- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1431 Culés
Gorące dyskusje
NeroTFP1
17
Konate 24 mln brutto rocznie, a Bernardo Silva 18-20. Do tego jeszcze premie za podpisy.No nie... » Czytaj dalej
21 odpowiedzi
Safrani
9
Szczęść Boże i Fur Deutschland oraz OZE sroze.Coś mi się zdaje, mam takie przeczucie, że... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
dasouzar11
1
Są tu Jeszcze obrońcy obecnego rządu, po aferach w Kłodzku, Szpitala południowego, paktu... » Czytaj dalej
13 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1431 Culés
29
„SIUSIEK” SUSKI KONTRA DISCOVERY...
Władze koncernu Discovery, właściciela TVN-u, postanowiły złożyć skargę na Polskę w związku z przegłosowaniem przez Sejm ustawy "Lex TVN". Jankesi zarzucają rządowi PISdzielcom złamanie zapisów Traktatu o stosunkach handlowych i gospodarczych, który USA i Polska podpisały w Waszyngtonie w 1990 r. Kluczowy zapis umowy zawiera deklarację, że obie strony będą traktowały "swoje inwestycje oraz działalność im towarzyszącą w sposób niedyskryminacyjny". Traktat dopuszcza co prawda wprowadzenie różnych wyjątków od tej zasady, możliwe jest więc np. pewne ograniczenie prawa Jankesów do inwestycji w Polsce, ale mówi wyraźnie, że nie może to „dotyczyć inwestycji już istniejących w danym sektorze lub dziedzinie w momencie wejścia w życie tego wyjątku". Czyli obie strony mogą sobie nawzajem ograniczać prawo do inwestycji, ale wyłącznie do przyszłych inwestycji, a nie tych już istniejących. Koniec, kropka. Powołując się na powyższe traktatowe zapisy Amerykanie chcą skierować teraz sprawę przeciwko rządowi PIS do Trybunału Arbitrażowego w Hadze. Jak do tej pory nasze państwo przegrało wszystkie sprawy przed Trybunałem. Właścicielowi sklepów Baltona rząd PIS-u musiał wypłacić 20 milionów €, a amerykańskiemu funduszowi Elliott - 9,5 miliona €. Obecnie w Trybunale toczy się kolejna sprawa z udziałem Polski. Rząd PIS-u też ją przegra. I zapłacimy już dużo więcej, bo ok. 50-60 milionów €. Ale to i tak nic w porównaniu z kwotą odszkodowania, jakiej domagać się będzie koncern Discovery...
Szefowie koncernu wystosowali do "główki prącia Prezesa" oficjalne pismo informujące o podjęciu kroków prawnych. Wg niepotwierdzonym źródeł pismo zaczynało się od słów: "Posłuchaj dobrze, co mamy ci do powiedzenia, fiucie złamany (...)". A kończyło słowami: "A teraz spierd*laj. Pa pa, pajacu". Podobno po przeczytaniu pisma "główka prącia Prezesa" zamknął się w toalecie, z której następnie, przez kilka godzin, dochodziły wyłącznie odgłosy szlochania, walenia łbem o ścianę i okrzyki "Jarek! Dlaczego mi to zrobiłeś?!". A potem "główka prącia Prezesa" razem z małżonką Agatą pojechali do pobliskiej lecznicy weterynaryjnej po środki uspokajające i antydepresyjne. Co się działo po ich zażyciu - nikt nie wie.
Discovery, jak każda wielka amerykańska firma, zatrudnia całą armię świetnych prawników. I można być pewnym, że to oni właśnie będą reprezentować interesy koncernu w trakcie postępowania arbitrażowego w Hadze. Jeszcze gorszą wiadomością jest to, że proces będzie się toczyć w oparciu o normy prawa międzynarodowego. A nie prawa PIS-owskiego. Więc na ewentualną reasumpcję niekorzystnego wyroku rząd PIS-u nie ma co liczyć. Nie ma również co liczyć na możliwość zastraszenia albo szantażowania sędziów Trybunału przez Zbyszka Ziobrę, Izbę Dyscyplinarną SN lub Mariusza Kamińskiego... Bo ci sędziowie mają głęboko w dupie Ziobrę oraz bandziorów Kamińskiego i Wąsika.
A co tym całym zastępom prawników opłacanych przez Discovery może przeciwstawić Jarosław Kaczyński? I tu mam w końcu dobrą wiadomość dla Was! Może im przeciwstawić samego Marka „Suska” Suskiego! Czyli jeden z najtęższych umysłów (także prawniczych) w powojennej historii naszego kraju. Złośliwi twierdzą wprawdzie, że "Siusiek" Suski nie potrafi nawet założyć prawidłowo kapelusza na swój kwadratowy łeb, a poziom jego wiedzy prawniczej jest odwrotnie proporcjonalny do obwodu w pasie… Ale z pewnością są to bardzo przesadzone opinie, głoszone przez totalną opozycję i różnych zawistników, zazdrosnych o pozycję, jaką "Siusiek" Suski zajmuje na firmamencie naszej sceny politycznej. Tak czy siak, rząd PIS-u nie ma ani milionów € na trwający wiele lat proces, nie ma na swoich usługach renomowanych kancelarii prawniczych, nie ma również racji w tym sporze z Discovery... Ale ma do dyspozycji geniusz, wiedzę, niespotykaną charyzmę i oratorskie umiejętności "Siuśka" Suskiego. Którego, w krytycznych momentach, mogą wesprzeć inne prawnicze autorytety, choćby Patryk "Dochtór" Jaki oraz Beata "Kleszcz" Kempa, którzy wprawdzie prawa nawet nie studiowali, ale znają się na nim jak mało kto.
