- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1266 Culés
Gorące dyskusje
Faro
10
W Irlandii zamieszkihttps://x.com/i/status/2064618664423305538
31 odpowiedzi
Zoker
0
Ostatnie wezwanie do ligi typerów MŚ. Ktoś jeszcze chętny? Mamy na razie 49 uczestników.
18 odpowiedzi
Spider_Man
5
Aaaauuuuu.Już dziś startuje piłkarskie święto! Spróbuję oglądnąć wszystkie mecze z... » Czytaj dalej
11 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1266 Culés
5
Finał Ligi Mistrzów w 1999 roku, Bayern powadzi z Manchesterem United, ale wpuszczeni w drugiej połowie Teddy Sheringham i Ole Gunnar Solskjær rzutem na taśmę odwracają losy meczu. W 2015 roku Bayern mierzy się z Wolfsburgiem i przegrywa po pierwszej połowie, ale Robert Lewandowski notuje kapitalny występ po wejściu z ławki i niemal w pojedynkę rozstrzyga losy meczu zdobywając 5 bramek. Nawet we wczorajszym spotkaniu Wieczystej z Chrobrym Głogów Franciszek Smuda wykazał się trenerskim nosem wpuszczając Jakuba Bąka, który swoimi dwoma trafieniami zapewnił czwartoligowcowi awans. Trener może odmienić obraz meczu przeprowadzając zmiany, ale ten taktyczny potworek, którego zaproponował wczoraj Koeman uplasował się zdecydowanie na przeciwległym biegunie względem wspomnianych udanych roszad burząc doszczętnie wszystko, co w i tak kiepskiej grze Barcelony akurat funkcjonowało poprawnie.
33 minuta. Za Pique grającego z żółtą kartką wchodzi Gavi. W porządku, niwelowanie ryzyka gry w dziesiątkę, ale jakim kosztem? Młokos nie jest obrońcą, a że brakuje mu doświadczenia i obycia na tej pozycji, to do defensywy trzeba było cofnąć kogoś innego. Padło na de Jonga, Frenkiego, nie Luuka, chociaż nawet wybór tego drugiego mógłby być lepszym rozwiązaniem. Przez pierwsze pół godziny gry Frenkie był zdecydowanie najjaśniejszym punktem katalońskiej drużyny, brał udział w każdej wartej zapamiętania akcji ofensywnej, niektóre z nich były naprawdę groźne. W okolicach trzydziestej minuty wydawało się, że Barcelona złapała wiatr w żagle, bramka wisiała w powietrzu. Niestety, jak grom z jasnego nieba spadł nie gol, a feralna taktyczna modyfikacja niwecząca cały dotychczasowy wysiłek. Od tego momentu wszelkie pozytywy znikły, Barcelona do końca meczu proponowała wyłącznie marazm i bylejakość, wyglądała przy Benfice jak młodszy brat nierozumiejący zasad gry brutalnie ogrywany przez starszego wyjadacza. Nie zawiniły personalia na boisku, to trener podciął piłkarzom skrzydła. Nie udało się zgasić iskry wypowiedziami, to dorzucił taktyczną minę.
Ronaldzie Koemanie, ja wiem, że uważasz kadrę za słabą, że twierdzisz, iż drużyna jest w fazie zmian, ale proszę, nie sabotuj tego klubu. Piłkarze sobie poradzą, nie jest z nimi aż tak źle, czasem wystarczy nie przeszkadzać.