- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1327 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
24
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
LAMC_10
12
Maja Chwalińska.https://twitter.com/i/status/2062128793297236287
22 odpowiedzi
Prorokk
0
@Karol145 i zawsze chodzisz w ciemno, nie sprawdzasz co to za knajpa nigdy ? Jakie mają menu i po... » Czytaj dalej
168 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1327 Culés
6
silniczki i platformersi to jest największe "XD" całej polski
2
@draxidox
Kurski płacił Wołoszańskiemu za produkcję swojego programu??
2
@draxidox
Proszę odpisz, bo nie mogę znaleźć informacji aby Wołoszański miał program w TVP za Kurskiego (2016-2022) a nie chciałbym aby taki zacny user był posądzany o manipulację i kłamstwo "jak i największe "XD" całej polski".
0
@pax według chatu GPT miał program w TVP za czasów Kurskiego.
https://zapodaj.net/plik-sIaVQEfHcJ
Przed wyborami w 2023 został zdjęty z anteny
https://kultura.onet.pl/wiadomosci/znikniecie-sensacji-xx-wieku-z-tvp-w-dniu-startu-woloszanskiego-w-wyborach/0b052zk
0
@D10SLEO
Nie chodzi czy były emitowane jakieś archiwalne programy ale jak wpis wskazywał on miał MIEĆ wtedy swój program za Kurskiego.
1
@draxidox
Tak łatwo uwierzyć w fake w dzisiejszych czasach jak jest on zbieżny z wyznawanymi poglądami, które się prezentuje i powielać go dalej. Cóż z tego, że jest kłamstwem, ważne że się zgadza z poglądami.
0
@pax
Silniczek bo silnik ci wysiądzie xDD
1
@draxidox
To cała odpowiedz na rozpowszechnianie kłamstw i budowanie na kłamstwie politycznej narracji do wyśmiania innych ludzi?
0
@pax dlaczego łżesz?
1
@draxidox
Słabe. Zamiast posypać głowę popiołem i powiedzieć że puściłeś X-a z kłamliwą wiadomością bo byłeś nieświadomy kłamliwej informacji które zawierała i rozpowszechniłeś to kłamstwo. Bardzo słabe.
Dla twojej informacji Wołoszański nie miał programu za Kurskeigo, jest do sprawdzenia kiedy produkowano w TVP programy Wołoszańskiego.
Tyle ode mnie. Jakoś sobie pomyślałem, że zdobędziesz się na przyznanie się że rozpowszechniłeś kłamstwo. Trudno, nie mi to oceniać. Pozdrawiam
0
@pax Przestaniesz w końcu bredzić?
1
@draxidox
Chciałem zakończyć rozmowę ale widzę że złapany na dezinformacji i rozpowszechnianiu kłamstwa wolisz dalej pisać nie na temat i uciekać od meritum sprawy czyli kłamstwa które upowszechniłes. Słabe, ale nie spodziewałem się kultury i prawdy od kogoś kto pisze Polski z małej litery.
0
@pax
Kolejny raz się ośmieszyłeś, czego oczekiwać od silniczka jak tylko powiela kłamstwa i dezinformację.
1
@draxidox
Ja nie piszę obraźliwie o Polsce pisząc nazwę własną z małej litery, ale nie mi oceniać jaki kto ma stosunek do ojczyzny. Nie będę pisał kto się ośmieszył powielając kłamstwa i nie ważne ile razy będziesz próbował odwrócić kota ogonem to bardzo łatwo wykazałem powielanie kłamstwa. Mam niezły ubaw z tej dyskusji i kilka osób obserwujących również.
Naprawdę nie sądziłem że tak zacny user się tak łatwo wyłoży.
0
@pax
Uuu co za ignorancja, cóż za brak podstawowej wiedzy. Powtarzasz slogany i w żaden sposób niczym się nie wyróżniasz.
Jesteś strasznie przezroczysty w swoich poglądach, ale czego w końcu oczekiwać od #silnegorazem.
1
@draxidox
Nie ja piszę Polski z małej litery i nie ja publikuje kłamstwa. Co byś nie napisał ta dyskusja świadczy o Tobie. Ja mam ubaw, a wystarczyło posypać głowę popiołem. Wolisz innych obrażać i dawać im latki bo nie radzisz sobie jak złapano Cię na wklejaniu kłamstw i dezinformacja. Nie będę pisał jaki jesteś i określał Cię epitetami to zostawiłem Tobie. Mi wystarczy fakt tak banalnego złapania Cię na powielaniu kłamstwa z którego nie jesteś w stanie wytłumaczyć. Bo obrażanie mnie to raczej wyraz słabości.
0
@pax
Twoje słowa, choć obficie przetykane pozorną troską o prawdę, są niczym mgła – gęste, lecz przejrzyste dla każdego, kto potrafi dostrzec intencje ukryte między wierszami. Zarzucasz innym kłamstwo, lecz sam operujesz półprawdami i retoryką, której celem nie jest dialog, a iluzja moralnej wyższości. Piszesz o „ubawie” – zapewne zadowolenie to rodzi się nie z siły argumentów, lecz z przekonania, że wystarczy zarzucić komuś „dezinformację”, by samemu nie musieć przedstawiać faktów. Niestety, taktyka ta traci swój urok w konfrontacji z intelektem, który potrafi odróżnić rzeczywistość od teatralnych gestów. Mówisz, że nie używasz epitetów – i słusznie, bo przecież nie trzeba ich wypowiadać wprost, gdy ton i konstrukcja wypowiedzi krzyczą więcej niż słowa. Przezroczystość Twoich intencji nie wymaga analizy; wystarczy spojrzenie, by dostrzec, że nie chodzi o prawdę, lecz o wygodne samousprawiedliwienie. Zatem wielki paxie rzeczywiście chcesz prowadzić rozmowę – zrób to uczciwie, z poszanowaniem faktów, a nie w cieniu insynuacji. W przeciwnym razie, to nie moje słowa, lecz Twoje własne będą najtrafniejszym komentarzem na Twój temat.
1
@draxidox
"Kurski płacił Wołoszańskiemu za produkcję swojego programu??"
A wystarczyło grzecznie odpowiedzieć na proste i grzecznie zadane pytanie.
Reszta to wynik braku odpowiedzi, gdyż zapewne zdałeś sobie sprawę, że jest to fejk który łyknąłeś i tchórzostwa że nie potrafiłeś się do tego przyznać.
Wołoszański za czasów Kurskiego nie wyprodukował dla TVP źadnego programu, można to sprawdzić datami produkcji wszystkich programów Wołoszańskiego. Jednak wolałeś rozpowszechnić kłamstwo. Zobaczymy czy teraz wiedząc że rozpowszechniałes kłamstwo to znajdziesz w sobie tyle odwagi żeby przeprosić za dezinformację. Po ludzku, wypadałoby innych userów przeprosić za rozpowszechnianie fejków i posypać głowę popiołem a nie kruszyć kopię z góry przegranej sprawie.
1
@draxidox
Tyle pustych słów i 6 twoich wpsiów i żaden na temat. Wypisałeś kilkadziesiąt słów, ale skupiłeś się na mnie czyli na osobie która wskazała na twoją dezinformację, niż na udowodnieniu tego, że nie rozpowszechniłeś fejka z własnym prześmiewczym komentarzem. Niestety nie pyknęło.
Więc zrobię to za Ciebie skonfrontuje ten wpis z prawdą.
Kurski stał na czele w telewizji od 8 stycznia 2016 do 5 września 2022 z półroczną przerwą w 2020roku.
Produkcję serii Sensacje XX wieku zakończono w 2015r, później w latach 2014-2016 była kręcona jeszcze "Tajna historia XX wieku (2014–2016)" ale dla Polsatu.
Najzabawniejsze w tym twoim wpisie jest nie tylko powielenie kłamstwa ale też nieudana próba ośmieszenia silniczków i platformersów a sam się ośmieszyłeś i to jest jak sam napisałeś "to jest największe "XD" całej polski".
0
@pax
Twoja aktywność w tej dyskusji to doskonały przykład pewnego fenomenu: im mniej ktoś rozumie mechanizmy polityki i mediów, tym większą ma potrzebę wygłaszania kategorycznych sądów. Twój ton, podszyty przekonaniem o własnej nieomylności, nie wynika z wiedzy, lecz z naiwnej wiary we własne, dość uproszczone wyobrażenia o świecie. Przyznam, że uderzająca jest Twoja konsekwencja – nie tyle w trzymaniu się faktów, co w ich selektywnej reinterpretacji. To już nie pierwsza dyskusja, w której z zapałem brniesz w narrację opartą na półprawdach, licząc najwyraźniej, że odpowiednio pewny ton zastąpi argumenty. I choć starasz się sprawiać wrażenie niezależnego myśliciela, w rzeczywistości funkcjonujesz jak przewidywalny silniczek – zawsze uruchamiany w służbie tych samych, wyuczonych frazesów. Twoja wiara we własną przenikliwość polityczną jest tyleż rozczulająca, co całkowicie bezpodstawna. Brakuje Ci nie tylko wiedzy, ale i elementarnej umiejętności rozróżniania faktu od opinii. Trudno traktować poważnie kogoś, kto z taką łatwością rzuca oskarżeniami, samemu nie mając bladego pojęcia o realiach, których próbuje dotykać. Zatem zanim po raz kolejny nazwiesz kogoś kłamcą, warto byłoby najpierw spojrzeć w lustro – być może tam właśnie znajdziesz źródło tej permanentnej dezinformacji, która wylewa się spod Twojej klawiatury z taką pewnością siebie, jakiej zwykle towarzyszy niewiedza.
1
@draxidox
Coś na temat? Nic.
Fajnie, że staję się osobą o której piszesz tyle linijek tekstu, tylko szkoda że twoja nieudana próba obrażania mnie nie zmienia nic w dyskusji w której nie tylko już w pierwszym wpisie się ośmieszyłeś, a pisanie o mnie to raczej wyraz frustracji.
Zawsze tak kończą się dyskusje jak ktoś nie ma argumentów, to woli obrażać dyskutanta niż merytorycznie odnieść się do jego wpisów. Dla mnie to żałosne, no ale nie wnikam w poziom w jakim prowadzisz dyskusję.
Zostałeś złapany na rozsyłaniu kłamstwa i wyśmiewania ludzi argumentując to tym kłamstwem. Jedno i drugie jest żałosne. I twoja nieudolna próba dyskredytacji mojej osoby niczego nie zmienia. Dalej wyszedłeś na osobą która rozpowszechnia fejki i nie potrafi się przyznać do tego.
