W barcelońskich okoliczno-ściah: Niemądry Messi i Figo wzorem profesjonalizmu

Marcin Poreda

10 lipca 2019, 12:24

152 komentarze

Dzisiejszego poranka obudziłem się w nie najlepszym nastroju. Deszcz, chłód, do tego „biomet niekorzystny”. Nie przebija to jednak mojego ogólnego w ostatnim czasie pesymizmu – związanego z klubem ze stolicy Katalonii. Postaram się budować napięcie powoli, choć już od pierwszego akapitu tętno idzie mi w górę.

Messi bez pomyślunku

Przed meczem Argentyny z Chile na Copa América sądziłem, że nic bardziej żenującego od koncepcji i poziomu tego turnieju nie doświadczę. No może jeszcze sędziowie, ale ich spokojnie można dopisać jako składową „poziomu”. Na nieszczęście kibiców z błędu wyprowadził Leo Messi, który, cytując Leszka Millera z mównicy sejmowej, kiedy zwracał się do Janusza Palikota „w stanie bezrozumnego oszołomienia”, stwierdził:

Nie musimy być częścią tej korupcji i tego braku szacunku, którego doświadczyliśmy przez cały ten turniej. Zawsze mówię prawdę, dzięki temu jestem spokojny. Jeśli to, co mówię, będzie miało swoje konsekwencje, to już nie moja sprawa. Ja zawsze mówię szczerze. 

Niestety korupcja, sędziowie i to wszystko nie pozwoliły na to, aby kibice cieszyli się futbolem.

Nie wiem dlaczego (ok, wiem), ale z tymi słowami skojarzył mi się słynny miś o małym rozumku – Kubuś Puchatek. Messi mówiąc te słowa stanął przed środowiskiem piłkarskim jako osoba rzucająca oskarżenia bez dowodów, pieniacz i sportowiec bez klasy, który nie potrafi zaakceptować porażki. Oczywiście, Leo i Medel nie powinni zostać wyrzuceni z boiska, ale nadal trudno się w tym doszukiwać spisku i korupcji. Po prostu sędziowie latynoscy są, jacy są. Sugerowanie, że Brazylia zwyciężyła dzięki łapówkom, to skrajny brak szacunku dla kolegów po fachu. Natomiast zyskanie poparcia wśród osób o tak wątpliwej reputacji jak choćby José Luis Chilavert to nic chwalebnego.

Były czasy, kiedy Leo milczał, brakowało mu charakteru, zdolności przywódczych. Teraz sytuacja się zmieniła, ale tylko pod kątem artykulacji. Messi wypowiada swoje opinie głośno i wyraźnie, ale może lepiej, żeby wrócił do starych przyzwyczajeń – z nowych nie wynika absolutnie nic dobrego – można się za nie tylko wstydzić.

Konferencja Bartomeu

Nasz umiłowany prezydent kilka dni temu zorganizował konferencję prasową, na której opowiedział o wielu sprawach kluczowych dla klubu. Były więc podziękowania dla Jordiego Mestre, zapewnienia o wieloletniej przyjaźni i próba tłumaczenia, dlaczego wiceprezydent ds. sportowych (wbrew pozorom tworzonym przez obecny zarząd – całkiem ważne stanowisko) z dnia na dzień złożył nieodwołalną dymisję. Przyczyną tej decyzji była „rozbieżność zdań z częścią zarządu odpowiedzialną za obszar piłkarski”, co w wolnym tłumaczeniu brzmi „odszedł, bo odszedł”. Media prześcigały się w spekulacjach. Jedna wersja to konflikt o Neymara, druga nieporozumienia z Segurą, trzecia – możliwy angaż Mestre w zupełnie innej firmie. Prawdy możemy nie dowiedzieć się wcale, ale w tym momencie to tylko ciekawostka. Istotne jest to, że Bartomeu ma w klubie coraz większą władzę. Nie przypominam sobie sytuacji, w której prezydent klubu staje się jednocześnie wiceprezydentem ds. sportowych. To oznacza jedno – ludzie Bartomeu mają z każdym dniem coraz mniej zbieżne z nim poglądy. Niepokoi mnie to jako kibica, bo bynajmniej nie wierzę w projekty „carowskie” – żaden ze mnie poddany.

W dalszej części konferencji typowa miałka retoryka, która wygląda niczym ustawka w propagandowej telewizji. Dziennikarze zadają pytania, na które nie mogą dostać odpowiedzi, a prezydent tych odpowiedzi nie udziela. No chyba że dla kogoś wyjaśnieniem zagadnienia jest „nigdy nie wypowiadamy się o piłkarzach innych drużyn z powodu szacunku”. To pewnie dlatego chwilę wcześniej wypowiedział się o Neymarze, a potem o Griezmannie. Obecnie możemy więc podsumować:

  • odszedł najbardziej decydujący oprócz prezydenta członek zarządu i nie wiadomo dlaczego,
  • prezydent powiększa swoją władzę w stopniu niespotykanym wcześniej na Camp Nou,
  • w świetle tych wydarzeń konferencja niemal w całości zawładnięta jest przez kwestie transferowe, które są bardzo dobrym tematem zastępczym,
  • w najmniejszym stopniu nie jest poruszana kwestia funkcjonowania La Masii, choć problem wydaje się być ogromny.

Czas pokaże, na ile moje obawy były zasadne.

Dembélé

Przyznam się, że byłem w szoku, kiedy przeczytałem o wcześniejszym powrocie Ousmane’a do treningów. Jeszcze kilka tygodni temu określałem go jako minus poprzedniego sezonu, zarzucając mu brak profesjonalizmu i wynikające z niego kontuzje oraz w konsekwencji brak odpowiedniej dyspozycji. To wszystko zaś w pakiecie z 12 mln euro rocznie wynagrodzenia – netto oczywiście. Teraz jednak świat obiegły wesołe materiały ze wspólnego treningu Todibo i Dembélé. Czyżby Francuz wreszcie zdał sobie sprawę z szansy, jaką otrzymał, i odpowiedzialności, jaka się z nią wiąże? Zaryzykuję stwierdzenie, że zostanie w klubie bez względu na inne ruchy transferowe, ale jednocześnie będzie to dla niego finalny sezon testowy – weryfikacja. Jeśli wejdzie na dobry poziom i skupi się na piłce, może stać się kluczowym zawodnikiem na lata. Jeśli jednak nie, odejdzie już w 2020. Mocno trzymam za niego kciuki, bo potencjał ma ogromny i kosztował klub wiele.

Griezmann

Każdego dnia pojawiają się informacje plotki o opłaceniu klauzuli 120 mln przez Francuza. Dzień za dniem. Jeszcze w czerwcu można było dowiedzieć się, że Barcelona czeka na 1 lipca. Później, że chce rozłożyć płatność na raty. Najnowsze doniesienia to uwolnienie Francuza w czwartek lub piątek. Robimy zakłady, że do poniedziałku nic się nie zmieni? Mimo wszystko jestem zdania, że do tego transferu dojdzie prędzej czy później. Pojawiło się za dużo informacji z dobrych źródeł – wypowiedź Gila Marína – dyrektora Atlético, oficjalne oświadczenie klubu z Madrytu oraz niestawienie się Griezmanna na treningu. Ta ostatnia kwestia zmusiła mnie do głębszej refleksji.

Szantaż metodą negocjacyjną?

Bardzo nie podoba mi się trend obecny wśród najlepszych piłkarzy polegający na wywieraniu presji na klub w sposób zupełnie niezgodny z duchem profesjonalizmu. Buntownicy zawsze w piłce byli obecni, ale stygmatyzowało się ich – trudno im było osiągnąć swój cel i często stawali się persona non grata w środowisku piłkarskim. FC Barcelona nie ma jednak problemu z flirtowaniem z takimi jednostkami. Dobrym przykładem jest Luis Figo. Otóż większość culés zna historię Portugalczyka, która wiąże się z jego haniebnym odejściem do Realu Madryt. Niewielu jednak pamięta temat Figo w lidze włoskiej. Działo się to w 1995 roku, kiedy dobrze zapowiadający się skrzydłowy Sportingu postanowił do samego końca wydusić jak najwięcej pieniędzy od nowego klubu. Podpisując kontrakt wstępny z Parmą, nie przejął się tym zbytnio i jakiś czas później zrobił to samo z Juventusem, który zaoferował lepsze warunki. Być może liczył, że nikt nie zarejestruje jego nieobecności w jednym z klubów lub że będzie mógł śmigać w Turynie i Parmie jednocześnie. Wszak miasta te dzieli tylko 250 km – czego nie robi się dla pieniędzy. Włoska federacja miała jednak odmienne zdanie i zdyskwalifikowała biednego Luisa na dwa lata. Wtedy pomocną dłoń wyciągnęła Barcelona i sprowadziła Portugalczyka, nie zważając na numer, jaki wywinął we Włoszech. Co wydarzyło się pięć lat później, wie każdy kibic. Może gdyby klub lepiej dobierał zawodników pod kątem profesjonalizmu, lojalności i ryzyka, to nie dostałby takiego pstryczka w nos, o którym będzie się mówiło jeszcze dzień po końcu świata.

Obecnie sytuacja jest podobna. Dembélé strajkował w Rennais, strajkował też w BVB. Griezmann nie przyszedł na trening w Madrycie, Neymar w Paryżu. Ci wszyscy piłkarze w nagrodę za brak elementarnego profesjonalizmu mogą dostać angaż w Katalonii. Nikt jednak nie bierze pod uwagę, że za jakiś czas mogą zrobić to samo, tylko będąc zawodnikami reprezentującymi bordowo – granatowe barwy. Brazylijczyk zresztą pokazał już dwa lata temu klubowi i jego kibicom, w którym miejscu ciała ma FC Barcelonę. Zastanawiający jest brak analizy potencjalnego ryzyka. Lepiej jest sprowadzać piłkarzy o trochę gorszych umiejętnościach, ale stabilnych mentalnie i profesjonalnych, niż nielojalne chorągiewki. Oby za parę lat nikt znów w Barcelonie nie załamywał rąk i nie starał się robić transferów na siłę za horrendalne pieniądze.

***

Na koniec krótka notka. W poniedziałek klub zaprezentował drugi komplet strojów ma sezon 2019/20. Czy mi się podobają? Oczywiście. Czy złożę petycję do klubu o możliwość rozgrywania meczów domowych w koszulkach wyjazdowych? Jeśli zbiorę 10 000 podpisów, to czemu nie? Wszystko w imię zdrowia psychicznego kibiców. Przy okazji jeszcze poprę kandydaturę przynależności AFA do UEFA. Jak się bawić, to się bawić!

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Osobiście lubię artykuły rzeczowe, na temat, w przeciwieństwie do wywodów o tym co myśli, uważa, rozumie lub czego nie rozumie autor, nie będący żadnym autorytetem ani w futbolu, ani w żadnej pokrewnej materii. Czas pokaże jakim echem odbije się wypowiedź Messiego, a na razie słuchajmy i obserwujmy.

Korupcja w piłce jest wszedzie co pokazaly chocby ostatnie wydarzenia z aresztowaniem platiniego za sprzedane mistrzostwa swiata. Ale jęczenie takie jak Messiego, ze byli lepsi od Brazylii i obwinianie za to sedziow to juz przeginka. Ktos im bronil wbic pilke do siatki zamiast trafiac w slupek i poprzeczke? Nie pamieta takich sytuacji jak sedzia pomagal czy to Argentynie czy Barcelonie? Nie wypada mowic takich rzeczy najlepszego pilkarzowi tego globu bo zaszkodzic moze tylko sobie... oni niestety sa nie do ruszenia.

@ściah , strasznie głupiutki musisz być jeżeli nie wiesz że w świecie futbolu korupcja jest, a szczegolnie a Ameryce południowej... nie mniej jednak ciekawie się czyta Twoje artykuły

Wydymaliscie Freda teraz Fred wydymie Was..... Kolejna Copa America w Argentynie

Pamiętam jak Luis biegał jeszcze w koszulce Barcelony. Szkoda, że odszedł. Trochę zawinił tam też Rivaldo. Co ta kasa robi z ludźmi ?

Messi nic nie mówi to źle. Jak mówi to też nie dobrze. Dogodzić ciężko. Osobiscie myślę, ze on lepiej od nas wie co tam się dzieje w tym środowisku,dlatego powiedział co powiedział. Do tego 'na gorąco'. Martwię się o konsekwencje.

Sciachu mialem troche mniej kulturalnie napisac komentarz do tego artyykulu, ale ze wzgledu na znajomsci Ciebie z forum troche opanowalem emocje. Nie wydaje mi sie, ze Messi rzucil textem na temat korupcji bez jakichkolwiek dowodow lub przynajmniej bez wiedzy na ten temat. Korupcja w pilce noznej zawsze byla i bedzie (sam osobiscie podejrzewam, ze liga Hiszpanska jest wrecz obrzydliwie skorumpowana i jestem naprawde wstanie uwierzyc, ze duzo samych pilkarzy jest zamieszana w sprzedwania meczy, a ostatnia historia z Valenci i Velalaloid tylko mnie w tym utwierdza). Sam dobrze, wiesz, ze FIFA to padlina, wiec wcale bym sie nie zdziwil, jakyby ich odpowiednik amerykanski, byl taka sama padlina. Zgadzam sie troche klasy takim pilkarza jak Messi by wypadalo, ale ja patrze na to z pozytywnej strony. Jesli tacy pilkarze jak Messi zaczynaja rzucac podejrzeniami, to cala ta szajka zacznie trzesc tylkami, ze brud wyjdzie na jaw. Troche mniej krytyki.

'Sugerowanie, że Brazylia zwyciężyła dzięki łapówkom, to skrajny brak szacunku dla kolegów po fachu'
Do autora tekstu - korupcja to nie tylko łapówki. Messi nikomu nie zarzucił łapówkarstwa. Radzę zapoznać się ze znaczeniem terminu korupcja, której przejawy były ewidentne podczas tegorocznego CA.

Czytasz mi w myślach kolego. Jednak gdybym to ujął w komentarzu, nie trafiłoby do wszystkich a dzięki Tobie wiele osób może pewne rzeczy zauważyć. Fakt, Leo powinien zagryźć zęby i pogratulować zwycięzcy. Wątek ostatniego trendu wymuszania transferów trafiony w punkt, również mi się to nie podoba. Zwyczajnie brakuje klasy zawodnikom. Jedynie nie mogę się zgodzić z transferem Griezmanna. Jakoś nie wydaje mi się on potrzebny. Temat prezydenta hmmm nie wiem jakim cudem ostatnie wotum nieufności upadło no ale mamy co mamy. Pozostaje nadzieja, że przy okazji wyborów pożegnamy te wesołą gromadkę i przyjdzie ktoś bardziej odpowiedni. Co do koszulek hmmm z roku na rok coraz gorsze i na siłe wymyślane projekty. Wpadł mi w ręce pewien obraz przedstawiający wg mnie bardzo ciekawą koszulkę Barcelony ale tutaj dodać nie mogę. Swoją drogą ciekawe jestem, jak zareagowaliby obecni tutaj użytkownicy :)

Po trzecim piwie zacząłem czytać na drugim akapicie dałem spokój.

Weźcie już skasujcie to zdjęcie z okładki artykułu bo patrzeć się nie da na tego pana

Dużo bardziej dziwi mnie dlaczego zawodnicy o uznanych markach godzą się na takie horrendalne klauzule w gruncie rzeczy dyktując warunki. Nikt nie powinien być niewolnikiem kontraktu. Jeśli zawodnik nie chce odejść to nawet 1 euro klauzuli w niczym go do tego nie przekona....

Amen! Świetny artykuł, podzielam wszystkie poglądy

Co do Messiego zgoda w 100%, ale niektórym fanbojom, lub dzieciakon ciężko dostrzec oczywiste rzeczy jak brak klasy w wypowiedzi Messiego.

Co do Neymara, to pełna zgoda. To przede wszystkim strata pieniędzy na "chorągiewkę".
Brak pewności co do jego powrotu do formy i coraz większa niestabilność emocjonalna. Lepiej wydać te pieniądze na kogoś innego, albo dać zagrać komuś z Barcy B i zaoszczędzić na transferze i pensji.

