Claudio Bravo udzielił wywiadu dla programu "Hat-trick Barça", w którym opowiedział między innymi dlaczego został bramkarzem, a nie graczem z pola. - Nie podobało mi się bieganie za piłką, chciałem liderować z tyłu, nosić odmienny strój, mieć inną odpowiedzialność, większą niż reszta kolegów - powiedział.
Nie zaskoczył go fakt, że pod koniec sezonu 2013/14 Barcelona zainteresowała się sprowadzeniem go do klubu. - Nie byłem zaskoczony, ponieważ od trzech lat rozmawiałem o tym transferze i ze względu na mój wiek nie można było już czekać. Przyszedłem do Barçy w świetnym momencie w mojej karierze i mam szczęście grać tam, gdzie wszyscy traktują mnie bardzo dobrze - zaznaczył.
Bravo podkreślił również, że nie czuje presji ze względu na swojego poprzednika Víctora Valdésa. - Wręcz przeciwnie, on ułatwił mi zadanie. Uczucie presji to wielka motywacja, by być coraz lepszym i wyrobić sobie własną markę. Nie chodzi jednak o to, żeby zapomniano o Víctorze, ponieważ to, co zrobił dla klubu, było niesamowite i nie może zostać zapomniane - powiedział, dodając, że w przeciwieństwie do Valdésa zawsze cieszy się z gry: - cieszy mnie bycie w szatni, wychodzenie na boisko, zakładanie koszulki, rywalizacja. Cierpienie na boisku wydaje mi się nielogiczne - zaznaczył.
Bramkarz odniósł się również do sukcesów z poprzedniego sezonu: - nie wiem, czy umiałbym wyśnić sobie taki sezon. Rozpoczęcie mojego pierwszego roku w Barcelonie w taki sposób było niesamowite, z tyloma meczami bez straconego gola, z tytułami. I to wszystko po Copa América.
Dużą zmianą, którą zauważył Bravo po przenosinach z Realu Sociedad, był wzrost popularności. - Dużo częściej zdarza mi się, że ludzie mnie poznają, proszą o zdjęcie, autograf. Kibice są teraz dużo bardziej obecni w moim życiu.
Odnośnie gorszego niż rok temu początku sezonu Chilijczyk jest bardzo szczery: - trudno to wytłumaczyć, ponieważ jesteśmy wciąż tymi samymi piłkarzami. Jest oczywiste, że musimy poprawić się w wielu aspektach gry. Wszyscy musimy dać coś od siebie, by powrócić do perfekcji, którą mieliśmy wcześniej.
Pod koniec wywiadu Bravo wypowiedział się na temat swoich odczuć odnośnie konieczności dzielenia się bramką z ter Stegenem. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że mi to odpowiada, ale znoszę to ze spokojem, ponieważ taka jest moja rola w drużynie. Nie jest to moja decyzja, ale muszę szanować trenera. Obaj musimy grać najlepiej, jak umiemy, wtedy, kiedy nam każe.
Komentarze (56)