La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1501 Culés

0

Siema, wysłałem poniższą wiadomość wczoraj, ale dość późno, więc nie miałem zbyt dużo odpowiedzi. @Sysia11 @Gitarkafcb dziękuję za Wasz komentarz.

Około marca tego roku pisałem do Was z problemem emocji na temat Barcy. Z racji wczorajszego wyniku oczywiście temat wraca. Nie potrafię sobie z tym poradzić, wiem, że to kompletnie nie zależy to ode mnie, a mimo to, po prostu niszczy mi to życie. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi po takich meczach, ze swoją kobietą, nie mam ochoty na seks, na wyjście z chaty. Nie potrafię skoncentrować się na pracy, no generalnie jest bardzo źle...

Dziś mialem mały wyjazd, więc dobrze się złożyło - nie oglądałem meczu i dzięki temu chciałem odsunąć te nieprawdopodobne emocje które się we mnie pojawiają podczas meczów. Ale to też nie pomogło, flaszskor był sprawdzany co chwile, stres, lęk, panika, to było cały czas. Po wiadomościach tutaj w marcu wybrałem się do lekarza z tym problemem, ale to nie pomaga. Wciąż ten problem jest na tym samym poziomie. Dziś zatem doszedłem do wniosku, że psycholog / psychiatra nie jest w stanie mi pomoc, a po drugie nie oglądanie meczów też nic nie daje, bo i tak to mimowolnie śledze, a po przegranym meczu czuje sie i tak tragicznie.

Przeżyłem Romę, Liverpool, Bayern, a wtedy nie czułem się tak źle z tym wszystkim jak w ostatnich latach. Każde informacje - Negreira / zła sytuacja finansowa / kompromitacje instytucjonalne / no i wyniki załamują mnie i niszczą mi codzienność. Błagam Was, doradźcie cokolwiek, bo mi odp***dala - mam 28 lat, piłka (Barca) to była zawsze moja pasja, ale teraz nie daje mi to radości tylko powoduje tragedię na poziomie życiowym. To po**bane, ale niestety jest i nie wiem co mogę zrobić.

Wiem, że pojawią się kretyńskie wiadomości od osób, które tego wgl nie rozumieją, albo od dzieci, które zakładają tutaj konto, a są kibicami realu i po wczorajszym meczu wyszły z jaskiń XD Zdaje sobie sprawę, macie takie prawo, ale wybaczcie, na to nie będę odpowiadał, bo serio nie mam zamiaru się kłócić. Nie taki mam cel w tej wiadomości.

1

@karolup czy jesteś spokrewniony z @VegetaPolska? Macie bardzo "dziwne" problemy.

"Błagam Was, doradźcie cokolwiek".
Chciałbym Ci doradzić Tworki, Partyzantów 2/4, 05-802 Pruszków.

3

@karolup chłopie, to tylko piłka nożna. 22 spoconych gości biega za świńskim pęcherzem, a Ty będziesz to przeżywać. Nie ma to żadnego sensu. Ja zawsze się wysypiam po takich meczach i na następny dzień już ze spokojną głową wchodzę w codzienność. Jakbym miał się załamywać jak Ty po każdym niepowodzeniu czy kompromitacji Barcelony, to już dawno bym skończył z depresją albo na linie xD Piłka ma sprawiać przyjemność, a nie być dodatkowym bodźcem stresowym, nerwowym czy depresyjnym.

2

@karolup Ja poleciłabym Ci jednak jakiegoś psychologa albo psychiatrę bo to ,że klub piłkarski tak ryje Ci głowę to serio nie jest normalne. Może tamten u którego byłeś wczesniej to jakiś słaby lekarz.

0

@karolup po prostu jesteś zmęczony życiem. Wszystko to samo, nic nie sprawia przyjemności. Też momentami tak mam. Taka obojętność

4

@karolup szczerze nie wiedziałem, że w ogóle tak można mieć. Ja się z 10 lat temu przejmowałem meczami Barcy, ale nie aż tak do tego stopnia. Obecnie po 1h po meczu mija mi każda emocja z tym związana, pewnie dlatego, że to nie jest już to taka zajawka jak za dzieciaka.

Jeśli nie pomaga Ci żaden lekarz i nie możesz funkcjonować i to co piszesz faktycznie jest prawdą to może zdecyduj się na jakąś zamkniętą terapię? Odetnij się od wszystkiego, miej jedynie kontakt z bliskimi.

1

@karolup Mimo niepowodzeń nie rezygnowałbym z korzystania pomocy od psychologa/psychiatry

0

@karolup To jest tylko piłka nożna, nie wiem jak można to brać aż tak poważnie.

