- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1500 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1500 Culés
3
Mam pytanie, jak postrzegacie instytucje małżeństwa? Mam wrażenie, ze ludzie tworząc teraz udokumentowane związki za szybko od siebie odchodzą. Wiem, że chłopy bywają agresywne, czy niesprostające wymogom kobiet, ale kobiety teraz mają wymagania powyżej swoich zdolności. Chcą luksusu, kasy, przywiązania, miłości, lojalności, wierności gdyż same tego nie dają i prostacko się tłumaczą na zarzuty partnera.
0
@Arys w Stanach Zjednoczonych poziom rozwodów osiągnął swój szczyt jakiś czas temu i obecnie jest trochę poniżej tej wartości, więc jeśli u nas to jeszcze nie nastąpiło to też raczej Polskę czeka
1
@Arys Dla mnie małżeństwo było naturalną koleją losu z moją Lubą :)
I czytając te wszystkie analizy i statystyki to przeraża mnie sam fakt, że często ludzie się tak diametralnie zmieniają z czasem albo nie znają się wcale a pchaja się w małżeństwo, przez co potem mamy miliony rozwodów.
Już sam fakt, że często ludzie nie próbują naprawiać, szukać rozwiązań, tylko najłatwiej się rozejść, a wiele małżeństw trzyma tylko wspólny kredyt.
Dla mnie moja Żona jest najlepszym przyjacielem, powiernikiem i ostoją, na której buduje swoje plany i życie. Bez niej nie byłbym w tym miejscu gdzie obecnie, a pewnie z dwa metry pod ziemią w trumnie. Więc ja raczej zaburzam statystykę o nieudanych małżeństwach i powiem otwarcie, że jakbym mógł cofnąć czas i jeszcze raz się ożenić, to bym to zrobił
0
@MessiForeverTheBest aj chore jes to jak łatwo można obrócić się od osoby najbliższej naszemu sercu
1
@Arys Uważam, że jeśli ktoś nie jest pewny, że chce wziąć ślub z tą drugą osobą to nie powinien go brać. Powinna to być decyzja przemyślana i po długiej znajomości, nie po kilku miesiącach czy roku, również po odpowiednim podzieleniu się obu stron co do tego, jak ich związek miałby funkcjonować. Ale generalnie jestem za.
0
@Arys cóż ja osobiście to mam zupełnie inne odczucia co do tych kwestii ale nawet uogólniając to raczej tak nie działa bo jednak większość z nich jest ugodowa
1
@Kidd gratuluje i życzę szczęścia. I o to chodzi w małżeństwie. Tylko zazdrościć. W dzisiejszych czasach „ małżeństwo” to coś innego niż jakiś czas temu, hmm teraz mam wrażenie, ze liczy się „interes” w młodym społeczeństwu
0
@Arys dzięki :) może u nas było inaczej, bo razem startowaliśmy mając „nic” i budowaliśmy swój świat od podstaw, ale, mówiąc nieskromnie, życzyłbym wszystkim facetom tego świata takiej żony jak mam, bo wtedy każdy byłby szczęśliwy w życiu prywatnym ;)
0
@July_6_BcN tu nie chodzi mi o czas, bo raczej normalny człowiek w miarę szybko rozkmini intencje drugiego(no chyba, że trafił na inteligentnego manipulanta/psychopatę). Tylko o łatwość podejmowania decyzji życiowych „ dzisiaj ślub, jutro rozwód”.
0
@Arys Wiesz, mimo wszystko ludzie potrafią udawać cudownych, przy dłuższej relacji jest większa szansa, że coś ujawni się przed ślubem. Osobiście byłabym za wprowadzeniem przepisów, które kierowałyby w pierwszej kolejności na terapię małżeńską i dopiero po terapii rozpatrywano by, czy przesłanki rozwodu rzeczywiście zachodzą, bo bardzo często jest to mocno naciągane. Ale oczywiście takie rozwiązanie spowodowałoby wydłużenie postępowań i społeczny sprzeciw.
2
@Kidd otóż to kiedyś się budowało coś od podstaw, teraz zazwyczaj jedna strona jest roszczeniowa i to mnie przeraża, chociaż na mój związek nie narzekam, ale jak słyszę o problemach otaczających mnie osób, to aż ręce mi opadają
0
@July_6_BcN wiem, ze potrafią udawać, już pare razy się na tym przejechałem i dostrzeglem dopiero po jakimś czasie, jesteś kobietą? bo piszesz jak „kobitka”, a i zaimki takie zauważyłem. Kobiety maja trochę inny tok myślenia niż samce, ale teraz to „bardziej” one doszukują się problemów. Oczywiście nie bronię prymitywnych czy agresywnych samców, bo z takimi to na śmietnik.
0
@Arys Tak, jestem babą i myślę jak baba :)