- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1551 Culés
Gorące dyskusje
casabarca
18
Kontrowersyjna opinia - Cristiano Ronaldo nie jest w TOP3 najlepszych piłkarzy w historii piłki... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Jakchcesz
10
15 latek jadący 80km/h po ścieżce rowerowej. Niestety trzeba czekać do głośnego,... » Czytaj dalej
18 odpowiedzi
Rifek
1
Jaki napastnik według was jest aktualnie wart wydania 130 mln? Pomijamy oczywiście Norwega i... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1551 Culés
1
#9 Nieregularny cykl filmowy
Orson Welles był cudownym dzieckiem skazanym na sukces. Już w wieku 23 lat zyskał światową sławę, dzięki radiowej emisji „Wojny światów” Wellsa Herberta George’a. Tysiące Amerykanów uwierzyło wtedy, że Stany Zjednoczone zostały zaatakowane przez obcych. W kraju zapanowała panika. Welles doskonale wiedział, że to otworzy mu bramy Hollywoodu. W wieku zaledwie 26 lat nakręcił swój pierwszy film. „Obywatel Kane” jest uważany za największy debiut reżyserski w historii kina, a reżyser otrzymał wówczas rekordowy, jak na tamte czasy, kontrakt. Tworząc „Obywatela…” wprowadził wiele technik nieznanych wcześniej w świecie kina. Oparcie historii głównego bohatera na życiorysie Williama R. Hersta spowodowało, że film zyskał jeszcze większy rozgłos, gdy magnat prasowy próbował za wszelką cenę zablokować emisję dzieła w kinach. Film nie cieszył się jednak zbyt dużą popularnością wśród widzów. To zaowocowało sporem między Wellesem, a studiami i producentami. Jego kolejny film „Wspaniałość Ambersonów” został pocięty, a producenci odsunęli reżysera od pracy nad końcowym kształtem produkcji. Być może, gdyby pozwolono Wellesowi pracować tak jak chciał, dając mu swobodę artystycznego wyrazu, dziś nie byłoby żadnych wątpliwości, kto jest największym twórcom w dziejach kina. Welles niewątpliwie był legendą, wręcz mitem. Kochał Szekspira, którego w młodości czytywała mu matka. Widział w sobie jednego z szekspirowskich bohaterów, postać tragiczną skazaną na ostateczny upadek. Wielu jego późniejszych bohaterów właśnie w taki sposób kończyło swój ekranowy żywot. Odnosił również sukcesy na deskach teatralnych. W założonym przez siebie teatrze Mercury w Nowym Jorku wystawił ponad 50 sztuk. Jedną z nich był „Juliusz Cezar” Szekspira przeniesiony na potrzeby scenariusza do czasów współczesnych, dzięki czemu sztuka zyskała antynazistowską wymowę. W 1943 ożenił się z największą gwiazdą tamtego okresu Ritą Heyworth. Zanim ich krótki związek się rozpadł zdążyli jeszcze wspólnie stworzyć „Damę z Szanghaju”. Jego zatargi z wielkimi studiami stawały się coraz bardziej zaciekłe, więc Orson wyjechał do Europy, która przyjęła go z otwartymi ramionami. W przeciwieństwie do Hollywood, tutaj mógł realizować filmy według własnej wizji. „Otello” z roku 1951 powstawał przez 4 lata, gdy tylko Welles mógł przybyć na Stary Kontynent, by kontynuować zdjęcia. Oprócz „Otella” stworzył również „Makbeta” i „Falstaffa” podkreślając miłość do Szekspira. Do Hollywoodu wrócił, by nakręcić „Dotyk zła”. Na pomysł, by to właśnie Welles wyreżyserował ten film wpadł jeden z głównych aktorów produkcji Charlton Heston. I znów ta przygoda skończyła się nieciekawie dla Wellesa. Wytwórnia przemontowała materiał, a Orson zapowiedział, że już nigdy nic nie nakręci dla dużego studia. Z jednej strony, stracił źródło funduszy, utracił zaplecze techniczne i kadrowe, z drugiej, uniezależnił się i mógł tworzyć dzieła według własnego uznania. „Zmarnowałem dużą część życia szukając pieniędzy na produkcję filmów. Zbyt wiele energii pochłonęły mi sprawy, które nie mają nic wspólnego z kręceniem filmów. 98% czasu poświęciłem na kombinowanie. To nie jest życie. Ale pozostanę wierny swojej dziewczynie (kinematografii), bo ją kocham. Robienie filmów to moja miłość”. W Europie nakręcił m.in. "Proces" uważany do dziś za najlepszą ekranizacje dzieła Kafki. Ostatni, nieukończony nigdy film Wellesa „Po drugiej stronie wiatru” dodaje tej wielkiej legendzie jeszcze większego blasku i tajemniczości. Powstało tylko 45 minut materiału, w główną rolę wcielił się John Huston, a film opowiada historię reżysera, który umiera przed dokończeniem swojego wspaniałego dzieła. Orson Welles zmarł 10 października 1985 roku na zawał serca, mając 70 lat. Jego prochy spoczęły w ogrodzie słynnego torreadora Antonio Ordoneza z którym zaprzyjaźnił się podczas swoich podróży do Hiszpanii, która zresztą była jego wielką miłością i pasją. Zostawił w swoim dorobku wiele wspaniałych filmów, kreacji aktorskich oraz masę inspiracji dla innych twórców.