- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1370 Culés
Gorące dyskusje
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1370 Culés
3
Zapomniane legendy rodzimego futbolu:
28 stycznia 1908 r. urodził się Karol Kossok, legendarny napastnik m.in. Cracovii czy też Pogoni Lwów. Kossok był pierwszym piłkarzem w dziejach polskiej Ekstraklasy, który strzelił 4 gole w jednym meczu. Dokonał tego już w pierwszej, historycznej kolejce rozgrywek o mistrzostwo Polski! Dzięki temu stał się jednocześnie pierwszym liderem klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. Natomiast tytuł króla strzelców zapisał na swoje konto będąc zawodnikiem Cracovii w 1930. Łatwo można było zlekceważyć tego zawodnika. W czasach gdy wzorcami byli Józef Kałuża czy Wacław kuchar(obaj liczący poniżej 170 cm.) przerastający ich o głowe a w dodatku barczysty Kossok stanowił wyjątek na boiskach Ekstraklasy. Drugiego równie masywnego i wysokiego piłkarza wówczas nie było. Pozornie wydawał się więc niezwykle powolny i nieporadny. Za tą olbrzymia sylwetka kryły się jednak wielkie umiejętności. Naturalny ciąg na bramke, nienaganna technika a przede wszystkim jeden z najlepszych dryblingów w tych czasach w Ekstraklasie, budziły prawdziwy postrach wśród golkiperów. ,,Wózkowanie”- jak wtedy nazywano kiwanie przeciwników- wykonywane przez tego snajpera należało do stałego repertuaru meczów z jego udziałem. ,,Olbrzym śląski z jego balansem ciała, techniką piłki i dyspozycją strzałową jest na boisku polskim zjawiskiem naprawdę niecodziennym”- pisał ,,Przegląd Sportowy”. Uważano jednak że zbyt wiele energii marnuje na zagraniu ,,pod publiczkę”. Krytykom odpowiadał wówczas: ,, Wolę przejechać przeciwnika z piłką, aniżeli oddać ją na oślep”. Usprawiedliwiał się że drybluje po to aby skupić uwagę obrony przeciwnika na sobie i dać swobode swoim kolegom z linii ataku. Jego gra ściągała bowiem największą uwagę tak przeciwników, jak i kibiców. Wielką sławę zapewnił mu też trik, który dopracował do perfekcji- markowanie strzału w sytuacji ,,sam na sam”. -,,Wyszkolenie w dryblingu pomaga mi równocześnie mylić bramkarza przeciwnej drużyny aby ten nie mógł się zorientować co do momentu mojego strzału”- opowiadał. Jego groźna bronią były ponadto strzały z rzutów wolnych. Kiedyś w meczu pomiędzy reprezentacjami Budapesztu a Krakowa zmieścił piłke ze stałego fragmentu gry z odległości 40 metrów w samo okienko bramki przeciwników! Innym razem po strzale Kossoka z dystansu tak znokautowany został austriacki bramkarz Zankl że musiał opuścić boisko. ,,Jeden, drugi wolny wystarcza w zupełności aby pocisk wypuszczony spod dźwigni olbrzymiej nogi znalazł droge do siatki przeciwnika”- opisywal jego umiejętności ,,Przegląd Sportowy”. W Biało-Czerwonych barwach najlepszą partie rozegrał w starciu z Węgrami w ramach Pucharu Amatorów Europy Środkowej, dziś uznawanym już za mecz nieoficjalny. Strzelił wtedy 2 gole i rozmienił obronę przeciwników na drobne dryblingami oraz potężnymi bombami.
0
@FCBparasiempre Polski Sule
1
@Comentateiro No powiedzmy, tyle że Kossok ze swoją posturą grał jako napastnik i radził sobie wyśmienicie!