, że my z tego zrezygnujemy... Nie miałem tego w sobie. I szczerze do dzisiaj bym tego nie miał. Jak nie zabiło się tego tematu na początku, to ja nie miałem jaj powiedzieć młodemu, że tego nie dostanie. Już pierwszego dnia wiedzieliśmy, że będzie z tego smród"
Krychowiak zresztą wypowiadał się w podobnym tonie.
"– Żaden zawodnik nie ma sobie nic do zarzucenia. Ja nie widzę żadnego problemu, że ktoś przychodzi do ciebie i proponuje ci bonus za wyjście z grupy – ocenił Krychowiak. – Powiedzenie, że takiej premii nie można zaakceptować, to jest troszeczkę hipokryzja. Potem się to oczywiście wszystko wylało, ale w pierwszym momencie wydaje mi się ze niewiele osób miałoby problem z zaakceptowaniem takiego bonusu. […] Oczywiście masz liderów, którzy decydują za cały zespół. Ale jak podjąć decyzję za wszystkich i powiedzieć: nie? Postawić się w sytuacji innego zawodnika? To nie jest takie oczywiste i takie łatwe. Są kwoty dla pewnych zawodników na pewnym poziomie, które nie robią wrażenia. Ale dla zawodników, którzy zarabiają mniej, to zrobi różnicę."
@Almighty To też kolejna sprawa, że Lewy zaczął fenomenalnie sezon, potem miał spadek formy ale wciąż dawał bramki, a na koniec sezonu wszystko się zawaliło - odpadli z LM, Lewy przegrał walkę o Pichichi i potencjalnego Złotego Buta. Może gracze, którzy mają problem przebić się w średniakach lig tego do końca nie rozumieją.