Znowu się ośmieszyłeś pisząc o rozróżnianiu faktu od opinii. Zagadka na którą i tak nie odpowiesz bo byś musiał się przyznać się do błędu i niewiedzy, więc pewnie przewidywalnie skupisz się na mnie zamiast merytorycznie odnieść się do pytania, to tekst do którego się odniosłeś ("Wołoszański miał program w TVP Historia za Kurskiego") to fakt czy opinia?? Oboje wiemy, że nie odpowiesz, bo albo musiałbyś przyznać że to było stwierdzenie było faktem a więc wyszłoby że rozsyłałeś fejki, albo że to stwierdzenie jest opinią co wyszłaby twoja niewiedza. Więc oboje wiemy, ze zabraknie Ci odwagi na odniesienie się merytorycznie do komentarza. Pewnie będzie znowu o mnie, ja mam ubaw, bo z każdym komentarzem coraz bardziej się pogrążasz.
To jak miał Wołoszański swój program za Kurskiego? Pewnie nie odpowiesz mimo przedstawienia Ci faktów, bo do tego trzeba mieć odwagę i wiedzę a pewnie coś jeszcze napiszesz o mnie. Fajnie, dobrze mi się to czyta, mam przy tym taki ubaw.
Wiem, że czasem to problem ze zrozumieniem tekstu w jeżyku polskim (tutaj jest wskazane mała litera litery w przymiotniku, nie tak jak u Ciebie w rzeczowniku) nigdzie nie napisałem tutaj, że ktoś jest kłamcą.
"Zatem zanim po raz kolejny nazwiesz kogoś kłamcą," Coś mi się zdaje , że po raz kolejny skłamałeś. Ta dyskusja mnie naprawdę bawi.
0
@pax
Z Twojej odpowiedzi wyłania się postać niezwykle charakterystyczna – klasyczny reprezentant nurtu polemicznego, w którym zapał i przekonanie o własnej racji całkowicie przesłaniają realną zdolność do analizy, zrozumienia i, co najważniejsze, autorefleksji. Zaiste, to ciekawe zjawisko: im mniej ktoś rozumie złożoności polityki, historii i mediów, tym głośniej domaga się uznania swoich opinii za prawdy objawione. Twój zarzut, jakoby moje wypowiedzi były „próbą obrażania”, świadczy jedynie o tym, że nie jesteś w stanie odróżnić ostrej, ale elegancko wyrażonej krytyki od prymitywnego ataku. To zresztą znamienne – fanatycy rzadko potrafią przyjąć jakąkolwiek formę sprzeciwu bez interpretowania jej jako osobistego afrontu. Piszesz o „ubawie” – i zapewne jest to jedyne, co Ci pozostało, skoro merytoryczna dyskusja dawno została porzucona na rzecz pełnych samozachwytu tyrad, które mają na celu jedynie maskowanie intelektualnej pustki. Twoje kolejne wpisy to podręcznikowe przykłady tego, jak człowiek zafiksowany na własnej nieomylności próbuje za wszelką cenę odwrócić uwagę od braku argumentów, krzycząc głośno, by zagłuszyć własną bezradność. Zarzucasz mi brak odpowiedzi – pozwól więc przypomnieć, że to właśnie Ty, nie mając w ręku żadnego twardego źródła, zacząłeś budować narrację opartą na rzekomych „faktach”, które po bliższym zbadaniu okazują się równie solidne co tezy z internetowego forum. Wołoszański – i tu fakty są nieubłagane – pojawił się w zapowiedziach ramówki TVP Historia już w czasie, gdy Jacek Kurski sprawował funkcję prezesa TVP. Czy był to długi cykl, czy pojedyncza produkcja – to kwestia drugorzędna. Faktem jest jego obecność w przestrzeni medialnej tej instytucji w tym okresie. Twoja próba zawężenia definicji „programu” do konkretnej liczby odcinków czy dnia emisji jest manipulacją, której przejrzystość rozbija się o zdrowy rozsądek. Co do Twojej osobistej wrażliwości na słowo „kłamca” – rozumiem, że nie padło ono wprost z Twojej strony. Niemniej jednak cały wydźwięk Twoich wypowiedzi jest jego parafrazą. Skoro twierdzisz, że ktoś „rozpowszechnia fejki” i „nie potrafi przyznać się do błędu”, to nie potrzeba słownika semantycznego, by pojąć, co autor miał na myśli. Twój wywód, choć opatrzony deklaracją, że „nikogo nie obrażasz”, roi się od insynuacji, wycieczek osobistych i protekcjonalnego tonu, który zdradza więcej o Tobie niż o rozmówcy. Jesteś, niestety, doskonałym przykładem osoby, którą określić można mianem politycznego silniczka – mechanizmu reagującego według jednego wzorca: z góry ustalona teza, dopasowana do niej rzeczywistość i pełne oburzenia potępienie każdego, kto się nie zgadza. Brzmisz jak kalkulator uruchamiany przez hasła-klucze, a nie jak człowiek zdolny do refleksji czy zrozumienia szarości i niuansów. Twoja postawa – ta butna, a jednocześnie desperacka – zdradza typowy fanatyzm. Nie chodzi Ci o dojście do prawdy, lecz o utwierdzenie się w tym, co już postanowiłeś uznać za prawdę. To forma intelektualnego autouzależnienia, z którego najtrudniej się wyzwolić, bo karmi nie umysł, a ego. Można się z Tobą nie zgadzać, można Cię poprawiać, można pokazywać źródła – lecz nic z tego nie trafi do Ciebie, dopóki nie zrozumiesz, że najgłośniejsze krzyki nie czynią z nikogo mędrca, a najdłuższy komentarz nie jest automatycznie dowodem racji. Zatem baw się dobrze – bo jak sam piszesz, „ubaw” to jedyne, co z tej rozmowy wynosisz. A to, w świetle Twoich ambicji do powagi, jest chyba największą ironią całej tej dyskusji.
1
@draxidox
Tyle tekstu, większość o mnie czego się spodziewałem, bo argumentów tu jak zawsze brakuje, wiec kolejny raz przewidywalnie postanowiłeś, się gdy punktuje twoje wpisy bez argumentacji, powielanie kłamstw i dezinformację skupić się na mnie. Słabe i żałosne no ale nie będę Cię oceniał tak jak TY mnie, zostawię to osobom czytającym tą dyskusję.
Skupię się na tym co już wiemy:
- pisanie obraźliwie Polski z małej litery.
- nie przedstawiłeś ani jednego programu Wołoszańskiego który miał być produkowany za Kurskiego. Więc siejesz kłamstwo i dezinformację. Kontekst jest prosty, któremu zaprzeczasz bo zmusiłbyś się do przyznania rozpowszechniania fejków. Kontekst jest taki, że wpis o programie Wołoszńskiego jest odpowiedzią na wpis Stanowskiego o produkcji programu, kosztach tego programu dla TVP, że nie tylko Stanowski MIAŁ program w TVP za Kurskiego ale Wołoszański też. Teraz bardzo nieudolnie próbujesz zmieniać kontekst i tłumaczyć, ze nie o to Ci chodziło i że wpis że ktoś MA program w TVP to nie oznacza że Ma program ale że może lub miał mieć. Turlam się ze śmiechu, niezłe wygibasy.
- skłamałeś że nazwałem Cię kłamcą, napisałem jedynie, że rozpowszechniasz kłamstwa. Jeśli sam wysnułeś wniosek, że określenie kłamca po moich wpisach do Ciebie pasuje, to twój wniosek, nie będę się do tego odnosił.
- nie wiesz jak jest różnica między przytoczeniem faktu a wyrażaniem opinii.
Jak coś pominąłem to jeszcze dopiszę, Miłej niedzieli i nie zapomnij zagłosować w państwie pisanym dużą literą.
1
@pax
Pytasz: dlaczego łżesz? - mimo że nie wykazałeś ani jednego mojego łgarstwa. ja twojego tak.
Piszesz, o tym, że pisze półprawdy - a nie jesteś w stanie jakichkolwiek wykazać.
"Nie chodzi Ci o dojście do prawdy, lecz o utwierdzenie się w tym, co już postanowiłeś uznać za prawdę".
Kurski płacił Wołoszańskiemu za produkcję swojego programu?? [...] Proszę odpisz, bo nie mogę znaleźć informacji aby Wołoszański miał program w TVP za Kurskiego (2016-2022) a nie chciałbym aby taki zacny user był posądzany o manipulację i kłamstwo "jak i największe "XD" całej polski".
Mi chodziło o prawdę, TY nie potrafiąc przełknąć tego że rozpowszechniasz fejki, jedynie potrafiłeś personalnie odnosić się do mojej osoby.
"Twój zarzut, jakoby moje wypowiedzi były „próbą obrażania”, świadczy jedynie o tym, że nie jesteś w stanie odróżnić ostrej, ale elegancko wyrażonej krytyki od prymitywnego ataku".
Więc popatrzymy czym się różni obrażania personalne czyli prymitywny atak od elegancko wyrażonej krytyki.
"Silniczek bo silnik ci wysiądzie xDD" - elegancko wyrażona krytyka, czy prymitywny atak?
i tak można wypisywać: "czego oczekiwać od silniczka [...] czego w końcu oczekiwać od #silnegorazem.[...] fanatycy rzadko potrafią przyjąć jakąkolwiek formę sprzeciwu" - jak widać nie rozróżniasz elementarnego znaczenia słów w języku polskim.
"Można się z Tobą nie zgadzać, można Cię poprawiać, można pokazywać źródła"
Można tylko trzeba mieć argumenty których Tobie brakuje w tej dyskusji dlatego nadrabiasz obraźliwymi wywodami. Rozpowszechniłeś kłamstwo dodając od siebie prześmiewczy komentarz, ale prawda ujrzała światło dzienne, ale nie byłeś w stanie przyznać się do rozpowszechniania kłamstwa. Nigdzie nie wykazałeś aby Wołoszański mimo mojej grzecznej prośby miał swój program w TVP za czasów Kurskiego.
- nie było sytuacji w której Wołoszanski tak jak Stanowski miał swój program za Kurskiego. Nie jesteś w stanie temu zaprzeczyć i stąd twoje wycieczki personalne.
Cieszę, się że są osoby które obserwują tą dyskusję, bo widać jak łatwo można nie tylko rozpowszechniać kłamstwa ale i robić z nich oręż do obrażania innych z którymi się ktoś nie zgadza.
0
@pax
Twoja odpowiedź, choć obszerniejsza niż niejedna publicystyka polityczna, niestety nie wnosi nic poza powtarzaniem tych samych schematów, które od początku rozmowy definiują Twój styl: nieustanne odwracanie uwagi od meritum, szukanie pretekstów do osobistych wycieczek i uporczywe przekonywanie samego siebie o własnej przenikliwości. Szczerze mówiąc, gdyby powstał podręcznik retoryki dla aspirujących komentatorów politycznych-amatorów, Twoje wypowiedzi nadawałyby się do niego idealnie – jako rozdział o błędach poznawczych, manipulacji kontekstem i fanatyzmie dyskusyjnym.
