- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1340 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
4
Keir Starmer podał się do dymisji.Hahaha, nadal niech rzekoma lewica bawi się w prawice i nadal... » Czytaj dalej
67 odpowiedzi
doc
6
Jeżeli to prawda to by tłumaczyło ciche podchody pod Barcolęhttps://x.com/_BarcaInfo/status/2068... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
CLS63AMG
17
Czyli podsumujmy:- Po śmierci dwóch obywateli Polskich w Przewodowie Zełeński okłamywał Dude... » Czytaj dalej
30 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1340 Culés
26
Co do VAR, przerażające jest że w 2022 roku możemy w 4K nagrywać filmy telefonem, w Full HD oglądać wojnę na żywo a najbogatszy sport świata nie może ogarnąć technologii do robienia rzeczy które robią...
Problem jest taki, że VAR nie jest żadnym narzędziem do oceny spalonego w obecnej formie, bo technologicznie na to nie pozwala.
Sędziowie mają obraz z kamer transmisyjnych, jakość tego nie jest jakaś wygórowana a oceniają obraz co do piksela, ale to jeszcze mały problem.
Większym jest częstotliwość odświeżania, bo ta niestety ograniczona jest do 24 klatek na sekundę - czyli do standardu telewizyjnego.
I tu zaczynają się matematyczne schody. 24 klatki na sekundę oznaczają 1 klatkę na 41,66 ms, czyli ekipa VAR nie widzi niczego pomiędzy tą wartością, to po prostu znika. Wydarzyło się na boisku ale kamera nie zdążyła tego zamienić na obraz i nie wyświetliła ekipie.
Ta wartość teoretycznie jest bez znaczenia bo jest minimalna, to jest 0,041ms, ale jest kluczowa, bo w tym czasie wydarzyć może się wiele.
Przykładowo piłka kopnięta z prędkością 86 km/h przelatuje 2,5 cm co kolejny wyświetlony obraz, takich przerw mieści się 24 w każdej sekundzie, gdy sędziowie są ślepi, czyli sędziowie nie widzą jak piłka przemieszcza się o 0,5m co sekundę. W tym czasie piłkarz biegnący 25 km/h przemieści się o długość stopy.
Więc jak widać, nie jest to precyzyjne narzędzie, natomiast przepis o spalonym precyzyjny już jest.
Moment zagrania czyli moment w którym piłkarz podający zetknie nogę z piłką nie może nastąpić, gdy piłkarz przyjmujący będzie jakąkolwiek częścią grywalną ciała dalej w kierunku bramki niż grywalna część obrońcy.
Te dwa warunki muszą być spełnione równocześnie, żaden wcześniej, żaden później.
A teraz weźmy sytuację z dzisiejszego spotkania, sędziowie na VAR oceniali dosłownie centymetrowy spalony, daleko poza percepcją systemu którym operują.
Oczywiście, istnieje możliwość, że zarejestrowana klatka w 100% pokryje się akurat z momentem zetknięcia nogi podającego z futbolówką, choć szansa taka jest bardzo niewielka.
Dlatego też fani piłki nożnej uważnie obserwujący ekran zapewne nie raz widzieli wyrysowaną linię spalonego a w tle moment podania, w którym piłka jest rozmazana. To rozmazanie wynika właśnie z powyższego, czyli zbyt niskiej ilości latek. I jeżeli już zobaczyliśmy takie rozmazanie, to oznacza, że jakikolwiek werdykt "na styku" można sadzić do kibla, bo podanie zostało wykonane setne sekundy wcześniej a sprintujący piłkarz który nie był na spalonym w ten ułamek sekundy na spalony wszedł.
Oczywiście sytuacja odwrotna też jest jak najbardziej możliwa, czyli sędzia ocenia moment na ułamek sekundy przed podaniem a potem na milimetry odmierza brak spalonego.
Dla niektórych to oczywiście może być czepianie się o szczegóły, ale tutaj mamy pewien dysonans, bo z jednej strony VAR bawi się w chirurga i jak dziś wymierza spalonego co do piksela na ekranie, z drugiej strony świadomie operując tak nieprecyzyjnym narzędziem.
A taka modernizacja, żeby usprawniać systemy przynajmniej w najwyższych rozgrywkach to nie są straszne koszta, mało powiedzieć, że jakikolwiek piłkarz pierwszej kadry Barcy byłby w stanie z własnej pensji taką inwestycję ogarnąć na cały sezon a mówimy o organizacjach (UEFA, ligi itd.) które czerpią miliardowe zyski z tego, że ktoś gdzieś biega za balonem.
Piłka nożna powinna być unowocześniana regularnie.