- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1467 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
18 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1467 Culés
5
W Stanach właśnie dopuszczono pierwszy lek w historii który ma działać na przyczynę Choroby Alzheimera. Jest to przełomowy i historyczny sukces w walce z chorobą która dosięga coraz większą część społeczeństwa ( z powodu starzenia się społeczeństwa). Ciekawy strasznie jestem czy też będzie taki skowyt ludzi "oświeconych" i "wolnomyślących' bo zła medycyna znowu coś wymyśliła niebezpiecznego bo lek sam w sobie jest eksperymentalnym ludzkim przeciwciałem. Pewnie jest tak samo niebezpieczny i będzie miał skutki długofalowe jak szczepionki. Lepiej zostawmy wszystko naturze i stwórcy a ludzie jak już mają to niech umierają jak im natura każe.
Link z przed 2 lat bo o dziwo w medycynie badania nad wieloma rzeczami trochę czasu trwają nie to co dwugodzinne przejrzenie czeluści internetu.
https://pulsmedycyny.pl/aducanumab-jednak-skuteczny-w-leczeniu-alzheimera-biogen-zamierza-zlozyc-wniosek-o-rejestracje-leku-973937
5
@chosenone prześwietna wiadomość! Kolejny powód do tego żeby naukowców nosić na rękach a nie ich przeklinać.
0
@chosenone Nie jest tak kolorowo jak piszesz aczkolwiek wiadomość jest dobra
"BBC zaznacza, że nie jest to "cudowny lek", a wielu naukowców ma wątpliwości co do jego skuteczności, ale i tak akceptacja przez FDA mocno przyspieszy dzięki temu badania nad demencją. Obszar ten pozostaje nieco zaniedbany, bowiem w stosunku np. do chorób serca czy nowotworów jest o wiele powszechniejszych w populacji."
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/lek-na-chorobe-alzheimera-akceptacja-fda-w-usa-dla-aducanumabu/4ktzbpv
0
@chosenone Super sprawa. Moja babcia cierpiała na tą okropną chorobę. Jeśli lek będzie działał to będzie rewelacyjnie.
1
@chosenone @panczo czy Ty czasem nie wypowiadales sie na ten temat? Chetnie poznalbym Twoja opinie dot. tego leku.
0
@Jinx tak czytałem i tez nie pisze, że nagle wszystkich wyleczą. Trzeba pamiętać, że jest to pierwszy taki lek i na pewno będzie udoskonalany przez producenta jak i inne firmy.
1
@chosenone Nie no, jest różnica pomiędzy intwerwencją na całą populację (zwłaszcza, że dotyczy osób w młodym przedziale wiekowym, mających przewidywane wiele lat życia w zdrowiu), w większości zdolnej do przeżycia COVIDa (w większości, straty są ogromne mimo wszystko), a interwencją na stosunkowo małą liczbę osób (w większości starszych), które wszystkie potrzebuja leczenia, bo choroba podstawowa obniża jakość życia do bardzo niskiego poziomu - ergo, jakiekolwiek leczenie będzie lepsze niż pozostanie w chorobie, nawet mimo ciężkich skutków ubocznych.
Uwaga - nie mówię tutaj, że nie należy się szczepić. Wręcz przeciwnie- SZCZEPMY SIĘ! Koszty i ryzyko związane z samym covidem są większe, niż ryzyko związane ze szczepionkami, które mimo wszystko są dobrze przebadane, a tak drastyczne spadki zakażeń nie sposób wytłumaczyć inaczej, jak przez szczepienia.
A same leki biologiczne są z nami od kilkudziesięciu lat, ale też to nie jest panaceum na wszystko - mają naprawdę dużo ciężkich skutków ubocznych, może się na nie wytwarzać odporność organizmu, i trochę innych, bardziej złożonych problemów.
Oby ten działał, byłoby wspaniale.
1
@chosenone Badanka w medycynie jednak trochę trwają? Dziwne. Szczepionki robio w pół roku!
0
@Elisan12 tylko po co szczepi się dzieci i młodzież na wiele chorób, nawet jeśli możliwość zachorowania na chorobę jest znika czy w przypadku COVID możliwość cieżkiego przejścia jest bliskie 0. Tylko po to żeby nie powstawały rezerwuary wirusa co w przypadku pandemii jaką mamy teraz jest kluczowe, więc w tej pierwszej fali szczepień powinniśmy zaszczepić absolutnie wszystkich bez wyjątku jeśli chcemy opanować względnie wirusa i doprowadzić do jego zbicia w ogniska które można będzie w przyszłości dzięki szczepionkom i mam nadzieje lekowi da się w całości kontrolować. Tak się walczy z epidemiami od czasu wynalezienia szczepionek, wystarczy poczytać jak wyglądała walka z ospą prawdziwą.
1
@Karzel o następny z debilnym argumentem o pół roku. Szkoda komentować, poczytaj trochę a nie powtarzasz głupoty.
0
@chosenone Ależ się zgadzam, wydawało mi się, że nie zanegowałem twierdzenia że należy się szczepić. Napisałem wręcz coś wprost przeciwnego - nie rozumiem, skąd ten atak.
Sprzeciwiam się tylko porównywaniu globalnej interwencji z interwencją na malej grupie pacjentów, nawet jeżeli globalna interwencja jest słuszna.
I nie należy szczepić absolutnie wszystkich, należy szczepić grupy, na których szczepionka jest przebadana - ergo, na razie bez dzieci poniżej 12 roku
0
@Elisan12 no to wiadomo, chociaż najprawdopodobniej zaraz będzie można od 6 miesiąca, to nie był atak:)
2
@JimMorrisonFCB @chosenone @Jakchcesz owszem, dzień w którym lek został zaakceptowany przez FDA podkopał moją wiarę w tę instytucję i pisałem o tym tutaj. Tak jak wspominałem tematem choroby Alzheimera zajmuję się od początku swojej kariery naukowej i jest mi bliski sercu i wciąż pracuję w projektach adresowanych na tę chorobę, zatem jestem w stanie sam sobie wyrobić opinię na ten temat. Minęło już parę dni, a ludzie zajmujący się NAUKOWO chorobą Alzheimera wciąż są pochłonięci w gorących dyskusjach, a raczej wzajemnie wyrzucają swoją dezaprobatę, podkreślając jak skandaliczna jest decyzja o zaakceptowaniu przez FDA Aducanumabu. Nie będę parafrazował własnego tekstu, ale wkleję poniżej swój post z dnia, kiedy FDA wydało decyzję. To o czym zapomniałem wspomnieć i zwrócić waszą uwagę... Projektując badania kliniczne zwykle pacjenci z placebo otrzymują standardowo stosowany lek w terapii. Tutaj Biogen jako placebo zastosował tzw. nic... dlaczego ? Dyskutowałem na ten temat z kolegami z centrum badań... powód jest prosty, donepezil, który obecnie jest takim złotym standardem pod względem skuteczności zniszczyłby aducanumab. Czytałem uzasadnienia FDA, oni wciąż bronią się i zasłaniają faktem, że to przeciwciało monoklonalne zmniejsza znacznie ilość blaszek starczych... tyle, że paradygmat, że to one są odpowiedzialne za zaburzenia procesów pamięciowych i inne objawy nie jest już w nauce powszechnie akceptowany... więc brzmi to co najmniej głupio... Jak ktoś chce wiecej, proste zapytanie w google aducanumab + controversy
Reszta mojej wypowiedzi tutaj:
Pewnie tutaj niewiele osób słyszało, o ile ktoś w ogóle o wprowadzonym wczoraj do terapii nowym leku na Alzheimera. Aducanumab który jest przeciwciałem monoklonalnym skierowanym przeciwko amyloidowi (białko pojawiające się w przebiegu choroby w mózgu i tworzące złogi), został wprowadzony do terapii jako pierwszy lek od niespełna 20 lat. Wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że to jeden wielki bullshit, który trochę otworzył mi oczy jak źle się dzieje w najważniejszej agencji ds leków na świecie. Mechanizm działania Aducanumabu oparty jest tzw. teorii amyloidowej, która od mniej więcej 5 lat jest bardzo mocno kwestionowana i na tym etapie właściwie świat naukowy był zgodny: to nie jest główny mechanizm terapeutyczny dla choroby Alzheimera. Upadło wiele badań klinicznych w tym kierunku, zainwestowano bezzwrotnie miliardy dolarów, ale firmy z czasem się wycofały z tego, wszystkie praktycznie z wyjątkiem Biogenu. Biogen ze swoim kandydatem klinicznym zakopał się w badania docierając do trzeciej fazy i tam zaprojektowali i wykonali praktycznie trzy badania kliniczne: jedno na chorych ze średnionasilonym przebiegiem choroby - brak różnicy w porównaniu z placebo; dalej, na chorych z początkami Alzheimera na mniejszej grupie pacjentów : tutaj znaleźli ok 30% poprawę w porównaniu do Placebo co jest wynikiem istotnym statystycznie, ale później, kiedy powtórzyli to badanie, nagle się okazało, że ta poprawa wynosi 2% parametrów obiektywnych, co nie przekłada się na różnicę istotną statystycznie w porównaniu z placebo. Oczywistym jest więc, że zespół niezależnych ekspertów ze świata nauki (wykluczone konflikty interesów) rekomendował FDA podjęcie negatywnej decyzji w związku z przedstawionymi dowodami. Tymczasem, wczoraj FDA wydało pozytywną decyzje i mimo braku udowodnionej skuteczności Aducanumab wchodzi na rynek (!). Uzasadnienie jest krótki z ich strony: potencjalne korzyści terapeutyczne przewyższają ryzyko działań niepożądanych. Decyzję tę podjęła agencja, która ZAWSZE słynęła z najbardziej rygorystycznych warunków i oczekiwań na świecie... niezrozumiałe.
Dzisiaj na uczelni, gdzie pracuję oraz ze znajomymi z uczelni z Polski dyskutowaliśmy nad tym. Wszyscy są w ciężkim lub cięższym szoku, jak to mogło przejść. W temacie siedzimy, bo zarówno katedra w której pracuję jak i uniwersytet gdzie obecnie przebywam na postdocu zajmuje się właśnie chorobą Alzheimera. Nie robię z siebie jakiegoś tam autorytetu, ale doktorat w tym zrobiłem, a wkrótce wskoczy mi habilitacja, więc trochę w temacie siedzę, na tyle długo by wyrobić sobie zdanie i się podzielić refleksją.
I tu nawiązanie do szczepionek, których oczywiście jestem zwolennikiem i uważam że są potrzebne i warto się szczepić nawet jeśli tworzą jakieś bardzo małe ryzyko pewnych zaburzeń i sporadycznej grupy ludzi. Ale moja myśl jest taka: jak przeciętny zjadacz chleba, ma zaufać instytucji, która na oczach całego świata bierze w łapę i robi taki bullshit mówiąc wszystkim dookoła: "i co nam zrobicie?" Biogen zainwestował w to tyle kasy, że oczekują zwrotu i to jest ich jedyna możliwość, ale FDA powinno stać na straży dobra pacjenta, ponad oczekiwaniami Biogenu. Tymczasem autorytety sięgnęły bruku.... I jak tu wierzyć ?
Tu jak coś można więcej poczytać:
https://www.sciencenews.org/article/new-alzheimers-drug-fda-approved-controversy-aducanumab
https://www.npr.org/2021/06/07/1003964235/fda-approves-controversial-alzheimers-drug-aducanumab
0
@panczo Czyli w bardzo duzym uproszczeniu opracowali lek w oparciu o technologie, ktora w srodowisku jest juz uznawana za nie przynoszaca efektow?
0
@chosenone
Właśnie przeczytałem na Linkedin, robi się naprawdę grubo:
https://endpts.com/a-second-adcomm-member-abandons-his-post-in-aftermath-of-controversial-aducanumab-decision/
Komentarz mojego kolegi, dyrektora ds naukowych w jednej z firm farmaceutycznych:
"10 out of 11 members of the advisory board voted against approval and the remaining one had doubts. Getting approval by fast-track and overriding the panel is questionable…"
Mała uwaga jeszcze do twojego prześmiewczego komentarza. Napisałeś go w bardzo złym momencie. Generalnie co do przesłania o wolnomyślących i oświeconych to coś w tym może i jest, chociaż ja nawet z punktu widzenia naukowca nie lubię stawiać się w roli autorytetu i patrzeć na ludzi z góry, a jeżeli ktokolwiek serwuje im coś co ma ingerować w ich mechanizmy i fizjologię to jestem w stanie zrozumieć wątpliwości. Durga sprawa: każdy lek, KAŻDY, ma skutki uboczne, kwestią jest, cyz korzyści ze stosowania je przewyższają i czy umiemy kontrolować pojawianie się tych skutków ubocznych i jak poważne one mogą być
Trzecia sprawa i chyba najważniejsza: po wprowadzeniu leku na rynek odbywa się tzw. IV faza badań klinicznych, czyli dokładna obserwacja ogromnej populacji pacjentów i analiza działania cząseczki leków i skutków ubocznych. Pewna wiedza o leku może okazać się dopiero na tym etapie i tu wracamy do punktu pierwszego... pacjenci mają prawo obawiać się co zażywają i jaki to może mieć wpływ na ich organizm.
2
@JimMorrisonFCB Dokładnie tak. Z chorobą Alzheimera jest ten problem, że nie są znane dokładne przyczyny. Jest kilka hipotez na ich temat i jeszcze kilka lat temu, ta hipoteza amyloidowa, w oparciu o którą Biogen stworzył swoje przeciwciało, była absolutnie na topie i najpowszechniej uznawana w świecie nauki. Jednak w trakcie jak do badań klinicznych wskakiwały kolejne leki takie jak przeciwciała anty-amyloidowe, czy inhibitory beta-sekretazy (wszystko ukierunkowane właśnie na amyloid) i po drugiej lub trzeciej fazie badań klinicznych po prostu wypadały, przede wszystkim ze względu na brak skuteczności. Nie znaleziono też koleracji między pojawiającymi się płytkami starczymi i objawami choroby Alzheimera, u niektórych pacjentów blaszki występowały, a Alzheimer nigdy się nie rozwinął. Więc przemysł faramceutycznych porzucił to, właściwie prawie cały przemysł, z wyjątkiem paru firm (do policzenia na palcach jednej ręki), które tyle pieniedzy w to wpakowały, że przydatność ich projektów po prostu musiały udowodnić. Wśród nich był właśnie Biogen. Dlatego badania kliniczne zaprojektowali tak by porównywać się do placebo=zero, a nie do donepezilu. Do FDA jest największy zarzut taki, że w drugim badaniu w łagodnej postaci choroby (poczatkowej), na większej grupie pacjentów nie potwierdzili skuteczności, a zostali zaaprobowani- właściwie bez uzasadnienia.