Wciąż operujesz półprawdami – czyli kłamstwami ubranego w formę sugestii. Twierdzisz, że „nigdzie nie napisałeś, że jestem kłamcą” – to prawda, nie użyłeś tego słowa wprost. Ale zarzut „rozpowszechniania fejków”, „manipulacji”, „kłamstw” oraz wszystkie Twoje insynuacje, które sprowadzają się do twierdzenia, że celowo mijam się z prawdą – semantycznie tożsame są właśnie z określeniem „kłamca”. Sam dobrze wiesz, że granie tu słownikową precyzją to retoryczna tanizna. A skoro już tak precyzyjnie dobierasz słowa – niech Ci będzie: nie tyle kłamiesz, co konsekwentnie uprawiasz dezinformację w sposób świadomy i wyrachowany, co dla wielu rozmówców może być jeszcze bardziej odpychające niż otwarte kłamstwo.
Co do sedna: Wołoszański rzeczywiście powrócił do współpracy z TVP, a zapowiedzi programu "Sensacje XX wieku" pojawiły się w oficjalnych komunikatach TVP w 2023 roku, czyli jeszcze w okresie, kiedy formalnie obowiązywała linia programowa zbudowana i utrzymywana przez ekipę Kurskiego. Chociaż jego nazwisko nie figuruje w dokumentach rozliczeniowych TVP z lat 2016–2022 w klasycznym sensie „producenta stałego programu”, to sugerowanie, że nie miał nic wspólnego z TVP w tym czasie, jest uproszczeniem i manipulacją kontekstem. I to właśnie kontekstem Ty próbujesz dowolnie szachować, jakby był plasteliną, którą można dopasować do z góry założonego wniosku.
Twoja taktyka to klasyczny mechanizm silnego razemka – atak personalny pod płaszczykiem "grzecznej prośby", pouczanie rozmówcy o języku, stylu, rzekomej nieudolności, wszystko to w nadziei, że ktoś zapomni, iż Twoje własne argumenty są miałkie i oparte nie na faktach, a na wygodnej interpretacji. To przejrzyste. Nie jesteś człowiekiem szukającym prawdy – jesteś człowiekiem szukającym potwierdzenia swoich tez, niezależnie od realiów. I w tym sensie nie prowadzisz dyskusji – prowadzisz rytuał samoutwierdzania.
Jeśli czujesz satysfakcję, że w odpowiedzi poświęcam Ci „dużo tekstu” – nie myl tego z uznaniem. Długość tej repliki nie wynika z potrzeby tłumaczenia się przed Tobą, lecz z chęci zachowania poziomu debaty – mimo że z Twojej strony poziom ten od dawna znajduje się na równi z komentarzami z forów ośrodków miejskich z lat 2008–2012.
Twój sposób prowadzenia dyskusji jest przewidywalny i pełen projekcji – piszesz o mojej „frustracji”, „ośmieszaniu się”, „ubawie” – wszystkie te określenia lepiej pasują do kogoś, kto już nie argumentuje, lecz wygłasza monologi dla publiczności, której prawdopodobnie nawet nie ma.
Nie, nie wycofam się z twierdzenia, że Twoje wypowiedzi są nacechowane fanatyzmem. Nie cofnę też tezy, że funkcjonujesz jak silniczek – reagujący według schematów, które sam nazywasz „prawdą”, ale które są po prostu kalką opinii krążących w Twojej bańce informacyjnej. W Twoim świecie wszystko jest zero-jedynkowe: albo kłamiesz, albo przyznajesz rację Tobie. I to jest właśnie miara Twojej wiarygodności jako rozmówcy.
Na koniec – nie, nie muszę niczego „udowadniać” osobie, która i tak nie przyjmie do wiadomości żadnego dowodu, bo z góry uznała siebie za posiadacza prawdy absolutnej. A skoro według Ciebie wszystko, co nie potwierdza Twojej narracji, jest próbą „przykrycia fejku”, to nie rozmawiasz z ludźmi, tylko z wyobrażeniami o nich. Tyle tylko, że one nie odpowiadają. Ja – jeszcze odpowiadam.
Miłej niedzieli – i powodzenia w głosowaniu. Obyś głosował z takim samym zapałem, z jakim próbujesz prostą debatę zamienić w osobisty tryumf nad wyimaginowanym przeciwnikiem.
1
@draxidox
Dziękuję, że po dogłębnej analizie bez satysfakcji stwierdzam, że uznałeś że za Kurskiego Wołoszański nie prowadził żadnego programu w TVP. Twoje powielanie fejków czyli kłamstw i to jeszcze budowanie na kłamstwach nieudanego ośmieszenia innych obróciło się z impetem przeciwko Tobie. Nie mam z tego powodu satysfakcji. Jednak fajnie że zrobiłeś kwerendę i wyszło Ci, że wkleiłeś kłamstwo i na nim zbudowałeś prześmiewczą retorykę.
Dziękuję, że przyznałeś się, że miałem rację, gdy napisałem że skłamałeś pisząc że nazwałem Cię kłamcą.
Nie, nic nie musisz udowadniać, każdy czytający tą dyskusji sam wyrabia sobie zdanie kto posługuje się faktami a kto dezinformacją, kłamstwem i powieleniem kłamstwa.
Mógłbym wskazywać na kolejne twoje mijanie się z prawdą a nawet zaprzeczanie samu sobie. "Wołoszański – i tu fakty są nieubłagane – pojawił się w zapowiedziach ramówki TVP Historia już w czasie, gdy Jacek Kurski sprawował funkcję prezesa TVP [...] a zapowiedzi programu "Sensacje XX wieku" pojawiły się w oficjalnych komunikatach TVP w 2023 roku". Dwa twoje teksty zaprzeczające sobie.
Może masz rację nazywanie szukania prawdy i punktowanie twojej dezinformacji fanatyzmem, po prostu jak widzę jak ktoś wkleja kłamstwa i próbuje ośmieszać innych na tym kłamstwie to punktuje tą wypowiedź i jak widać celnie.
Piszesz, że chcesz zachować poziom dyskusji, przeczytaj 5 swoich pierwszych wpisów w tej dyskusji i będziesz już widział jaki poziom reprezentujesz.
Twierdzisz, że „nigdzie nie napisałeś, że jestem kłamcą” – to prawda, nie użyłeś tego słowa wprost. Ale zarzut „rozpowszechniania fejków”, „manipulacji”, „kłamstw” oraz wszystkie Twoje insynuacje, które sprowadzają się do twierdzenia, że celowo mijam się z prawdą – semantycznie tożsame są właśnie z określeniem „kłamca”.
Bardzo płytkie uproszczenie, ale jeśli sam tak siebie postrzegasz to nie będę Cię z tego wyprowadzał. Jeśli dla przykładu znalazłbyś na Internecie filmik z gwałtem i wysłał go do innej osoby, czy to znaczy że sam byłbyś gwałcicielem, czy osobą która jedynie ten gwałt rozpowszechnia? Ty znalazłeś wpis z kłamstwem i go rozpowszechniłeś, więc napisałem że rozpowszechniasz kłamstwa a nie że jesteś kłamcą.
"Czy był to długi cykl, czy pojedyncza produkcja – to kwestia drugorzędna"
To podaj jaka to produkcja czy cykl - oboje wiemy, że nic takiego nie było. Rozumiem, że prawda dla Ciebie jest kwestią drugorzędna, bo jest w tym przypadku niewygodna.
"Twoja próba zawężenia definicji „programu” do konkretnej liczby odcinków czy dnia emisji jest manipulacją". Zapominasz, że kwestia "programu" jest tym zakłamanym wyrażaniem na które się powołałeś w tekście rozpoczynającym ten wątek. I tam było jasne określenie co ma być tym przykładowym programem: "Powiedziałem w swoim programie, że sprzedawałem kompletnie zrealizowany PROGRAM za 4000 złotych za odcinek (wszystkie koszty produkcji, sprzęt, operatorzy, dźwięk, makijaż, goście), w samej końcówce za 6000". Poza tym że już nawet w ramówce nie było mowy o realizacji jakiegokolwiek programu z Wołoszańskim co sam przyznałeś że nie figuruje w dokumentach rozliczeniowych.
I mógłbym tak wiele twoich zdań analizować z punktu widzenia prawdy i logiki.
Miłego wieczoru.
0
@pax
Dziękuję za kolejny komentarz, który, jak poprzednie, dostarcza doskonałego materiału do analizy nie tyle merytorycznej, co psychologicznej – zwłaszcza w zakresie mechanizmów obronnych i potrzeby domknięcia poznawczego w obliczu niewygodnych faktów. Pozwól, że na spokojnie i rzeczowo wypunktuję Twoje błędne twierdzenia oraz logiczne niekonsekwencje.
1. Rzekome „przyznanie racji” ws. Wołoszańskiego
Piszesz, że „przyznałem, że Wołoszański nie miał programu za Kurskiego”. Otóż nie – tego nie napisałem nigdzie, ani wprost, ani między wierszami. Wyraźnie zaznaczyłem, że pojawienie się Wołoszańskiego w zapowiedziach ramówki TVP Historia miało miejsce w czasie, gdy wpływy Kurskiego były nadal realne (formalnie był odwołany we wrześniu 2022, a ramówki na 2023 planowano wcześniej). Co więcej, jego obecność w TVP została ogłoszona jeszcze za kadencji poprzedniego kierownictwa. To nie jest „fejk”, lecz kontekst medialny i instytucjonalny, którego Ty z jakiegoś powodu uparcie nie uznajesz – być może dlatego, że nie pasuje do z góry ustalonego wniosku.
2. Rzekoma sprzeczność co do daty
Zarzucasz mi wewnętrzną sprzeczność: że Wołoszański „pojawił się za Kurskiego”, a zarazem że zapowiedzi były z 2023 roku. To pokazuje raczej niezrozumienie kalendarza planowania emisji, niż logiczny wyłom. Programy i ramówki planuje się z wyprzedzeniem – a procesy decyzyjne w TVP sięgają miesięcy wstecz. Wołoszański był zapowiedziany jeszcze w 2022 r., współpraca miała miejsce w przejściowym okresie między Kurskim a kolejnym zarządem. Próba ograniczenia tego do binarnego „był/nie był” w danych rocznych jest po prostu naiwna.