"Dochtór" Jaki jest co prawda ostatnio na cenzurowanym, zaszył się w jakiejś dziurze i kontakt z nim jest utrudniony. To efekt jego niefortunnej wymiany poglądów z szefem amerykańskiej dyplomacji Blinkenem, który bardzo krytycznie skomentował przyjęcie przez nasz Sejm nowelizacji Kpa (Kodeksu postępowania administracyjnego) oraz "Lex TVN". "Dochtór" Jaki wysłał mu pisemną, celną i kąśliwą ripostę. Problem w tym, że "Dochtór" chciał zaoszczędzić na tłumaczeniu na język angielski tekstu tej riposty. Wiadomo, że Polak na obczyźnie oszczędza na wszystkim, na czym się da. Niedojada, niedosypia, ubiera się byle jak i przemieszcza się na piechotę, bo na komunikacje miejską go nie stać. Więc gdzie tam będzie niepotrzebnie wyrzucać kupę waluty € na tłumaczenie kilku zdań... "Dochtór" wziął i kupił sobie słownik, poświęcił 2 dni, no i sam sobie przetłumaczył ten tekst. A ponieważ język angielski nie jest jego mocną stroną (pytanie, co jest jego mocną stroną…), więc popełnił w tłumaczeniu koszmarny błąd! Wyszło na to, że we wpisie adresowanym do Sekretarza Stanu USA przyznał, że to Polska odpowiada za Holocaust! A nawet próbował Blinkenowi wmówić, że Polacy prosili USA o pomoc w mordowaniu Żydów, ale te wredne USA odmówiły... No i co teraz z tym fantem zrobić?
Sprawa się rypła. Czeka nas teraz niewątpliwie następna wojna, z Izraelem. Choć w żadnej z tych 4 wojen, które już toczy rząd PIS, końca nie widać. I szans na zwycięstwo też nie. Ale Izraelczycy nie odpuszczą. Dzięki „dochtórowi” Jakiemu mają czarno na białym dowód, że odpowiadamy za wymordowanie milionów ich rodaków. Podobno Tel Awiw na cito zawiera rozejmy z Syrią, Palestyńczykami i Hezbollahem, aby móc się skoncentrować na odwetowym uderzeniu na nas... Dywizje izraelskie są wyposażone w czołgi Merkawa Mk4, jedne z najlepszych na świecie. Armia Błaszczaka może im przeciwstawić tylko 30-letnie T-72 i te Leopardy, które akurat nie przechodzą generalnego remontu... Merkawy przejadą więc po naszych pułkach pancernych i nawet tego nie zauważą. Wojsko ma wprawdzie na wyposażeniu świetne wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych Spike, ale armia izraelska też je ma, bo są to wyrzutnie produkcji… izraelskiej. No i w dodatku oni mają do swoich wyrzutni pełno pocisków, a nasza armia do swoich wyrzutni nie ma. Lotnictwo Izraela to głównie F-35. Do nas te wielozadaniowe myśliwce dotrą z USA dopiero w 2023 r., akurat na defiladę z okazji rocznicy odsunięcia Kaczyńskiego od władzy. Izraelczycy chyba nie zgodzą się tak długo czekać z inwazją na nasz kraj... Tak więc w powietrzu też dostaniemy ciężki łomot, bo nasze MIG-29 i F-16 nawet w czasach pokoju nie są zdolne do latania. Równowaga panuje tylko w siłach morskich. Tzn. my nie mamy już marynarki wojennej, bo PIS stocznie rozkradło, a okręty pocięło na żyletki. A Izrael ma. Ale ich flota nie jest w stanie dopłynąć szybko do naszego wybrzeża, więc to jest tak, jakby jej w ogóle nie mieli. Poradzą więc sobie z armią polską bez swojej floty, tym bardziej, że armii polskiej już właściwie nie ma…
Istnieje możliwość, że Izrael dogada się z Pepiczkami. Oni też są na rząd PIS-u mocno wkurw*eni. I to armia czeska uderzyłaby na nas, w zastępstwie armii izraelskiej. Wojna potrwałaby może ze 2 dni dłużej, ale też byśmy ją przerżnęli. A po zajęciu Polski jakoś by Czesi podzielili się naszym terytorium z Izraelem. Czechy wzięłyby Dolny i Górny Śląsk, Wielkopolskę, Kujawy i Pomorze. Mieliby w końcu, dzięki „dochtórowi” Jakiemu, całkiem spore państwo i wymarzony dostęp do morza. Izrael pewnie sprzedałby komuś tanio Małopolskę, Lubelszczyznę, Podkarpacie i Podlasie, bo po cholerę im taka wielka, odległa kolonia, zamieszkana w dodatku w większości przez antysemicki elektorat PIS. Zarobić wiele by Tel Awiw nie zarobił, bo nikt nie zapłaci sowicie za obszar zamieszkany przez całe tabuny rozmodlonych, prawicowych oszołomów. Cdn... :)
Haha Visca Libre Polonia!
4
@Don-Corleone
Chopie, przestań ćpieć.
11
@prokofiew Chłopie, trochę szacunku dla Dona.
0
@Don-Corleone sprawy z właścicielem Baltony to wina PO. Twój wpis sugeruje co innego
Z resztą sprawa z Elliottem chyba też:)