- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1661 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
4
jak byliście młodsi dostawaliście szlabany/ kary od rodziców ? ( pytam z ciekawości bo moja... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Safinetka
4
Zimno, wieje i pada. A na dodatek wieczorem mecz dwóch arabskich drużyny. Trzeba się było... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
martusiaaaa
13
miłego wieczorku życzę wszystkim ;) (vamos maroko XD )
25 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1661 Culés
3
Gdyby wziąć pod lupę całą Polskę, to opóźnienia pociągow to typowa codzienność każdej spółki kolejowej w Polsce, począwszy od drobnych, często nieodczuwalnych opóźnień jak np. 1, 2 czy 3 minuty, a kończąc na takich, które potrafią przekroczyć nawet 60, 90 czy 120 minut.
Na same opóźnienie może wpływać bardzo wiele czynników i gdyby je prześwietlić, to uświadomimy sobie, że tak naprawdę wina bardzo rzadko leży po stronie obsługi danego pociągu czy nawet samej spółki.
Weźmy pod lupę np. taki odcinek Katowice - Zwardoń, czyli trasa która przy pracach remontowych potrafiła się wydłużyć do rozkładowego czasu np. 3 godzin i 15 minut.
Na samej trasie możemy trafić na odcinki jednotorowe, czyli jak sama nazwa wskazuje - tylko jeden pociąg może je zajmować w danym momencie, chyba że jest zachowana odpowiednia przepustowość, zazwyczaj gdy pociąg A wyjeżdża z danej stacji, bo ten który jest dwie stacje za nim może ruszyć z zachowaniem odpowiedniej prędkości.
Miejsca, które są bogate w zwierzynę leśną - tutaj Odcinek od Węgierskiej Górki do Zwardonia to różnego rodzaju jelenie, sarny i dziki zauważalne gołym okiem z pozycji pasażera.
Odcinki remontowe - tutaj były to m. in. Czechowice-Dziedzice, które przez 1.5 roku wręcz paraliżowały ruch i wydłużały trasę o 20, 30, a czasem i 40 minut (uwzględnione w rozkładzie)
To są takie trzy podstawowe, mogące wpływać na ewentualne opóźnienia, natomiast dochodzą jeszcze pośrednie jak np.: interwencja policji na pociągu, awaria taboru, interwencja służb ratunkowych, potrącenia osób postronnych, ogolne wypadki z udziałem np. taboru i samochodów, warunki pogodowe, skomunikowania pociągów (o nich nieco później), z winy przewoźnika to np. spóźnienie kierownika pociągu (tak zdarza się), spóźnienie maszynisty lub jeden albo drugim jest w jakimś opóźnionym pociągu i kolej albo na nich świadomie oczekuje, albo szuka podmiany.
Wymieniłem z 10, a bardziej zorientowana osoba mogłaby wymienić pewnie kolejne 20 z większymi lub mniejszymi szczegółami, natomiast postaram się przeanalizować każdy czynnik i oszacować ile może takie opóźnienie pociągu wynosić.
Więcej w komentarzu:
2
@okiemtypera_lucaxx95
1. Odcinki jednotorowe:
O ile wszystko funkcjonuje jak należy, to wszystko dobrze funkcjonuje m. in. dzięki mijankom, czyli po polsku mówiąc miejscom, które umożliwiają minięcie się dwóch pociągów - z tego rozwiązania korzysta się cały czas i także taki postój jest uwzględniony w rozkładzie jazdy, że np. pociąg stoi w Węgierskiej górce 7 minut.
Sytuacja komplikuje się w momencie, gdy coś się dzieje na tym odcinku jednotorowym, bo wtedy pociągi nie mogą jechać zarówno w jedną, jak i drugą stronę i wszystkie łapią opóźnienia, a z takich przyczyn mogą być np. potrącenia kogoś na takim odcinku i awaria taboru, to drugie mimo wszystko rzadziej, bo raczej maszynista jest jeszcze w stanie wjechać do stacji, gdzie np. taka mijanka byłaby możliwa, co nieco odciążyłoby ruch, ale sam pociąg jest tak skontruowany, że np. otworzone drzwi, problem ze stopniem, ogólnie awaria drzwi - uniemożliwia często jazdę. W przypadku potrącenia na jednym torze, w dodatku śmiertelnego (najczęściej), musi przyjechać prokurator, policja i służby ratunkowe, czas opóźnienia? powiedziałbym że niemniejszy niż 40 minut, a mogący się wydłużać nawet do 90 i więcej lub skutkować nawet odwołaniem danego pociągu i koniecznością organizacji np. autobusów zastępczych.
