La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1588 Culés

0



Ahh ta ekologia, teraz pewnie z 2 dni gaszenia i zużycie całej masy wody xD

0

@ranger3120 skąd wziął się mit o tym, że elektryki tak trudno jest ugasić? Przecież to bzdura.

1

@FrankliN7 No cóż, może przez to, że Baterie litowo-jonowe w samochodach elektrycznych zawierają materiały, które reagują z tlenem, co prowadzi do intensywnego i trudnego do opanowania ognia. Ponadto, pożary baterii litowo-jonowych mogą wydzielać trujące substancje chemiczne, co sprawia, że ​​gaszenie ich jest bardziej skomplikowane i wymaga specjalnych środków ostrożności.

0

@Montjuic Powinieneś go zapytać raczej, czemu uważa to za mit i czy wszystko na czym się nie zna i czego nie rozumie, uważa za takowy?

0

@Dari0G na szczęście żyjemy w takich czasach, że mamy dostęp do prawie nieograniczonej wiedzy i wystarczy poświęcić kilka godzin na zgłębienie tematu. Także zachęcam do edukacji zanim się coś wystuka na klawiaturze.

@Montjuic co do wydzielających się substancji oczywiście masz rację, natomiast sama intensywność takiego pożaru wcale nie różni się drastycznie od pożaru silnika spalinowego. Procedura jest średnio nieco dłuższa, to prawda, natomiast różnica nie jest drastyczna i nie wynika z trudności związanych z samym gaszeniem ognia. Stąd zastanawiam się, skąd ludzie biorą teorię o gaszeniu takich silników przez wiele godzin czy tak jak napisał kolega (być może hiperbolizując) "dwa dni".

1

@FrankliN7 Dlaczego więc sam tego nie zrobiłeś? Pożar baterii trakcyjnej w samochodzie elektrycznym jest trudny do ugaszenia z uwagi na przebieg reakcji chemicznej, która to nie wymaga dostępu do tlenu. Ponadto w procesie spalania powstają łatwopalne opary i tlen, które podsycają cały proces. Nieprawdą jest to, co napisałeś, że "różnica nie jest drastyczna i nie wynika z trudności związanych z samym gaszeniem ognia." Właśnie wynika. Nie są to dni, ale ugaszenie takiego auta trwa dłużej i wymaga specjalistycznych środków, większej ilości wody, itp.

0

@FrankliN7 Proces chłodzenia akumulatora może trwać od kilku do kilkunastu godzin, więc chyba jednak trwa to nieco dłużej.

0

@FrankliN7 I nie zawsze te metody będą skuteczne, a wtedy trzeba użyć specjalnych kontenerów i wiąże się z wysokim nakładem logistycznym, kosztami utylizacji zanieczyszczonej wody oraz zwiększeniem ogólnych szkód. Nasza Straż Pożarna dysponuje trzema takimi kontenerami- w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.

0

@Dari0G z tego co się orientuję, to nie gaszenie ognia, a schładzanie jest tą procedurą, która pochłania takie ilości czasu i wody. Choć co do czasu całej procedury, dalej nie są to dni, nawet w najbardziej ekstremalnych przypadkach. Samo gaszenie takich aut nie trwa znacząco dłużej niż aut spalinowych i zazwyczaj nie jest to kwestia nawet godziny.
Natomiast napisałeś też o pożarze samej baterii i tutaj tak, faktycznie w przypadku niektórych modeli akcja może być skomplikowana (zależy od rozwiązań, które zastosował producent samochodu), ale zwróć uwagę jak rzadko w przypadku pożaru auta dochodzi do zapalenia się tej baterii. I nawet w tym wypadku, gaszenie dalej nie trwa zatrważająco długo.
I żeby nie było, że uważam auta elektryczne za jakieś cudowne rozwiązanie - nie. Uważam, że zarówno auta spalinowe, jak i elektryczne są okej i każdy rodzaj silnika ma swoje wady i zalety. Natomiast argument o "nieugaszalnych elektrykach" uważam za całkowicie wyssany z palca.

0

@Montjuic jestem świadomy jak wygląda kwestia schładzania, natomiast chyba nie jest gaszenie pożaru, prawda? Dodatkowo, jak często zdarzają się te wielogodzinne akcje przy pożarach aut elektrycznych? Mówię tu o całym świecie, nie tylko o Polsce, bo wiadomo, że u nas to na palcach jednej ręki można policzyć takie sytuacje.

0

@FrankliN7 Nie no, schładzanie to nadal gaszenie, bo jak przestaniemy schładzać, to dojdzie do ponownego zapłonu. Tak, jest to bardzo rzadko spotykane, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że większość baterii jest stosunkowo nowa i możliwe, że z czasem problem będzie narastał. I prawdą jest to co piszesz, że technologia cały czas się rozwija i w przyszłości pewnie uda im się to opanować. O ile dobrze pamiętam, to Chińczycy już chyba skonstruowali baterię ze swoim własnym systemem schładzania.

1

@Montjuic jeśli dobrze kojarzę, to Renault prezentowało system tego typu.
Jeżeli etap schładzania należy zaliczyć do gaszenia, to faktycznie ten proces trwa dłużej, więc chyba doszliśmy do konsensusu :)
Dzięki za wartościową wymianę zdań.

1

@FrankliN7 Również dziękuję :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: