- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 746 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
20
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
RanDiFCB
1
@AlexDark00 a to tylko oni płacą więcej za prąd? gaz? "ciągłe rosnące koszty wszystkiego?... » Czytaj dalej
166 odpowiedzi
Gosciuu
4
Taka głębsza myśl mnie ostatnio naszła: kiedyś się nie bałem starości. Teraz, choć wciąż... » Czytaj dalej
40 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 746 Culés
1
Osoby, które twierdzą, że brak zadań domowych ma wychować pokolenie idiotow - może mają rację, ale trochę jest to zastanawiające. Przeciez to nie od edukacji w 100% zależy czy dziecko będzie ambitne, żądne wiedzy, czy będzie marnowało całkowicie czas na głupoty. W glownej mierze zależy to od rodzica. Czy oni już wszyscy wiedzą, że swoimi dziećmi zajmować się nie będą i przerzucają odpowiedzialność na państwo? (BTW. Często tego typu komentarze padają że strony zwolenników Konfederacji czy Korwina, ktorzy przeciez są za mniejszym udziałem państwa w edukacji)
0
@barcelonaLM głupota ja wszystkie zadania domowe odpisywałem , jestem cymbałem ale jakoś sobie radze ,
0
@barcelonaLM mimo wszystko tworzy to jakiś zwyczaj systematyczności
2
@barcelonaLM Przede wszystkim należałoby zmienić podstawę programową/nauczanie w szkole, żeby mniej czasu poświęcać na takie rzeczy, które się później nie przydają i tak. Co do zadań domowych to teraz nawet jak będą w przyszłości to i tak większość dzieci wrzucą do chat gpt czy innego podobnego narzędzia i spiszą gotowca, bez jakiejś refleksji, zastanowienia się.
3
@MesQueUnClub96 Systematyczności można się nauczyć też w inny sposób niż przy zadaniach domowych.
Ja bym zlikwidował zadania domowe w klasach 1-3, a później zrobil je jako nieobowiązkowe, tzn. nagradzając tych którzy je robią, ale bez negatywnych ocen dla tego kto nie zrobi; z powodu lenistwa, braku czasu, choroby, cokolwiek.
0
@barcelonaLM Sęk w tym że masa tych zadań domowych to bzdury
0
@barcelonaLM pokolenia do tej pory mialy obowiazkowe zadania domowe, a debili ktorzy juz dawno przekroczyli ustawowy limit glupoty nie brakuje.
0
@barcelonaLM Z systemem trzeba walczyć własnym. Ja jak chodziłem do technikum nie odrabiałem prac domowych, a jak były jakieś z ważnych przedmiotów to po prostu szedłem na kawkę na tej lekcji na następny dzień. O prace domowe nie gonili, najważniesze był prace klasowe, więc po co się na 1-nke narażać? Technikum skończyłem, maturę zdałem, studia skończyłem. Myślę, że tumanem nie jestem, dalej się rozwijam.
Serio nie wiem co mają prace domowe do czegokolwiek. Wszystko zależy od człowieka i jego rozsądku i przykładu jaki dostał. Mi np mówili żebym się uczył, nie odwalał i wykonywał wszystkie obowiązki. Robiłem tak, nie odpi*****łem, ale miałem swój rozum i umiałem selekcjonować co ważne i potrzebne, a co nie.
0
@barcelonaLM jasne. Wielu rodziców zapomina albo w ogóle nie zdaje sobie sprawy że oni są najważniejszymi nauczycielami dla swoich dzieci. Żaden nauczyciel tylko rodzic. Ale nasze pokolenie jakoś odrabiało prace domowe i przeżyło z tym. Teraz dzieciaki będą jeszcze więcej czasu spędzać na YouTube i marnując czas na głupoty. W przypadku prac domowych przynajmniej uczyły się jakiejś odpowiedzialności za swoje czyny. No chyba że szły na łatwiznę i ściągały. Ja zapowiedziałem córce że jak nie będzie prac domowych to będzie więcej czasu poświęcać nauce angielskiego.
0
@barcelonaLM A mi się wydaje, że przede wszystkim to zależy od sposobu nauczania. Bo jeśli nauczyciel umie rozbudzić ciekawość tematu u uczniów to i taki przedmiot wydaje się łatwiejszy potem. A co do prac domowych: nie jestem za tym, żeby dowalać dzieciom codziennie po 50 stron, ale uważam, że w podstawówce ta praca domowa ma lepsze zastosowanie niż w liceum np. Bo w podstawówce, zwłaszcza w 1-3 dzieci nie siedzą po lekcjach w książkach, nie uczą się na jakieś kartkówki z rozpoznawania skał czy innego potęgowania. Poza tym, nawet w takim liceum - jak nauczyć się matematyki, gdy się jej nie znosi (zwłaszcza jeśli nauczyciel jest cymbałem), no trzeba rozwiązywać te zadania, a jak masz te 16-18 lat i tego nienawidzisz, to bez przymusu do tego nie usiądziesz. Uważam, że we wszystkim należy zachować umiar po prostu.