2. Zwierzyna:
Tutaj rzadko kiedy powoduje to jakieś większe opóźnienia, bo często zwierzyna zostaje wręcz zmielona przez ponad 150 tonowego potwora i pozostaje kwestia, czy nic nie uszkodziła z podzespołów. Nieco gorzej to wygląda z potrąceniem dużego dzika, który niekiedy uszkadzał jakieś istotne podzespoły, zrywał kable umiejscowione pod pociągiem itp. To pierwsze to klasyka i setki przypadków rocznie, to drugie już mniej, tutaj dałbym opóźnienie maksymalnie 10 minut w przypadku pierwszego, bo w drugim pociąg najczęściej byłby odwołany.
3. Odcinki remontowe:
Generalnie przewoźnicy starają się maksymalnie uwzględniać w rozkładzie takie prace, by opóźnienie było jak najmniejsze, natomiast i tutaj mogą się wydarzyć różne sytuacje losowe, które jeszcze bardziej paraliżują ruch lub usterki będące poklosiem samych prac - np. problem z siecią trakcyjną, napięciem, jakieś wykolejenie sprzętu robotniczego - przy takich awariach najczęsciej oganizuje się autobusy zastępcze, a to siłą rzeczy opóźnie pociągi od 30 - 90 minut i więcej, bo np. autobus jedzie wtedy z Pszczyny do Czechowic, a od Czechowic pociąg, albo do Bielska i wtedy pociąg.
1
@okiemtypera_lucaxx95
4. Interwencja policji na pociągu:
Obecność policji przy potrąceniu to mus, jednak zdarza się także ich udział w sytuacjach z trudnymi, wręcz uporczywymi klientami, czyli wszelkiego rodzaju agresorzy czy nawet osoby bez biletu, które nie chcą dać dokumentu i nie chcą też wysiadać z pociągu. Policję wzywa się najczęsciej kilka stacji dalej i tam, gdzie jest duża stacja - najlepiej wygodna pod interwencje np. Pszczyna albo Zebrzydowice, gdzie komisariat w przypadku tego drugiego jest zaraz obok. Opóźnienie tutaj może być, ale nie musi - niekiedy interwencja jest tak sprawna, że usunięcie gościa trwa kilka minut. Problem zaczyna się wtedy, gdy pociag wjeżdża do umówionej stacji, a policji nie ma - wtedy można oczekiwać 10, 20 czy 30 minut, a sam delikwent może już dawno wyjść z pociągu pod presją
5. Awaria taboru:
O awarii było już nieco przy potrąceniu zwierzyny, natomiast częste usterki to np. problem z drzwiami i wtedy maszynista informuje kierownika pociągu, że nie może ruszyć bo np. przedostatnie drzwi pokazują mu się jako 'otwarte' - tutaj opóźnienie może sięgać od 5 minut w górę i raczej nie więcej niż 10. W skrajnych przypadkach pociąg może wymagać podmiany na inny, gdyby np. nie działała zbyt duża ilośc drzwi (szczególnie tych obok siebie, natomiast najczęsciej tabory mają ktoreś drzwi niesprawne i są odpowiednio opisane i oklejone.
6. Interwencja służb ratunkowych
Tutaj podobnie jak z policją, tyle że zazwyczaj służby mają wiekszą motywacje, by być szybciej i są wzywane nie tylko przy potrąceniach jako naturalna procedura, ale też wtedy, gdy komuś się coś dzieje na składzie. Z takich ciekawostek, to w przypadku ataku padaczki - służby wręcz nie są zalecane, ale najczęsciej i tak wzywane pod samą presją sytuacji. Interwencja czasowo może trwać podobnie jak w przypadku policji.