Natomiast próbując przewidzieć co się wydarzy teraz: przez 3-4 lata, pójdzie mocna kampania reklamowa i Aducanumab będzie się sprzedawał, może nie jakoś super, bo do lekarzy też dociera przekaz o kontrowersjki i kilku autorytetów już zapowiedziało, że nie będzie tego przepisywało pacjentom. Firma trochę zarobi, żeby jednak odkuć część strat, ale po 3-4 latach pojawią się publikacje świadczące o tym, że to kompletnie nie działa i Aducanumab zniknie z rynku. Gdybym ja miał leczyć kogoś z mojej rodziny, bez mrugnięcia wybrałbym terapie donepezilem, a nie tym fake'iem.
1
@panczo Super, wielkie dzieki za te informacje z pierwszej reki :)
1
@JimMorrisonFCB Nie ma za co i polecam się ;)
Ja też robiłem doktorat ze związków ukierunkowanych na amyloid. Jak zaczynałem, to jeszcze miało ręce i nogi i wydawało się wow, super ... Na obronie już miałem pewne niewygodne pytania o zasadność i racjonalność terapii antyamyloidowych, wtedy jeszcze szło na nie odpowiedzieć i je uzasadnić. Jednak po obronie naukowo mimo, że wciąż siedzę w paru projektach w stronę Alzheimera, są kierunkowane zupełnie w inne procesy ;)
0
@panczo A jakie jest Twoje zdanie na temat szczepionek i ogolnie calej sytuacji covidowej? Myslisz, ze jesienia czeka nas kolejna fala, czy powoli sytuacja wroci do normalnosci dzieki odpornosci stadnej?
1
@JimMorrisonFCB Myślę, że należy do tematu podchodzić rozsądnie. Moim zdaniem, na jesień czeka nas niestety kolejna fala, ale znacznie mniejsza niż ta obserwowana w zeszłym roku. Szczepionki uważam poprawią sytuację znacznie, ale stopniowo i to dzięki właśnie odporności stadnej: takie zjawisko naprawdę istnieje, mimo że wiele osób to podważa i wątpi, wystarczy spojrzeć na choroby które po prostu dzięki szczepieniom zniknęły jak ospa czarna chociażby. Nie znaczy to wcale, że szczepionki przeciwko COVIDowi sa czymś idealnym, niektórzy będą się po nich gorzej czuli, niektórzy będą mieli skutki uboczne, pewne jednostki w bardzo rzadkich przypadkach pewnie zmarły na skutek różnych reakcji organizmu chociażby tych związanych z układem krzepnięcia. Nie mam natomiast wątpliwości, że z punktu widzenia zarówno społeczeństwa jak i indywidualnej ochrony szczepionki to w tej chwili najlepsze narzędzie, które możemy sobie zapodać, nie idealne, ale z pewnością najlepsze. Tu trzeba trochę szacować, a ryzyko związane ze szczepieniem jest niewspółmiernie mniejsze niż związane z cięzkim przejściem COVIDu czy też zakażaniem innych osób. To tylko moje zdanie, ale ja nie jestem ekspertem od szczepionek i immunologii, tzn. tu wypowiadam się bardziej jako farmaceuta niż naukowiec. Natomiast nieprawdopodobnie wkurzają mnie prowadzone tutaj i nie tylko tutaj kampanie osób, występujących w roli autorytetów, które naśmiewają się z ludzi niezajmujących się zawodowo lekami czy służbą zdrowia ogólnie, a mającymi pewne obawy czy też wątpliwości. Jakim prawem ktoś niemający nawet wykształcenia kierunkowego stawia siebie jako autorytet i przychodzi nauczać innych co mają myśleć ? Każdy ma prawo się bać, bo tak jak powiedziałem, to są zewnętrzne ingerencje w twój własny organizm, tu nie zrobirz save'a a później load'a. Trzeba też oczywiście edukować, wychodzić, tłumaczyć, ale robić to w sposób uczciwy i oparty na wiedzy.
1
@panczo Dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz :) Podzielam Twoje zdroworozsadkowe myslenie w 100 procentach.
Komentarz usunięty przez użytkownika