- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1258 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
6
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
pt9
9
Dlaczego ludzie sami sobie to robią i stawiają taką betonozę jednocześnie zakrywając sobie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
kocuur
10
Zazdroszczę emerytom i rencistom przez najbliższy czas. Oni mogą obejrzeć wszystkie mecze na... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1258 Culés
0
Temat F1: Czy można być przeciętnym zespołem i wygrać 7 mistrzostw świata? Coraz więcej wskazuje, że można a przykładem tego jest Mercedes.
Praktycznie cała era hybrydowa należy do nich, nie mieli żadnego konkurenta przez co narosło wiele legend o tym jak to Hamilton jest bezbłędny, jak to zespół jest zabójczo skuteczny. Jakiekolwiek kłótnie w tym temacie nie miałby racji bytu jeszcze w 2020 roku, ale przyszedł 2021 i Redbull ze swoim bolidem.
I tu sprawa się rypła, konstrukcja RBR okazała się porównywalnie mocna z tą Mercedesa co w połączeniu z osobą Maxa Verstappena dało zabójczą konkurencję.
I nagle zaczęły wypadać trupy z szafy, gdy okazało się, że nie można już bez mrugnięcia okiem odjechać na 20 sekund rywalom nawet bez wyciskania 100% z bolidu i trzeba walczyć, to Mercedes się posypał. Jak na tacy co weekend wychodzi błąd za błędem, czy to zespołowy czy to indywidualny Hamiltona.
Jak domek z kart runęła cała legenda Mercedesa, który jako zespół okazał się przeciętny bez przewagi technologicznej, praktycznie nie jestem w stanie z pamięci wyciągnąć jakiś weekend od początkowych GP na półwyspie iberyjskim, gdzie nie popełnili błędów, a najlepszym przykładem dwa najświeższe wyścigi.
W Turcji mieli niezwykłą przewagę prędkości, praktycznie Bottasa nie dało się dogonić, Hamilton spokojnie by mógł pojechać po podium, czemu tego nie zrobił?
I tu efekt motyla, mieli tak mocny silnik przez te lata, że nigdy go nie rozkręcili na maxa, przez to nie wiedzieli jaka jest jego wytrzymałość a okazała się dość niska przy pełnych obrotach i zaczęła się sypać. Żeby zabezpieczyć się przed DNF wymienili ją w Turcji u Hamiltona licząc na to, że dzięki bajecznemu tempu odrobi całość. Niestety nie pomogła im pogoda a potem Hamilton popełnił kardynalny błąd i nie chciał zjechać po wymianę opon co kosztowało go podium.
Ale to nie był jedyny błąd jaki w Turcji popełnili, bo nie wymienili całego silnika tylko dwie części żeby zredukować karę. Rezultat tego taki, że ani nie pokonali Verstappena w Turcji i do tego jadą na zużytych elementach które zapewne będą musieli jeszcze wymienić i przyjąć kolejną karę.
W GP USA też byli niekwestionowanym faworytem i co? No i nic, bo znowu szereg błędów odebrał im możliwą wygraną. W jaki sposób? Ślepo zawierzyli w swoje możliwości, nie analizując poczynań RBR. Mieliby wtedy choć minimalną szansę wykryć, że RBR ma dużo lepsze tempo na hardach niż mediumach, mogliby wtedy odpowiednio dostosować taktykę i nie przedłużać stintu Hamiltona. Ten jeden ruch dałby im wygraną, choć trudno byłoby się go domyślić. Ale było coś bardziej oczywistego: Valtteri Bottas i jego silnik.
Bo znowu Mercedes robi coś niezrozumiałego i nie wiemy jaka jest podstawa takich działań, ale szósty raz wymieniają Bottasowi silnik czym przyjął karę i startował ze środka stawki. Gdyby nie ten dziwny zabieg BOT startowałby z P4 (a może nawet i wyżej, gdyby mu nic przy silniku nie kręcili), wtedy wystarczyłoby przez tylko jedno okrążenie blokować Verstappena i by wygrali, no ale tego nie zrobili.
Seria ich błędów jest zatrważająca, czy to przycisk w Baku gdzie uciekło 25 punktów, czy złe ustawienia i zła strategia w Monako, czy problemy ze strategią w Holandii czy startowanie z pustego gridu na Węgrzech. Ilość punktów jakie stracili na własne życzenie przybrała już taką skalę, że można powoli zacząć twierdzić, że gdyby zamienili się bolidami z taką Alpha Taurii to mimo Hamiltona mieliby problem z regularnym punktowaniem.
0
@Tasde Przeczytałem połowę i dalej mi się nie chce. Co ty bierzesz? Mercedes zdominował ten sport na przestrzeni ery hybrydowej. imo w tym momencie mają najlepszy bolid, imo Max > Hamilton. Pamiętaj, że auta uregulowanego restrykcjami nie można rozwijać w nieskończoność, w końcu inne zespołu musiały się zbliżyć, a tam nie pracują gimnazjaliści, tylko najlepsi specjaliści. Mercedes dokonał czegoś co zapadnie i zapadło w historii sportów motorowych.
0
@Tasde ale wiesz dlaczego nie mieli konkurenta? Bo zrobili bolid jakiego inny zespol nie byl w stanie
0
@Tasde bez obrazy ale trochę głupoty piszesz. RBR też popełnia błędy. Mercedes wcześniej też je popelnial, ale miał taką przewagę technologiczna że był w stanie je zatuszować. Teraz sytuacja jest na styku więc każda pomyłkę widać jak w szkle powiększającym. Ale nie istniał i nigdy nie będzie istniał taki zespół, który zawsze podejmuje optymalna decyzję. Wczoraj, wyścig był mocno na styku i równie dobrze Lewis mógł dogonić Maxa w końcówce, trudno uznać to za błąd zespołu
0
@Nieznajomy dokladnie - wczoraj nawet jakby Hamilton zjechal na 12 kolku to wyjechalby za Maxem a mialby takie same opony. Bardzo trudno akurat odpowiedziec na podciecie
0
@mekston tym bardziej, ze jadąc za nim na takich samych oponach nic by mu to nie dało, tylko zniszczyłby je bardziej niż max i by mu odjechał. Jedyna szansa było to co zrobił Mercedes czyli gonić na świeższych oponach i szybko wyprzedzić będąc blisko. Nie udało się, trudno.
0
@Huck No to po grzyba piszesz, jak nawet nie przeczytałeś? Mercedes zdominował ten sport, sporo słychać, że nie do końca na uczciwych zasadach i dużo wcześniej wiedzieli o hybrydach i się na nie przygotowali a potem ukrywali realne osiągi, żeby ich nie ograniczali. W tym sezonie już nie mają przewagi technologicznej i nagle się okazało, że nie się gubią w planowaniu i strategii. Nie wiem czy chcesz teraz zaprzeczyć, że 4 ostatnie tory na których mieli mieć przewagę i mocno uciec z punktami skończyły się tym, że nie dość, że nie utrzymali punktów to jeszcze stracili lidera a i jeszcze klasyfikacja konstruktorów im zaczyna uciekać bo już są tylko 23 punkty nad RBR?
Czy chcesz może zaprzeczyć temu, że w każdy weekend popełniają błędy?
0
@mekston I to jest kwestia. Mieli mocny bolid i dziwne chody w FIA (choćby sytuacja z DAS z zeszłego roku), czy mówie że nie mieli? Mieli, ale czym innym jest zespół konstruktorów a czym innym jest już sam team na torze, i właśnie o tym teamie jest wpis.
@Nieznajomy Ale oczywiście, że każdy popełnia błędy. Tylko kiedyś nie było ich widać bo mieli po 20-30 sekund przewagi, to mogli nawet tyłem jechać. Tyle, że już takiej przewagi nie mają i co się okazuje? Że popełniają ogrom błędów, najwięcej ze wszystkich topowych zespołów, praktycznie od pół roku każdy wyścig to mniejszy czy większy błąd czy to kierowcy czy garażu. RBR też je popełnia, ale skala jest nieporównywalna i o tym jest ten wpis. Mercedes bez technologii to przeciętny zespół co udowadnia na każdym kroku w tym sezonie. Dalej mają topowy bolid z ogromną przewagą, ale nawet tam gdzie mieli wygrać z łatwością to przegrali.
@mekston tylko, że teraz to się kłócicie z inżynierem Mercedesa, bo to Andy Shovlin stwierdził, że źle dobrali taktykę i za długo przeciągnęli stinty. Jak Hamilton miał wyjechać za Verstappenem, skoro to Hamilton prowadził po pierwszym zakręcie i miał zdecydowanie szybszy bolid, którym nie schodził poniżej -0,1s na okrążeniu? A i tak wszystko rozbija się o to, że szósty raz wymienili silnik u Bottasa. Gdyby ten startował z góry stawki to przy słabej formie Pereza by go objechał i mógł blokować Verstappena. Teraz sobie zadaj pytanie: czemu zrobili tak a nie inaczej i czemu dobrali złą strategię.
0
@Tasde "Nie wiem czy chcesz teraz zaprzeczyć, że 4 ostatnie tory na których mieli mieć przewagę i mocno uciec z punktami skończyły się tym, że nie dość, że nie utrzymali punktów to jeszcze stracili lidera a i jeszcze klasyfikacja konstruktorów im zaczyna uciekać bo już są tylko 23 punkty nad RBR?"
Tutaj, żeby być uczciwym trzeba przyznać, że:
1) we Włoszech błąd Hamiltona zadecydował w sprincie - błąd kierowcy
2) W Rosji - co by nie mówić to Mercedes strategicznie zrobił co mógł; Hamilton w kwalifikacjach znowu popełnił błędy, ale w wyścigu zapewnili idealną zmianę opon dla Hamiltona dzięki temu bezstresowo ograł Norrisa (bez walki na torze w trudnych warunkach); jednocześnie Red Bull zrobił idealny manewr dla Maxa co zaowocowało jedynie 7 pkt straty - jednak deszcz zadziałał na korzyść Red Bulla, gdzie Max już by ze swojej pozycji więcej nie wyciągnął
3) w Turcji - warunki pogodowe nie pomogły - gdzie Merc miał ogromną przewagę na suchej nawierzchni; jednak tam zwróć uwagę, że zespół chciał ściągnąć Lewisa wcześniej (co by jednak dało lepszą pozycję), ale Lewis nie chciał zjechać z toru, a potem bali się też ryzyka, że opony jednak mogą nie wytrzymać.
0
@Tasde "tylko, że teraz to się kłócicie z inżynierem Mercedesa, bo to Andy Shovlin stwierdził, że źle dobrali taktykę i za długo przeciągnęli stinty. Jak Hamilton miał wyjechać za Verstappenem, skoro to Hamilton prowadził po pierwszym zakręcie i miał zdecydowanie szybszy bolid, którym nie schodził poniżej -0,1s na okrążeniu?"
Nie kłócę się - tylko chcę powiedzieć, że trudno zareagować na podcięcie (zjechać na 8 okrążeniu, czy może 9?) - w sensie są czasami zdecydowanie bardziej oczywiste błędy. Jasne Red Bull wygrał tę walkę, ale też jak już Max zjechał, to zjazd na następnym kółku nie uratowałby Hamiltona. Zbyt wczesny zjazd to też tworzy ryzyko jazdy na bardziej zużytym ogumieniu + kwestia wyjechania w dobrym miejscu na torze.
0
@mekston Rzecz w tym, że w Rosji też dali ciała i to w dwóch aspektach:
1. Piąty silnik dla Bottasa mimo że dwa tygodnie wcześniej już na Monzie wziął jednostkę. Gdyby był wyżej łatwiej byłoby mu się przebijać a i morale miałby lepsze, odepchnął by Maxa z P2.
2. Hamilton zawalił kwalifikacje, dając się wyprzedzić Sainzowi, Norisowi i Russellowi. To spowodowało, że po starcie utknął w korku ciągnącym się za Russellem i stracił dużo czasu.
Potem deszcz wywrócił do góry nogami stawkę, ale gdyby nie to, to Norris miałby P1
W Turcji warunki pogodowe nie grały roli dla Mercedesa, Bottas był tak szybki, że Max nawet nie próbował go gonić. Hamilton bez problemu mógł dojechać na P3, miał ogromną szansę na P2 a jakby Mercedes zrobił to co zawsze robi to i na P1 by się dostał bo Verstappen nie miał kompletnie czym walczyć. Czemu tak się nie stało? Bo z jednej strony Hamilton przydzbanił i nie słuchał się poleceń inżyniera nie zjeżdżając po opony, z drugiej strony garaż nie naciskał i wchodził w dyskusje, wiedząc że Hamilton nie ma prawa dojechać na tych oponach do mety w jakimkolwiek istotnym czasie. Oni mu wręcz uratowali P5, ale jakby włączyli Toto do rozmowy albo przekazali mu informacje, to minimum P3 by zrobił bo tempo mieli nieziemskie (mimo tego, że Hamilton z dziwnych powodów nie potrafił wyprzedzić nikogo kto z nim walczył i mimo ogromnej przewagi prędkości męczył się 7 okrążeń za Tsunodą a z Perezem przegrał pojedynek, ale to raczej przez bezpieczną jazdę, bo oni nie mieli szansy się obronić na prostych).
Więc z wyścigu pod Mercedesa nie dość, że wywieźli tylko P5 i stracili pozycje w generalce, to jeszcze wsadzili się na konia nie wymieniając całej jednostki tylko samo ICE a cała hybryda, turbina i bateria zużyta, duża szansa że walnie albo przyjmą w pełnym wymiarze karę startu z końca.
No i USA, tak jak powiedział Shovlin, gdyby zjechali około 8 okrążenia to by porobili RBR jak chcą. Perez przez chorobę i brak wody w ogóle nie trzymał tempa więc pojedynkowali się Max z Lewisem 1v1, i tutaj nie było kwestii podcinania, bo po prostu Max nie miał w ogóle tempa do obrony, Hamilton na starych zużytych oponach robił lepsze czasy niż Max. Prowadził wyścig, więc gdyby zrobił podcinkę na początku wyścigu i założył hardy na których mieli lepsze tempo niż na mediumach to Verstappen nie miałby w ogóle szans. Nawet gdyby zrobili zmianę jedno okrążenie później, to Max nie byłby jeszcze w optymalnych warunkach opon i by nie dogonił Lewisa, szczególnie przy takiej prędkości jaką mieli na tym torze.
No i znowu wymiana silnika Bottasa, jakby startował z P4 to też by wygrali ale znowu odwalili grandę i wsadzili mu kolejny silnik po raptem dwóch wyścigach.
A pamiętać trzeba, że to tylko ostatnie wyścigi, błędy popełniają praktycznie w każde weekend od Monako.