Wystarczy, żeby jeden mecz potoczył się inaczej i nie było by tego artykułu. W 2015r. była identyczna sytuacja, wszyscy narzekali na zarząd i decyzje personalne, wszyscy chcieli wotum nieufności, ale zdobyli potrójną koronę i już ich wszyscy uwielbiali. Wyraziłeś swoje zdanie i z cześć o Messim uważam za słuszną z dalszą nie koniecznie się zgadzam. Neymar mało mnie interesuje jak zachowuje się poz boiskiem. Nie śledzę mediów społecznościowych i tego co poza boiskiem robią piłkarze. Ważne jest jak grają, a nie ma drugiego takiego dryblera ja Neymar. W Barcelonie Brazylijczycy zawsze odgrywali ważna rolę, tą magiczną role przez co dodawali magi temu zespołowi i tego nam brakuje. Wszyscy chcemy dobrze dla naszego klubu więc musimy po wspierać, możemy się nie zgadzać ze sobą, ale na końcu musimy trzymać wszyscy razem kciuki za zespół który mamy. POZDRAWIAMY Artur i Eliza :-)

Proszę autora o to by nie siał już więcej pesymizmu na stronie swoimi marnymi artykułami.

"Biomet niekorzystny" nie ma wpływu na samopoczucie, to jest pseudomedyczny pic, nieznajdujący potwierdzenia w prawdziwych badaniach.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Świetny artykuł! Proszę się nie przejmować krytycznymi komentarzami.

Czemu niby Messi jest niemądry. Powiedział prawde I za to powinno się go szanować a nie szkalować tym bardziej jako kibice Barcelony. Tę korupcję było widać gołym okiem. Dowody nie są takie łatwe do uzyskania, takie rzeczy często wychodzą po latach. Poza tym nie są zbyt potrzebne bo korupcja była tak widoczna, że mówienie o jej braku jest jak twierdzenie, że białe jest czarne

W sumie o Messim napisalas to samo co @Stoiczkow . Troche to wszystko zbyt uproszczone.
Messi powiedział za dużo, sZczegolnie jesli chodzi o BRA, ale wypowiedział głośno słowo „korupcja” (tabu) - piłkarzom zdarza sie to niezwykle rzadko.
Od razu z niego Kubus Puchatek bez klasy , pieniacz ?
(Pewnie jeszce napiszesz , ze powinien zacząć tak mowić , gdy była - Uefalona vs Chelsea)
Zbyt szybka ocena , jesli oczekujesz czegoś więcej od niego - takie moje zdanie .
Moze i bez dowodów , ale bądźmy szczera i nie - naiwni - sa rzeczy których udowodnić sie nie da, tak pokazuje historia - nie tylko piłki nożnej .
Messi mógł to inaczej powiedzieć - zgodzę sie , ale nie jest tresowany i dobrze .

Pytanie jest takie czy zawodnik który przychodzi do klubu jest zobowiazany do gry przez całą kariere piłkarska.Jedni moga odejść i jest ok inni nie.Jak jest interes klubu to zdrajca jak interes zawodnika to szrot.Trochę to kwestia punktu widzenia.Zawodnik może zrobic sporo dla klubu ale jak odejdzie bo ma w tym interes dla klubu to zdrajca i nokt nie pamięta że pomógł zdobyć jakieś tytuly i dał też trochę szczescia. Sa równi i równiesi nikt nie sprzeciwia sie odejściu Boatenga albo Denisa bo nie jest to w interesie klubu. Taki Ronaldo chce poznawać różne ligi kraje.Zarabiać na przejściu z klubu do klubu.Czy jest zdrajcą ?4 razy zmieniał klub.

Oczywiscie w dobie insta piłkarze chcą wzbudzić zaintetesowanie robią to raz dobrze raz źle Griezman za filmy ma pod górkę.Czy w stosunku do Atletico zachował się źle.Dostał ogromną kasę Atletico wybudowało stadion.Jego celem są trofea bo pieniądze już ma.Ustalając klauzule niższą jasno dał do zrozumienia żę może odejść o czym Atletico wiedziało.W momencie wczesnego odpadnięcia z rozgrywek przestał wierzyć w projekt ,zwłaszcza odejścia innych piłkarzy.Ale strzelał bramki po meczu z juve i był profesjonalny.Klub miał tego świadomość od początku.To raczej klub stara się tu coś ugrać także Semedo i złość kibiców ich klubu skierować na Griezmana.Że to nie wina klubu że klub traci czołowego zawodnika.
Problem naszego klubu są bardzo ciężko do zrealizowania postulaty kibiców wobec których zarząd ma bardzo małe pole aby je zrealizować.Np.Kwestia trenera jaki trener na ten moment przyszedłby do Barcy poradziłby sobie z gwiazdami znał język, tiki take i był do wyciągnięcia w tym momencie.To samo z zawodnikami przykład Coutinho pokazuje jak trudno znaleźć gracza ,który poradziłby sobie na tak małej przestrzeni w Barcelonie.Jak wysokie sa wymagania co zmniejsza liczbę nazwisk nadajacych się do Barcelony.Niestety nazwiska dla kibiców które są dostępne i mogłyby się nadawac są dla nich mocno kontrowersyjne.Inne są albo niedostępne albo bardzo drogie albo jedno i drugie.Kiedy jest otwarte okno i jak widać Barca chcę przeczekać psg, które chcę za dużo i mówi się o 3 piłkarzach kibice odrazu jadą po piłkarzu że zdrajca gwiazdorek itp.tylko zawodnik nie prowadzi negocjacji i to nie on proponuje czy akceptuje cenę.Jest to poprostu faza negocjacji,gdzie jest lepiej raz jest gorzej ,gdzie kluby, albo się dogadają albo nie.Zawodnicy którzy mają odejść, albo sobie nie poradzili albo są już zbyt wiekowi albo nie dają gwarancji zdrowotnych jak Umtiti.Nad wszystkim jest masę emocji ktore w tym wszystkim nie pomagaja.Oczywiscie temat jest szerszy jest wiele za jak i przeciw.