3. Manipulacja znaczeniem słów „kłamstwo” vs. „kłamca”
Tutaj próbujesz uciec od odpowiedzialności za własne słowa, sięgając po absurdalne porównania (gwałt? serio?). Twierdzisz, że zarzucasz mi „rozpowszechnianie kłamstw”, ale nie nazywasz mnie kłamcą. Retorycznie sprytne – etycznie pokrętne. Różnica między „powielaczem kłamstw” a „kłamcą” w tym kontekście jest jedynie kosmetyczna i nieuczciwa. Odpowiedzialność za słowa nie kończy się na unikaniu terminów – kończy się na intencji i przekazie. Twój przekaz jest jasny: przypisujesz mi celowe działanie w złej wierze. A to, niezależnie od słów, jest klasycznym zarzutem kłamstwa.
4. Zarzut braku programu
Powtarzasz, że nie wskazałem „żadnego programu”. Tymczasem powtarzam: ramówki TVP Historia w 2022–2023 przewidywały cykl „Sensacje XX wieku” z Bogusławem Wołoszańskim. Nie było to może pełne pasmo autorskie, ale obecność programowa i promocyjna była faktem. Ty natomiast operujesz skrajnie zawężoną definicją „programu” – co do liczby odcinków, pełnej produkcji, budżetu itd. – po to tylko, by wykluczyć niewygodne elementy rzeczywistości z dyskusji. To klasyczny przykład redefinicji pojęć w służbie tezy.
5. Rzekomy brak argumentów
To, że ignorujesz moje argumenty, nie oznacza, że ich nie ma. Zestawienie faktów:
Wołoszański był promowany w TVP Historia w okresie objętym wpływami Kurskiego.
Informacje te były obecne w mediach i zapowiedziach ramówkowych.
Twój kontrargument polega jedynie na tym, że „w dokumentach rozliczeniowych go nie ma” – co nie znaczy, że nie współpracował, tylko że nie ma faktury do wglądu w domenie publicznej.
Twoja potrzeba posiadania rozliczeniowego PDF-u jako warunku uznania czegokolwiek za prawdę jest, delikatnie mówiąc, selektywną skrupulatnością. W innych sprawach wystarcza Ci przecież screen z Twittera lub link z portalu
1
@draxidox
Bardzo mi się podoba twoje plątanie się i zapieranie się mimo oczywistych faktów, jest takie łatwe do wypunktowania.
1.Po pierwsze rozmawiamy o programie tworzonym za który Wołoszański tak jak Stanowski miał otrzymywać pieniądze. To wynika z przekierowanej przez Ciebie DEZINFORMACJI czyli ordynarnego kłamstwa i że na tym kłamstwie zbudowałeś swój obraźliwy komentarz. Fakty dla Ciebie są nieubłagane. Co więc mamy
- Za Kurskiego nie został zrobiony jakikolwiek program dla TVP przez Wołoszańskiego.
- Sam potwierdziłeś że nie figuruje na liście płac TVP w okresie kadencji Kurskiego
Nawet bezsensownym tłumaczeniem, że nie chodziło Ci o program ale zapowiedzi programu i nie chodziło Ci o Kurskiego ale o jego wpływy i że nie miał być to program ale powtórki sprzed kilkunastu lat. Czytasz czas to co piszesz? Zero argumentów. Próbujesz uciekać od niewygodnych faktów i prawdy, a prawda jest łatwa do weryfikacji.
2. "Programy i ramówki planuje się z wyprzedzeniem – a procesy decyzyjne w TVP sięgają miesięcy wstecz".
Tak w TVP Historia jest wiosenna i jesienna ramówka. Znowu się pogrążyłeś. Jeśli uznać że jesienna ramówka 2022 byłą tworzona za kadencji Kurskiego to wiosenna która była ogłoszona w lutym 2023 już nie a my rozmawiamy o jesiennej z 2023 ogłoszonej w sierpniu 2023. czyli jak zwykle twoje wpisy nie mają pokrycia w rzeczywistości. Poza tym rozmawiamy o PROGRAMIE produkowanym dla TVP, tak jak Stanowski za który za stworzenie programu dostawał pieniądze opłacając sprzęt, makijaż itd...
3. " A to, niezależnie od słów, jest klasycznym zarzutem kłamstwa" OOO, już w wyznaczamy kanony kłamstwa i twierdzisz że się w nim znalazłeś. To twoje twierdzenie, to że nie widzisz różnicy słów między kłamcą a osobą rozpowszechniającą cudze kłamstwa to świadczy o Tobie. Przykład z gwałtem jest adekwatny i jak widać nie potrafiłeś paralelnie go skorelować z własnym zachowaniem dotyczącym szerzenie kłamstwa bo wyszłoby że skłamałeś oskarżając mnie że nazwałem Cię wtedy kłamcą, fajnie że potem jednak uznałeś że takiego wyrażania wobec Ciebie nie użyłem.
4. "Powtarzasz, że nie wskazałem „żadnego programu”. Tymczasem powtarzam: ramówki TVP Historia w 2022–2023 przewidywały cykl „Sensacje XX wieku” z Bogusławem Wołoszańskim. Nie było to może pełne pasmo autorskie, ale obecność programowa i promocyjna była faktem. Ty natomiast operujesz skrajnie zawężoną definicją „programu”
Rozmawiamy o programie z zapłatą za ten program, "wszystkie koszty produkcji, sprzęt, operatorzy, dźwięk, makijaż, goście", teraz już widzę odżegnujesz się od X-a z kłamstwem który tutaj rozpowszechniłeś. Tam byłą mowa o PROGRAMIE to, że jak nie masz argumentów próbujesz zmienić znaczenie tego co sam rozpowszechniłeś to świadczy o braku argumentacji. Fajnie, że to nawet przyznałeś, że nie było to pasmo autorskie.
5.
"To, że ignorujesz moje argumenty, nie oznacza, że ich nie ma. Zestawienie faktów:
"Wołoszański był promowany w TVP Historia w okresie objętym wpływami Kurskiego".
SAM WIĘC PRZYZNAJESZ ŻE NIE BYŁ ZA KURSKIEGO ALE ZA JEGO ENIGAMTYCZNYCH WPŁYWÓW. My nie rozmawiamy o jaki enigamtycznych wpływach ale o wklejeniu twojego KŁAMSTWA które brzmiało: "Wołoszański miał program w TVP Historia za Kurskiego" to że próbując innych ośmieszy zapędziłeś się w kozi róg publikując kłamstwo to widać jak na dłoni. Teraz nie rozróżniasz osoby od jego enigmatycznych wpływów to też widać jak na dłoni.
"Informacje te były obecne w mediach i zapowiedziach ramówkowych.
Twój kontrargument polega jedynie na tym, że „w dokumentach rozliczeniowych go nie ma” – co nie znaczy, że nie współpracował, tylko że nie ma faktury do wglądu w domenie publicznej".
Czyli twoim zdaniem można przyjąć że Wołoszański współpracował (zapewne charytatywnie), czy to tylko taka wrzutka bez pokrycia, bo brakuje argumentów? I nad czym miał współpracować skoro nawet za wpływów Kurskiego a nie samego Kurskiego nie było współpracy a jedynie zapowiedzi reemisji archiwalnych programów do których TVP jako producent ma prawa. Poza tym, sam podałeś że Wołoszańskiego nie było na liście płac za Kurskiego.
"To, że ignorujesz moje argumenty, nie oznacza, że ich nie ma".
Więc, czekam aż je przedstawisz bo na razie ich nie ma. Chciałeś ośmieszyć innych publikowaniem prześmiewczego komentarza wklejając kłamstwo a wyszło odwrotnie. Czas przyjąć to na klatę po męsku.
"Piszesz, że „przyznałem, że Wołoszański nie miał programu za Kurskiego”. Otóż nie – tego nie napisałem nigdzie, ani wprost, ani między wierszami. Wyraźnie zaznaczyłem, że pojawienie się Wołoszańskiego w zapowiedziach ramówki TVP Historia miało miejsce w czasie, gdy wpływy Kurskiego były nadal realne"
To raczej nie rozumiesz tego co sam napisałeś. Sam napisałeś że nie miał programu a jedynie zapowiedzi archiwalnych odcinków SIIw, gdy ktos inny zarządzał TVP a nie Kurski. Mogę kolejny raz zapytać. jaki program stworzył Wołoszański za kadencji Kurskiego podobnie jak Stanowski za który dostawał pieniądze bo o tym rozmawiamy. Zobaczymy co wymyślisz teraz czy powielisz te wpisy o wpływach, późniejszych ramówkach gdy Kurskiego od miesiecy nie było w TVP.
"Wołoszański był promowany w TVP Historia w okresie objętym wpływami Kurskiego". PROGRAM i PROMOCJA to dwa różne wyrazy mające odmienne znaczenie, warto się z nimi zapoznać.
pozdrawiam i czekam z nieskrywanym uśmiechem na odpowiedź
0
@pax
Dziękuję za kolejną wiadomość, choć jej lektura przypomina oglądanie osoby, która z zapałem konstruuje mur wokół własnych tez – z cegieł przekłamań i zaprawy retorycznych uników. Tym razem jednak Twój wywód nie tylko nie zbliża się do prawdy, ale całkowicie ją omija – wybierając za to drogę konsekwentnego przeinaczania moich słów, redefiniowania pojęć i mieszania terminów tak, by pasowały do z góry przyjętej narracji.
Pozwól, że – z odpowiednią precyzją – wypunktuję Twoje podstawowe nadużycia.
1. Fałszywa rama sporu
Podstawowy błąd logiczny, który uparcie powielasz, polega na założeniu, że odniesienie do obecności Wołoszańskiego w ramówce TVP Historia było stwierdzeniem równoważnym twierdzeniu, iż otrzymał on honorarium za nowy, w pełni produkowany program analogiczny do projektu Stanowskiego.
Otóż nie. Nigdzie nie twierdziłem, że Wołoszański podpisał umowę na nową produkcję, otrzymał budżet na makijażystkę, operatorów i catering. Pisałem wyłącznie, że jego program był obecny w TVP Historia w czasie, który pokrywa się z końcówką ery Kurskiego lub jej bezpośrednimi konsekwencjami programowymi. To nie jest „kłamstwo”, to fakt – potwierdzony przez zapowiedzi ramówkowe, oficjalne komunikaty medialne i wywiady z samym Wołoszańskim.
Ty natomiast samowolnie zawężasz znaczenie słowa „program” do jednego, jedynego modelu produkcyjnego – czyli tego, który pasuje do Twojej tezy. To nie jest rzetelność. To celowa manipulacja definicją, służąca temu, by móc zarzucić mi „kłamstwo”.
2. Rzekome „przyznanie”, że nic nie było
Piszesz, że „sam przyznałem, że nie było programu”. Nie – przyznałem, że nie było nowej produkcji z nowym budżetem w rozumieniu komercyjnego kontraktu, ale obecność programu Wołoszańskiego – nawet w formie reemisji lub odświeżenia cyklu – była faktem medialnym. TVP promowała jego nazwisko, jego format, jego wizerunek. I nie trzeba być producentem z nowym kontraktem, by funkcjonować w ofercie programowej. To prawda, która Ci umyka – lub którą pomijasz celowo.
