Tomas Roncero, Manolete i Santi Gimenez rozmawiali wczoraj w programie „El Larguero” na temat powrotu do gry LaLigi. Skomentowali również słowa Iturralde Gonzáleza, wg którego 90% hiszpańskich sędziów kibicuje Realowi Madryt.
- Nie ma już powrotu. Wydaje mi się, że ogłoszenie wznowienia rozgrywek jest konsekwencją innych decyzji politycznych w tym tygodniu. To zasłona dymna – powiedział Santi Gimenez i dodał, że nawet Javier Tebas przyznał, że był zaskoczony decyzją premiera o zezwoleniu na grę już od 8 czerwca. Gimenez uważa też, że “Tebas bardzo dobrze bronił swoich interesów, choć powinien skoszarować graczy Sevilli” w związku z nieprzestrzeganiem przez kilku piłkarzy norm sanitarnych.
Tomas Roncero, pracujący na co dzień dla dziennika AS, skomentował z kolei słowa byłego sędziego Iturralde Gonzáleza, który oznajmił, że 90% hiszpańskich sędziów kibicuje Realowi: - Iturralde przyznał, że Real jest krzywdzony, a ja uważam tak już od lat 90. i od czasu dwóch przegranych przez Królewskich mistrzostw w meczach z Tenerife. Jeśli z kimś sympatyzujesz, starasz się nie sędziować na jego korzyść, by twoje preferencje nie zostały zauważone.
Z kolei Manolete potwierdził, że „Iturralde powiedział prawdę, mówiąc o procencie hiszpańskich sędziów wspierających Real”. Na koniec Gimenez i Roncero spróbowali przewidzieć, jak będzie wyglądała hiszpańska piłka po wznowieniu rozgrywek: - będzie rządzić jakość, a w tym najlepsze są Barça i Real. Jeśli chodzi o grę bez kibiców, Barça i Real mogą na tym zyskać. „Dwunasty zawodnik” nie jest wymysłem.
Komentarze (23)