- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1356 Culés
Gorące dyskusje
Stinger_
8
Złota Piłka 2025/26Czy Leo Messi ma w ogóle na nią szansę?Spotkałem się z różnymi opiniami... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
QQL5
23
W taki gorąc już mój organizm jest tak przemęczony ze japierdziele. Od rana mi słabo
34 odpowiedzi
TR3YWAY
2
Wbijam dziś do biura do pracy, 32,5 stopnia - awaria klimy, 7:00.Na szczęście jeden telefon,... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1356 Culés
7
Tylko dwie drużyny po dwóch meczach w Lidze Konferencji nie straciły jeszcze bramki. To Legia Warszawa i Lugano.
W klasyfikacji strzelców liderem ex aequo z Ahoueke Denkey'em jest Afimico Pululu z Jagiellonii Białystok.
Obaj napastnicy strzelili po 3 bramki.
Obie polskie drużyny z kompletem punktów zajmują odpowiednio 3 (Legia) i 6 miejsce (Jagiellonia).
Start polskich drużyn w Lidze Konferencji świetny. Następne mecze to:
* Legia Warszawa vs Dinamo Mińsk - w teorii rywal do najtrudniejszych nie należy tym bardziej, że mecz będzie przy Łazienkowskiej ale Dinamo to lider białoruskiej ligi choć w LK radzą sobie słabo mimo to trzeba będzie uważać bo wielu bramek nie tracą, a strzelić potrafią.
* Jagiellonia Białystok vs Molde - mimo iż mecz odbędzie się na Chorten Arenie wcale Jagiellonia moim zdaniem faworytem nie będzie. Mimo wszystko trzeci zespół ligi norweskiej wcale mocniejszy niż Kopenhaga nie jest i można z nimi powalczyć.
Mam nadzieję że za dwa tygodnie Legia i Jagiellonia będą już praktycznie pewni gry na wiosnę z dużymi szansami nawet na TOP 8.
0
@Stinger_ LKE za słaba dla polskich drużyn