- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1101 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
95 odpowiedzi
MirusAmisz
20
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Kgorecki2500
0
Tbh w tym roku giereczkowego już nie wychodzi nic wybitnego (może poza AC4) to byle go skipnać... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1101 Culés
8
Wenezuelska szkoła ekonomii ma się w Polsce bardzo dobrze
0
@barcelonaLM A kto będzie finansował wydatki rządu o których tu mowa? Bo jeśli nie bank centralny tylko będą to prywatne pożyczone pieniądze(to znaczy już istniejące) albo pieniądze z podatków to nie ma tu żadnej sprzeczności ani nie będzie miało to żadnego wpływu na inflację. Oczywiście sam pomysł dopłat do czegokolwiek jest absurdalny.
2
@Johnson Znaczną część obietnic będę realizować zyskami spółek skarbu państwa oraz NBP. Rekordowych oczywiście. Sam Orlen i NBP sporo sfinansują. Przy czym - to akurat ma wpływ na inflację. W przypadku Orlenu - wprost. Bo rekordowy zysk wynika z bardzo wysokich marż.
0
@blazeq Inflacja to zwiększenie podaży pieniądza.
0
@Johnson Inflacja to wzrost cen wywołany przez wiele różnych czynników i jeśli już chcesz tak to definiować, to jest to względny wzrost podaży pieniądza - w odniesieniu do wolumenu dóbr i usług dostępnych na rynku. A na samą dostępność i cenę tych dóbr i usług ma wpływ nie tylko zwiększony popyt napędzany podażą pieniądza.
0
@blazeq Człowieku? Wzrost cen może sobie wynosić milion procent marsjańskich a inflacji może nie być w ogóle. Definicja inflacji to "wzrost podaży pieniądza". I nie ma nic dalej, a te trzy słowa to znaczy podaż konkretnie oznacza po prostu stworzenie nowych pieniędzy na przykład wydrukowanie banknotu o nominale 10 złotych. Ty zaś pomagasz rządom przepisywać historię dzięki której o inflacje mogą oskarżać sklepikarzy i chciwych kapitalistów. Tak jakbym ja powiedział, że komunizm polega na oglądaniu teletubisi 5 godzin dziennie bo w telewizji tak usłyszałem.
0
@Johnson Wyznawca Miltona Friedmana w czystej postaci? Ok. Natomiast nawet jeśli już jesteś takim ortodoksem, to Milton definiował inflację jako wzrost podaży pieniądza nieproporcjonalny do wzrostu produktu krajowego - zatem względny. Czyli wciąż jest to tożsame, z tym, co ja napisałem. Po prostu wg Friedmana reakcja na sytuacje, o których ja wspominam powinna być natychmiastowa i często przeciwna do tego, co robią rządy i banki centralne. Przykładowo reakcją na klęskę suszy nie powinny być dopłaty dla rolników, ponieważ sama klęska wpłynie negatywnie na produkt krajowy, z kolei dopłaty zwiększą podaż pieniądza.
0
@blazeq Nie mam pojęcia czemu mi tu piszesz o Miltonie Friedmanie? Chcesz też razem pójść kogoś okraść i zapewnić ludziom ujemny podatek dochodowy czy jak on to nazwał? Wracając. Czego on albo ty byście sobie nie napisali na temat inflacji i jakiej definicji byście nie podali niczego nie zmienia. Definicją inflacji jest wzrost podaży pieniądza i nie możecie jej sobie zmieniać bo się wam tak podoba. W identyczny sposób ja nie mogę powiedzieć, że prokrastynacja objawia się motywacją do działania i pracoholizmem.