3. Rygorystyczna wiara w „listy płac” jako dowód absolutny
Z uporem trzymasz się argumentu, że brak nazwiska Wołoszańskiego w publicznie dostępnych zestawieniach rozliczeniowych oznacza brak jego obecności w TVP. To naiwny i powierzchowny wniosek.
Nie każdy udział w ramówce wiąże się z fakturą za nowe odcinki. TVP posiada prawa do wcześniejszych nagrań, emituje powtórki, promuje archiwalne materiały jako część bieżącej oferty. To jest standardowa praktyka telewizji publicznej. Sugerowanie, że „nie ma faktury, więc nie było programu” to jak twierdzić, że aktor, którego serial leci w telewizji, z automatu ma nową umowę z producentem.
4. Retoryczny unik: „nie nazwałem Cię kłamcą, tylko powiedziałem, że rozpowszechniasz kłamstwo”
Wybacz, ale ta różnica jest wyłącznie semantycznym unikiem. Skoro piszesz, że „powielam kłamstwa” i „rozpowszechniam fejki”, to stwierdzasz, że działam w sposób świadomy i nieuczciwy. To – zgodnie z definicją – jest opis kłamcy.
Twoje porównanie z gwałtem jest nie tylko całkowicie nieadekwatne, ale też niesmaczne. Używanie tak drastycznych analogii do prostych różnic w interpretacji faktów medialnych świadczy wyłącznie o Twoim braku proporcji – i o tym, jak desperacko próbujesz wzmocnić swoją pozycję emocjonalną, skoro merytorycznie się ona nie broni.
5. Mieszanie dat, ramówek i zarządów
Owszem – pisałem o wpływach Kurskiego, bo decyzje ramówkowe, produkcyjne i personalne nie kończą się z chwilą podpisania dokumentu o odwołaniu prezesa. Ramówki jesienne są zatwierdzane wcześniej, często przez poprzednie kierownictwo. Próba wycięcia z rzeczywistości okresu przejściowego między jednym prezesem a kolejnym to tania sztuczka polemiczna. Nie wszystko w telewizji publicznej dzieje się zgodnie z cezurami kalendarzowymi – to wie każdy, kto choćby pobieżnie orientuje się w mediach.
6. Program a promocja – kolejne nadużycie
Piszesz z triumfem, że „program” i „promocja” to różne słowa. Zgadza się. Ale programu nie promuje się, jeśli go nie ma. Skoro TVP promowało „Sensacje XX wieku” z Wołoszańskim – to znaczy, że program był obecny w ramówce. I to właśnie było sednem mojego pierwotnego komentarza. A Ty – usiłując to zanegować – musiałeś dopisać do niego własne interpretacje, których ja nigdy nie zawarłem.
Podsumowując:
Twoja argumentacja opiera się na uproszczeniach, które zgrabnie brzmią, ale nie wytrzymują zderzenia z rzeczywistością.
Nie kłamałem.
Nie napisałem, że Wołoszański miał nową produkcję z pełnym finansowaniem za Kurskiego.
Napisałem, że jego program był obecny w TVP Historia w czasie, który pokrywał się z wpływami Kurskiego – co jest prawdą.
Wszystko inne – to Twoje domysły, nadinterpretacje i polemiczne wygibasy, których celem jest nie obrona prawdy, lecz utwierdzanie się w przekonaniu o własnej nieomylności.
Pozdrawiam serdecznie – i jak zawsze, pozostaję otwarty na rzeczową, opartą na faktach wymianę zdań. O ile jeszcze kiedykolwiek taka będzie Twoją intencją.
1
@draxidox
Mam straszny ubaw i uwielbiam punktować takie wpisy. Więc zaczynamy:)
"1. Fałszywa rama sporu
Podstawowy błąd logiczny, który uparcie powielasz, polega na założeniu, że odniesienie do obecności Wołoszańskiego w ramówce TVP Historia było stwierdzeniem równoważnym twierdzeniu, iż otrzymał on honorarium za nowy, w pełni produkowany program analogiczny do projektu Stanowskiego. Otóż nie. Nigdzie nie twierdziłem, że Wołoszański podpisał umowę na nową produkcję, otrzymał budżet na makijażystkę, operatorów i catering".
Już z pierwszego punkcie mam ubaw. Rama sporu jest o twoje wklejenie tutaj zakłamanego wpisu z X-a, w którym jest Stanowski i jego produkcja i z kosztami, makijażem, sprzętem, operatorami i analogicznym wpisem pod nim o takim samym działaniu Wołoszańskiego że też tak jak Stanowski miał program w TVP za Kurskiego i twoim prześmiewczym komentarzem że silniczki i platformersi wytykają Stanowskimu że brał kasę od Kurskiego jak Wołoszański też. A tu lipa wyszła z twojego komentarza. Tu chodzi o kłamstwo które wkleiłeś i o to że na tym kłamstwie zbudowałeś narrację. Proste, choć jak widać nie zrozumiałe. Przeczytaj to zo wkleiłeś a potem się wypowiedz o treści tego X-a, co wkleiłeś, bo wygląda że wklejasz bezmyślnie coś czego nie rozumiesz a dopiero po czasie starasz się zrozumieć o co chodzi w tym co wkleiłeś.
2. "Piszesz, że „sam przyznałem, że nie było programu”. Nie – przyznałem, że nie było nowej produkcji z nowym budżetem w rozumieniu komercyjnego kontraktu, ale obecność programu Wołoszańskiego – nawet w formie reemisji lub odświeżenia cyklu – była faktem medialnym".
No właśnie po raz kolejny przyznałeś. Przyznałeś, że nie było nowego programu a o tym rozmawiamy w kontekście programu Stanowskiego i odpowiedzi że Wołoszański paralelnie tez miał taki swój program jak Stanowski. Znowu próbujesz nieudolnie omijać fakty. W poście który umieściłeś jasno jest napisane że WOŁOSZAŃSKI MIAŁ SWÓJ PROGRAM. Już nie chce mi się pisać, że nie było to za Kurskiego, bo będziesz pisał że jego fizycznie nie było ale były jego wpływy. haha.
3. "Rygorystyczna wiara w „listy płac” jako dowód absolutny
Z uporem trzymasz się argumentu, że brak nazwiska Wołoszańskiego w publicznie dostępnych zestawieniach rozliczeniowych oznacza brak jego obecności w TVP".
O liście płac sam pierwszy napisałeś. Nie rozmawiamy o obecności ale o tym że miał swój program. Taką dezinformację czyli w tym przypadku ORDYNARNE KŁAMSTWO wkleiłeś. Nie ma tam mowy że jest jakaś obecność ale że Wołoszański tak jak Stanowski miał za Kurskiego swój program. Oboje wiemy, ze wkleiłeś kłamstwo i na tym kłamstwie zbudowałeś swoją narracje. Wciąż nie odróżniasz faktu od opinii.
4. Retoryczny unik: „nie nazwałem Cię kłamcą, tylko powiedziałem, że rozpowszechniasz kłamstwo”. Jeżeli uważasz że wpis o tym że rozpowszechniasz kłamstwa jest tym samym co bycie kłamcą to jak pisałem nie będę Cię w tym przypadku z uporem odwodził o tej interpretacji. Jeśli sam uważasz że taki jesteś to ok, ja jedynie napisałem , że powielasz kłamstwa a to co innego niż bycie kłamcą. O kwestii gwałtu uznałeś że przykład niesmaczny ale merytorycznie nie odniosłeś siś do niego. Czy powielanie filmiku z gwałtem czyni gwałcicielem czy jedynie osobą rozpowszechniającą gwałt.
5. Mieszanie dat, ramówek i zarządów
Brak merytorycznego odniesienia się do mojego komentarza, jeśli ramówka jesienna 2022 była przygotowywana za czasów Kurskiego to ramówka wiosenna 2023 już nie, ale jeśli nawet na wiosnę 2023 możesz szukać w ramówce wpływów Kurskiego to w kolejnej ramówce już nie, bo to jesień 2023. My nie mówimy o ramówkach z zapowiedzią archiwalnych progaramów ale o produkucji programu tak jak dla TVP Kurskiego produkował programy Stanowski.
"Nie napisałem, że Wołoszański miał nową produkcję z pełnym finansowaniem za Kurskiego".
I tu jest sedno, które udajesz że nie rozumiesz. Nie napisałeś kłamstwa (mimo że ubzdurałeś sobie że nazwałem Cię kłamcą w tym kontekście), ale wkleiłeś kłamstwo i na nim zbudowałeś swój komentarz i dlatego napisałem że rozpowszechniasz kłamstwo. Cała dyskusja zaczęła się, od twojego wklejenia tekstu o tym, że Wołoszański tak jak Stanowski miał za Kurskiego swój program w TVP, co było KŁAMSTWEM.
Potem próbowałeś nieudolnie się z tego wycofać, że nie za Kurskiego ale za jego wpływów, że nie miał programu ale był w zapowiedzich, itd...
Ciągle łapię cię na mataczeniu i unikania pisania wprost faktów.
"Pozdrawiam serdecznie – i jak zawsze, pozostaję otwarty na rzeczową, opartą na faktach wymianę zdań".
Tylko od faktów uciekasz lub zmieniasz znaczenie własnych wpisów lub sam sobie zaprzeczasz.
Ta cała rozmowa polega na tym, że nie potrafisz wytłumaczyć się z wklejenie kłamstwa. Odniosłeś sie przyznając mi rację, co było oczywiste.
"Wołoszański miał program w TVP Historia za Kurskiego"
Sam przyznałeś że nie miał, ale były zapowiedzi były gdy nie było Kurskiego. Więc wkleiłeś kłamstwo i na tym kłamstwie zbudowałeś komentarz chcąc innych ośmieszyć a sam siebie ośmieszyłeś wklejeniem kłamstwa.
Twoje wpisy są naprawdę niepokojęce. Podsumuję je po raz kolejny
"Powiedziałem w swoim programie, że sprzedawałem kompletnie zrealizowany program za 4000 złotych za odcinek (wszystkie koszty produkcji, sprzęt, operatorzy, dźwięk, makijaż, goście), w samej końcówce za 6000, a ci sprawdzili i im wyszło, że mówiłem prawdę. [...]Wołoszański miał program w TVP Historia za Kurskiego".
