La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 827 Culés

konto usunięte

14

Wiem że pewnie nikogo tu to nie będzie interesowało i pewnie najlepszy byłby tu hashtag #nikogo, ale mimo wszystko podzielę się z wami trochę taką swoją prywatą. Trzy lata temu zmarł mój ojciec. I przez długi czas miałem problem żeby to poukładać sobie w głowie. To nie jest tak że miałem problem z pogodzeniem się z jego śmiercią, ale właśnie takim poukładaniem sobie tego w głowie. Wiecie mój ojciec był złym człowiekiem (tak wiem, pewnie kiedyś ktoś tam na górze tak naprawdę nas oceni), niemniej jesli kiedyś zostanę mężem i ojcem na pewno chciałbym być jego kompletnym przeciwieństwem. Był złym mężem dla mojej mamy, nie szanował jej, bił, zdradzał. Ja to i tak miałem u niego fory, ale moja siostra też nie miała łatwo. I przyznam wam że po jego śmierci po prostu poczułem ulgę, że to już się skończyło. Taki stan trwał jakiś czas, ale w końcu zaczęło mnie to denerwować że mimo wszystko tak często o nim myślę. Zaczęło mnie to denerwować że pomimo tego jakim był człowiekiem, tak to na mnie wpłynęło. Jest jednak coś w powiedzeniu "czas leczy rany", bo teraz po trzech latach czuje że mam już z tym luz, że gdy o nim myślę nie czuję już tego gniewu, nienawiści do niego. Chyba nawet wybaczyłem mu to wszystko. Po prostu chyba zdałem sobie sprawę, a może sam mój organizm postanowił to jakoś rozwiązać, bo jeśli nie to nie będę chyba nigdy normalnie funkcjonować. Kurcze trzy lata mi to zajęło. Jak już pisałem sorry za tą prywate, ale czułem że muszę to z siebie wyrzucić. A może ktoś z was miał podobnie albo nadal się mierzy z czymś takim, a może wręcz odwrotnie zupełnie inne uczucia wam towarzyszyły gdy zmarł wam ktoś bliski?

konto usunięte

1

@kamilos1214 Ja bym nie wybaczył tylko dlatego, że umarł.
Taki już jestem.


Mój ojciec również zmarł, ale akurat nie miałem mu czego wybaczać.
Szkoda tylko, że w wieku 55lat Gdy ja i siostra bylismy juz odchowani i powinien z Mama czerpać z Życia ile się da na wspólnych wyjazdach we dwoje itp.

0

@kamilos1214 ja miałem podobną lecz nie aż tak drastyczna jak ty po prostu było ciężko ale nie tragicznie a widzę że u ciebie bardzo złe było. I uważam że to nie jest nic złego że wyrażasz swoje emocje w formie komentarza na to szanuję (:

konto usunięte

0

@kamilos1214 dobrze ze się z tym uporałeś kolego. Zdrowka życzę i patrzenia w przyszlosc a nie w przeszlosc. Zamknij stary rozdzial i zacznij nowy!

0

@kamilos1214 u mnie było podobnie. choć bez bicia. ale był alkoholikiem. praca? tylko do pierwszej wypłaty. dużo by opowiadać.

ale jego śmierć jakoś nie obeszła mnie wcale - nie mieszkał z nami. widywałem go tylko jak jechałem gdzieś drogą - najczęściej pijanego ;) nie mam parcia jeździć nawet na jego grób "bo to ojciec". nie był nim. przynajmniej z tego czasu, od którego pamiętam - czyli od 6 roku życia do 16 jak zmarł. teraz mam 26 :)

0

@kamilos1214 może dorzucę 3 grosze tylko że napiszę o teściu, miał trochę coś nie tak z głową, katolik pełną parą a z siekierą nad rodziną bo miał sny że żona go zdradza itp itd, że z pracy jak się spóźniła 5 min to już zły... chłop dostał zawału w wieku 63 naszego ślubu nie dożył, teściowa się opamiętać nie mogła... Taki zły a taki dobry?

konto usunięte

0

@Rust_Cohle nie rozumiesz mnie. Nie wybaczyłem mu dlatego tylko że umarł, ale dlatego że ta nienawiść i gniew do niego nie pozwalała mi normalnie funkcjonować, normalnie żyć. A też nie wyobrażam że taki stan miałby trwać całe moje życie.

0

@kamilos1214 Dodam że od tego drugi człowiek jest żeby się wyżalić, opowiedzieć, pochwalić...niech reszta życia Ci to wynagrodzi:-)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: