La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 640 Culés

2

Najstarsze i najciekawsze turnieje w dziejach futbolu:



5 grudnia 1959 r. Brazylia pokonała w Guayaquil Paragwaj 3:2. To był mecz otwierający 27 edycje Copa America. Po raz pierwszy i jedyny w historii Campeonato Sudamericano odbyło się dwukrotnie w tym samym roku. Jeszcze nie przebrzmiały echa i komentarze po wiosennej imprezie w Buenos Aires a już w grudniu tegoż 1959 roku najlepsi piłkarze z kontynentu zjeżdżali do Ekwadoru. Formalnym powodem było uroczyste otwarcie nowego, pięknego Estadio Modelo w Guayaquil, mieszczącego ponad 55 tys. widzów. Rzeczywiście frekwencja dopisała nad podziw i niemal na każdym meczu trybuny były szczelnie wypełnione. Żywe wciąż było w Guayaquil wspomnienie fantastycznego turnieju z 1947 i niezapomnianych wyczynów Moreno, Di Stefano, Loustau, Valeriono Lopeza, Gambetty czy Livingstone”a. Obrońca tytułu, Argentyna wydawała się murowanym faworytem. Postanowiono powtórzyć eksperyment z połowy dekady, zestawiając po raz drugi w historii w komplecie klubową piątke napadu. Ponieważ rozgrywki ligowe sezonu 1959 w wielki stylu wygrało San Lorenzo, reprezentacyjny atak sformowali: Facundo, Ruiz, Omar Garcia, Sanfilippo, Boggio. Wprawdzie formacja ta żadnego meczu nie dokończyła w takim zestawieniu bo na zmiany wchodzili Pizzuti i Belen, niemniej słynny rekord Independiente został wyrównany. Formacja ta była idealnie zgrana i rozumiejąca się ,,na pamięć”. Potwierdziło się to w pierwszym, zwycięskim meczu z Paragwajem(4:2). Rozbicie tej formacji już w następnym meczu z Ekwadorem zakłóciło płynność gry, co w efekcie zakończyło się nieoczekiwaną stratą punktu. Cztery dni później przeciwnikiem Argentyny był Urugwaj. Ciągłe roszady w składzie Albicelestes i brak konsekwencji taktycznej doprowadziło do klęski, której rozmiary były zatrważające. Po 25 minutach Urugwajczycy prowadzili 3:0, potem już tylko niemiłosiernie punktując rozbitych psychicznie przeciwników. Wynik 5:0 był szokiem dla całej sportowej Argentyny i zwiastował nadejście ciężkich czasów dla jej futbolu. Nie pomogło w niczym zwycięstwo nad Brazylią 4:1, tym bardziej iż mistrzowie Świata przysłali do Ekwadoru trzeciorzędną ekipe, złożoną z graczy stanu Minas Gerais. Urugwaj natomiast zaczął rozgrywki od wygranej z Ekwadorem i zakończył stratą punktu ze słabiutkim Paragwajem. Mimo zwycięstwa Celestes w turnieju, przez prase przetoczyła się namiętna fala krytyki a na trenerze Corazzo nie zostawiono suchej nitki. Wytykano mu złą koncepcje kadrową, rezygnacje z renomowanych piłkarzy Peñarol i tysiąc innych grzechów. Jednak personalnie eksperymenty trenera miały swoje uzasadnienie. Po niepowodzeniu w poprzednim turnieju postanowił on radykalnie odmłodzić zespół i głębiej sięgnąć do przebogatych rezerw, które jak słusznie podejrzewał, tkwią w mniejszych klubach. Trzon drużyny stanowili zawodnicy Nacional Montevideo, u boku których wspaniale rozkwitły nowe talenty. Podobny schemat zastosował Atilio Narancio w roku 1923. W efekcie Urugwaj tryumfuje po raz 10-ty w historii, wyprzedzając o 2 punkty Argentynę i o 3 Brazylię. Królem strzelców turnieju zostaje legendarny napastnik Jose Sanfilippo z dorobkiem 5 goli. Natomiast najlepszym piłkarzem turnieju wybrano Alcidesa Silveire.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?