Wyjazdowy koszmar Barçy trwa

Looky

21 września 2019, 19:47

899 komentarzy

Granada CF

GRA

Herb Granada CF

2:0

Herb Granada CF

FC Barcelona

FCB

  • Ramon Azeez 2'
  • Alvaro Vadillo 66' (k.)

Barcelona kolejny raz zawodzi. Tym razem zespół Ernesto Valverde przegrał w Grenadzie 0:2 i w tym sezonie pozostaje bez zwycięstwa w meczu wyjazdym. O grze gości nie da się w zasadzie napisać nic dobrego. Nie pomógł nawet wprowadzony w drugiej połowie Messi, który wyraźnie daleki jest jeszcze od swojej optymalnej formy.

Pięć meczów, tylko dwa zwycięswa, aż dwie porażki i tylko 7 na 15 możliwych do zdobycia punktów to bilans startu ligowego sezonu w wykonaniu Barçy. Jeśli dołożymy do tego ledwo uratowany remis w Dortmundzie wyłania nam się obraz bezbarwnej drużyny, która na wyjazdach po prostu nie istnieje. Dzisiaj w starciu z dobrze zorganizowaną Granadą oddała jedynie trzy strzały na bramkę gospodarzy i przez większość meczu snuła się po boisku dając sobie narzucić styl gry miejscowych. Zespół, który przynajmniej do jutra został liderem LaLigi, bronił mądrze, nie odpuszczał żadnej piłki i zostawiał rywalom niewiele miejsca na atak pozycyjny. Do tego dwoma szybkimi podaniami potrafił dostać się na połowę Barçy, choć trzeba przyznać, że przez większość czasu gry skoncentrowany był na defensywie.

Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 2. minucie. Najpierw Lenglet przegrał walkę o górną piłkę, następnie błąd w przyjęciu popełnił Firpo, piłkę przejęli gospodarze, w polu karnym dogrywał Antonio Puertas, piłkę podbił Piqué, a do siatki wepchnął ją Azeez. Po przerwie Barçę dobił Álvaro Vadillo, który w 66. minucie wykorzystał rzut karny, który sprokurował wprowadzony w drugiej połowie Vidal zagrywając piłkę ręką. Opis gry Barcelony ma niewielki sens, bo gry właściwie nie było. Pierwsza połowa w zasadzie do zapomnienia, druga - niewiele lepsza, choć przynajmniej udało się oddać dwa strzały w światło bramki. Przebiegu spotkania nie odmienił nawet Messi, ale czego oczekiwać od piłkarza, który po kontuzji nie zagrał jeszcze pełnych 90 minut. Nawet jeśli jest to najlepszy piłkarz świata. Spotkanie w Grenadzie obnażyło wszystkie braki Barçy i jej trenera. Zespół wydaje się pogrążony w kryzysie, cierpi fizycznie i piłkarsko jest daleki nawet od tego co prezentował w lidze przed rokiem.

74-procentowe posiadanie piłki zda się na nic jeśli piłkarze na boisku nie stanowią monolitu. Granada była dziś lepiej zorganizowana, lepiej zakładała pressing, lepiej broniła i atakowała. W pełni zasłużyła na wygraną, choć zwycięstwo z tak grającą na wyjazdach Barceloną trudno uznać w tym sezonie za wielki sukces. Valverde ma nad czym myśleć. Griezmann, Suárez, Piqué i pozostali dalecy są od swojje optymalnej formy, choć coraz częściej można odnieść wrażenie, że problemem nie są zawodnicy, a trener. Wyjazdowy koszmar Barçy trwa i czas przestać udawać, że wszystko jest w porządku.

Fot. Miguelazo84 / CC BY-SA 4.0

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

16 latek jest lepszy od filmowca ja już nie mam pytań wiecej nie oglądam Barcelony póki się coś niezmieni. Griezman i transfer za 120 mln to jest dno tragedia kompromitacja ...

@xavi890 Najlepiej skasuj konto i więcej tu nie pisz.
« Powrót do wszystkich komentarzy