Brawo! Kolejny świetny artykuł. Negatywna reakcja czytelników, głównie z powodu słów na temat niezbyt mądrego i roztropnego (delikatnie rzecz ujmując) zachowania Messiego, była do przewidzenia.
Parafrazując starą łacińską sentencję, która tu na stronie ma zastosowanie - o Messim dobrze albo wcale.

Ilość osób, która podchodzi do różnych spraw bezkrytycznie, tylko dlatego że ma, lub miała na sobie znamię Barcy jest przerażająca. Interpretacja też leży po całości.
"...jest super, więc o co ci chodzi...?"

Co to za tytul? Po tekscie o Leo odechcialo sie nawet czytac ale dalej jeszcze lepiej:D
Messi zly,Dembele Fu,blablabla...
Najglupszy artykul jaki tu w zyciu przeczytalem brawo autor :D

Takimi artykułami się popularności nie zdobywa - atak na ikonę klubu, atak na zarząd, atak na flagowe transfery. Kto ma się zastanowić to się zastanowi, kto ma z góry założyć że to bzdury - też to zrobi.

Pisał Ściah taki El Jarek tylko ze na fcbarca.com :D

Jak dla mnie paplanina bez sensu.

Messi jest bogiem a bóg moze wszystko amenn

Działania obenego zarządu są wbrew hasła,które nie tak dawno zostało przypisane do FC Barcelony. Klub powinien być ponad wszystkimi zawodnikami bez wyjątków. Nie ważne,ile nas kosztowali i ile mogą nam dać marketingowo. Od samego początku zarząd na czele z Bartomeu działa nieporadnie na rynku transferowym. Ciężko ocenić, kto dokładnie odpowiada za transfery, te kilka udanych i wiele wtop. Samo zainteresowanie Neymarem, który wyraża chęć powrotu jest ciosem poniżej pasa dla wieloletniego kibica,który zakochał się w tym klubie jego wartościach, stylu i całej otoczce. Teraz z klubu zrobiła się firma, styl gry nie ma znaczenia, ważne,że trener siedzi cicho i robi swoje, nie ważne,że kluczowe mecze w sezonie to kompromitacja. Wkurza mnie marnowanie ostatnich lat kariery Messiego przez nieporadne zarządzanie klubem. Do kolejnych wyborów nic się nie zmieni, a nowy prezydent będzie się musiał zmierzyć z klubem bez najlepszego gracza świata,który w pojedynkę wygrywał wiele meczy. Zostanie w szatni zbieraninę knąbrnych graczy łasych na kasę, dla których FC Barcelona to zwykły pracodawca,jak nie ten to inny. Kiedyś gracz sam wykupował swój kontrakt i obniżał pensje,aby tu zagrać. Teraz to my musimy walczyć o graczy, a oni nam stawiają swoje warunki.

Z Twoim tekstem można się zgadzać lub nie, kwestia poglądów. Ale zupełnie nie zgadzam się z kwestią "Brazylijczyk zresztą pokazał już dwa lata temu klubowi i jego kibicom w którym miejscu ciała ma FC Barcelonę. "
Piszcie sobie co chcecie. Odszedł może trochę nawet bardzo tylnymi drzwiami, jednakże nie było żadnych szopek z niestawianiem się Neymara na treningach. Do ostatniej chwili w klubie przynajmniej na boisku był wzorem piłkarza. Pokazywał się z najlepszej strony w presezonie. Jestem daleki od bronienia Neyamara, bo zdecydowanie mógł odejść w lepszym stylu.
Dziwi mnie też brak wzmianki o Coutinho, którego też co chwila jak nie plecki to co innego bolało... A pomiędzy wierszami też było, że wywiera nacisk na to żeby Jurgen go puścił.
Podsumowując... trzeba sobie zdać sprawę, ze czasy Tottiego, Puyola, Maldiniego to już jakaś prehistoria. Czasy się zmieniły. Tak samo jak kiedyś można było kupić Ronaldinho za 30 baniek, teraz byle Kucharczyk tyle kosztuje. Są w grze całkiem inne pieniądze i co za tym idzie całkiem inne myślenie. My szaraczki, którzy nigdy takich pieniędzy nawet nie zobaczymy nie mamy o czym dyskutować, bo prawdopodobnie gdybyśmy byli na ich miejscu robilibyśmy podobne rzeczy.
Prawdopodobnie większość z nas biegałaby po tym Camp Nou choćby za 1000 Euro miesięcznie. Messi też tak bardzo kocha klub, że inkasuje takie kosmiczne pieniądze. Przecież mógłby obciąć pensję co najmniej o połowę i powiedzieć, że wystarczy mu że może zakładać te koszulkę. Nie zbiedniałby specjalnie. Jednak tak nie jest.
Wszyscy teraz są najemnikami. Nie ma czegoś takiego jak przywiązanie do barw. Na prezentacji będą całowania herbu, gadania, że marzył żeby tu być... a potem jak pokazuje, np. Coutinho czy wcześniej Arda koleś nie robi nic. Żeby chociaż biegał, walczył i pokazywał, że może mu nie wychodzi, ale że chociaż mu zależy...

Świetny artykuł, dawno tak dobrego tutaj nie czytałem, dobra robota

Niestety zgadzam się w kwestii wypowiedzi Leo, kierowały nim silne emocje i z pewnością brak sukcesów w barwach narodowych mocno potęguje narastającą przez lata frustrację. Jednak powściągliwość była tu dużo bardziej wskazana, bez konkretów ta wypowiedź może mu tylko zaszkodzić.
Sytuacja zarządu Barcy rzeczywiście wygląda ponuro, z ostatnich artykułów można wywnioskować, że dobro klubu staje się drugoplanowe, jest coraz więcej walki o władzę i pieniądze i przestaje się zwracać uwagę na jej konsekwencje. Moim zdaniem hasło Mes que un Club wydaje się już nieaktualne, staliśmy klubem jednym z wielu, wydającym fortunę, nie stawiamy na talent i zaangażowanie, straciliśmy charakter. Zauważyliście z resztą jak rzadko się nawet to hasło teraz stosuje i wypowiada? Kiedyś słyszeliśmy je co krok i nigdy nie było za dużo, bo działania klubu i piłkarzy dawały temu pokrycie. Nawet wśród kibiców przestałem to zauważać, chyba dlatego że większość z nas widzi że jest to już tylko pusty frazes.
Co do transferów to zgadzam się całkowicie, nazwiska jakie padają to kolejny sygnał jak wiele się zmieniło, goście którzy mają za nic swoich pracodawców. Najemnicy, którym zależy tylko na swoich sukcesach, pieniądzach i śmieją się z wartości Barcy, co pokazali podcierając sobie nimi tyłki. Nurkowanie, bezczelność i brak szacunku to ich znaki rozpoznawcze, nie piszę że tacy nigdy wcześniej w Barcelonie nie grali, ale klub nie uczy się na błędach, tylko brnie w to bagno dalej. De Jong to dotychczas jedyna świetna decyzja transferowa.
Boję się że nawet jeśli sukcesy przyjdą, to nie będą już tak smakować.

Wchodzę na fcbarca.com I pierwsze co widzę, to ten Judasz.
Usuńcie to na Boga.

okolicznościach*, poprawcie nagłówek :)

Nie piszę komentarzy , za to często czytam i zachowuje swoją opinię dla siebie wolę ją wyrażać choćby na fan page na fb gdzieś gdzie nie pozostaje anonimowy , takie komentarze mają większa wartość właśnie z tego względu ,że trzeba brać za nie jakąś odpowiedzialność, choćby wstydzić się za to co się napisało (jeśli napisało się brednie). Panie Marcinie w opisie o panu jest "śpiewać każdy może " ktoś kto nie umie tego robić raczej robi to w domowym zaciszu , pan za to narzuca niejako swoją pracę napisaną po łebkach i nie daję pan w niej podstaw do rozważania słuszności jednej bądź innej tezy za to narzuca jedyny słuszny punkt widzenia . Zawsze ale to zawsze kiedy poznałem już tożsamość naszego kochanego klubu czułem się dzięki temu lepszy nie lepszy od kogoś , lepszy od samego siebie , wartości wyznawane przez lata w stolicy Katalonii były niczym religia i niejako przewodnik po życiu jak być dobrym człowiekiem , jak dążyć do samodoskonalenia się . Sukces ale nie na pierwszym miejscu , nauka , pokora , pomoc i można by tak wymieniać dalej przechodząc do cech czysto piłkarskich jak piękna kombinacyjna gra , radosny romantyczny futbol który nie zawsze zapewniał wygraną ale za który tak wielu oddało się barwom blaugrana. Nie odkryje nowego lądu mówiąc ,że ryba psuje się od głowy a p. Bartomeu jest tego idealnym przykładem tu zgodzę się z autorem , klub należy do socios ale tak naprawdę nie mają oni pojęcia co dzieje się wewnątrz i jeśli w tej sprawie chodzi o transfery to zaraz po ich wykonaniu powinien pojawić się jasny komunikat iż w sprawie tego czy innego zawodnika zarząd nie mógł dojść do porozumienia jeden z członków postawił veto (wypowiedzenia w razie nie zaniechania transferu) i odszedł . Wszystko co dzieje się w klubie na szczeblu decyzyjnym powinno być w odpowiednim czasie(gdy nie wpływa na ruchy transferowe ) wyjaśnione. Wtedy moim zdaniem łatwiej było by oceniać postawę osób odpowiedzialnych. Ponad rok temu po blamażu z Romą pisałem ,że trener powinien poddać się do dymisji albo zarząd powinien go zwolnić nie pisałem tego pod wpływem emocji pisałem to bo nie mogłem patrzeć na grę mojego ukochanego zespołu dla mnie nie był to wypadek przy pracy dla mnie było to zwieńczenie sezonu w którym Messi ciągnął ten wózek ile mógł i czasem nawet ktoś inny mu pomógł ale na dłuższą metę taka formuła nie przyniesie triumfów.Trener został, gra się nie zmieniła przebłyski gry/formy poszczególnych piłkarzy pozwoliły wygrać ligę na Lm i Puchar ich króla zabrakło sił , podniosę śmiałą tezę i zaznaczę tu mam nadzieję błędną ,że tendencja ta raczej będzie się pogarszać aniżeli poprawiać . Mamy najlepszego piłkarza na świecie moim zdaniem w historii piłki , bo nigdy piłka nie była tak wymagająca jak teraz nikt nie utrzymał się tak długo na szczycie ani też nikt nie potrafił robić takich rzeczy , pełen jestem szacunku do wielu innych piłkarzy ale to własnie ten sprawił (mimo ,że nie miałem już 10 lat) ,że naprawdę zakochałem się ponownie w piłce.My natomiast marnujemy jego najlepsze lata na trenerskie wynalazki ( i tu posypuje głowę popiołem bo o zmarłych nie wypada mówić źle) ale Tito , Tata Martino , czy Valverde to nigdy nie byli trenerzy na miarę Barcelony . To co powiedział na temat tych mistrzostw to jego prywatna zdaję się opinia i nie podyktowana raczej czerwienią w meczu o 3 miejsca a do sytuacji z Brazylią i fakt zdecydowanie go poniosło ale ja wcale bym się nie dziwił gdyby jednak coś na rzeczy było mając na uwadze stan tamtejszego futbolu, mógł by wygooglać na szybko kilkanaście linków do artykułu o sprzedaży meczy w tamtejszych ligach tj .Brazylia, Argentyna etc. O korupcji w samym związku brazylijskiej federacji . Wybielanie wszystkiego nie ma sensu a to zmora dzisiejszych czasów, Mś w Katarze udowodniona korupcja odbyła się za stołkami w Europejskich gabinetach w teoretycznie najważniejszej piłkarskiej organizacji więc ja bym tych słów nie traktował na równi z bełkotem Pelego o tym ile to bramek nie strzelił(z amatorami w meczach towarzyskich) czy będącego pod kreską Maradony , polecam tu biografie o jednym i drugim czy o Garrinchy , jeśli ci ludzi porównują się do obecnych atletów to powinni mocno uderzyć w coś głową , pan natomiast tak je przedstawia. Nie od dziś również wiadomo ,że z niewolnika nie ma pracownika i jeśli chce odejść klub powinien mu na to pozwolić , oczywiście za kwotę odzwierciedlającą wartość owego piłkarza, jeśli klub stać na utrzymywanie piłkarza nie grającego też bym mu tego nie zabronił , strata klubu i jego własnych pieniędzy natomiast nauka dla "kopaczy" mających się za bogów ,że muszą się też z pewnych rzeczy wywiązać. W kontrakcie powinny być ujęte duże kary za takie zachowania typu zwrot kwoty za podpis kontraktu czy tez miesiąc bez pensji proceder taki szybko wymarł by śmiercią naturalną, więc dla mnie nie jest problemem zachowanie piłkarzy natomiast to ,że takich piłkarzy chcemy Demb dla mnie młody świetny piłkarz z którego będziemy mieli pociechę nie przy panu V. ale w końcu coś się zmieni mół do nas przyjść zanim poszedł do Dortmundu nie chciał trzeba była brać Mbappe podobno była taka opcja, Grizmann mógł przyjść rok temu nie chciał to pa i najlepsze Ney gośc tu był miał wszystko a teraz za starszego w mojej opinii słabszego piłkarza klub ma supłać 200 mln i się cieszyć.... to raczej nie są wartości tego klubu które po drodze a ostatnio coraz szybciej się zatracają , są inni piłkarze do wzięcia profesjonaliści nie odstawiający szopek na poziomie tego klubu myślę że do wyjęcia za podobne pieniądze tu patrzcie transfer Hazarda . Na koniec dodam ,że oglądając mecze za Pepa nie mogłem oderwać wzroku od tv , włączając je teraz poza małymi wyjątkami w między czasie pykam na lapku w football menagera trochę zakrzywiając rzeczywistość lub odpalam sobie wielkie 2-6 lub 5-0 i oglądam piłkę w jej najpiękniejszej odmianie . PS. Tacy piłkarze jak Cou , demb czy nawet rafa w mojej opinii przy innym trenerze grali by zdecydowanie lepiej.