Jak to skomentowałeś? Sam napisałeś że Wołoszański nie miał programu za Kurskiego, Wołoszański nie otrzymywał jakiegokolwiek wynagrodzenia od strony TVP za realizację jakiegokolwiek programu po czym stwierdziłeś że tego nie pisałeś.
pozdrawiam
0
@pax
Dziękuję za kolejną odpowiedź, która – choć emocjonalnie barwna – po raz kolejny utwierdza mnie w przekonaniu, że prowadzimy dwie różne rozmowy: ja próbuję trzymać się faktów i definicji, Ty zaś usilnie konstruujesz własną narrację, przypisując mi tezy, których nie postawiłem, i dopisując znaczenia, których nie użyłem. Czas więc ponownie uporządkować sprawy – jasno, konkretnie i z zachowaniem intelektualnej rzetelności.
1. Kłamstwo, które rzekomo wkleiłem
Podstawowy problem Twojego rozumowania polega na przypisaniu mi autorstwa lub pełnej zgody na treść cytatu, który był przedmiotem publicznej dyskusji. Nie jestem jego autorem, nie jest to moja wypowiedź, i nie odnosiłem się do niej jako do potwierdzonego faktu, tylko jako do ogólnego spostrzeżenia, że krytycy Stanowskiego przemilczają przypadki podobnych zjawisk, gdy dotyczą osób im ideologicznie bliższych.
Nigdy nie napisałem: „Wołoszański realizował dla TVP nowy, płatny program w czasie kadencji Kurskiego”. Taka interpretacja to wyłącznie Twoje domniemanie, które zresztą musiałeś wprowadzić, by zbudować swoją narrację o „fejku”. W rzeczywistości mój komentarz był odniesieniem do medialnych przekazów o powrocie Wołoszańskiego na antenę – które były autentyczne.
To Ty, nie ja, usiłujesz zawęzić znaczenie słowa „program” wyłącznie do formatu identycznego jak Stanowski, z budżetem i kontraktem, a następnie – używając tej autorskiej definicji – twierdzisz, że każdy, kto użył słowa „program” w innym sensie, „kłamie”. To nie jest argument. To manipulacja definicją.
2. Rzekome „przyznanie się”
Twierdzisz, że się „przyznałem”, że Wołoszański nie miał programu – ale to znowu wynik Twojego uproszczenia. Przyznałem, że nie realizował nowej, oryginalnej produkcji z pełnym budżetem za kadencji Kurskiego – natomiast jego format (czyli „Sensacje XX wieku”) pojawił się w ramówkach i zapowiedziach TVP Historia w okresie planowania jeszcze przez ekipę Kurskiego. To nie spekulacja – to fakt medialny.
Przyznanie, że był to powrót starego cyklu – to nie „wycofywanie się” z czegokolwiek, lecz precyzyjne rozróżnienie między typami obecności programowej. Tobie jednak zależy wyłącznie na tym, by ubrać każdą formę niuansu w narrację o „przyznaniu się do kłamstwa”. To świadoma redukcja rzeczywistości do binarnego układu: masz rację – albo kłamiesz.
3. Lista płac i domniemanie
Uparcie mylisz brak dowodów na nową produkcję z dowodem nieobecności. Fakty: nie ma danych o nowym kontrakcie – zgoda. Ale obecność Wołoszańskiego w ofercie programowej była faktem, który można było – i można nadal – interpretować jako formę symbolicznego powrotu. Czy była to pełna produkcja? Nie. Ale nigdzie nie stwierdziłem, że była. Więc Twoje zarzuty opierają się na zbudowanym przez Ciebie fałszywym przypisaniu.
4. Kłamca vs. powielający kłamstwa
Twoje rozróżnienie semantyczne nie wytrzymuje próby logiki. Jeśli ktoś – Twoim zdaniem – świadomie powiela fałszywe informacje, używa ich do wyśmiewania innych i broni tego, mimo dowodów – to co innego oznacza „kłamca”? To nie jest kwestia estetyki, lecz intencji. Twoje uniki to jedynie próba moralnej asekuracji, żeby móc formułować poważne oskarżenia bez ponoszenia za nie odpowiedzialności.
Co do „przykładu z gwałtem” – nie odniosłem się do niego, bo jest on nie tylko nieadekwatny, ale też etycznie obrzydliwy. Porównywanie udostępnienia błędnej informacji o programie telewizyjnym do rozpowszechniania brutalnego przestępstwa seksualnego to przeskalowanie absurdu. I nie ma tu czego „merytorycznie analizować”.
5. Ramówki i wpływy Kurskiego
Ponownie ignorujesz realia funkcjonowania instytucji medialnych. Ramówka jesienna 2022 była planowana przed formalnym odejściem Kurskiego. Ramówka wiosenna 2023 była realizowana przez osoby, które wcześniej funkcjonowały pod jego nadzorem. Mówimy o inercji decyzji medialnych, nie o punktowych nominacjach personalnych. Próba oddzielenia tego nożem kalendarza jest nielogiczna i świadczy o braku znajomości realiów produkcyjnych.
6. Próba podsumowania – nieudana
Twoja końcowa próba „podsumowania” nie opiera się na faktach, lecz na emocjach. Nie zbudowałem narracji na kłamstwie – Ty zbudowałeś swoją na fałszywym przypisie intencji, znaczenia i treści. Nigdy nie napisałem, że Wołoszański miał kontrakt taki jak Stanowski. Użyłem sformułowania ogólnego – jakich w debacie publicznej używa się codziennie – a które Ty uparcie przekształcasz w rzekomy „dowód kłamstwa”, ignorując całą moją korektę i wyjaśnienie.
Podsumowanie końcowe:
Nie jestem autorem wpisu, który przytaczasz.
Nie napisałem, że Wołoszański realizował nowy program za Kurskiego – napisałem, że jego program był obecny w TVP Historia, co jest prawdą.
Cała Twoja linia argumentacji opiera się na przypisywaniu mi twierdzeń, których nie wygłosiłem, oraz zawężaniu pojęć tylko po to, by móc powiedzieć „przyłapałem Cię na fejku”.
A skoro zarzucasz mi „ucieczkę od faktów”, przypomnę, że faktem jest:
Obecność Wołoszańskiego w komunikacji TVP Historia w czasie zaplanowanym jeszcze za kadencji Kurskiego.
Promowanie jego formatu w mediach publicznych w tamtym okresie.
Brak mojej wypowiedzi, w której stwierdzałbym, że realizował nową, płatną produkcję jak Stanowski.
Jeśli nadal będziesz ignorował te fakty, nie rozmawiamy już o prawdzie, tylko o Twojej potrzebie jej deformowania.
Pozdrawiam – i jeśli naprawdę chcesz rozmawiać o faktach, przestań przypisywać mi cudze słowa i własne definicje.
0
@draxidox
Napisałem przydługą odpowiedź punktując twoje błędne interpretacje, braki logiki w tekście, niekonsekwencje itd., i chciałem Ci wysłać ale widzę, że przyznałeś się do puszczenie kłamstwa czyli dezinformacji czyli FAKE. Chociaż pewnie za chwilę sam sobie znów będziesz zaprzeczał.
"Porównywanie udostępnienia BŁĘDNEJ informacji o programie telewizyjnym do rozpowszechniania brutalnego przestępstwa seksualnego to przeskalowanie absurdu". Czyli jednak błędna, czyli jednak kłamstwo to było.
Oczywiście mogę użyć innej w tym samym kontekście. Dostałeś nagranie jak ktoś sprzed sklepu kradnie rower i przesłałeś go do innej osoby. To czyni Ciebie złodziejem czy jedynie osobą rozpowszechniają akt kradzieży? Teraz też przykład nie będzie pasował?
O faktach nie potrafisz rozmawiać bo je omijasz i wstawiasz alternatywną rzeczywistość pisząc o wpływach czy zapowiedziach. Cudze słowa sam sobie w wkładasz w klawiaturę, ja mówiłem że rozpowszechniasz kłamstwo a sam ubzdurałeś że nazwałem Cię kłamcą co wyjaśniałem że wtedy minąłeś się z prawdą. Pisałem, że nie że jesteś ich autorem tego konkretnego o Wołoszańskim i Kurskim, tego kłamstwa a jedynie go upowszechniłeś i posłużyło Ci do wyśmiewania innych a obróciło się przeciw Tobie.. To, że potem ubzdurałeś sobie chcąc zmienić znaczenie, kontekst wklejonego przez Ciebie kłamstwa zaczął pisać, ze nic chodziło o program, że nie chodziło o Kurskiego, Czytaj ze zrozumieniem a potem spróbuj coś napisać o faktach.
Cała twoja błędna argumentacja opiera się na niezrozumieniu tekstu który sam skopiowałeś a potem jeszcze nastąpiła naginanie rzeczywistości do błędnych założeń i wyobrażeń.
Komentujemy wklejenie przez Ciebie kłamstwa:
"Wołoszański miał program w TVP Historia za Kurskiego i jakoś nie przeszkadza mu to być posłem KO" w kontekście brania pieniędzy przez Stanowskiego za realizację dla TVP za czasów Kurskiego.
Fakty są dla Ciebie nieubłagane i jest to kłamstwo które powieliłeś i na nim zbudowałeś swój komentarz.
Nie miał programu i to jest FAKT, któremu nie jesteś w stanie zaprzeczyć.
0
@pax
Dziękuję za kolejny komentarz, który – mimo entuzjazmu, z jakim go prezentujesz – wciąż opiera się na tym samym schemacie: ignorowaniu sensu wypowiedzi, zawężaniu pojęć pod tezę i konsekwentnym przypisywaniu mi intencji oraz znaczeń, które nie miały miejsca. Zgadzam się z Tobą w jednym – fakty są nieubłagane. I dlatego pozwól, że jeszcze raz je przedstawię – już bez zbędnych dygresji.
1. „Przyznałeś, że to była błędna informacja, więc kłamstwo” – nieprawda
Nazwanie informacji błędną nie jest równoznaczne z uznaniem jej za kłamstwo. Błąd to niewłaściwe przekonanie lub nieścisłość wynikająca z niedoinformowania, natomiast kłamstwo zakłada świadome wprowadzenie w błąd. Jeśli ktoś podaje informację, która okazuje się nieścisła – ale nie w celu zmanipulowania odbiorcy, tylko jako efekt powielania publicznego przekazu – to jest właśnie różnica między pomyłką a kłamstwem.
Wskazany przeze mnie cytat był odniesieniem do rzeczywistej debaty publicznej – dyskutowanego porównania obecności Wołoszańskiego i Stanowskiego w TVP. Użyto skrótu myślowego – „miał program” – co w medialnym obiegu może oznaczać zarówno emisję jego cyklu, jak i rzeczywistą produkcję. Ty natomiast od początku redukujesz to wyłącznie do budżetowo-produkcyjnego znaczenia, a następnie budujesz z tego całą oskarżycielską narrację.
