- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1496 Culés
Gorące dyskusje
Fog_W_1899
1
Ale ten sezon będzie dla nas ciężki. W sumie to myślę, że możemy już odpuścić i za bardzo... » Czytaj dalej
27 odpowiedzi
NeroTFP1
7
Frank Rijkaard pozostaje jedynym holenderskim trenerem, który w XXI wieku zdobył mistrzostwo... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Czajka90
6
29 czerwca 2010: Paragwaj eliminuje Japonię po rzutach karnych i awansuje do ćwierćfinału... » Czytaj dalej
11 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1496 Culés
1
To jest dopiero nasz drugi mecz w tym sezonie, więc to oczywiście nie są twarde wnioski, ale myślę, że można zwrócić uwagę na kilka aspektów, które moim zdaniem są niepokojące.
Największy żal mam do bocznych obrońców. Alba wiadomo jak gra, jest po prostu nudziarzem. Niesamowicie wykorzystuje swoją szybkość, jednakże to chyba jego jedyna zagrywka, aby ominąć przeciwnika: przyjęcie piłki, krótkie podanie do najbliższego i natychmiastowy pęd do przodu, żeby odbiorca jego podania mógł mu już nawet z pierwszej piłki zagrać prostopadły pass. Jordi więc blednie, gdy postawi się go w sytuacji 1v1. Albo puści futbolówkę do przodu, żeby zmierzyć się z obrońcą szybkościowo albo będzie – najczęściej nieudanie – szukać podania w pole karne. Ogółem, mało jakiejś większej inicjatywy, zero kreatywności.
Ale zejdźmy może z Alby. W końcu to piłkarz już w miarę stary, jest ukształtowanym zawodnikiem. My za to mamy kogoś, kto miał być jego przeciwieństwem i wnieść na bokach obrony trochę magii. Tymczasem jego gra na razie przypomina smak Maggi wypitej duszkiem. Dest się stara, biega, próbuje dryblingów, znajduje sobie miejsce, więc niby wszystko jest ok. Problem w tym, iż większość jego decyzji jest błędnych. Bardzo często traci piłkę, a jego pojedynki najczęściej kończą się wpadnięciem na defensora. Moim zdaniem to poważna sprawa, gdyż można zauważyć, że boki obrony są ważnym elementem układanki Koemana. To Jordi i Sergino mają rozciągać grę, często wykorzystują wolne pole, jakie pojawia się, podczas gdy przeciwnik skupi się na pressingu w jednej strefie. Dlatego wczoraj mogliśmy bardzo często zauważyć długie podania Busquetsa na skrzydło, właśnie do któregoś z bocznych obrońców (przykłady: http://prntscr.com/1qeh4zz http://prntscr.com/1qeh7eg ) . Ci tylko nie wykorzystywali większej swobody. Nic nie wynikło z tego. Alba miał tyle samo kontaktów z piłką ile… de Jong, a nie muszę mówić, iż to Holender o wiele sowiciej wykorzystał swoje momenty.
Nie chcę wchodzić natomiast mocniej w pressing Bilbao. Każdy to wiedział przed meczem i to jest element, który po nim był najszerzej komentowany. Baskowie idealnie wykorzystali absencje Ter Stegena, Neto miał mnóstwo okazji, żeby popisać się swoją nieumiejętnością w wyprowadzaniu piłki. Już w poprzednim meczu miał kilka elektrycznych momentów, zaś wczoraj przeszedł samego siebie. Warto jednak wskazać, że Koeman był na to przygotowany. Po pierwsze wystawił duet Garcia-Pique, który jest pewniejszy w tym aspekcie. Stąd bardzo bolało zejście Gerarda. Oprócz tego, to pomocnicy mimo wszystko wspomogli defensorów i w miarę potrafiliśmy wyjść spod pressingu zawodników Athleticu.
Gorzej było, gdy następnie traciliśmy piłkę w ataku, bowiem Bilbao wyprowadzało szybko kontrę, najczęściej polegającą na długich podaniach do Inakiego. I tu moim zdaniem leży największa wada Koemana. Katalońscy obrońcy wyraźnie sobie z tym nie radzili, idealnie pokazała to ostatnia akcja w meczu, podsumowało to grę Garcii w meczu. Tymczasem trener nic z tym nie zrobił. Zmienił jedynie personalia, za to formacyjnie nadal nasza linia obrony stała wysoko, zaś z pomocników, to tylko Busi jakoś mocniej im pomagał. Przeciwnicy brutalnie wykorzystywali takie ustawienie.
Ronald Koeman za to twardo stał przy swoim. Miał taki plan na te spotkanie, więc go się trzymał do końca, co jednak irytuje. Pewnie, trwanie przy własnym zdaniu nie zawsze będzie wadą. Warto wierzyć w swoje założenia, szczególnie, że znowu – mieliśmy akcje, dominowaliśmy w posiadaniu piłki, głównie brakowało ostatnich podań, lepszych strzałów. Tylko to czasami w przypadku Holendra wręcz wieje arogancją, niemożnością przyznania się do błędu. W pierwszej połowie szczęście, centymetry ratowały Barcę przed stratą bramek. Nie stratą jednego gola, a kilka, ponieważ Baskowie mieli aż tyle dogodnych okazji.
Takie to było wczorajsze spotkanie: ciężkie, intensywne, przede wszystkim studzące naszą eksplozję radości po Sociedad. Z innej zaś strony pojawiło się kilka iskierek nadziei. Mowa o duecie de Jonga z Depayem, Araujo potwiedził że nie zasługuje na grę w pierwszym składzie, zdobyliśmy punkt na bardzo ciężkim terenie. Na razie nie ma co wyprawiać Barcelonie pogrzebu, w tym sezonie tak naprawdę wszystko się może wydarzyć.
0
@sebasek99 Według mnie powinniśmy bardziej rozszerzyć te grę. Widać było problemy drużyny, gdy Bilbao wychodziło kompaktowym pressingiem, mało miejsca w środku zostawiali, a dużo po bokach, prosiło się o wpuszczenie skrzydłowego na prawą stronę i przejście na jeszcze szerszą grę, a Griezz na f9 do stworzenia diamentu w środku i poprawy wyjścia spod pressingu, bo momentami pojawiały się problemy w środku. Przede wszystkim boki obrony i skrzydła musiałyby grać szeroko wówczas i mielibyśmy więcej szans na stworzenie zagrożenia atakiem z bocznych stref, do tego warto zwrócić uwagę na to, że Baskowie by stracili sporo sił na samym doskoku do piłkarzy Barcy. Do tego brakowało mi częstszego rozciągania ze strony pomocników, Busi wykonał 14 długich piłek w tym meczu (!), a Pedri i Frenkie ledwo połowę tego zrobili. Do przerwy mieliśmy ogółem 14 takich (Pedri 3, Busi 10, Frenkie 1), a w 2 połowie Sergio nawet połowy takich nie dał, Pedri dołożył 1, a Frenkie 2. Nasi pomocnicy w tym meczu powinni rozciągać jak najczęściej rywala. Jak sama mapka z whoscored pokazuje, Bilbao grało strasznie wąsko. Do tego tak jak stwierdziłeś, słabe boki. Jedyny sposób na uruchomienie boków mógłby być według mnie podwojeniem ich, Depay częściej w środkowych stronach biegał, aniżeli bocznych, Martin w trakcie budowy ataku podobnie, Griezmann schodził często do środka. Wpuszczenie Demira było kluczem, ale brakło przestawienia Depaya bliżej boku, bo ten dalej biegał w środku.