Ciężko się czytało ten artykuł, słaby, trochę bez ładu i składu a w dodatku subiektywny

Przeczytałem początek i zrezygnowałem. Jak ktoś pisze i chce dowodów na korupcję w piłce to ja nie wiem czego on chce. Każda konfederacja z FIFA na czele jest co roku zamieszana w mniejsze lub większe walki korupcyjne. Qatar? MS? Iść dalej? Czego redaktor oczekuje,? Właśnie przez to cały czas te konfederacja robią co chcą bo udowodnione walki przechodzą echem, przychodzą nowi i jest to samo

Mam zupełnie inne spojrzenie na to co napisałeś, szanuję twoje zdanie ale wątpię że ktoś podobnie myśli jak ty. Bardzo się mylisz, szczególnie jeśli chodzi o Messiego.

Fajna ta wzmianka o Figo z 1995 roku, nie widziałem o tym albo z biegiem lat uleciało to z mojej pamięci.

Przeczytałem cały artykuł ale już po przeczytaniu o Messim zdałem sobie sprawę, że to będzie strata czasu. Nie rozumiem tego bólu dupy na temat tego co powiedział Messi, fakt ze z tą korupcją może przesadził bo na takie oskarżenia trzeba mieć dowody, ale mimo wszystko ciężko się z nim nie zgodzić patrząc na to co działo się na tym turnieju. Chciałbym też zauważyć że słowa Messiego były wypowiedziane tuż po meczu więc w momencie gdy emocje były górą dlatego trzeba zawsze trochę z dystansem podchodzić do tego typu wypowiedzi.

Profesjonalizm to ginące zjawisko dzisiaj. We łbach się gwiazdorom przewraca ale to wina samych klubów i ich prezesów, więc jedni drugich nakręcają.

Dembele wrócił do treningów na prośbę klubu z tego co kojarzę,a nie w wyniku nagłego objawu profesjonalizmu.

a może Dembele wrócił już do treningów bo sezon w Anglii rusza tydzień wcześniej...
Neymar lub Grizmann i oto pewno zarząd się kłóci, Valverde pewno woli Antka, ale co on ma tu do gadania

Totalnie glupi artykul tym razem.

Brawo autor. Zgadzam się z każdym punktem. Przykre jest to co się ostatnio wyprawia w tym klubie. Szkoda, że w zarządzie nie ma takiego doradcy co by pokazał jak żenująco to wszystko wygląda.

Przeczytałem tylko o Messim...na resztę szkoda czasu. Messi wypowiedział to o czym wszyscy wiedzą...chyba prócz autora tekstu i kilku jego ziomków.

Dawno nie przeczytałem tutaj tak słabego artykułu.

kabarecik Komentarz powinien zawierać od 15 do 20000 znaków.

Słabe, stronnicze, pretensjonalne. Nie warto.

@MesQueUnClub_87 @jolowanila Jeśli Leo wyskoczy z dowodami - przelewami, rozmowami, kto, komu i gdzie, to wtedy można zacząć rozmawiać. Niestety tego nie było, a zamiast tego frustracja i brak klasy. Chłop tyle lat grał z Danim, a teraz mówi, że jego triumf jest dzięki korupcji. Serio sportowcy są często bardzo źli, ale są jakieś granice. Moim zdaniem Leo je przekroczył.

Z Neymarem skończy się jak z Lewandowskim. Będzie marudził, krytykował ale odjeść mu nie pozwolą. Zresztą wątpię żeby Barca chciała wydać 200mln na kolesia, który niedawno odszedł za 222. Mamy Dembele i (chyba) Griezmana. No chyba że go wymienią na Dembele. Ale PSG musiałoby chyba oszaleć.

Wydaje się, że takie artykuły są robione tylko żeby autor mógł o sobie przypomnieć, nie wnoszą nic, jedynie pesymizm, bo przecież to takie cool jest narzekać.

Ja nie twierdzę, że Messi jest nieomylny i zawsze dobrze mówi, postępuje, ale.... w tej całej swojej interpretacji nie wziąłeś pod uwagę tego jak duże emocje w nim siedziały, gdy wypowiedział te słowa.

W ostatnich latach odpadli w finale z Niemcami na MŚ i Chille w CA, potem było już tylko gorzej, nieudany Mundial, fale krytyki itp. W tym roku chcieli pokazać, że nie jest z nimi tak źle i kiedy zagrali naprawdę dobre spotkanie z Brazylią zostają podjęte decyzję niezrozumiałe dla nikogo, jeszcze nie zdążyli ochłonąć, a w meczu o 3 miejsce sędzia w na początku meczu decyduje się na czerwoną kartkę dla Messiego za stuknięcie barkiem, jesteś w stanie wyobrazić sobie co ten piłkarz miał w głowie, gdy schodził z boiska? jesteś pewien, że zachował byś się lepiej? wątpię.

Ustalili sobie zasady, gdzie piłkarz nie może powiedzieć tego co myśli bo zaraz go będą karać, to jest im na rączkę bo daje nieograniczona swobodę działań i nie chcą, żeby im ktoś bruździł.

Czy Ty drogi autorze artykułu wiesz aby na pewno, że słowa Messiego są bez pokrycia, bo po wypowiedziach innych ludzi futbolu raczej można wnioskować, ze cała federacja latynoska to pralnia pieniędzy i lewych interesów. Leo powiedział to, czego inni się boja i bardzo dobrze, bo problemy się nie rozwiążą, poprzez zamiatanie pod dywan...

Nie rozumiem zdziwienia.Jak Dembele tak robił to wszyscy się cieszyli bo był to znak że do nas przejdzie.
Taki jest teraz Futbol.Dlaczego ktoś ma trzymać zawodnika na siłe skoro on tam nie chce być.Jest to sport zespołowy ale każdy zawodnik tak naprawdę dba o swoją karierę i swoje pieniądze.Jest już bardzo mało zawodników ktorzy grają z miłości do klubu.Liczy się kasa i projekt(dla zawodników tak samo jak i dla klubów).
Dopóki wszyscy są zadowoleni to jest wszytko ok.Kluby robią to samo co zawodnicy.Przecież Ronaldinho też się pozbyliśmy Podobnie było z Etoo.Mamy nawet teraz przykład Bale w Madrycie.Nie chce odejść to posadzą go na trybunach.Tak działa Futbol.
Nie ma co się dziwić że tak robią...

To powiedz co ma sobie myslec Messi kiedy przy działającym Varze dwa ewidentne karne dla jego druzyny nie zostaja odgwizdane i dostaję bardzo dziwna czerwoną kartkę? Napisałeś ze latynoscy sa beznadziejni i Leo ma sie z tym pogodzic ale przeciez po to wyszedł VAR. Zeby takich sytuacji nie było. Wiadomo ze nie powinien mowic tak wprost o korupcji ale kazdy ma swoje granice cierpliwosci.

1. Messi przez wiele lat uchodził za ostoję spokoju, przez co wszyscy pisali, że nie ma jaj i nie powinien być kapitanem. W końcu jednak każda cierpliwość ma granice. Kiedy ewidentnie sędzia mści się na tobie to nawet spokojny Argentyńczyk może wybuchnąć. Nawet jeśli jego oskarżenia wynikają bardziej z emocji.

2. Bartek to idealny polityk. Mówi dużo, a że mało konkretów, to przynajmniej nikt mu nic nie zarzuci. Odnośnie szkółki Barcelony to myślę, że w najbliższych miesiącach będą zmiany.

3. Dembele pokazuje nowe oblicze i mam nadzieję, że starczy mu wigoru na cały sezon. Zwłaszcza, że jak trafią do nas AG i Neymar to o systematyczną grę będzie bardzo ciężko.

4. Griezmann jest Barcelonie niezbędny i na pewno na Camp Nou trafi.

5. Nie tylko potencjalni zawodnicy Barcelony strajkują, aby trafić do nowego klubu. Problem jest taki, że w ostatnich latach troszkę tych graczy w Katalonii się nagromadziło. Nic z tym nie da się zrobić, bo nie wszystkie kluby marzą o sprzedaży swoich gwiazd. Kto za 2-3 miesiące będzie o postawie Neymara i Griezmanna pamiętał jak będą dawać Barcelonie gole i wygrane?

Artykuł słaby nawet bardzo, w odniesieniu do wszystkiego, a co do wypowiedzi Messiego to jednak w Ameryce Południowej jest duzo korupcji niestety, ale to już taki maly szczegół Visca El Barca