7. Warunki pogodowe
Wszelkiego rodzaju mgła, intensywne opady, śnieg - wpływa na to, że pociąg musi jechać ze zmniejszoną prędkość, a jak ta jest mniejsza niż rozkładowa, to siłą rzeczy opóźnia pociąg, o ile przy ładnej pogodzie można wykluczyć ten argument, tak w przypadku takich typowo jesiennych/zimowych dni pojawia się najczęsciej 5-10 minutowe opóźnienie.
8. Skomunikowania pociągów:
Są pociągu z góry skomunikowane jak np. jądąc z Katowic - do Wisły Głębce, możemy w Skoczowie przesiadać się na pociąg do Cieszyna i jest ten kurs skomunikowany, tak więc jesli Wisła się opóźni, a ktoś jest na Cieszyn, to Cieszyn oczekuje na niego w Skoczowie, a ile? Róznie bywa, może być 5, może 10, może i 20. W przypadku większej ilości bierze się pod lupę następny rozkładowy pociąg, tak by minimalizować opóźnienie. Poza tym ludzie często podrózują dalej niż stacja docelowa danego pociągu np. jadą na 2-3 pociagi i niestety, ale często bezmyslnie dobierają połączenia i np. jadą sobie z Żywca do Katowic... a potem mają 4 minuty na przesiadkę do Warszawy, która akurat stoi 2 perony dalej. Nawet w przypadku idealnie planowanego przyjazdu - niełatwo jest zdążyć, wtedy o skomunikowaniu nie ma żadnej mowy, a ludzie bywają mega niegrzeczni i nakładają presję na kierownika pierwszego pociągu. W przypadku minimum 5 minut można jeszcze mówić o skomunikowaniu (inna sprawa, że to też wariactwo, natomiast jest podstawa, by w ogóle zgłaszać to dyspozytorowi. Przy takim układzie Intercity zazwyczaj NIE CZEKA, ten sam przewoźnik lub PR'y zazwyczaj tak i tak samo opóźnia to z automatu oczekujący pociąg - powiedziałbym, że jest to jedno z najczęstszych powodów opóźnień, a potem ten opóźniony pociąg wyjeżdża np. z Katowic do Gliwic i opóźnia kolejne kursy np. rozkladowe następne Gliwice itp. - coś jak domino.
9. Z winy przewoźnika to np. spóźnienie kierownika pociągu (tak zdarza się), spóźnienie maszynisty lub jeden albo drugim jest w jakimś opóźnionym pociągu i kolej albo na nich świadomie oczekuje, albo szuka podmiany.
W gruncie rzeczy obsługa to też tylko ludzie, mogą się spóźnić, może im nawalic samochód, mogą mieć wypadek, a bez kierownika pociągu - pociąg nie pojedzie, przynajmniej w większości spółek.
Wtedy istnieje możliwość ściągnięcia innego kierownika na dany tabor i raczej rzadko jest tak, że nie ma żadnych opcji (choć zdarza się) - opóźnienie jest uzaleznione od sytuacji, ale najczęsciej zaczyna się od 10 minut, a kończy na 20/30, bo w przypadku większego opóźnienia wygodniej jest podjąć decyzje o odwołaniu pociągu i skierowaniu ludzi na nastepny kurs, który akurat jedzie 40 minut po tamtym niż opóźniać jeden i drugi.
Także reasumując, trochę tego jest, a ktoś bardziej zorientowany znalazłby jeszcze więcej i pewnie jeszcze wnikliwiej opisałby poszczególne punkty. Zdecydowana większość opóźnień to nie jest wina osób, które prowadzą dany pociąg lub nawet samej spółki, natomiast silą rzeczy na nich się to najbardziej odbija, bo są na pierwszej linii ognia, a wyrozumiałość ludzi jako ogółu jest mocno zmienna i nierówna, bo są osoby co potrafią zrobić kierownikowi wrzutę o opóźnienie, nawet z pełnym poinformowaniem, że doszło do potrącenia osoby postronnej.
Jak kogoś ciekawi coś, to mogę dopowiedzieć lub ewentualnie odpowiedzieć, milego :)