1

@karolup Musisz sobie wyznaczyć priorytety w życiu i zrozumieć, że piłka nożna to tylko rozrywka, która nie powinna być ważniejsza od rodziny czy realnych problemów życiowych. To dodatek, a nie cel wędrówki. Czasami człowiek ma tyle na głowie, że w ogóle zapomina o tym, że jakiś mecz jest. Przynajmniej w moim przypadku. Większość tych piłkarzy ma bardziej wywalone po porażce, niż kibice, którzy to przeżywają.

2

@karolup musisz zrozumieć że ci piłkarze to ludzie którzy po takim meczu idą do swojego domu i normalnie żyją, wstaną na trening w poniedziałek i dalej będą grać niezależnie od punktów. A Ty zamiast wyluzować będziesz zaniedbywał swoje życie. Porażki czy zwycięstwa to część życia, dzisiaj przegrasz, za tydzień wygrasz.
Miałem taki okres przeżywania meczów ale to tak gimnazjum-liceum. Później dziewczyna,praca i zrozumienie że jest życie po piłce nożnej a zwłaszcza po przegranych meczach. Ja po anfield zrobiłem sobie przerwę od piłki i Tobie też radzę. Nic nie sprawdzać, nie ogladac i zająć się własnym zyciem

1

@karolup co więcej, jeśli czujesz przesyt albo uczucie wypalenia lub zatracenia się w czymś niezależnie co w życiu robisz to odpuść i zajmij się czym innym. Łatwo wpaść w rutynę i depresję na czymś co się kocha. Nawet jeśli kochasz swoją partnerkę to nie możesz być 24h z nią, nie możesz wszystkiego brać na siebie, musisz nauczyć się odpuszczać i mieć margines na porazki

1

@Conradxc fakt, idiotycznie to zabrzmiało. Oczywiście bez urazy dla @VegetaPolska, widzę, że często piszesz wiadomości o relacjach z kobietami, ale przyznaje - nie wiem o co tam chodzi, bo się w to nie wczytuje.

@Firestone @agaFCB @PawkoFCB @MesQueUnClub_87 całkowicie się z Wami zgadzam. Nie tylko Wy, ja, ale też lekarz u którego byłem nigdy nie spotkał się z czymś takim. Ludzie mają o wiele większe problemy, a mi aż tak rysuje głowę przegrany mecz. Dlatego o tym napisałem, bo to mega po**bane. Wstyd mi z tego powodu, ale to też nie zależy ode mnie. Dziś np. Nie mogłem spać, mimo kilku piwek przed łóżkiem. Budzilem się i myślałem... Dzień dziś roz**ebany, bo nie potrafię się do niczego zebrać. No drama ogólnie. Próbowałem odciąć się od tego, ale nie da się, wczoraj np. Zatrzymałem się raz na poboczu, żeby przeczytać relacje na flash, bo tekst akcji był pogrubiony xD Miałem tak w okresie dziecka, pamiętam jak płakałem, gdy przegrywali z Arsenalem w finale LM do tej końcówki. Później złota era, więc lepiej, liceum, studia też raczej git, aż do ostatniego roku/dwóch. Zdaje sobie sprawę, że to kretyńskie, ale może ktoś tutaj ma choć trochę podobnie, bądź zna jakiś sposób co można zrobić, żeby minimalnie poczuć się lepiej, byłbym mega wdzięczny. Wiem, że już sporo powiedzieliście i dziękuję za to! Uwierzcie tylko, że próbuje tego co mówicie i niestety nic się nie zmienia.

0

@marcin62 dzięki za odzew. Tak, będę próbował działać w tym temacie.

0

@Katalończyk 99 dzięki wielkie za odpowiedź. Na pewno masz rację i wiem o tym. Właśnie tego się obawiam, że po prostu odj*bie mi do końca z powodu rozrywki, pasji, hobby. Naprawdę chciałbym się od tego odciąć, bo sam widzisz, że zaszło to za daleko, że to już jest po prostu chore. Tylko problem też jest taki, że nie potrafię, za bardzo to we mnie weszło i za bardzo zależy mi na tym, żeby wreszcie Barca się ogarnęła. Tak się do końca nie dzieje, więc moja pasja, przerodziła się w jakąś abstrakcyjną udrękę, z której nie umiem wyjść.

1

@karolup grunt że widzisz problem. Musisz z psychologami popróbować bo to nie jest tak że każdy psycholog Ci pomoże. Po drugie przeanalizuj przeszlosc i może dojdziesz do czegoś co powoduje takie zachowanie. Wiesz, to nie jest tak że Barca to powoduje tylko to jest Twój sposób na stres z przeszłości czy jakaś sytuacja która wpłynęła na Ciebie i nie masz tego przepracowane

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: