Trudny test w Dortmundzie

Karol Chowański 'Challenger'

17 września 2019, 11:15

42 komentarze

Borussia Dortmund

BVB

Herb Borussia Dortmund

0:0

Herb Borussia Dortmund

FC Barcelona

FCB

Kto kocha piłkę, kocha tę drużynę. Gra atrakcyjnie. Strzela masę goli. Nazywa się Borussia Dortmund. Przed dzisiejszym meczem jestem pewny dwóch rzeczy. Obejrzymy świetne widowisko. Barça nie zachowa czystego konta.

Natychmiast po powrocie do kalendarza Liga Mistrzów serwuje jedno z najsmakowitszych dań. Blaugrana stanie naprzeciw ekipy z Westfalenstadion, którą od lat ogląda się z przyjemnością. To duża zasługa jej trenerów. Lucien Favre przypomina sposobem prowadzenia drużyny Jürgena Kloppa, który zdobył dla Dortmundu finał Ligi Mistrzów i dwa mistrzostwa Niemiec.

Cudotwórcy z Dortmundu

Szwajcarski trener zbudował swą markę w Nicei. Z zespołem anonimów i wyrzutków zdobył mistrzostwo jesieni 2016. W pokrytym ciepłą kołderką smogu Zagłębiu Ruhry czuje się równie dobrze jak na Lazurowym Wybrzeżu. Favre staje się jednym z ciekawszych nazwisk w europejskiej piłce.

Zawsze odważnie stawiał na młodych graczy. Wie coś o tym obecny bramkarz Barcelony. Stanowiło regułę wiosną, że czteroosobowa obrona BVB ma średnio 21-22 lata. Szwajcar zaraził zespół cechami wolicjalnymi i taktycznymi, z jakich znałem Niceę. Wysoki pressing, szybka gra podaniem, twarda defensywa oraz duża wymienność pozycji przypominają też najlepsze sezony Kloppa. Zwieńczony zdobyciem Superpucharu (2:0 z Bayernem miesiąc temu) rok Favre’a stanowił nowe otwarcie dla sympatyków Borussii po ambiwalentnych kadencjach Tuchela i Bosza.

Skoro wspomniałem już szkoleniowca, chcę uchylić też kapelusza pod adresem skautów BVB. Dobrze znają się na cudach. Weigl, Pulisić, Hakimi i Jadon Sancho zostali czołowymi postaciami ligi, Abdou Diallo sprzedano do PSG za 32 mln euro. Zagubiony w Barcelonie Paco Alcácer spłaca okazane zaufanie. Od transferu zdobył 23 ligowe gole. Sześć dołożył w czterech meczach reprezentacji. Wraz z Sancho i Marco Reusem tworzy tercet graczy stanowiących największe zagrożenie dla rywali.

W środku pola rządzą Thomas Delaney i Axel Witsel. Obok dynamicznych wejść w pole karne rywali (Delaney) i soczystych uderzeń z daleka (Witsel) oferują odbiory, siłę oraz faule. Stanowią typ graczy, których ofensywa Barçy bardzo nie lubi.

Drużyna Favre’a była na czele tabeli przez 21 z 34 kolejek zeszłego sezonu. Na ostatniej prostej dała się wyprzedzić Bayernowi przez wpadki, których nauczy się unikać. W miejsce 23-latka Diallo kupiono Hummelsa – nie muszę go nikomu przedstawiać. Thorgan Hazard (10 goli i 11 asyst w lidze w sezonie 2018/19) oraz reprezentanci Niemiec Brandt (23 l., 165 meczów w Bundeslidze) i Schulz (26 l.) to kolejni kupieni latem gracze, którzy dodają drużynie doświadczenia. Otwarcie nowego sezonu pokazało, że Borussia jest z nimi stabilniejsza. W sobotę wygrała 4:0. Wygrała z Bayerem, czwartą siłą ubiegłych rozgrywek. Czuję, że gospodarze podejdą do dzisiejszego meczu w dobrych nastrojach.

Grupa bez marginesu na błędy

Nawet uboższa o pana Messiego Barça umie wygrywać bez względu na to, kto stoi po drugiej stronie. Jej atuty w ataku są powszechnie znane. To samo można powiedzieć o obronie żałosnej jak telewizyjne kabarety. Przekonanie, że Barcelona strzeli w Dortmundzie bramkę, sąsiaduje z pewnością, że zdoła też ją stracić.

Dopóki Valverde nie uszczelni defensywy, fanom pozostaje liczyć, że w decydujących meczach atak strzeli więcej, niż obrona wyjmie z sieci. Pomoc złożona z Busquetsa, De Jonga i Arthura to krok w dobrą stronę. Chcę oglądać ją częściej.

Niezależnie od tego, kto zagra, kataloński zespół potrzebuje korzystnego startu w rozgrywkach, które chce odzyskać. Dortmund będzie wiarygodnym testem, na co stać Barçę dalej. Favre znany jest z wnikliwej analizy taktycznej swoich rywali. Jego piłkarze mają w CV cenne lekcje w dwumeczach poprzedniej edycji z Atlético i Tottenhamem. Cała reszta przed nimi.

Wieczorem każdy zagra o pełną pulę. Remis będzie najgorszym wynikiem dla widowiska i szans obu klubów na czołowe miejsca w grupie. FC Barcelona ma wyższe oczekiwania od Ligi Mistrzów niż jej dzisiejszy rywal. Ma więcej do stracenia.

Kursy bukmacherskie

Zwycięstwo Borussii - kurs 3.05
Zwycięstwo Barcelony - kurs 2.35
Barça wygra 2:1 - kurs 9.75
Luis Suárez strzeli pierwszego gola - kurs 4.50
Paco Alcácer strzeli pierwszego gola - kurs 6.00
Barcelona wygra różnicą jednej bramki - kurs 4.15

Fot. Dmitrij Rodionow / CC BY-SA 3.0

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (42)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy