- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1643 Culés
Gorące dyskusje
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1643 Culés
41
Nie wiem, jak można mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do Valverde po tym meczu...
Graliśmy ze słabą drużyną, u siebie. Mamy silną ławkę, więc Valverde postanowił zrobić tak naprawdę JEDNĄ zmianę w drużynie. Otóż dał Roberto do pomocy kosztem Coutinho. Oprócz tego, wyszliśmy na boisko najsilniejszym składem. Gdy Valverde zobaczył, że Alaves nie zamierza grać dzisiaj w piłkę, a Roberto słabo idzie w pomocy, to wstawił w jego miejsce Coutinho. Nie czekał do 70 minuty, tylko zrobił to już w przerwie.
To był jeden z zarzutów, który mieliście w poprzednim sezonie do naszego trenera - długie zwlekanie ze zmianami. Tutaj pierwszej dokonał już po 45 minutach. Później rzeczywiście chciałem wejścia Malcoma za Luisa, ale tak się nie stało. Koniec końców Suarez zaliczył świetną asystę w ostatniej akcji, więc jednak Valverde miał nosa zostawiając go na boisku.
Vidal grał krótko, ale pokazał się z dobrej strony, zaś Arthur, który wszedł, zaliczył asystę przy golu Cou. Czego chcieć więcej?
Wygraliśmy 3:0 w drugim, oficjalnym meczu tego sezonu, kiedy nie wszyscy zawodnicy są jeszcze w 100% formie i to grając przeciwko skrajnemu autobusowi. Dwa gole z akcji, gol z wolnego i do tego ze 2 bardzo dobre sytuacje, które przy lepszej skuteczności zakończyłyby się golami. Dla mnie bezbłędny mecz pod dyktandem Valverde.
No, ale trzeba popłakać, bo nie było manity i finezyjnej gry przeciwko autobusowi.
1
@LuisSalvano Święte słowa, 100% prawdy.
0
@LuisSalvano dokładnie kolego ...w punkt ;)
1
@LuisSalvano Gościu, tutaj większość komentujących zna legendarną Barcelonę z kompilacji na youtubie, a najgłośniej krzyczą o filozofii. Dobrze by było się czasem zastanowić jak ma kibic klubu, który wygrywa mniej niż 90% meczów sezonu :) Ciężko w ogóle wymagać pojęcia że sprawy boiskowe to nie jest ogólna ocena jak w fifie i ustawienie piłkarzy na poszczególnych pozycjach, czy to pierwszy mecz sezonu czy ostatni przed wakacjami, zawsze mają być w formie mundialowej xD
Czasem wydaje mi się że sensowniejsze życie la Rambla miała by gdyby połowa użytkowników niewytlumaczalnie zniknęła, Jak na ironię xD
0
@LuisSalvano 1. Graliśmy ze słabą drużyną u siebie. Po co więcej zajeżdżać od początku tych, którzy najbardziej potrzebni będą w marcu?
2. Zmiana Luisa za Malcoma. Gdyby Semedo albo Dembele graliby jak Suarez na drugą połowę by już nie wyszli. Suarez zaliczył tyle baboli w tym meczu, że ta asysta ratuje go jedynie przed uzyskaniem oceny niższej niż studenckie 3. A to, że ją zaliczył, cóż... jak mawia przysłowie - jedna jaskółka wiosny nie czyni.
3. Nikt nie narzeka na tę zmianę - Arthur po to przyszedł do Barcy, pokazywać to, czego od dawna brakuje: kreatywność i bieganie w środku pola, tak samo Vidal.
4. Jeśli zawodnicy nie są jeszcze w 100% formie i czują zmęczenie mundialem, krótkimi wakacjami czy intensywnym poprzednim sezonem, nie powinni grać. A już zwłaszcza wtedy, gdy np. Rafinha na mundialu nie był i pokazał się z dobrej strony w presezonie. Już nie wspominając o tym, że na boisku Valverde trzyma Rakiticia, którego zajechał już w poprzednim sezonie, a zdejmuje Semedo, który nawet na mundial nie pojechał i ma siły do gry (plus cały obóz przygotowawczy za sobą).
Mało tego, pierwsza połowa to był dramat w wykonaniu Barcelony - jeśli nie babole Suareza, to pasywność, gra pod wolne Messiego, podania po obwodzie i gra na chodzonego. Robimy dokładnie to samo, co Hiszpania od wielu lat - sztuka dla sztuki z posiadaniem piłki i podaniami. Statycznie, bez ryzyka = bez efektów. Pep mawiał, że Tiki-Taka to nie milion podań do najbliższego, a jedno ryzykowne podanie do przodu.
5. Autobus czy nie, w drugiej połowie Barcelona pokazała, że można pograć w przyzwoity sposób z Deportivo. Czemu więc pierwsza połowa była tak tragiczna, skoro okazało się, że można z nimi grać fajnie?
Tak jak znajdą się chwalący Valverde, tak znajdą się również i jego krytycy. Sądzę jednak, że kiedyś Barca roztaczała wokół siebie magię (Rivaldo, Ronaldinho, Messi i Pep Team), teraz jest klubem jednym z wielu. Nie taką Barcę pokochałem.