2. Powielanie a autorstwo – fundamentalne nieporozumienie
Upierasz się, że „rozpowszechniłem kłamstwo”, co w Twojej narracji oznacza akt niemalże przestępczy. Ale ignorujesz fakt, że informacja, którą komentowałem, krążyła szeroko w mediach społecznościowych i była dyskutowana na poziomie publicystycznym – właśnie jako próba ukazania podwójnych standardów. To, że jej brzmienie można było doprecyzować, nie oznacza, że każda osoba, która ją przytoczyła, automatycznie staje się „szerzącym dezinformację”. W przeciwnym razie musielibyśmy codziennie oskarżać setki dziennikarzy i komentatorów o „powielanie fejków” z powodu skrótów myślowych.
Jeśli na tym etapie chcesz sprowadzić cały spór do zarzutu, że nie opatrzyłem cytatu przypisem wyjaśniającym jego kontekst i ograniczenia – to równie dobrze możesz oskarżyć redakcje gazet o manipulację w każdym nagłówku.
3. Twoje porównania – nadal nietrafione
Powtórzyłeś przykład „z nagraniem kradzieży”, który, podobnie jak wcześniejszy z gwałtem, jest niewspółmierny i logicznie wadliwy. W obu przypadkach porównujesz zbrodnię do błędu w interpretacji medialnego komunikatu. Rozpowszechnienie nagrania przestępstwa ma wymiar etyczny, prawny i moralny, podczas gdy przytoczenie ogólnego skrótu myślowego z debaty medialnej o TVP to kwestia interpretacji, a nie moralnej odpowiedzialności za przestępstwo.
4. Ostateczne rozróżnienie: obecność programowa vs. realizacja programu
Tak – Wołoszański nie realizował nowego programu z budżetem i produkcją jak Stanowski za kadencji Kurskiego. To fakt.
Tak – Wołoszański był promowany w TVP Historia jako twarz formatu „Sensacje XX wieku” w czasie, gdy planowano i komunikowano ramówkę jeszcze pod wpływem poprzedniego kierownictwa. To również fakt.
To nie są sprzeczne twierdzenia – to dwie warstwy jednej rzeczywistości medialnej: produkcyjnej i wizerunkowej.
To, że Ty wybierasz tylko jedną z nich, nie oznacza, że druga przestaje istnieć.
5. Na czym naprawdę zbudowana była moja wypowiedź
Nie zbudowałem komentarza na „kłamstwie”, lecz na realnym zjawisku – dwulicowym traktowaniu obecności w TVP przez środowiska polityczne: potępianie jednych za współpracę, pomijanie podobnych przypadków u innych. Czy przykład Wołoszańskiego był idealny? Można dyskutować. Czy był oszustwem? Nie – był odniesieniem do kontekstu medialnego, który miał swoje uzasadnienie w komunikacji TVP.
Cała Twoja linia argumentacyjna opiera się na nadaniu tej wypowiedzi znaczenia, którego nie miała – i na przypisywaniu mi intencji, które są wyłącznie Twoim projektem.
Podsumowanie:
Nie zaprzeczyłem faktom – rozróżniłem je.
Nie kłamałem – opierałem się na przekazie publicznym, który miał swoje podstawy.
Nie próbuję uciekać – staram się wyjaśnić złożoność sytuacji, której Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości.
Nie przypisałem sobie autorytetu – ale i nie pozwolę, by przypisywano mi cudze intencje.
Twoja potrzeba moralnego triumfu nad rzekomym „szerzeniem fejka” nie jest oparta na faktach, ale na ich nadinterpretacji. Jeżeli celem tej dyskusji miało być dojście do prawdy, to należało ją rozumieć jako coś bardziej złożonego niż pojedynczy cytat, wyrwany z medialnego kontekstu i wtłoczony w binarny model „kłamstwo–prawda”.
Pozdrawiam – i pozostaję konsekwentny w tym, co od początku próbuję powiedzieć: debata wymaga uczciwego rozumienia słów, a nie ich jednostronnego zawłaszczania.
0
@draxidox
Znasz Cezarego Banca?
0
@pax
Znam. A pytanie o Cezarego Banca — choć z pozoru oderwane od tematu — chyba miało być próbą zgrabnego zmiany kierunku rozmowy, gdy argumenty przestają się bronić.
Jeśli chcesz przejść z etapu emocjonalnego przeciągania liny do realnej, merytorycznej dyskusji (czy to o Banc, czy o TVP), to chętnie wezmę w tym udział. Ale jeśli to tylko kolejna figura retoryczna mająca na celu odwrócenie uwagi od wcześniejszego tonu i treści Twoich wypowiedzi — to równie dobrze możesz zapytać, czy znam Napoleona.
Więc tak — znam. A Ty wracamy do tematu, czy zmieniamy temat, bo linia narracji zaczęła się sypać?
0
@draxidox
Co już wiemy - kłamstwo nazywasz skrótem myślowym, bo tak pasuje do naginania faktów.
"Nie zbudowałem komentarza na „kłamstwie”, lecz na realnym zjawisku – dwulicowym traktowaniu obecności w TVP przez środowiska polityczne: potępianie jednych za współpracę, pomijanie podobnych przypadków u innych". Bardzo fajnie budujesz swoje wypowiedzi bo zawsze wpadasz sam nieświadomie w pułapkę własnego komentarza. Masz tezę, że telewizja traktuje dwulicowo współpracę jednych i drugich i dla udowodnienia tezy przyjąłeś zakłamany tekst za dogmat i zbudowałeś z niego narrację do wyśmiania innych osób. Problem jest taki, że jak sam napisałeś była to BŁĘDNA informacja w tekście na który się powołałeś zawierająca kłamstwo. Więc oparłeś swój komentarz na kłamstwie, bo zgadzał się z tezą. Ja nie odnoszę się do twojej tezy ona może być prawdziwa, ale dla jej udowodnienia posłużyłeś się przytoczeniem kłamstwa więc to słabe i z merytorycznego punktu widzenia dyskwalifikujące.
Masz problem ze zrozumieniem faktu. Fakt jest faktem i nie da się mu zaprzeczyć. Ja pisze o fakcie (stwierdzenie: że za Kurskiego Wołoszański miał program w TVP Historia jest kłamstwem) TY szukasz jakieś wyimaginowanej relatywizacji prawdy i faktu. Pisząc że mimo że nie było Kurskiego to jednak były jego wpływy, mimo że programu nie było to były zapowiedzi itd...
"Rozpowszechnienie nagrania przestępstwa ma wymiar etyczny, prawny i moralny, podczas gdy przytoczenie ogólnego skrótu myślowego z debaty medialnej o TVP to kwestia interpretacji, a nie moralnej odpowiedzialności za przestępstwo".
Jak mówiłem relatywizujesz prawdę i fakty. Kłamstwo nazywasz skrótem myślowym. Przepraszam Cię, ale chyba jednak wyznajemy inne wartości, ja nie relatywizuję prawdy i faktów. Jeżeli podajesz przykład z imieniem i nazwiskiem i w wyniku weryfikacji wychodzi że kłamałeś to jest to kłamstwo a nie skrót myślowy. W zależności od szerzenia kłamstwa ono też ma wydźwięk etyczny, moralny a może mieć i prawny.
Uwielbiam twoje wpisy.
"Nie zbudowałem komentarza na „kłamstwie”, lecz na realnym zjawisku – dwulicowym traktowaniu obecności w TVP przez środowiska polityczne: potępianie jednych za współpracę, pomijanie podobnych przypadków u innych".
Wskaż jaką formę współpracy Wołoszański podjął z TVP Kurskiego? Piszesz o współpracy jednych z drugimi i drugich z pierwszymi i na dwulicowości tego zjawiska. Więc wskaż w jaki sposób Bogusław Wołoszański podjął współpracę z Kurskim. Piszesz o realnej współpracy i dwulicowości przez tą współpracę, więc w jaki sposób Wołoszański związał się z Kurskim. Przecież to było jak pisałeś realne zjawisko.
Rozumiem, że nie wiesz za bardzo o czym jest tu mowa. Więc wyjaśnię skąd pytanie o Cezarego Banca. Uważałeś że to zmiana tematu, gdy jest to sedno tego o czym piszemy. Może nie będę reagował tak emocjonalnie i uszczypliwie jak Ty: "to równie dobrze możesz zapytać, czy znam Napoleona". Wiem, że nie czytasz ze zrozumieniem, ale Cezary Banc jest osobą która jest autorem kłamstwa o którym tutaj piszemy (sprawdź autora tekstu który wkleiłeś) i na który się powołałeś, nie zauważyłem abyśmy analizowali wpisy Napoleona, a Banca już tak? Więc logiczne, pytanie o Banca. Pisałeś, że powołanie się na kłamstwo Banca może być błędem jeśli nie znałeś faktu że jest ono kłamstwem, po prostu powieliłeś go nieświadomie. Banc napisał kłamstwo i nie można pisać inaczej że był to błąd lub pomyłka, nieścisłość czy używać na kłamstwo jakiegoś innego eufemizmu relatywizując znaczenie kłamstwa. Mogę napisać że popełniłeś błąd rozpowszechniając kłamstwo. Nieświadomość rozpowszechniania kłamstwa, nie ma wpływu na fakt że jest to kłamstwo, może mieć wpływ na intencje rozpowszechniającego ale nie na samą kłamliwą informację. To, że Tobie zakłamana informacja posłużyła do ośmieszania innych to inna historia i pokazała intencje. Chciałeś ośmieszyć silniczki i platformersów i posłużyłeś się kłamstwem (o którym mogłeś ale nie musiałeś wiedzieć że jest kłamstwem) więc wpis wykorzystałeś intencjonalnie.
"jeśli ktoś podaje informację, która okazuje się nieścisła – ale nie w celu zmanipulowania odbiorcy, tylko jako efekt powielania publicznego przekazu – to jest właśnie różnica między pomyłką a kłamstwem". Mógłbym napisać, że przeczytaj mój akapit powyżej. Dodam tylko że wymyślasz definicje, relatywizujesz prawdę, naginasz fakty. "różnica między pomyłką a kłamstwem" - pomyłka to może być kwestia nieświadomego rozpowszechniania kłamstwa, ale nieprawdziwa informacja dalej jest kłamstwem. Tutaj nie rozróżniasz informacji od jej powielania. Dlatego od początku nie nazywałem Cię kłamcą a jedynie osobą rozpowszechniającą kłamstwo (świadomie czy nie to inna kwestia).
0
@pax
Dziękuję za obszerną odpowiedź, choć nie mogę oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny próbujesz ustabilizować całą swoją narrację na jednym filarze: przekonaniu, że każde użycie uproszczonego sformułowania w debacie publicznej, jeśli okaże się nieścisłe, należy bezwarunkowo zakwalifikować jako kłamstwo – bez względu na intencję, kontekst i standardy języka publicystycznego.
Spróbuję raz jeszcze uporządkować ten spór – tym razem możliwie prosto i bez pozostawiania przestrzeni na interpretacyjne dryfowanie.
1. Informacja nieścisła =/= kłamstwo
W języku prawnym, publicystycznym i potocznym istnieje jasne rozróżnienie między:
kłamstwem – czyli celowym podaniem nieprawdziwej informacji w celu wprowadzenia w błąd,
błędem lub nieścisłością – czyli podaniem nieprawdziwej informacji bez świadomości jej fałszywości.
To nie jest „relatywizowanie prawdy”, jak twierdzisz – to podstawowe rozróżnienie w każdej ocenie rzetelności przekazu. Jeśli przytoczyłem cytat, który w swojej literalnej warstwie okazał się nieścisły (a był szeroko cytowany w debacie publicznej), to zgodnie z obowiązującymi standardami mówimy o powieleniu nieścisłości, a nie o celowym kłamstwie.
To, że faktograficzna nieścisłość może mieć później wpływ na ocenę sytuacji – zgoda. Ale od tego do oskarżenia o „rozpowszechnianie kłamstwa” jako aktu moralnie i logicznie równoznacznego z wprowadzeniem w błąd – jest daleka droga. Ty jednak, z uporem, traktujesz wszystko jak matematyczne zero-jedynkowe równanie: „Jeśli coś było nieprawdą → to było kłamstwem” – ignorując zarówno kontekst, jak i intencję.
2. Teza o dwulicowości – pozostaje aktualna
Zauważyłeś słusznie: moja wypowiedź miała na celu wskazanie na dwulicowość w ocenie obecności w TVP – nie była tezą o tym, że Wołoszański miał nowy program na zamówienie Kurskiego. To nie była treść mojej wypowiedzi.
Przytoczyłem cytat z sieci, który odnosił się do powszechnego zjawiska: szybkiego moralizowania selektywnego – punktowania obecności jednych w TVP, ignorując obecność drugich. I owszem – przykład Wołoszańskiego był nieprecyzyjny. Ale nie był fundamentem, tylko elementem komentarza, który był o czymś szerszym.
Zarzucasz mi, że „zbudowałem komentarz na kłamstwie” – ale znowu nie odróżniasz komentarza z elementem błędnym od komentarza opartego wyłącznie na fałszu. To znacząca różnica, a Twoje sprowadzanie wszystkiego do absolutu logiki formalnej jest nie tylko nierealne, ale i nieuczciwe względem reguł debaty.
3. Cezary Banc – tu masz rację, ale wyciągasz z niej fałszywe wnioski
Tak – teraz, po Twoim wyjaśnieniu, wiadomo, że cytat pochodził od Cezarego Banca. Przyjąłem to do wiadomości. Ale fakt, że Banc był autorem cytowanej treści, nie oznacza, że każda osoba, która się do niego odnosiła, automatycznie szerzyła kłamstwo świadomie.
Ty sam to przyznajesz: nieświadomość może oznaczać błąd, a nie kłamstwo. I dokładnie tym był ten przypadek. Przykro mi, że Twoje własne słowa potwierdzają dokładnie to, co próbuję przekazać od kilku wiadomości.
4. Przykład z kradzieżą – nadal nietrafiony
Twoje porównania (gwałt, kradzież) nie działają, bo opierają się na przenoszeniu skrajnie różnych kategorii moralnych i prawnych na grunt debaty medialnej. Rozpowszechnienie cytatu z błędem faktograficznym nie ma tej samej wagi co udział w przestępstwie lub jego rozpowszechnianie.
To, że Ty je zestawiasz – świadczy nie o sile argumentu, lecz o jego desperackim skalowaniu. Retoryka zyskuje na ostrości, ale traci na adekwatności.
5. Prośba o wskazanie współpracy Wołoszańskiego z TVP Kurskiego
Formalnie? Nie miał nowego kontraktu produkcyjnego za kadencji Kurskiego. I nie twierdziłem, że miał.
Faktycznie? Był promowany w TVP Historia jako twarz formatu – i to w czasie, gdy ramówki były układane jeszcze przez ludzi poprzedniego zarządu.
Jeśli to dla Ciebie za mało, by mówić o „obecności” czy „przyzwoleniu” – to jasne. Ale różnica między formalną współpracą a funkcjonalną obecnością w systemie medialnym istnieje. I to na tej właśnie różnicy oparta była pierwotna narracja, do której się odniosłem.
Podsumowując:
Nie relatywizuję faktów – odróżniam błąd od kłamstwa, nieświadome powielenie informacji od intencjonalnej dezinformacji.
Nie neguję Twojej racji co do tego, że cytat był nieprecyzyjny – zgoda. Ale jego użycie nie miało charakteru oszustwa, tylko komentarza.
Twoje zarzuty wobec mnie opierają się nie na tym, co powiedziałem, tylko na tym, jak Ty sobie to dopowiedziałeś.
Jeśli mimo wszystko nadal uważasz, że każda nieścisłość w cytacie jest kłamstwem, a każda osoba, która taki cytat przytoczyła, automatycznie „rozpowszechnia kłamstwo” – to musisz objąć tą definicją także znaczną część debaty publicznej, dziennikarstwa i komentariatu politycznego. Tylko że wtedy – konsekwentnie – trzeba by wyłączyć z dyskursu niemal wszystkich.
Pozdrawiam – i choć nie oczekuję zmiany Twojej narracji, pozostaję wierny faktom, a nie przypisywanym mi intencjom.
0
@draxidox
Skoro znasz Banca bo ja nie znam jego twórczości, to jest to osoba wiarygodna czy raczej notoryczny kłamca?
0
@pax
Zadajesz pytanie, które z pozoru brzmi niewinnie, ale w istocie jest klasyczną próbą ustawienia odpowiedzi w czarno-białym układzie: „albo wiarygodny, albo notoryczny kłamca”. To retoryczny zabieg, który może sprawdzać się w publicystyce tabloidowej, ale w poważnej rozmowie raczej świadczy o potrzebie uproszczenia rzeczywistości, której nie da się zredukować do tak prostych etykiet.
Czy Cezary Banc napisał w tej konkretnej sytuacji coś niezgodnego z faktami? Tak — i to zostało jasno wskazane. Czy z tego jednego incydentu wynika, że jest „notorycznym kłamcą”? Nie. Tego typu uogólnienia są z gruntu nieuprawnione, bo opierają się nie na analizie dorobku czy intencji, lecz na jednej wpadce, która — jak każdemu — mogła się przytrafić.
Nie znam całej twórczości Banca na tyle, by wystawiać mu jednoznaczną ocenę moralną. Ale wiem jedno: jeden błąd nie czyni z człowieka kłamcy, tak jak jedno celne zdanie nie czyni go autorytetem. To, co natomiast jest dla mnie istotne, to zdolność rozmówcy do odróżniania incydentalnej pomyłki od świadomej manipulacji — i tej zdolności w Twoich wypowiedziach do tej pory niestety brakuje.
Jeśli naprawdę chcesz rozmawiać o wiarygodności źródeł, zacznijmy od tego, by nie przykładać do wszystkich jednej, arbitralnej miary. Zwłaszcza wtedy, gdy nie znasz danej osoby, o czym sam zresztą otwarcie napisałeś.
0
@draxidox
Tak, ja nie znam, ale Ty znasz, więc nie oceniałem go a spytałem się Ciebie, czy jest wiarygodny czy zakłamany.
Pytanie o wiarygodność Banca jest tu bardzo istotna. Nie wiem czy jest autorem tej informacji czy jedynie ją przekazał tak jak Ty? Chociaż nie znam się na X-e, ale wiadomość chyba nie była przekierowana a była jego autorstwa. Jakie ma poglądy, czy często ma takie wpadki czy jednak weryfikuje podawane przez siebie informacje.
Skoro piszesz o jednej wpadce to czy uprawnione przeze mnie będzie domniemanie, że jest wiarygodny i pisze prawdę, weryfikując podawane informacje czy jednak wymyśla takie rzeczy jaki tu mamy przykład bo ma poglądy antyplatformerskie? Nie wiem pytam Ciebie.
0
@pax
Dziękuję za doprecyzowanie pytania — rzeczywiście, tym razem brzmi ono bardziej jako prośba o opinię niż retoryczna pułapka, co cenię.
Co do Cezarego Banca — nie jestem jego biografem, fanem ani recenzentem twórczości. Natrafiłem na kilka jego wypowiedzi w przestrzeni publicznej i mediach społecznościowych. Część z nich miała charakter komentatorski, część publicystyczny, a niektóre — jak ta, o której rozmawiamy — ewidentnie zawierały uproszczenia lub błędy faktograficzne. Czy to go przekreśla jako źródło? Nie, ale z pewnością nakazuje ostrożność w traktowaniu jego wpisów jako twardych faktów.
Czy to był jego jedyny błąd? Trudno powiedzieć, bo nie śledzę jego działalności systematycznie. Ale — i to jest kluczowe — nie opieram się na jego wiarygodności jako autorytecie. Odniosłem się do zjawiska opisywanego w jego wpisie, nie do niego samego. I nawet jeśli jego przykład był nietrafiony, to nie dyskredytuje całej obserwacji na temat selektywnego oburzenia w przestrzeni politycznej.
Twoje pytanie: „czy uprawnione będzie domniemanie, że jest wiarygodny?” – nie ma jednej odpowiedzi, bo to zależy od kryterium, które przyjmiesz. Jeśli oceniasz ludzi według błędów: każdemu się zdarzają. Jeśli oceniasz według intencji – to już wymaga znajomości całego kontekstu, a nie tylko jednego wpisu. Nie wiem, czy Banc celowo zmanipulował informację, czy po prostu bezrefleksyjnie ją powielił. Ale wiem, że w debacie publicznej warto oddzielać opinię od faktu — i nie opierać złożonych ocen na pojedynczym przykładzie.
Jeśli uznasz, że jego błąd był celowy — wtedy Twoja surowa ocena może być uzasadniona. Jeśli uznasz, że był przypadkowy — wtedy warto mierzyć go tą samą miarą, którą Ty sam stosujesz do mnie: powielenie błędu ≠ kłamstwo.
Podsumowując: nie wiem, czy Banc jest wiarygodny jako komentator we wszystkich sprawach. Wiem natomiast, że nie można wyciągać ostatecznych wniosków o człowieku na podstawie jednego wpisu — dokładnie tak, jak nie powinno się wyciągać ostatecznych wniosków o rozmówcy na podstawie jednego cytatu, który skomentował.
Pozdrawiam – i jak zawsze: jestem za rozmawianiem o faktach, nie o ludziach.